Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Prezes SCKM zdziwiony słowami Czai. "Wszystko było ustalone"

Prezes SCKM Włókniarz, które posiada ważny kontrakt z Arturem Czają, jest zdziwiony słowami zawodnika, który na naszych łamach stwierdził, że liczy, iż będzie mógł odejść za rozsądną cenę.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch

W czwartkowym artykule Artur Czaja na naszych łamach powiedział: - Chciałbym, aby w Częstochowie reaktywacja żużla się udała i w ogóle, ale chciałbym też w końcu się z nimi dogadać i żeby mnie wypuścili za jakąś rozsądną cenę. Tak jak powiedziałem wcześniej, chcę kontynuować karierę w jakimś normalnym, dobrym klubie. Jeżeli nie uda mi się wydostać z Włókniarza za jakąś normalną kwotę i nie dostanę jakiejś normalnej oferty to po prostu zakończę karierę. Ten miniony sezon będzie wówczas dla mnie ostatnim.

Komentarz ten zdziwił prezesa SCKM Włókniarz, Michała Świącika. - Nie rozumiem wypowiedzi, której udzielił Artur, dlatego, że jakieś 2-3 tygodnie temu mieliśmy spotkanie, podczas którego wspólnie z Arturem, jego tatą i naszym zarządem określiliśmy warunki odejścia z Częstochowy. Spotkało się to z akceptacją i zadowoleniem obu stron. Sam wspominałem, że rozmawialiśmy w miłej atmosferze. Teraz dla mnie sytuacja jest totalnie niezrozumiała, bowiem odniosłem wrażenie, że Arturowi coś nie pasuje. Dziwię się takiemu podejściu. Tym bardziej, że, tak jak powiedziałem, byliśmy już po słowie i obu stronom ustalenia odpowiadały. Wychodzi po prostu na to, że są w Polsce kluby, które chciałyby budować dream-teamy i robią młodym zawodnikom wodę z mózgu odsyłając ich do rodzimych klubów żeby się targowali - skomentował prezes Świącik.


Od jakiegoś czasu w polskim żużlu obowiązują przepisy dotyczące ekwiwalentu za wyszkolenie młodzieżowca. Prezes SCKM stwierdził, iż kwota odstępnego za Artura Czaję znajduje się w dolnych rejonach ustalonych widełek. Nieoficjalnie ustaliliśmy, iż chodzi o sumę 200 tysięcy złotych. Zgodnie z regulaminem, SCKM mogłoby spokojnie zażądać za swojego wychowanka od potencjalnego jego nowego pracodawcy kwoty rzędu mniej więcej 500 tysięcy.

- Prowadzę Stowarzyszenie, które szkoli młodzież. Nie pozwolę żeby zawodnik odchodził z klubu bez żadnej rekompensaty. Ja wiem, że Artur przez spory okres czasu korzystał ze swoich motocykli. Jednak u nas jest takie prawo i nikt adeptom nie narzuca, na czym mają jeździć. Mamy kilku chłopców, którzy również korzystają z własnego sprzętu. Jeżeli tylko kogoś na to stać, może kupić sobie swój sprzęt i na nim trenować. Artur też tak robił. Mimo to wyszkolenie zawodnika kosztuje. To są fundusze ustalone przez GKSŻ i PZM. Nie po to istnieją regulaminy, by je łamać. Pragnę zaznaczyć, że ustalenia między naszą stroną a teamem Czai były zdecydowanie niższe niż wynikać by to mogło z regulaminu sportu żużlowego. Nie po to prowadzimy klub i szkolimy tylu chłopców żeby teraz wykształconych adeptów puszczać do dream teamów za darmo. Jeżeli ktoś w Polsce chce się bawić w dobry żużel to niech nie podrzuca naszym wychowankom głupich pomysłów - skomentował Świącik.

