Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czuję ulgę - rozmowa z Michaelem Jepsenem Jensenem, zawodnikiem Betardu Sparty Wrocław

Michael Jepsen Jensen zrehabilitował się po nieudanym spotkaniu ze SPAR Falubazem Zielona Góra. W pojedynku z Unią Tarnów wywalczył 9 punktów i 2 bonusy, a jego zespół wygrał.
Mateusz Kędzierski
Mateusz Kędzierski

Mateusz Kędzierski: Czujesz ulgę po tym spotkaniu?

Michael Jepsen Jensen: Zdecydowanie tak. Myślę, że wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że w ostatnim czasie miałem problemy. Wielu pisało w Internecie, że zostawiliśmy we Wrocławiu nie najlepszy sprzęt. Tak naprawdę zostawiliśmy tutaj szybkie motocykle, a te gorsze zabraliśmy na Grand Prix. Między sprzętem na ligę polską i Grand Prix nie ma większej różnicy, ale do jazdy w cyklu wzięliśmy silniki, które zostały mniej przetestowane. Nie powinienem był mieć problemów przed tygodniem, ale przytrafił nam się pech w postaci kłopotów ze sprzęgłem.


Po słabym meczu w PGE Ekstralidze nie poszło ci również w Szwecji, gdzie w trzech startach zdobyłeś tylko punkt.

- W meczu ligi szwedzkiej moje motocykle nie miały prędkości. Nawet w Danii nie zaliczyłem dobrego rezultatu. Podobnie zresztą jeśli chodzi o Grand Prix w Pradze. Ogólnie miałem ciężki tydzień. W meczu z tarnowianami pierwsze dwa wyścigi mi nie wyszły i byłem wściekły. Myślałem, że znowu czeka mnie beznadziejny dzień.

Co czułeś po pierwszych dwóch nieudanych wyścigach?

- Czułem, że motocykl jedzie dobrze. Trochę zepsułem te pierwsze biegi, ale później zmieniliśmy nieco ustawienia silników i odzyskałem prędkość. Dopiero wtedy mogłem na poważnie się ścigać. Tej szybkości w motocyklach nie miałem od paru tygodni. W tym czasie zdobywałem jakieś punkty, ale startowałem w kratkę. Nie mogę na to pozwolić. Powinienem jeździć na stałym, dobrym poziomie i wszędzie punktować. Było źle, ale po tych wygranych wyścigach w końcówce czułem ulgę. Wierzę, że od teraz wszystko się zmieni i będzie lepiej.

Czy startowałeś pod olbrzymią presją w tym meczu?

- Odczuwałem presję przez cały tydzień. Mam problemy sprzętowe i sporo o tym myślę. Zależy mi na poprawieniu swoich wyników. Oczywiście sam na sobie wytwarzam presję. Czułem ulgę po tych udanych wyścigach w końcówce spotkania. To było wspaniałe uczucie. W następnych dniach chcę się trochę zrelaksować i odpocząć. Nie zamierzam nigdzie startować w spotkaniach ligowych. Jedynie potrenuję na spokojnie na torze.

Skrót meczu Betard Sparta Wrocław - Unia Tarnów


Czy jeździłeś na tym samym sprzęcie co w meczu przeciwko SPAR Falubazowi?

- Wszystko jest takie samo.

Na trybunie medialnej zasiadła spora grupa twoich przyjaciół. W parku maszyn pomagał ci twój tato. Mogłeś liczyć na dodatkowe wsparcie z ich strony.

- Zawsze jest miło, gdy przyjeżdżają na zawody. Miałem kilka biletów na Grand Prix w Pradze i zadzwoniłem do nich w piątek wieczorem. Trochę późno się skontaktowałem, ale odpowiedź była pozytywna: - Super! Jedziemy! Byli obecni podczas Grand Prix, a po zawodach zapytali mnie czy jestem w stanie załatwić bilety na mecz ligowy we Wrocławiu. Udało mi się tego dokonać, więc przyjechali także na to spotkanie. Fajnie, że dopingowali mnie podczas tych dwóch imprez.

Wygraliście z Unią Tarnów 52:38. Wielu dawało spore szanse przyjezdnym na triumf w tym meczu. Jak oceniasz to spotkanie?

- Odjechaliśmy dobre zawody i cieszę się, że nic złego nie stało się Tomkowi (Jędrzejakowi). Ta liga jest niezwykle ciężka, więc świetnie, że zwyciężyliśmy ten mecz. We Wrocławiu powinniśmy jechać dobrze i wygrywać mecze. Jeśli każdy z chłopaków będzie solidnie punktował, to stać nas na wygrane nawet na wyjazdach. Według mnie mamy bardzo dobry skład, ale czasami nie wychodzi tak, jakbyśmy tego sobie życzyli.

W Pradze zdobyłeś tylko cztery punkty. Co poszło nie tak?

- Miałem te same problemy, co przez cały tydzień.

Czyli przyczyną słabych wyników były problemy sprzętowe?

- To nie jest nawet kwestia problemów z motocyklami. Kiedy ci się nie układa, tracisz we wszystko wiarę. W Pradze miałem problemy z wyjściem spod taśmy i było to związane ze sprzęgłem. Na starcie mnie podnosiło. Muszę przyznać, że jechałem na tym samym sprzęcie, co w meczu przeciwko Unii, więc…

Taki czasami jest speedway.

- Otóż to.

W niedzielę czeka was kolejne spotkanie we Wrocławiu. Tym razem zmierzycie się z MONEYmakesMONEY.pl Stalą Gorzów, która w tabeli ligowej jest jeszcze bez punktów. Mistrzowie Polski mają jednak nowego trenera - Stanisława Chomskiego i mogą napsuć wam sporo krwi. Tym bardziej, że odpowiada im wrocławski tor - wygrali na nim przed rokiem 50:40.

- Zgadza się, ale możemy z nimi wygrać. Nie zdobyli jeszcze w tym roku żadnych punktów, ale nawet jeśli byliby w pełni dyspozycji, to i tak jesteśmy w stanie z nimi zwyciężyć. Jak powiedziałem wcześniej, mamy bardzo dobry zespół i musimy iść naprzód.

To się więcej nie powtórzy! Obiecuję! - rozmowa z Michaelem Jepsenem Jensenem, zawodnikiem Betardu Sparty Wrocław

Czy Michael Jepsen Jensen na dobre zażegnał swoje problemy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×