WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Peter Ljung znów zawiódł PGE Stal. "Treningi mi nie pomagają"

W środowym spotkaniu przeciwko ekipie SPAR Falubazu Zielona Góra Peter Ljung zdobył tylko punkt. Wydaje się, że Szwed pogrzebał swoje szanse na kolejne występy w barwach PGE Stali.
Mateusz Kędzierski
Mateusz Kędzierski

- Po raz kolejny spisałem się fatalnie. W ostatnim czasie zakupiłem parę nowych silników na tego typu tory, jak ten w Rzeszowie. Powinienem był je otrzymać we wtorek, ale niestety tak się nie stało. Cały czas znajdują się w serwisie. Byłem zmuszony do jazdy na sprzęcie, którym dysponuję od początku tego sezonu. Moje motocykle nie jechały tak, jakbym sobie tego życzył. Przepraszam drużynę za swój występ. Prawdopodobnie przeze mnie straciliśmy punkty - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl reprezentant Trzech Koron.


Czy Szwed rzeczywiście nie był w stanie stawić się na początku tygodnia w stolicy Podkarpacia w celu odbycia próbnych jazd przed meczem ze SPAR Falubazem? - Nie za bardzo. Treningi tak naprawdę mi nie pomagają. Przecież jeżdżę w Rzeszowie od półtora roku i tu chodzi o motocykle - potrzebuję szybkiego sprzętu, bo bez tego jest niezwykle ciężko o punkty na tym torze - tłumaczył.

Dodajmy, że 32-letni zawodnik w barwach Żurawi odjechał w tegorocznych rozgrywkach PGE Ekstraligi pięć spotkań. Jego średnia punktowa na torze w Rzeszowie wynosi zaledwie 0,750. W meczach wyjazdowych jest nieznacznie lepsza - 1,455.

Od początku sezonu pomiędzy rzeszowskim klubem a Peterem Ljungiem szwankowała komunikacja. Zawodnik miał żal do działaczy Żurawi m.in. o to, że o braku powołania na mecz ligowy dowiadywał się z mediów społecznościowych. Z kolei włodarze klubu byli zawiedzeni przede wszystkim tym, że Szwed nie chce lub nie może przyjechać do Rzeszowa na przedmeczowe treningi.

W niedzielę PGE Stal czeka kolejne ważne spotkanie ligowe. Tym razem zawodnicy Janusza Ślączki zmierzą się u siebie z KS Toruń. O trzy miejsca w składzie wyjściowym Żurawi na ten mecz powalczą na treningach Dawid Lampart, Karol Baran, Mirosław Jabłoński i Kenni Larsen.

Skrót meczu PGE Stal Rzeszów - SPAR Falubaz Zielona Góra

Źródło: PGE Ekstraliga/x-news

Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy jesteś zaskoczony słabą postawą Petera Ljunga w PGE Ekstralidze w sezonie 2015?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • don godden 0
    Dlaczego jest taki skład jaki jest to już wiele osób się rozpisywało przecież jeszcze w listopadzie nie było wiadomo czy Rzeszów wystartuje w ekstralidze... Nie wiem kogo zawodnik wybierze przy porównywalnych ofertach, jest to uzależnionw od wielu czynników. Np. taki Kildemand nie miał wcale gorszej oferty z Z. Góry a wybrał Rzeszów, który nie miał kasy na przepłacenie zawodnika...
    Zdobycze z różnych lig nie mają stałego przełożenia, więc wcale nie jest pewne, że zawodnik brylujący w 1 lidze będzie średniakiem w ekstralidze. Nie ma to jasnego przełożenia...
    pojawiam sie i znikam OK skoro nie lokalizacja zniecheca zawodnikow, to widocznie brak kasy zdecydował ze macie w składzie miejscowych Barana i Lamparta, do tego Jablonski ktory nie mial innych ofert z eligi. Wiadomo ze jak była Marta z PGE to trzeba było rzucic duzo wiecej kasy niz inne kluby zeby sciagnac takiego Crumpa, Pedersena czy Walaska. Jesli np Torun czy Leszno oferuja mu 1 mln. i Rzeszow da tyle samo, to kogo wybierze? Wiadomo, dlatego wlasnie Rzeszow zawsze musi dorzucic cos wiecej zeby przekonac zawodnika (Tarnow tez, ale u nich za wszystko placa Azoty). A co do Ljunga, to ciekawe co zrobił z zeszlorocznym sprzetem, bo nawet jak w 1 lidze krecił u siebie 2,5 pkt/bieg to w elidze spokojnie powinno wystarczyc na przynajmniej 1,5
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • yes 0
    Wydawało się, że Ljung może być ostoją Stali Rzeszów. Tymczasem on wymaga pomocy i odsunięcia od składu. W sobotę 25 lipca był rezerwowym s SGP w Malilli - nie pojechał. Nie wiemy czy byłby lepszy od Kasprzaka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • andrew-70 0
    Oby tylko szczęsliwie i bez kontuzji udało się dojechać i utrzymać ...chociaż w barażu moze być też trudno, bo np. taki Rybnik ma w składzie mniej dziur ja my !
    don godden Co do wypowiedzi Ljunga, cieszy jedynie fakt, że poczuwa się do winy za wynik zespołu. Natomiast reszta wypowiedzi kompromituje go na całej linii. Rozumiem, że zawodnik, który zdobywa na swoim torze pokaźną liczbę punktów nie potrzebuje zbyt często trenować. Ale poważnie traktujący swoje obowiązki zawodnik (bez względu ile punktów zdobywa) zjawia się na treningach aby szukać odpowiednich ustawień dla swojego sprzętu i być przygotowanym na nagłe zmiany nawierzchni czy też aby sprawdzić coś nowego w swoich silnikach bo gdzie indziej jak nie na swoim "domowym" torze. Ljung jak widać ani nie zdobywa minimum punktów, które by wypadało, ani nie wykazuje w praktyce poprzez brak uczestnictwa w treningach działań zmierzających do poprawy sytuacji. Natomiast skandalicznym wydaje mi się, że ten zawodnik dopiero przed końcem rundy zasadniczej "kupuje" sprzęt na tor w Rzeszowie, wcześniej go jak sam mówi nie posiadając - co w kontekście tego, że Ljung startował w Rzeszowie od ponad roku i wymagania sprzętowe dla tego toru znał doskonale - kompromituje go całkowicie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×