KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Z drugiej strony ekranu (11): Stary, "dobry" Nicki

Bez Nickiego byłaby "nuda". Z charakternym Pedersenem żużel jest kolorowy i jakiś. Bez brawury i skandali w jego wykonaniu byłoby prościej i lżej, ale też pewnie szaro-buro. Tylko co z fair-play?
Gabriel Waliszko
Gabriel Waliszko

Od razu zaznaczam, że daleko mi do bycia czyimkolwiek adwokatem. Wystarczy, że togę nosi żona. Sam nie znam się na orzecznictwie i bronieniu, więc tutaj zapanuje cisza. W sprawie niedzielnych zajść na Motoarenie werdykty i kary orzekną odpowiednie - jak to się ładnie mówi - organa żużlowej centrali. Wiadomo na pewno, że show na linii menedżer Gajewski - zawodnik Pedersen bezczelnie ukradł ten drugi, dlatego dziś będzie głównie o nim.


To cały ja

- Żużel to całe moje życie. Kiedy jestem szybki, nie oglądam się na nikogo. Kiedy mam inne zdanie, mówię to prosto w oczy. Wolę wyrzucić złość i wyrazić gniew. Taki mam sposób na odreagowanie. To cały ja - tak trzykrotny indywidualny mistrz świata opowiada o sobie w "Czarnym Charakterze" autorstwa Tomka Dryły. Premiera była cztery miesiące temu, ale teraz, jak i pewnie za chwilę nic nie straci na swej aktualności (kto nie widział, ten gapa). Mam ten reportaż na świeżo, bo po ostatnich "popisach" Nickiego chciałem jeszcze raz zgłębić filozofię jego jazdy i sposób rozumowania. Czy się powiodło? Cholera, trudno powiedzieć. Pewnie nigdy tego duńskiego zachowania się nie pojmie jeśli "Powera" nie pozna się bliżej. Ale pytanie na teraz - co wiemy na dziś?

Po złej stronie drzwi

Ano chwilę po gorących scenach z Motoareny wiemy tyle, że nic nowego pod słońcem nam Duńczyk nie zafundował. Brawura i tupet jak zawsze. Pojechał ostro, bez pardonu jak to ma w zwyczaju, namachał się rękami, poprzepychał w swoim stylu, nakrzyczał w trzech językach, no i na deser kopnął drugiego człowieka. Wszystko już wcześniej przerabialiśmy, tyle że scenerie, tła i osoby były inne. Pamiętamy akcje z Zagarem, Holderem, Gollobem, Rickardssonem, Jąderem i jeszcze co najmniej kilka innych scen z różnych stadionów świata. I co? I żadne kary liczone w złotówkach czy euro nie odstraszają Pedersena przed awanturami w parkach maszyn ani coraz bardziej konkretne reakcje rywali z torów (patrz Hancock w Szwecji) nie powodują u niego bojaźni w czasie walki na dystansie. - Nicki zawsze stał po złej stronie drzwi. Jak wyrzucano go ze szkolnej klasy z zakazem powrotu, on za chwilę wjeżdżał tam na rowerze - przyznaje we wspomnianej produkcji siostra Michelle. Czyżby to klucz do próby zrozumienia filozofii trzykrotnego mistrza świata? Zabraniają jechać, to ja im tu zaraz pokażę? Przecież nikt mnie - do diaska - nie powstrzyma!

Dwa światy

Cóż, możemy sobie różnie kombinować, w zależności od podejścia, doświadczeń, punktu siedzenia czy widzenia. W każdym razie, Nicki to nie jest zwykły żużlowiec. Od 1998 roku nie wypakował nigdy swojej torby toaletowej i mniej więcej od wtedy jego rywale co chwilę wracają z bardzo dłuuugiej podróży. Wojownik, biznesmen, indywidualista. Taki trochę Leon Zawodowiec. W drodze do celu nie ma sentymentów ani skrupułów, nierzadko narażając rywali na niebezpieczeństwo. Jego mechanicy mają z nim zwykle dwa światy, bo Pedersen w swoim boksie wyzywa na potęgę i rzuca czym się da. Ale też dobrze płaci, rekompensując ekipie niełatwą współpracę. Kiedyś obiecał, że co najmniej raz zdobędzie tytuł mistrza świata, i zrobił to już po dwóch latach od tej obietnicy. Potem dołożył jeszcze dwa złota, a to z 2007 roku wywalczył w towarzystwie średniej wynoszącej ponad 2,7 pkt/bieg w polskiej lidze. I tylko (albo aż) najcenniejszych medali w DMP brak. W tym roku pogrążył swą złotą szansę na Motoarenie?

