Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Cykl SEC nadal będzie się rozwijał. "Jesteśmy po to, by odkrywać nowe horyzonty"

Znakomitym zwieńczeniem walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy na żużlu okazały się zawody w Częstochowie, w których triumfował Grigorij Łaguta. - To była wisienka na torcie - mówi Karol Lejman.
Adrian Heluszka
Adrian Heluszka

W piątkowy wieczór poznaliśmy nowego indywidualnego mistrza Europy na żużlu. Prym na Starym Kontynencie przez najbliższy rok będzie wiódł Emil Sajfutdinow. Rosjanin na częstochowskim owalu w znakomity sposób przypieczętował swój triumf. Druga edycja SEC przeszła zatem do historii i znów była znakomitą promocją "czarnego sportu" na całym świecie. - Za nami kolejny trudny rok, ale kończymy go z dużym uśmiechem na twarzy. Myślę, że zawody były wisienką na torcie, bo sam jako wielki kibic sportu żużlowego dawno nie widziałem takich pasjonujących zawodów i tylu mijanek. Atmosfera była znakomita i jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni. Przed nami mnóstwo pracy, by kolejny rok był jeszcze lepszy i na pewno będziemy dążyli do tego celu, by imprezy były perfekcyjne - zapewnia Karol Lejman, prezes firmy One Sport, organizatora całego cyklu.

Znakomicie przygotowany tor pod Jasną Górą rzeczywiście sprzyjał walce. Kibice obejrzeli pasjonujące zawody, w których nie zabrakło zapierających dech w piersiach mijanek i walki. Zdaniem Lejmana, spośród wszystkich czterech odsłon SEC, ta decydująca mogła zadowolić nawet najbardziej wymagającym fanów speedway’a. - Po tym, co widziałem, to wydaje mi się, że pod względem sportowym była to najciekawsza runda. Chociaż zawody w Holsted i przede wszystkim w Gustrow również dostarczyły wielkich emocji. To było faktycznie najlepsze podsumowanie całego roku i z tego jesteśmy zadowoleni - dodaje Lejman.

Lekkim cieniem na całą fantastyczną organizację zawodów kładzie się frekwencja na trybunach. SGP Arenę odwiedziło zaledwie niespełna osiem tysięcy kibiców. Sami organizatorzy nie ukrywali lekkiego rozczarowania, a przyczyn takiego stanu rzeczy jest z pewnością kilka. - Nie ma co ukrywać, że było przeciętnie. Liczyliśmy na więcej. Myślę, że sytuacja, która wytworzyła się wokół częstochowskiego żużla nie pomogła nam przed tą imprezą. Troszeczkę nad tym ubolewamy, bo kochamy żużel i robimy go dla kibiców. Dlatego lubimy, kiedy są pełne trybuny. Wtedy jest zupełnie inna atmosfera i energia. Trochę nam tego brakowało i będziemy pracować nad tym, by w przyszłości było lepiej - mówi organizator cyklu.

Cykl SEC znacznie ożywił walkę o miano najlepszego zawodnika na Starym Kontynencie. Zmaganiom przywrócono dawny blask i prestiż, którego brakowało w latach poprzednich. A organizatorzy myślami są już przy kolejnym roku i szykują kolejne niespodzianki. - Pracujemy przede wszystkim nad kalendarzem zawodów, by jak najszybciej go zamknąć. Rozmawiamy z organizatorami kolejnej edycji. Cały czas nasze starania ukierunkowane są na to, by udoskonalać to show. Chcemy, by naprawdę było to coś świeżego w sporcie żużlowym. Zrobiliśmy dopiero pierwszy krok, a pomysłów mamy sporo. Wiadomo, że wszystko związane jest z finansami i stabilną sytuacją firmy. Pomysłów i fantazji nam nie zabraknie i myślę, że jeszcze nie raz będziemy zaskakiwać kibiców - zapowiada Lejman.

Organizatorzy SEC już myślą o kolejnym sezonie. Czym zaskoczą kibiców za rok? Organizatorzy SEC już myślą o kolejnym sezonie. Czym zaskoczą kibiców za rok?

