WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Widziane z Rusi Czerwonej (25): O Naszej Władzy Najwyższej Oraz Czcigodnej

Poczucie bezradności wobec natężenia idiotyzmu PRL-owskiego stworzyło sformułowanie "Życie przerosło kabaret".
Waldemar Bałda
Waldemar Bałda

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
A co powiedzieć teraz, kiedy poziom hucpy i bezczelności żużlowej władzy wzniósł się na niewyobrażalne wyżyny? Wiem, dobrze wiem, i nie przypisuję sobie najmniejszej zasługi: czytaniem ze zrozumieniem członkowie gremium, które ostatnio pozwoliłem sobie nazwać Naszą Władzą Najwyższą Oraz Czcigodną, z pewnością nie nadwerężają swoich splotów mózgowych, przeto nie sposób domniemywać, iż to właśnie moje szyderstwo stało się kamieniem węgielnym ogłoszenia castingu na ostatniego uczestnika przyszłorocznych rozgrywek ligi z przedrostkiem. Fakt jednak faktem pozostaje: panowie się zebrali i postanowili obdarować miły (zapewne, bo wszak dowodów brak) ich sercom przegrany klub z północnych rubieży Rzeczypospolitej tzw. dziką kartą. No cóż: jakie obyczaje, taka karta; jakie prawo, taka terminologia. Jak się to kiedyś mawiało - tego by nawet Mrożek nie wymyślił.


Uciera się nam czyli oto - mniemam - nowa, barbarzyńska ścieżka kariery: ogłaszamy, że klub ma potencjał finansowy, więc orzekamy, iż w pełni zasługuje, aby mu skrócić drogę do elity. Od początku sezonu słyszeliśmy takie przekonywania: że klub z Grudziądza, tak świetnie zarządzany, taki prężny i zamożny, musi awansować, że znakomicie prowadzony impresariat z Ostrowa jest zbyt majętny i napędzany potrzebą sukcesu, aby babrać się na najniższym poziomie. Słyszeliśmy, słyszeli, no i słowo ciałem się stało. Psotnikom z Wielkopolski, którym pod czymś tam zaczęło się dramatycznie palić, a że mają snadź dobre układy z siłami nadprzyrodzonymi, to i litościwe światło w samą porę zgasło, ratując ich od katastrofy, pogroziło się paluszkiem, ukarało jakże srogo (czy aby nie równowartością pięciu punktów, zdobytych przez zawodnika?), ale dało drugie życie. A teraz pysznią się i chełpią pieniędzmi, szykują do podbicia świata. A nam, robaczkom marnym, tylko się temu przyglądać z podziwem: toć dla dobra polskiego żużla, dla chwały jego, bogaty klub w drugiej co do ważności lidze wszystkim się przyda. Tak samo z psotnikami z Grudziądza: po co mieli wygrywać ligę, skoro mogli stanąć do castingu? Trochę to łatwiejsze - chyba…

Ja wiem, że Nasza Władza Najwyższa Oraz Czcigodna prochu nie wymyśliła i w dziedzinie kombinatorstwa ma świetnych poprzedników - aby wspomnieć o wciąganiu za uszy i wbrew przyzwoitości niegdysiejszej Sparty-Aspro do najlepszej ligi (też przecież w imię podniesienia poziomu tej ostatniej wprowadzeniem dużych pieniędzy, gwarantowanych przez sponsora klubu, który nie poradził sobie z konkurencją) - ale to nie może zmieniać niesmaku, jaki wywołują castingi w sporcie. A może pójdziemy dalej? Też w imię wyższego celu. Niektórzy przestaną wzywać do otwarcia wiodącej ligi świata, inni przestaną marudzić nad cuchnącymi machlojkami metodami ustalania, kto na jakim szczeblu ma startować; będzie błoga jasność. Co roku Nasza Władza Najwyższa Oraz Czcigodna ogłosi casting: kto chce kupić prawo wojowania o mistrzostwo ligi z przedrostkiem? Kto da więcej?

