KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grand Prix na "Narodowym" może być ciosem dla innych rund

Kompromitacja, która miała miejsce w sobotę na Stadionie Narodowym, może mieć poważniejsze skutki. Czy będzie mieć ona przełożenie na frekwencję podczas innych rund cyklu?

Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

Największa krytyka za wydarzenia, które miały miejsce na Stadionie Narodowym spadła na firmę Ole Olsena i BSI. - Trudno mi powiedzieć, do kogo należy mieć żal, bo kwestia tej odpowiedzialności się rozmywa. Większość osób jako winnych wskazuje BSI i firmę Ole Olsena. Ja patrzę na to trochę inaczej, ale moje przemyślenia są akurat najmniej ważne. Bardziej martwi mnie to, że te wydarzenia nie są czymś pozytywnym w kontekście innych rund cyklu, które odbędą się w tym roku - zauważa menedżer KS Toruń i wiceprezes tego klubu Jacek Gajewski.

Torunianie będą w tym roku organizować Grand Prix. Do tej pory liczyli, że turniej na "Narodowym" będzie pozytywnym kopem i przełoży się na lepszą frekwencję podczas innych rund. Teraz pojawiają się wątpliwości. Wielu kibiców jest zniesmaczonych postawą BSI i Ole Olsena. Nie można wykluczyć, że odwrócą się od cyklu - zwłaszcza, że alternatyw nie brakuje. - Pociesza mnie to, że do października jest sporo czasu. Przez najbliższe miesiące musi iść w świat pozytywny przekaz, choć to pewnie nie będzie łatwe. Miał być dobry kop i mocny strzał po Warszawie. Kop był, ale pewnie należy zastanowić się, w jaką część ciała. Mam obawy, bo wiele osób zostało zniechęconych. Z drugiej jednak strony myślę, że w Polsce mamy naprawdę liczną grupę prawdziwych fanów żużla. Mam nadzieję, że oni trafią do Torunia. Planu nie zmieniamy. Chcemy zapełnić stadion - podkreśla Gajewski.

Teraz w przypadku polskich rund Grand Prix jeszcze ważniejsza niż wcześniej będzie postawa polskich zawodników w cyklu. - Będę im jeszcze mocniej kibicować. Tak samo z wiadomych względów trzymam kciuki za żużlowców, którzy startują na co dzień w Toruniu. To będzie jakiś argument dla kibiców. Ten lokalny wymiar może być teraz niezwykle istotny. Jeszcze bardziej niż wcześniej - twierdzi Gajewski.

Menedżer toruńskiego klubu ma nadzieję, że sobotnia wpadka nie załamie środowiska żużlowego i próby wprowadzenia żużla "na salony" nie zostaną zaprzestane. - Stała się bardzo zła rzecz. Pod względem promocyjnym wszyscy wiązaliśmy z tym ogromne nadzieje. Wątpliwości były, ale każdy liczył, że się uda. Sprzedaż biletów była rewelacyjna i chcieliśmy sukcesu. Zawsze jest lepiej, kiedy impreza rangi mistrzostw świata odbywa się w stolicy dużego kraju a nie na obrzeżach speedway`a. Dyscyplina ma problem. Teraz pozyskanie nowych sponsorów i kibiców będzie bardzo trudne. Trzeba zrobić wszystko, żeby zostali z nami ci, którzy byli z żużlem do tej pory. Od tego należy zacząć. Później zastanowiłbym się nad kierunkiem, w którym zaczął zmierzać żużel. Odnoszę bowiem wrażenie, że w tym wszystkim jest za mało prawdziwego sportu. Zapanowała jakaś moda na kierunek komercyjny, który ja nazywam celebryckim. Coraz ważniejsze stało się to, jaki alkohol płynie w VIP roomie. Tymczasem powinno się liczyć właśnie przygotowanie toru i zawodnicy. Tak jest nie tylko z żużlem. Odeszliśmy od istoty rywalizacji sportowej. Oprawy, kartoniady, VIP roomy, strefy platinum i gold może i są istotne, ale nie powinny być ważniejsze od widowiska sportowego. Spychanie pewnych tematów na dalszy plan może doprowadzić właśnie do tego, czego byliśmy świadkami w Warszawie - dodaje na zakończenie Gajewski.