Prezes SCKM ponownie podkreślił, że kwestię wysokości odstępnego za Artura Czaję  jakiś czas temu ustalił z samym zawodnikiem oraz jego teamem. Zaznaczył, iż sądził, że dla niego ten temat jest zakończony. - Spotkam się z Arturem i porozmawiam z nim, dlaczego tak się wypowiada. Może warto się rzeczywiście zastanowić, czy tego zawodnika gdziekolwiek puszczać? My już ustaliliśmy sobie na okres transferowy kwotę odstępnego za wypożyczenie, czy całkowite odejście Artura i myślałem, że ten temat jest za nami. Mam na to świadków i to zostało przez obie strony zaakceptowane. Opowiadanie teraz, że Stowarzyszenie musi go wypuścić za rozsądną cenę jest dla mnie niezrozumiałe. Nie wiem, co Artur ma na myśli mówiąc rozsądna cena. Jesteśmy dopiero dwa tygodnie po spotkaniu. Rozumiem zatem, że na koniec okresu transferowego Artur będzie chciał, byśmy dopłacili do jego odejścia? - pytał retorycznie.

Artur Czaja do ekstraligowej drużyny Włókniarza był wypożyczany ze SCKM, z którym posiada kontrakt do końca wieku juniora Artur Czaja do ekstraligowej drużyny Włókniarza był wypożyczany ze SCKM, z którym posiada kontrakt do końca wieku juniora
Michał Świącik chciałby, żeby sprawa zakończyła się pomyślnie. - Myślę, że to tylko młodzieńczy odzew. Może ktoś temu młodemu człowiekowi poprzewracał w głowie. Artur dzwonił niedawno do mnie, próbował się umówić, jednak ja w tym momencie mam tyle zadań związanych z ratowaniem częstochowskiego żużla, że poprosiłem go, aby się wstrzymał z tym spotkaniem. Generalnie podkreślałem w rozmowach z nim, że jakieś ustalenia już mamy. Jeśli jednak mają się one co dwa tygodnie zmieniać, to powodzenia - oznajmił prezes SCKM.

