Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lwim pazurem (34): Falubaz dokonał cudu. Czy jest życie bez Hampela?

- SPAR Falubaz dokonał w Toruniu prawdziwego cudu. Trudno jednak powiedzieć, czy to oznacza, że w Zielonej Górze jest życie bez Jarka Hampela - pisze w swoim felietonie Marian Maślanka.
 Redakcja
Redakcja

Falubaz dokonał cudu. Czy jest życie bez Hampela?

W ostatniej kolejce PGE Ekstraligi mieliśmy największe emocje na toruńskiej Motoarenie. Słowa uznania należą się przede wszystkim drużynie SPAR Falubazu Zielona Góra, która pojechała niesamowita spotkanie. Byli strasznie osłabieni, a potrafili do samego końca stawić czoła gospodarzom i ostatecznie obronili punkt bonusowy, który przy tak wyrównanej rywalizacji może być na wagę złota. Po stracie Grzegorza Walaska i braku Jarosława Hampela ich położenie było bardzo skomplikowane, ale zrobili coś wielkiego. Gratulacje też dla tych, którzy prowadzili tego dnia drużynę, bo momentami dokonywali cudów. Zmian i ruchów taktycznych wystarczyło im do końca, a to świadczy o dobrej taktyce.


Ten mecz dla wszystkich zespołów w PGE Ekstralidze powinien nieść jasne przesłanie - nigdy nie należy się poddawać. Bez względu na trudności i ich skalę, trzeba zachować spokój i walczyć do końca, bo życie, a zwłaszcza sport pisze różne scenariusze. 

Byłbym jednak daleki od stwierdzeń, że mecz na Motoarenie pokazał poważny problem w zespole gospodarzy. Uważam, że na całą sprawę należy spojrzeć z szerzej perspektywy. Musimy pamiętać, że Falubaz ma patent na toruński tor i zawsze się na nim dobrze prezentował. To było widać w niedzielę. To przecież w rywalizacji z torunianami zdobywali tytuł mistrza Polski. Poza tym, mam nieodparte wrażenie, że z zespołu Jacka Gajewskiego po pierwszym wyścigu zeszło ciśnienie. Uznali, że skoro nie ma Hampela i dodatkowo Walaska, to bez trudu sobie poradzą. A to najgorsze podejście w sporcie. Przeciwnika trzeba zawsze szanować i jechać na maksa, bo tylko wtedy można osiągnąć zadowalający wynik. Falubaz w pewnym momencie zaskoczył i w szeregach gospodarzy pojawiła się nerwowość. Zaczęły się dziać rzeczy, których torunianie się kompletnie nie spodziewali. Drużyna nie była już spokojna i czegoś jej zabrakło. Niespodziewane dodatkowe ciśnienie przerosło gospodarzy.

Torunianie na pewno mają o czym myśleć. Niedługo Jacek Gajewski będzie mieć do dyspozycji kolejnego zawodnika. Wkomponowanie Darcy'ego Warda w ten zespół nie będzie jednak łatwe. Pojawi się spory dylemat, na kogo ostatecznie w danym meczu postawić. Znam dobrze menedżera torunian i wiem, że sprawę będzie chciał rozwiązać dialogiem ze swoimi zawodnikami. Z pewnością będzie chciał, by każdy z nich miał świadomość, dlaczego w danym spotkaniu to właśnie on idzie w odstawkę. To nigdy nie są łatwe sytuacje, co pokazuje ostatni mecz w Gorzowie, kiedy swoje niezadowolenie okazywał Krzysztof Kasprzak. Jacek Gajewski ma jednak mocną pozycję, a w takich sytuacjach to jest kluczowe. Na pewno każdą swoją decyzję będzie w stanie merytorycznie uzasadnić, a to zawsze łagodzi napięcia.

