KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Los Wybrzeża w rękach dwóch zawodników!

Władze Wybrzeża Gdańsk nie mogą dojść do porozumienia z dwoma zawodnikami. - Wysłaliśmy im ostateczną ofertę. Jeśli jej nie zaakceptują, nie pojedziemy w lidze - wyjaśnił Tadeusz Zdunek.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
By start w rozgrywkach PLŻ 2. okazał się możliwy, gdańszczanie muszą uregulować sprawy finansowe z zawodnikami, którzy ścigali się w barwach Wybrzeża w ostatnim sezonie Enea Ekstraligi. Klub porozumiał się dotychczas z Krystianem Pieszczekiem. Problemy pojawiły się natomiast w przypadku dwóch zawodników. - Wcześniej mówiłem, że trudno rozmawia się z tylko jednym z nich. Niestety dołączył do niego też drugi. Podejrzewam, że się ze sobą kontaktują i wzajemnie nakręcają. Wydaje mi się jednak, że nie rozumieją całej sytuacji - powiedział Tadeusz Zdunek w rozmowie z naszym portalem.
Prezes Stowarzyszenia GKŻ Wybrzeże zaznaczył, że jeśli wspomniani żużlowcy nie zaakceptują warunków klubu, gdańszczanie nie przystąpią do rozgrywek ligowych. - Zaproponowaliśmy, by zawodnicy otrzymali 30 procent zaległych pieniędzy, a kwota ta zostałaby rozłożona na trzy lata. Nie zaakceptowali tego. Jest to o tyle dziwne, że już w trakcie sezonu otrzymali niemałe pieniądze. Zaległości, przynajmniej moim zdaniem, wynikają natomiast w niektórych przypadkach tylko ze zbyt wysokich kontraktów. Jest to dla nas bardzo trudne, bo jeśli wspomniana dwójka nie dojdzie z nami do porozumienia, po prostu nie wystartujemy w lidze - dodał.
- Zaproponowaliśmy, by zawodnicy otrzymali 30 procent zaległych pieniędzy, a kwota ta zostałaby rozłożona na trzy lata - wyjaśnił Zdunek - Zaproponowaliśmy, by zawodnicy otrzymali 30 procent zaległych pieniędzy, a kwota ta zostałaby rozłożona na trzy lata - wyjaśnił Zdunek
Tadeusz Zdunek zaznaczył jednak, że władze Wybrzeża nie pójdą na dalsze ustępstwa, a oferta przedstawiona zawodnikom nie będzie podlegać dalszym negocjacjom. - Nie będziemy obiecywać pieniędzy, których nie bylibyśmy w stanie zapłacić. Dlatego też w piśmie, które właśnie wystaliśmy zaznaczyliśmy, że nasza propozycja nie podlega już negocjacji. Jeżeli tego nie zaakceptują, sami na tym stracą. Klub nie wystartuje wówczas w PLŻ 2, a oni nie otrzymają żadnych pieniędzy. Mają czas do 25 lub 26 listopada na odpowiedź - wyjaśnił Zdunek.

W Gdańsku nie chcą wyjawić na razie nazwisk wspomnianych zawodników. Możliwe jednak, że nastąpi to po wyjaśnieniu sprawy. - Być może w momencie, gdy temat zostanie zamknięty poinformujemy publicznie o szczegółach i o jakich kwotach rozmawiamy. Zapewniam, że akurat ci, którzy protestują na zarobki narzekać nie mogli - podsumował Tadeusz Zdunek.