Biznes jest biznes

Na pewno trzeba mieć mocny charakter żeby po rozwiezieniu rywali na ich torze, wrócić do parku maszyn i robić wokół siebie jeszcze tyle szumu. Bo o kopaniu trenera czy innego zawodnika jakiejkolwiek drużyny i w skrajnych nawet okolicznościach chyba wszyscy myślimy tak samo. Parking to nie klatka MMA, a na najgorsze nawet prowokowanie nie można odpowiadać najgorszym chamstwem. Bojkotować? Nos podpowiada, że taki pomysł jest nośny medialnie, a skończy się jak ze słynną zmową antykalifornijską z ostatniej zimy. Prywatnie? - Pedersen bez kevlaru, poza parkiem maszyn to naprawdę sympatyczny gość. Lubi pożartować na różne tematy - maluje obraz Duńczyka naprawdę wielu polskich trenerów, zawodników i działaczy. Lubi pomidorową, golf i nie unika trudnych tematów. - Jesteś gotowy? Już możemy rozmawiać? - pyta zawsze Nicki, kiedy mamy zrobić wywiad przed czy w czasie zawodów.

U niego nie ma czasu na stratę czasu. Biznes jest biznes. - Staram się mówić o wszystkich sprawach otwarcie. Najlepiej bezpośrednio twarzą w twarz - wyznaje Pedersen. - Nicki to dobry brat. I dobry człowiek, który zawsze coś w życiu wykręci - charakteryzuje Michelle. - To po prostu konkretny facet - uważa brat Ronnie. Kiedyś razem puszczali petardy, potem się ścigali, mieli okres chłodnych relacji, teraz spotykają się od czasu do czasu na rodzinnych obiadach. - Największym krytykiem Nickiego Pedersena jestem ja - sam Nicki Pedersen - oznajmia 38-letni żużlowiec z Brenderup. Tylko czy kiedykolwiek to krytyczne spojrzenie zobaczymy na torze albo usłyszmy w przekazach z parku maszyn na żywo? No właśnie, ostatecznie chyba dobrze, że w tym żużlowym świecie jest tylko jeden taki Nicki...