W tym sezonie karuzela SEC zawitała do niemieckiego Gustrow, rosyjskiego Togliatti, duńskiego Holsted i Częstochowy. Niewykluczone, że organizatorzy w kolejnych sezonach zdecydują się na ekspansję żużla w inne rejony Europy, gdzie "czarny sport" nie cieszy się tak wielką popularnością. - Na pewno myślimy o tym i będziemy chcieli rozwijać speedway. Zobaczymy, co w przyszłym roku stanie się z kierunkiem rosyjskim, bo wiadomo, że sytuacja na świecie nam troszeczkę nie sprzyja. Myślimy o nowych miejscach, ale nie wiem czy już w przyszłym roku. Podchodzimy do tego w sposób racjonalny i spokojny. Musimy najpierw zbadać rynki, by na nie wkroczyć. Wyniki oglądalności w Eurosporcie pokazują, że żużel jest sportem bardzo widowiskowym i chętnie oglądanym. My jesteśmy po to, by odkrywać nowe horyzonty i na pewno będziemy to robili - puentuje Karol Lejman.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (11):

  • smok Zgłoś komentarz
    Mogliby np. w takim Gnieźnie rozegrać. Komplet murowany.
    • kajtala Zgłoś komentarz
      2 BILETY TO W BARZE 1LITR WÓDY I 6KARKÓWEK Z GRILA I OGLĄDAMY Z KOLEGĄ ZAWODY Z TELEBIMU CHCĄC MIEĆ PEŁNE TRYBUNY PROPONUJĘ BILETY W CENIE CONAJMNIEJ 200 ZŁ I TRYBUNY PĘKAJĄ W SZWACH
      Czytaj całość
      TAK ZRÓBCIE W INNYM MIESCIE
      • Michael081 Zgłoś komentarz
        Ciężko będzie się wam rozwijać w czasie kiedy żużel jest w odwrocie...bez kibiców którzy przyciągają sponsorów a więc kasę słabo będzie to wszystko ciągnąć. Wszelkie afery,
        Czytaj całość
        błędne decyzje związków,zarządów klubów w lidze polskiej jak i na arenie między narodowej sprawiają iż ten sport staje się coraz większą patologią.
        • czapski Zgłoś komentarz
          sytuacja wokół klubu zniechęca,bilety też drogie do tego piątek,przesyt żużlowych gwiazd,piątek...to powody dla których tylu ludzi było
          • Dumny z Krzyża Zgłoś komentarz
            Bilety by były po 35 Plnów to by było dwa razy tyle ludzi na stadionie, nauka na przyszłość.
            • zupa Zgłoś komentarz
              Mogło by braknąć na jakieś ostre potyczki z Toruniem, co chyba w najbliższym a może i dalszym czasie nie grozi.
              • Lew Z Krwi i Kości Zgłoś komentarz
                Zawody były nawet udane pod względem sportowym.Jeżeli chodzi o frekwencje to gdyby zawody były w sobotę lub niedzielę to kibiców na pewno było by dużo więcej bo przecież można było
                Czytaj całość
                znaleźć jakąś inną sobotę na ten finał i bilety mogły by być nieco tańsze bo my nie zarabiamy tyle co Niemcy lub Duńczycy.Po za tym to reszta spoko.
                • Pan wszystkich Panów Zgłoś komentarz
                  Ktoś potwierdzi,że brakło biletów w Częstochowie?
                  • Krzyżacy Zgłoś komentarz
                    juz bez przesady, że walki było co nie miara a same zawody zapierały dech w piersiach. tak naprawdę była tylko jedna ścieżka, ta pod samym płotem. kto się tam znalazł i nie robił
                    Czytaj całość
                    błędów to pruł do przodu, a pokłosiem tej jednej ścieżki były upadki Emila, Petera i Adriana. wiem, że super wygląda jazda po samej bandzie ale w Częstochowie bywały już dużo lepsze zawody.
                    • Michał Stencel Zgłoś komentarz
                      Myślę, że sytuacja w Częstochowie spowodowała tak marną frekwencję. Z drugiej strony, gdyby podobne zawody zorganizowano na torze 1. czy 2 ligi z publiką nie byłoby problemu.
                      • yes Zgłoś komentarz
                        Jak zwykle reklama firmy. Chcą "udoskonalać to show".
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×