Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

GKM nie dał plamy w Ekstralidze. "Do samego końca było wyrównanie"

GKM Grudziądz to jedyna drużyna PGE Ekstraligi, która nie zdobyła w rundzie zasadniczej żadnego punktu bonusowego. Beniaminek pozostałby jednak w elicie, gdyby nie dwie wpadki na własnym torze.
Michał Wachowski
Michał Wachowski

Drużyna Roberta Kempińskiego zakończyła ligowe zmagania z dorobkiem dziesięciu punktów, mając trzy oczka straty do PGE Stali Rzeszów  i MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów. Grudziądzanie walczyli o utrzymanie do ostatniej kolejki rundy zasadniczej, a ostatecznie pogrążył ich dopiero przegrany mecz w Zielonej Górze. Końcowa tabela wskazuje jednak na to, że GKM mógł się utrzymać, nie zdobywając ani jednego punktu na obcym torze.


- Katem okazał się nasz grudziądzki owal. Po jeździe na tak twardej nawierzchni, wybieramy się później na wyjazdy, gdzie nie możemy się odnaleźć. Gdy jest nieco przyczepniej niż u nas, pojawia się problem - tłumaczył w trakcie sezonu Krzysztof Buczkowski. Wyjazdową niemoc GKM-u potwierdza fakt, że zespół ten nie przekroczył na obcych torach granicy trzydziestu pięciu punktów. Z perspektywy czasu grudziądzanie powinni jednak żałować bardziej dwóch przegranych meczów na własnym torze.

Kluczowa dla losów całego sezonu mogła być potyczka z Fogo Unią. Po tym, jak Tomasz Gollob i Rafał Okoniewski wygrali czternastą gonitwę 5:1, grudziądzanie prowadzili z liderem tabeli 43:41. Gdyby w ostatnim wyścigu para Buczkowski - Artiom Łaguta przywiozła remis, beniaminek cieszyłby się z meczowego zwycięstwa. Stało się jednak inaczej. Z powodu biegowej wygranej gości, GKM został wówczas z pustymi rękoma.

Pechowo przegrane zawody z leszczynianami potwierdziły jednak potencjał grudziądzkiego zespołu. Trzej liderzy zespołu - Łaguta, Gollob i Buczkowski zdobyli wówczas powyżej dziesięciu punktów. - Gdyby ci zawodnicy jeździli na takim poziomie w większej liczbie meczów, nie mieliśmy problemu z wygraniem żadnego meczu u siebie. Stać byłoby nas także na lepsze wyniki na wyjazdach. Niestety w zasadzie każdy z naszych zawodników jeździł w kratę - ocenił trener Robert Kempiński.

GKM pokonał w Grudziądzu pięciu z siedmiu ligowych rywali GKM pokonał w Grudziądzu pięciu z siedmiu ligowych rywali
Czkawką odbijała się ponadto wpadka, jakiej beniaminek doznał na samym początku sezonu. Słabszy dzień tego zespołu wykorzystała tarnowska Unia, wygrywając przy ulicy Hallera 52:37. - Przegraliśmy wtedy w dużej mierze z powodu słabego występu Artioma Łaguty - wspominał Robert Kempiński, mając żal do Rosjanina, który zdobył zaledwie jeden punkt. - Gdyby pojechał na swoim poziomie, chociażby tak jak w wygranym meczu z Gorzowem, mecz byłby wyrównany - dodał.

W przypadku, gdy GKM uniknąłby dwóch wpadek na własnym torze, sięgając zamiast tego po wygrane, miałby w dorobku czternaście punktów i zająłby szóstą lokatę w ligowej tabeli. Zdegradowana zostałaby wówczas PGE Stal, a Stal Gorzów przygotowywałaby się do jazdy w barażu. Takowy scenariusz od samego początku był jednak trudny do wykonania. W tym sezonie Ekstraligi nie ma bowiem zespołu, który nie straciłby punktów na własnym torze. Wpadka przydarzyła się nawet liderowi - Fogo Unii, która poległa w starciu z KS Toruń.

Nie zmienia to jednak faktu, że GKM Grudziądz, który był w żużlowej elicie zaledwie przez rok, opuszcza ligę z podniesionym czołem. - Wszyscy mogli zauważyć, że zespoły z trzech ostatnich miejsc były wyrównane. Nie było takich sytuacji jak w zeszłym roku, kiedy to Gdańsk wygrał tylko jedno spotkanie i wszystkie pozostałe mecze przegrał. Do samego końca nie było wiadomo, która drużyna spadnie z ekstraligi, więc było ciekawie - skwitował Robert Kempiński.