Gabriel Waliszko, dziennikarz nc+

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (143)
  • chudy1920 Zgłoś komentarz
    Nicki Pedersen jest stworzony do żużla.Pełen profesjonalista o czym świadczy dobra postawa w każdych zawodach poczynając od Grand Prix, lidze i innych zawodach. Najlepszy i najbardziej
    Czytaj całość
    równo jeżdżący zawodnik obecnie jeżdżący na żużlu. Tak jak sam mówi, że jak wyjedzie na tor to liczy się wyłącznie zwycięstwo i to dla mnie zwykłego kibica jest najważniejsze nie ma odpuszczanie żadnych biegów i zawodów i oto w tym wszystkim chodzi. Kiedyś takim zawodnikiem był Tomasz Gollob, który robił znakomity show. Wiadomo, że jest także osobą bardzo kontrowersyjną i z opisu wychodzi, że jest człowiekiem, który na początku coś zrobi, a potem pomyśli, cóż każdy z nas jest inny.
    • Vuko Zgłoś komentarz
      Nie chcę jakoś specjalnie bronić Nickiego, ale chciałbym tylko zauważyć, że ta sytuacja w meczu z Toruniem była pierwszym wykluczeniem Nickiego w Ekstralidze w tym sezonie (brawurowo
      Czytaj całość
      jeżdżący Kildemand ma już 6).
      • Kopite Joda Zgłoś komentarz
        tak tak.. jak w końcu komuś ten bezmozg zakończy karierę to tez będzie kolorowo i wesoło panie waliszko...
        • blaster Zgłoś komentarz
          Wiesław Jaguś staranowany przez tego dzikusa, chyba tylko za to że był tego dnia nie do ugryzienia - pamiętam jak by to było wczoraj
          • Karol Glapiak Zgłoś komentarz
            Tylko Falubaz
            • Shymek Zgłoś komentarz
              Nicki co jedynie jest skuteczny /;a reszta atrakcji wynik z przesadnej oceny sytuacji
              • mały czarny Zgłoś komentarz
                Niech każdy żuzlowiec jeździ w takim stylu jak nicki, a połowie rundy zasadniczej kluby miałby by problem z obsadzeniem składu na mecz bo reszta druzyny w gipsie. Nicki to hipokryta
                Czytaj całość
                egoista i zadne ładnie nagrane programy o czarnym charakterze tego nie zmienią. Facet nie potrafi przegrywać, pęd do zwyciestwa odbiera mu zdroworozsadkowe myślenie, on ma motocyklu staje sie niebezpieczny dla siebie jak i otoczenia. Ci ktorzy twierdza że zuzel to nie szachy, tym przypominam ze to ma byc wyscig kto pierwszy na mecie a nie kto kogo połozy pod bandą. Sport sam w sobie bardzo niebezpieczny wiec po co celowo prowokować takie sytuacje. Facetowi sie w głowie cos od tych upadków poprzestawiało, o jeden wstrząs mózgu za duzo.
                • niedźwiedź74 Zgłoś komentarz
                  Wszyscy piszą że to nie szachy i mają racje, ale ten facet to nie jest żaden "kozak" on jest po prostu wyrachowany. Na motorze twardy a jak zejdzie i nie ma między nim i a "przeciwnikiem"
                  Czytaj całość
                  kilku osób, wymięka jak damski bokser. On nie działa emocjonalnie, to jest prawdziwy wyrachowany i dobrze skalkulowany Skandynaw. Wcale nie jest traktowany gorzej daleko nie sięgając SEC i sytuacja z Gollobem. Do niego jest to po prostu biznes i każde jego zachowanie jest tak autentyczne jak reakcje jury w show popularnych w TV.
                  • GD Zgłoś komentarz
                    Lubię ten sport . Nicki to .... łobuz :) . Życie byłoby nudne ... takie poukładane od A do Z . Chciałbym aby jeździł po raz kolejny dla Wybrzeża :)
                    • Rabson Zgłoś komentarz
                      Ten filmik o Nickim jest niezły,ale widzę tam Zagara ,ktory nie przebiera w słowach i czynach zarówno na torze jak i w parkingu( o karze jakoś nie słychać do dziś ,chyba ,że coś
                      Czytaj całość
                      przeoczyłem ), a nasz ukochany Tomek G mocno gestykulujący rękoma zapomniał za co zarobił w palnik w 1995 r od Boyca.
                      • fanatykspeedway65 Zgłoś komentarz
                        Można dzika uwielbiać,nosić na rękach wychwalać być fanatykiem.Można też nienawidzić,gwizdać,wyzywać.Ja należę do tych pierwszych,i niech tak pozostanie czy to się komuś podoba
                        Czytaj całość
                        czy nie.Nikuś trzymaj się czwarte złoto w zasięgu a jak się nie uda to pierwsze w lidze z Unią.
                        • Rabson Zgłoś komentarz
                          Zeby nie ten kopniak, to nie byłoby o czym pisać . Jednemu wolno prowokować ,drugi ma słuchać i gówno ma do powiedzenia,nawet jak go zwymyślają . Grubasek jakby nie poszedł do boksu
                          Czytaj całość
                          Nickiego (bo to chyba nie podlega dyskusji ,że tam był,choć sam zainteresowany temu zaprzecza) całego zajścia by nie było i to powinna być okoliczność łagodząca ,którą powinno się wziąść pod uwagę przy wymierzaniu kary. Przyglądając się uważnie można odnieść wrażenie ,że działanie to było celowe( głupie uśmiechy z tym co nie skacze) ,a na uśmiechniętej buźce grubaska nie widać zdenerwowania po całym zajściu-myśle ,że dlatego ,bo uratował telefon -N nie trafił w tą nogę co miał.
                          • Fantom Zgłoś komentarz
                            Lubię jazdę Nickiego i tyle .... Żużel to nie szachy, jak ktoś nie chce podejmować ryzyka a tylko bazować na super przygotowanym sprzęcie ( Greg) to ja mu dziękuję.
                            Zobacz więcej komentarzy (31)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×