Prezes Stowarzyszenia Włókniarza broni dobra podmiotu, któremu przewodniczy i stara się uświadomić, iż koszta wyszkolenia juniora w sporcie żużlowym nie są niskie. - Jednocześnie informuję, że nie pozwolę skrzywdzić częstochowskiego Stowarzyszenia. Nie pozwolę żeby w Polsce budowały się dream teamy kosztem częstochowskiego żużla. Na to mojej zgody nie będzie. Mamy wielu uzdolnionych adeptów i o wszystkich chcemy dbać. Wracając jednak do wyszkolenia. Dzisiaj klub piłkarski, który wykształcił Roberta Lewandowskiego w momencie zmiany przez niego barw dostaje jakieś pieniądze. Tylko za to, że miał możliwość grania w piłkę pod okiem trenera. Również wyszkolenie żużlowca kosztuje. To jest trener, czy inne kwestie organizacyjne. Nie po to GKSŻ ustaliła pewne widełki opłat za każdy rok wykształcenia, żeby dzisiaj się tego nie trzymać. Dodam jednak, że i tak się tego nie trzymamy, bo kwota, którą chcemy za wyszkolenie Artura została zaniżona przez nas do absolutnego minimum. Nie możemy pozwolić na to, żeby nasi zawodnicy byli zabierani za jakieś marne pieniądze. Jeśli tak to ma wyglądać, to po co w ogóle to ciągnąć? - oznajmił.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (42):
  • MACIUŚ PIŁA Zgłoś komentarz
    Jak pies ogrodnika mowa o PREZESIKU.
    • smok Zgłoś komentarz
      Nie potępiałbym jednak pana Czai. Jest to młody i zdolny zawodnik i z pewnością nie chce on skończyć w II lidze. Stawiam, że tym klubem, który tak bardzo o niego zabiega, jest Falubaz.
      Czytaj całość
      W ich interesie leży to, żeby jak najmniej zapłacić. Też nie można mieć do nich o to pretensji. Pan Czaja z pewnością boi się, że Falubaz zrezygnuje, a on zostanie na lodzie. Stąd też ta niefortunna wypowiedź młodego zawodnika. Tak to sobie tłumaczę.
      • Andrzej GM Zgłoś komentarz
        Jazda w drugiej lidze to dla Artura dwa kroki do tyłu , strata czasu i pieniędzy. Nie dziwię się chłopakowi że chce odejść ,aby się rozwijać. Stawia sprawę jasno , albo idę wyżej
        Czytaj całość
        , albo po co się szarpać. A jak się będą upierać w Częstochowie i na siłę trzymać Artura....to przy konsekwencji jego słów, stracimy zdolnego zawodnika.
        • Fugiel-z- Rzeszowa Zgłoś komentarz
          Oddajcie częstochowscy złodzieje najpierw pieniądze zawodnikom.
          • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
            Można się tylko domyśleć.który klub lubi młodym robić "wodę z mózgu":) Jestem ciekawy jak ta sprawa się zakończy.
            • Krzyżacy Zgłoś komentarz
              już nie przesadzajmy! 200 tysięcy za wyszkolenie czołowego juniora ligi to na prawdę niewiele. ile Polonia chciała za Woźniaka? ewidentnie ktoś Arturowi robi sieczkę w głowie. tak jak
              Czytaj całość
              pisałem pod artykułem o zakończeniu kariery przez Czaję, ktoś każe szantażować Arturowi klub. zagranie w stylu Dowhana więc stawiam, że to właśnie on obiecuje mu kontrakt pod warunkiem utargowania kwoty ekwiwalentu. masakra jacy niektórzy są pazerni! w tym sporcie już nigdy nie będzie normalnie
              • thorndal Zgłoś komentarz
                Zgodził się Czaja na 200 tys. odstępnego, to powinien się tego trzymać. W respektowaniu umów nie powinno być zmiłuj się. Aczkolwiek skoro klub mu nie płacił, a miał płacić zgodnie
                Czytaj całość
                z kontraktem, to powinny być jakieś przepisy odgórne, które chroniły by interesy zawodnika. Odstępne za wyszkolenie powinno dotyczyć klubów, które mają czyste sumienie. W przypadku Czai nie ma znaczenia kto narobił długów, Spółka czy Stowarzyszenie. Przecież te dwa podmioty razem ściśle współpracowały. Zakaz startów w jakiejkolwiek klasie rozgrywkowej dla bankrutów powinien wynosić minimum 3 lata. To akurat standardowy czas na spłacenie wszystkich wierzycieli. Rok za szybko mija i każdy działacz cwaniak jest w stanie pogodzić się z roczną przerwą. Poza tym firmy mające udziały w spółce powinny odpowiadać własnym majątkiem.
                • kibic stali 1 Zgłoś komentarz
                  mają tupet chłopakowi nie płacili cały rok a teraz za darmo nie puszczą
                  • Penhal Zgłoś komentarz
                    Tak jak powiedziałem wcześniej, chcę kontynuować karierę w jakimś normalnym, dobrym klubie. Jeżeli nie uda mi się wydostać z Włókniarza za jakąś normalną kwotę i nie dostanę
                    Czytaj całość
                    jakiejś normalnej oferty to po prostu zakończę karierę. Ten miniony sezon będzie wówczas dla mnie ostatnim. I trudno się Arturowi dziwić. Chce się rozwijać i mieć płacone za wykonaną robotę.Skoro Tarchert twierdzi że mają dosyć zawodników,by od razu awansować to po co blokować Arturowi karierę.
                    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                      Zaczyna się temat Czaja zobaczymy jak to się skończy .
                      • yes Zgłoś komentarz
                        Ciekaw jestem co "ważny kontrakt z Arturem Czają" mówi na temat miejsca stowarzyszenia/klubu na mapie i w klasach rozgrywkowych. Czy mówi tylko o płaceniu jednej stronie (stowarzyszeniu),
                        Czytaj całość
                        pomijając drugą (zawodnika)?
                        • chlopak z miasta Zgłoś komentarz
                          [b]Nie po to istnieją regulaminy, by je łamać.[/b] - powiedzial Pan Swiacik. W Czestochowie od dwoch sezonow tak sie regulaminow przestrzega, ze glowa mala. Prosze Szanownych Panow
                          Czytaj całość
                          moderatorow o nie usuwanie postow, ktore w zaden sposob nie sa obrazliwe. Jesli natomiast sa sprzeczne z Waszymi prywatnymi opiniami to zapewne posiadacie swoje konta na Sportowych Faktach (no chyba, ze moderatorzy ich nie maja ;)) i mozecie publicznie mnie zbesztac za pisanie niewygodnej prawdy. Czasy cenzury sie dawno skonczyly w Polsce. Byc moze jednak stare wraca w Wirtualnej Polsce.
                          • Thoorop Zgłoś komentarz
                            Bydzia chciala za wozniaka 720 tyś zł i jakos nikt sie o to nie pluł,my za Czaje chcemy jakies 8 razy mniej i sa juz jakies wielkie spiny...
                            Zobacz więcej komentarzy (29)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×