Liderzy Naszej Władzy Najwyższej Oraz Czcigodnej będą mieli to, co zdaje się kochają wyjątkowo mocno - będą królami, decydującymi o wszystkim - niecierpliwi zaś magnaci pozbędą się stresów, narastających po każdym niewygranym meczu; będzie pięknie. Ale można też pójść jeszcze dalej: bo przecież na co komuś jakieś głupie mecze? Wydaje się pieniądze, zużywa sprzęt, naraża zawodników na urazy, zbiera wyzwiska od widzów - jaki to ma sens? Nie lepiej usiąść w doborowym gronie, z Naszą Władzą Najwyższą Oraz Czcigodną na prezydialnych miejscach, rzecz jasna, i licytować? Kto da najwięcej za mistrzostwo Polski (piękny puchar, pięć kilogramów medali dla wszystkich prezesów, podprezesów, giermków oraz pachołków - tudzież czcigodnych sponsorów, naturalnie), kto kupi wicemistrzostwo, komu ochota na trzecie miejsce? Toć w tym kierunku dziarsko podążamy...

Dewastacja naszego nieszczęsnego sportu (czy ktoś żyje jeszcze złudzeniami, że ona nie postępuje?) jest skutkiem działania dwóch czynników: nie braku pieniędzy, ale ich nadmiaru - w niewłaściwym rękach - oraz dominacji w decydenckich kręgach nuworyszowskiej mentalności, wyrażającej się w bezkrytycznym podzielaniu poglądu, że skoro mnie stać, to mam prawo sobie wszystko kupić. A przecież już dawno odkryto nieskomplikowaną prawdę, iż frak leży dobrze na figurze dopiero w trzecim pokoleniu. No i że gumofilce nie bardzo pasują do salonowych posadzek...

Mam wątpliwą jednak przyjemność wieszczyć, iż w nieodległej przyszłości gumofilce staną się obuwiem nadzwyczaj popularnym (lub zgoła obowiązkowym) w świecie polskiego sportu żużlowego, a eleganckich koszul z napisami na kołnierzykach nigdy nie zastąpią fraki. Tytuły będzie się kupowało - i żadna pociecha, iż w trybie jawnym, bez krążących pod stołem materialnych dóbr. Ale przecież sami sobie zgotowaliśmy taki los. Wszyscy. Jedni współudziałem, inni klakierstwem, jeszcze inni milczeniem.

A tak poważniej: szkoda, że Polska nie jest otoczona nacjami mocniejszymi w speedwayu. Można byłoby pomyśleć o stworzeniu rozgrywek ponadnarodowych, z Niemcami na przykład, z Czechami oraz Łotyszami; i z zarządem międzynarodowym. To byłaby jakaś nadzieja, że krajowi decydenci o horyzontach dorobkiewiczów z prowincjonalnego targowiska przestaliby forsować swoje niezdrowe kombinacje.

Waldemar Bałda

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • eddy 0
    Slowotok niewele wnoszacy. Nudy na pudy! Ilosc komentarzy swiadczy kto to lubi. Panie Balda , nie wiem jaka kase Pan za to dostaje , ale ja gdybym mial placic to raczej szybko pomyslalby Pan o zmianie profesji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Franek Dolas 0
    hmmm :" Można byłoby pomyśleć o stworzeniu rozgrywek ponadnarodowych, z Niemcami na przykład, z Czechami oraz Łotyszami; i z zarządem międzynarodowym." - i tu mam wątpliwości , ponieważ jakość działaczy żużlowych w innych krajach i we władzach światowych nie odbiega od naszych myślicieli. I wszędzie a jakże dla dobra żużla.Tylko jakoś tego dobra doczekać się nie można.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Areksf 0
    Co wnosi, co proponuje, jak Pan redaktor widzi zatem ligę ?
    na próżno szukac w tym tekscie odpowiedzi - dlatego jest żałosny.
    mais oui Żałosny tekst. Wręcz przeciwnie, bardzo dobry, jak prawie wszystkie pana Bałdy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×