W Falubazie na pewno wrócił optymizm, którego nie było po stracie lidera zespołu. Czy można jednak już powiedzieć, że w Zielonej Górze bez Hampela jest życie? Osobiście uważam, że na takie stwierdzenia jest zbyt wcześnie. Tak jak wcześniej zauważyłem, na niedzielny wynik złożyło się wiele aspektów. Poza tym, liga w tym roku bardzo zaskakuje. Często próbujemy wyciągać wnioski, wydaje się, że są one słuszne, a po następnej serii spotkań rzeczywistość zostaje mocno zweryfikowana. Mnie w wielu aspektach tegoroczny sezon mocno zaskakuje. Zawodnicy, którzy nie jadą w Szwecji, nagle punktują w Polsce. Widoczne są także odwrotne przypadki. Nie wiem, z czego to się bierze. Powrót do przelotowych tłumików miał sprawić, że wszystko stanie się bardziej przewidywalne, a jednak tak nie jest. Być może też jest za duże ciśnienie, bo w tym roku mamy naprawdę dużo groźnych upadków. Tak dzieje się nie tylko w Ekstralidze, ale także w niższych klasach rozgrywkowych. 

Falubaz jest bez wątpienia napędzony, bo taki mecz zdarza się rzadko. Kolejny mecz może przynieść jednak zupełnie inne wnioski. Jeśli jeden czy drugi zawodnik go zawali, to rozmowa będzie zupełnie inna. Oni mają doświadczoną drużynę, ale cały czas mi czegoś w niej brakuje. Andreas Jonsson nie może złapać tego rytmu, do którego nas przyzwyczajał przez wiele lat. Widzę, że próbuje, zmienia tunerów, szuka różnych rozwiązań, ale ciągle coś jest nie tak. "Załapał" jednak w końcu Krystian Pieszczek, z którym do tej pory był duży kłopot. Czy to przełom? Oby, bo to ważne dla osłabionego Falubazu.

Przed nami za chwilę dwa ważne wydarzenia w PGE Ekstralidze, które dotyczą właśnie klubów z Torunia i Zielonej Góry. Do gry mają wrócić Darcy Ward i Patryk Dudek. Nie mam jednak pojęcia, który z nich da więcej swojej drużynie. To dwie różne osobowości i inne podejście do uprawiania sportu żużlowego. Jestem jednak pewny, że Australijczyk bardzo dojrzał i ten okres mógł okazać się dla niego wartościowy. Dudkowi było bardzo ciężko i jestem ciekaw, jak to wszystko zniósł pod względem psychicznym. Trzymam za niego kciuki. Nie zaryzykuję jednak stwierdzenia, że w jednym lub drugim przypadku będziemy mieć wejście smoka albo totalną klapę. 

Dobra wiadomość dla ligi, kibiców, sponsorów i telewizji jest taka, że do ostatniej kolejki będziemy mieć wojnę o pierwszą czwórkę. Ostatnio mówiło się, że rozegra się ona między klubami z Tarnowa, Wrocławia i Zielonej Góry. Ale teraz do gry mocno wchodzi MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów. Z punktu widzenia całych rozgrywek nic lepszego nie mogło się wydarzyć.

Skrót meczu KS Toruń - SPAR Falubaz Zielona Góra

Zauważyłem również, że niektórzy machają na pożegnanie z Ekstraligą drużynie z Grudziądza. W Gorzowie rzeczywiście nie mieli szans, ale ja ich nadal nie skreślam. Tam są wielkie podkłady sportowej ambicji i duże możliwości. Nikt nie wróżył Falubazowi sukcesu w Toruniu, a jednak miał on miejsce. GKM jest na trudnym etapie, ale nie należy jeszcze na nich stawiać krzyżyka.