Czy uważasz, że Wybrzeże osiągnie porozumienie ze wszystkimi zawodnikami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (219)
  • jaro1 Zgłoś komentarz
    Oby zawodnicy trzymali się razem i nie zgodzili się na ustępstwa! Z bandą złodziei oszustów trzeba skończyć!
    • Gdańsk Zgłoś komentarz
      [quote]Kasę dostaną prędzej czy później.[/quote]Czy ty nie możesz zrozumieć że jak nie podpiszą ugody to na sto procent mogą się pożegnać z kasą.
      • m-99 Zgłoś komentarz
        dziwne te przepisy..jak sie nie zgodza na grosze to nie dostana wcale i tyle...i nikt nie bedzie ukarany za to bo po co...dziwny kraj
        • SPEEDBOL61 Zgłoś komentarz
          tak to jest jak sie podpisuje wirtualne kontrakty ...
          • roli Zgłoś komentarz
            Podziwiam ten kraj i przedsiębiorców za podejście. Trzeba było rok temu oduścić, zresztą dotyczy to całej polski. Jest wiele firm państwowych robiących to samo np. Kompania węglowa po
            Czytaj całość
            co zadluźać kraj jak węgiel taniej za granicą można kupić. Eh po prostu ręce opadają.
            • Skitt Zgłoś komentarz
              Od wielu lat takie same sytuacje przytrafiają się różnym klubom naciągane budżety , chore stawki zawodników i nierealne cele powodują że na koniec sezonu jest płacz, z tego co widać
              Czytaj całość
              Gdańsk i tak stara się cała sytuację wyprostować więc może trzymajmy kciuki żeby jedno z największych miast na żużlowej mapie Polski przetrwało ??!!
              • Król Abbadon Zgłoś komentarz
                Nic dodać nic ująć ,ten pan powinien trafić do kryminału ot i wszystko.
                • Penhal Zgłoś komentarz
                  Wydaje mi się jednak, że nie rozumieją całej sytuacji - powiedział Tadeusz Zdunek w rozmowie z naszym portalem. To chyba Pan Zdunek nie rozumie całej sytuacji. 30 % na waciki? a ile oni
                  Czytaj całość
                  tych punktów zdobyli,że tak ostro ich Pan przepłacił? A pytał Pan ich za co mają żyć ? opłacać swoje Teamy? Pan tu wyjeżdża ze śmieszna kwotą 30 %,a oni mają się przejmować czy Pan będzie mógł się bawić dalej w żużel i łupić kolejnych naiwnych? Jak Panu zależy by żużel dalej w Gdańsku istniał to trochę honoru,a nie ochłapy. Bierzemy się do roboty i rozmawiamy z chłopakami by wilk był syty i owca cała[a nie gramy na uczuciach,bo im nikt złotówki nie podaruje]
                  • ricardo_ul Zgłoś komentarz
                    hahahaha.. 30% zaległej pensji i to przez 3 lata a 70% się zrzec! nie dawać się zawodnicy takim oszustom! to jest jakiś skandal i do tego Zdunek się dziwi że zawodnicy nie chcą się
                    Czytaj całość
                    zgodzić :D gdzie on żyje?
                    • Piokon Zgłoś komentarz
                      Nie ma co zwalac wszystkiego na zuzlowcow . Panowie oczekuja swojej zaplaty za kontrakt ktory zaakceptowaly obie strony. Teraz jak nie wystaruja to bedzie wina 2 zuzlowcow !!!! Kasa na stol
                      Czytaj całość
                      panowie i tyle i macie z glowy !!!!
                      • karol3414 Zgłoś komentarz
                        [quote]Zaległości, przynajmniej moim zdaniem, wynikają natomiast w niektórych przypadkach tylko ze zbyt wysokich kontraktów.[/quote] Ot mądrego to po słowach poznacie. Szkoda tylko, że o
                        Czytaj całość
                        tym to już dawno wszyscy wiedza, a Pan Zdunek się obudził teraz dopiero. Oczywiście, że zaległości wynikają ze zbyt wysokich, w stosunku do możliwości finansowych, kontraktów zawodników. Z tym, że temu akurat nie są winni pracownicy, tylko zarząd który zgodził się wypłacać wysokie pensje na które firmy nie stać. Całe szczęście, że Wybrzeże generalnie cieniowało, bo gdyby tylko zawodnicy zdobyli więcej punktów to dług byłby jeszcze większy. Wybrzeże podpisało więc kontrakty, wg których nie było ich stać nawet na kiepską jazdę, nie wspominając o utrzymaniu, które wymagałoby zdwojenia zdobytych punktów i kasy za nie wypłaconej.
                        • luk Zgłoś komentarz
                          najlepsze jest zawsze że w takich sytuacjach stawia się sprawę jakby to wini byli zawodnicy - kontrakty za duże? - no ale podpisał je też klub to niech się wywiąże teraz
                          • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                            Witam.Przede wszystkim powinnismy wiedziec ,jakiej kwoty dotyczy te ,,,30%,,.A pozniej tak jednoznacznie pisac o P.Zdunku./nie bronie/.Jaka czesc kontraktu zostala juz zawodnikom
                            Czytaj całość
                            wyplacona.Np.Wezmy 500 tys.Zawodnik otrzymal juz w trakcie sezonu 300 tys.Dlug wynosi 200 tys.Z tego 30% to 60 tys .W sumie zawodnik otrzymal z kontraktu 360 tys.zl.Wiec ,to nie jest tak ,ze nic nie otrzymal.A ja mysle ze ta roznica to ,,prawie,,suma zawyzonego jak na realia kontraktu.Pozdro.GKM/Torun.PS.Ale czemu dopiero teraz do tego Kluby dochodza?.Tego juz nie wiem.
                            Zobacz więcej komentarzy (87)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×