Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zagrożenie spotkania mimo korzystnych prognoz? Frątczak: Nie wiem, dlaczego mecz miał status zagrożonego

SPAR Falubaz Zielona Góra w niedzielę nie mógł dopasować się do własnego toru, czego konsekwencją była przegrana z Unią Tarnów 43:47. Od soboty mecz miał status zagrożonego.
Dawid Borek
Dawid Borek

Zielonogórzanie przegrali niemal wszystkie momenty startowe i o punkty musieli walczyć na dystansie. Ta sztuka nie zawsze się jednak udawała. Problemy z dopasowaniem do własnego toru wynikały ze statusu meczu zagrożonego. Był on o tyle niezrozumiały, że prognozy pogody dla Zielonej Góry były bardzo korzystne, jedyne opady miały miejsce w sobotę i trwały one zaledwie kilkanaście minut, a temperatura była na tyle wysoka, że po deszczu szybko nie było śladu.

- Od soboty, nie wiem dlaczego, mecz miał status zagrożonego. To, że w sobotę trochę popadał deszcz, to nie znaczy, że spotkanie jest zagrożone i od 11:00 był komisarz, kazał ubijać tor itd. Nad tym też trzeba się głębiej zastanowić. Wtedy tak naprawdę kompletnie traci się atut własnego toru. Też nie robimy jakiegoś ekstremum jeśli chodzi o przygotowanie nawierzchni, raczej staramy się jeździć na twardszych torach, które się sypią, natomiast w tym przypadku nie było żadnych przeciwwskazań, by odwołać ten status w niedzielę rano i można byłoby normalnie przygotować tor. Status meczu zagrożonego odwołano dopiero o 12:30, gdy była już musztarda po obiedzie - skomentował Jacek Frątczak.

Ekipa z Winnego Grodu w niedzielę musiała uznać wyższość Unii Tarnów, a na domiar złego w wyniku upadku po zakończeniu ósmego wyścigu złamania obojczyka doznał Piotr Protasiewicz. - Spodziewałem się zaciętego i trudnego meczu, bo wszyscy wiedzą, o co się jedzie w Ekstralidze. Nie ma się co tłumaczyć. Nie mogliśmy założyć, że Piotrek dozna kontuzji po biegu... Powiem szczerze, że to jest najgorsza informacja i ona powoduje, że człowiek ma w głowie różne myśli. W zasadzie co tydzień mamy kogoś "połamanego", a tu jeszcze miał miejsce uraz po wyścigu. To sytuacja katastrofalna - powiedział dyrektor sportowy SPAR Falubazu Zielona Góra.

Porażka z Jaskółkami mocno komplikuje kwestię awansu Żółto-Biało-Zielonych do rundy play-off. - Broni na pewno nie złożymy. Teraz bardziej martwię się o zdrowie Piotra i na tym nam najbardziej zależy, by jak najszybciej go postawić na nogi. O pozostałych kwestiach na razie nie myślimy - zakończył Frątczak.

Skrót meczu SPAR Falubaz Zielona Góra - Unia Tarnów


Źródło: PGE Ekstraliga/x-news

Czy meczowi w Zielonej Górze słusznie został nadany status zagrożonego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (222)
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Falubaz u siebie zawsze był silny ,Troszkę to dziwne że swoi zawodnicy nie mogli ię dopasować do swego toru, Tarnów jak zawsze pokazał że ma równo jeżdżących seniorów zawsze mogą
    Czytaj całość
    mecz wygrać jak dobrze pojadą także i przegrać, Zagrożenia raczej nie było pod względem pogody, Tor jak widać przygotowany był nie źle.
    • vather666 Zgłoś komentarz
      piit niezły pojeb z ciebie gratuluje ułomności..
      • PiiT Zgłoś komentarz
        Klątwa Karkosika najwyraźniej działa ! :)...Falubaz już na kolanach !...Afery ćpunowe...kontuzje...Brak atutu własnego toru...Dopingi....Kalectwo Jonssona...Jabłoński ratujący myszkę
        Czytaj całość
        Miki...Maryśka Łoktajew spisany na straty...ect//A wszystko przez brak empatii różowego i jego parcie na złoto..KARMA WRACA..!Jak bumerang..:)
        • nowy swir Zgłoś komentarz
          Najlepiej jak w Zielonej zaczna jezdzic na trawie wtedy mecz nie bedzie zagrozony i skoncza sie glupie tlumaczenia torem przegrali a teraz w Tarnowie lanie,poza tym Piotr Protasiewicz jakos nie
          Czytaj całość
          mial problemu z torem po prostu trzeba byc wielkim zuzlowcem i jezdzic na kazdym torze
          • RECON_1 Zgłoś komentarz
            Pewnie to wina Cieslaka i to on to zalatwil....
            • adi17 Zgłoś komentarz
              SERA SERA IM DAC
              • ferdek12 Zgłoś komentarz
                Podobno Protasiewicz ma osteoporoze. To chyba po nim
                • przecinak Zgłoś komentarz
                  sam kolodziej przyznal ze tor bardziej zaskoczyl gospodarzy niz ich i to falubaz szukal ustawien ... z reszta co tu gdybac przegralismy i tyle ...
                  • vivi86 Zgłoś komentarz
                    Panie Frątczak co to za tłumaczenie. Od początku sezonu drużyny przyjezdne wygrywają pierwsze biegi na W69!!! Niech pan zajmie się liczeniem punktów a nie przygotowywaniem toru bo do tego
                    Czytaj całość
                    to się pan nie nadaje. Może Pan Piotr Żyto powinien nauczyć kogoś w tej drużynie jak zrobić tor pod siebie..... ŻENADA!!!!!!
                    • Pewni na beton Zgłoś komentarz
                      Panie Frątczak myślę że to nie jedyne zagrożenie którym będzie pan zaskoczony! To tylko moje zdanie!:}
                      • speed_koleina Zgłoś komentarz
                        Panie Jacku zagrożenie polegało na strachu przed kolejną aferą. "srani.m na różowo". Może się bali, że ktoś zaleje tor albo robaka !
                        • Piter ZG Zgłoś komentarz
                          Zagrożeniem w niedzielę mogli być "kibice" z trybuny K ,a pogoda na pewno nie!
                          • DonZG Zgłoś komentarz
                            My nie mamy atutu własnego toru od początku sezonu! Który to już mecz zostajemy na starcie niemal w każdym biegu! GDZIE JEST ŻYTO! Piotrek wracaj, zbronuj tor na pół metra wgłąb,
                            Czytaj całość
                            wyrównaj i jedziemy!
                            Zobacz więcej komentarzy (38)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×