Marian Maślanka

Czy SPAR Falubaz zdoła z powodzeniem zastąpić kontuzjowanego Jarosława Hampela?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

  • Kibic Torunia Zgłoś komentarz
    Sorry wygraliście bo u nas w Toruniu Chris Holder i Jason Doyle zawalili mecz
    • lukim81 Zgłoś komentarz
      Jestem podobnego zdania jak formułowicz niżej mimo że obecnie brak Walaska Hampel sezon z głowy AJ w falubazie słabo to nie można przekreślać na starcie ekipy z ZG sport lubi
      Czytaj całość
      niespodzianki wszystko się może wydarzyć.Obiektywnie w swym felietonie opisał pan Maślańka.
      • Boguś z Zielonej Góry Zgłoś komentarz
        Wreszcie doczekaliśmy się obiektywnego felietonu.Takim jest właśnie felieton Pana Mariana Maślanki.Są ludzie którzy potrafią patrzeć na sport obiektywnie.Ludzie którzy nie dołują
        Czytaj całość
        drużyn,a trzymają za nie kciuki.I nie ważne czy za swoje ekipy,czy też inne.Brawo Panie Marianie! Dobrze by było żeby wszyscy tacy byli i trzymając za swoimi drużynami nie dołowali innych.Zawsze podkreślałem,że jest to tylko sport.Dla zawodników spinanie się na wyżyny,a dla kibiców dobra zabawa.Chociaż jestem z Zielonej Góry i trzymam kciuki zawsze za Falubaz,to i tak życzę przeciwnikom również sukcesów.Chciałbym by zawodnicy zielonogórscy byli jak najwyżej w tabeli,ale potrafię też zrozumieć ich porażki i wtedy pozostaje mi tylko gratulować ekipie,która wygra z nimi.Taki już jestem i cieszę się wspaniałymi widowiskami i walką na torze.Cieszę się postawą naszych zielonogórskich kibiców,którzy są najlepszymi kibicami w Polsce.Podkreślam kibicami bo nie mówię tu o kibolach,tacy są rządni tylko krwi i ich nie popieram chociaż są z Zielonej Góry.Ale nie pomnę,że też w całej naszej Polsce. Teraz na koniec pozdrawiam wszystkich łącznie z tymi ostatnimi i życzę wszystkim,również sobie dobrej zabawy podczas zawodów żużlowych i nie tylko w całej Polsce.Trzymajmy kciuki za swoich,ale też nie obrażajmy przeciwników obojętnie z jakich klubów są. Hej hej Falubaz. Pozdrowienia
        • Wąski Zgłoś komentarz
          Dudek w standardowej formie = Jarek Hampel. Jeb..i zazdrośnicy niech teraz nap...dalają złośliwe posty !!!
          • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
            Jaroslaw Falubaz zbaw tak jak Ward Torun zbaw:)Tu i tu Pampersy bo zgarnianie bonusów powoli oddala sie.
            • Ultrass. Zgłoś komentarz
              My nie damy rady bez Jarka? MY?! No to patrzcie!
              • lukim81 Zgłoś komentarz
                Życie jakieś będzie ale na pewno obiektywnie kadrowo trochę komplikuje to sprawę.
                • DonZG Zgłoś komentarz
                  Cuda nie istnieją, więc proszę nie mieszać w to Falubazu...
                  • inter Zgłoś komentarz
                    Zielona jeszcze bedzie cienko piszczec,no chyba ze Dudek pomoze
                    • keya00 Zgłoś komentarz
                      SP ,jak walną tytuł to nie wiadomo o co chodzi ,wiadomo ze musza sobie radzić ,to co FALUBAZU juz nie ma UMARL CZY CO? HAMPELRK wracaj do zdrowia
                      • siara102 Zgłoś komentarz
                        Krzyżaki sprzedawczyki.Nawet nie potrafią normalnie sprzedać meczu.
                        • siara102 Zgłoś komentarz
                          Krzyżyki sprzedawczyki
                          • Kpiarz-2 Zgłoś komentarz
                            Jesli Falubaz dokonal "Cudu" w Toruniu przegrywajac mecz ....a zdobywajac jedynie punkt bonusowy ....to w Zielonej Gorze powinni w zwiazku z tym postawic jakis pomnik lub oglosic 28 czerwca
                            Czytaj całość
                            dniem "Cudu zielono gorskiego".
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×