Czy wydarzenia z Warszawy wpłyną negatywnie na frekwencję podczas Grand Prix w Gorzowie i Toruniu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (173)
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Kolejne rundy ,,GP,, nie musi być tragedią lub żenada na torach stałych.Na tory jedno dniowe firmy Olsena nie wpuszczać gdyż są inne firmy o lepszym standarcie ,które też tor potrafią
    Czytaj całość
    przygotować w krótszym czasie i dokładniej , w tedy nie będzie żenady ,
    • Szlakowy Zgłoś komentarz
      Może w Toruniu tak ale myślę,że w Gorzowie będzie full. Mimo wszystko.
      • heniek Zgłoś komentarz
        Pisałem już wcześniej. Bądźmy konsekwentni. Skoro zbojkotowaliśmy w zeszłym roku zawody w Bydgoszczy (co dało świetne wyniki bo jednak mogą zawodnicy startować w SEC) to zbojkotujmy
        Czytaj całość
        polskie i zagraniczne cykle. Mają nas za motłoch, który wszystko łyknie bo ładnie opakowane. Skończyły się czasy.
        • Bawarczyk Zgłoś komentarz
          Oby wasz powyzszy voting (sondaz) sie sprawdzil, a kibice pokazali konsekwentna klase (w koncu).
          • Bawarczyk Zgłoś komentarz
            Dlatego: [b]PUSTY STADION[/b] na wszelkie SGP´s ! Witkowski (viceprezes FIM) ze swita (PZM) musi odejsc.
            • chudy1920 Zgłoś komentarz
              bojkot tej imprezy. firma zachęca do przyjścia na stadion i wydania pieniędzy w zamian nie dając nic!!!
              • GKMfan UK Zgłoś komentarz
                Teraz powinnismy sie zastanowic jak wycofac sie ze wspolpracy z BSI. W dluzszej perspektywie moga na tym zyskac nie tylko kibice ale i zuzlowcy.
                • NajlepszyManagerWSieci Zgłoś komentarz
                  Gra Sportsmanager zwraca kasę za bilety z gp ;) więcej na profilu gry na Facebooku ;)
                  • rivendel Zgłoś komentarz
                    I JESZCZE RAZ - kto pójdzie na kolejne GP to FRAJER!!!
                    • --.night.-- Zgłoś komentarz
                      po tym GP.. ZAL MI JEST TYLKO KIBICOW ZUZLA... A NIE KIBICOW Z WARSZAWY... GP MA WROCIC NA STADUIONY ZUZLOWE ANIE DLA SLOIKOW..
                      • Vlod Zgłoś komentarz
                        "...w stolicy dużego kraju a nie na obrzeżach speedway`a" Warszawa to właśnie obrzeża żużla i to bardzo dalekie...
                        • t częstochowa Zgłoś komentarz
                          Panie Jacku, owszem, w Polsce jest naprawdę bardzo liczna grupa prawdziwych fanów żużla, ale co ta grupa dostaje w zamian ?. Działacze mają nas w czterech literach, zawodnicy mają nas w
                          Czytaj całość
                          czterech literach, koalicja brytyjsko-duńska ma nas w czterech literach do kwadratu, to w imię czego my mamy zapełniać stadiony podczas turniejów GP ?. Nabijanie kabzy cwaniaczkom i kanciarzom już mnie znudziło, a czara goryczy przelała się w ostatnią sobotę i nic, ani nikt już tego nie zmieni !. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że organizator kolejnej rundy GP czy choćby rundy w Toruniu ma w "nosie" mnie i zakup przeze mnie dwóch czy trzech biletów na ten turniej, ale ja z kolei wierzę w zdrowy rozsądek innych wydymanych w sobotę kibiców i pokazanie BSI, Olsenowi, Witkowskiemu, Szymańskiemu i wszystkim im podobnym d..y !, zamiast zakupu biletów na kolejne edycje cyrku !.
                          • sebam Zgłoś komentarz
                            Kabaret kabaretem tego nie da się ukryć, ale ale mi sie nasuwa pytanie na jakich torach jeżdżą żużlowcy w Anglii czy też w Polsce czasem....są w gorszym stanie ale jadą a tu
                            Czytaj całość
                            zastrajkowali zawodnicy, dla mnie 60% winy organizatorów 40% zawodników (bo olali kibiców). Emil z Rafałem w studio mówili że jeździli oni i reszta na gorszych torach,gadałem z dwoma byłymi zawodnikami z Leszna i mówili że zawodnicy też zachowali sie nie dobrze. Także mam mieszane odczucia co do tej nagonki na Olsena.
                            Zobacz więcej komentarzy (31)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×