Czy GKM miał wystarczająco mocny skład, by przy mniejszej liczbie wpadek wywalczyć utrzymanie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (69):

  • Hanibal Lecter Zgłoś komentarz
    Co to za różnica czy spadli oszuści po walce czy bez walki. Nikt tego nie będzie za rok pamiętał. Do historii przeszli jako krętacze którzy baty na wyjazdach dostawali i nawet u siebie.
    • Nel Son Zgłoś komentarz
      Dobry sezon łaguty i okoniewskiego ale na własnym torze. Minusem brak punktów juniorów
      • Melbor Zgłoś komentarz
        to co pokazała drużyna opowiadacza Kępińskiego na wyjazdach nie jest godna miana ekstrsligowca tylko generowała koszty gospodarzy ,a i kibice ogłądali statystów co ma to wspólnego z
        Czytaj całość
        duchem sportu
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          GKM troszke zle zrobil transfery, np byl do wziecia Hancock i to jak podejrzewam za mniejsza kase niz Tomek i jak pokazuje sezon bylby o wiele wartosciowaszym zawodnikiem niz Polak ktory tylko
          Czytaj całość
          u siebie w miare dobrze jechalk a tymczasem Jankes takze wyjazdy mial dobre, nie mowie ze Grudziadz by je wygrywal ale moglby trzymac wynik i w rewanzu moze by nawet jakis bonus ugral oraz nie wtopil u siebie dwoch porazek z Uniami.
          • Maciej1977 Zgłoś komentarz
            Problem GKM to zatrudnienie Golloba za dużą kasę.
            • józek Zgłoś komentarz
              cóż, atutem obu beniaminków mogły być przy jednak słabszych od reszty, mniej wyrównanych składach - własne tory (i były !), no i bonusy. Rzeszów pokazał jednak pazur na wyjazdach.
              Czytaj całość
              Liga była ciekawa do końca, właśnie na dole tabeli. Za to chwała Grudziądzowi. Gdybanie odpuście sobie. Myślę, że ten rok w ekstralidze dla kibiców był bezcenny, wiadomo, ktoś spaść musiał. Wczoraj my, dziś Wy, za rok następni ...
              • Fugiel-z- Rzeszowa Zgłoś komentarz
                UWAGA WKLEJAM MÓJ WPIS BLOGOWY Z PRZED KILKU TYGODNI,ŻEBY BYŁO WIADOMO CZYM JEST GRUDZIĄDZ.WSZYSTKO SIĘ SPRAWDZIŁO. Pozwoliłem sobie na mały wpis, kto nie chce niech nie czyta.Grudziądz
                Czytaj całość
                się obroni tak samo jak próbował wejść w uczciwej sportowej walce do ekstraligi od 20 lat, bez skutku!!! Co roku karmiono kibiców z Grudziądza,że jadą o ekstraligę jako faworyt, znam ten tekst jeszcze za czasów roku 2005 gdy D.Śledź był naszym zawodnikiem i awansowaliśmy do ekstraligi. Nastał rok 2014 i Grudziądz, miał w cuglach wygrać rundę zasadniczą oraz fazę Play Off,co zresztą wieszczyli nawet znawcy polskiego żużla nie biorąc pod uwagę, że trenerem jest nieudacznik Robert Kempiński. Jak było dalej wszyscy pamiętamy!!! Grudziądz przed zakontraktowaniem Okoniewskiego, mając rękę w nocniku zajmował przed ostatnie miejsce w tabeli.Włodarze z Grudziądza w panice szybko zakontraktowali R.Okoniewskiego, czy zgodnie z prawem czy nie to już nie wnikajmy bo nie o to tutaj chodzi. W konsekwencji Rzeszów i tak wygrał całą ligę, pomimo zapowiedzi pseudo fachowców,że to Grudziądz ma najlepszy skład. Pamiętam jak szydzono z grubego Nicholsa, naśmiewano się z Kuciapy,Miesiąca oraz K.Larsena który miał mieć wystrzał jednego sezonu w roku poprzednim.Przypomnę jeszcze, iż Robert Kempiński przed sezonem zapowiadał o tym,że Grudziądz ma trudny technicznie tor i rywale nie mają u niego czego szukać. O ile pamiętam to Grudziądz, który miał być twierdzą nie do zdobycia poległ u siebie ze spadkowiczem Lublinem,Gnieznem i o mały włos z Łodzią.Rzeszów za to nie chwaląc się przed sezonem nie przegrał u siebie żadnego spotkania a wygrane miał ze średnią 58 punktów na mecz ale niech będzie, że Grudziądz to twierdza nie do zdobycia. Rzeszów w 2014 roku nie mając praktycznie konkurencji zmiażdżył rywali w fazie PO a Grudziądz odpadł z najpierw z Rzeszowem a później z Łodzią i co zrobiono później? Łódź się wycofała i w obliczu pojedynku z Częstochową, która miała w składzie takich zawodników jak: G.Łaguta, Jensen, R.Holta, A.Czaja, E.Sajftudinov, G.Walasek nagle decyzją władz.....uwaga została zdegradowana do II-ligi. To nie można było tego wcześniej zrobić? zwłaszcza, że wszyscy wiedzieli, iż Częstochowa ma wielomilionowe długi jeszcze z roku 2013? Rzeszów wówczas, nie musiałby spadać na rok do I ligi. Ale to nie koniec tej historyjki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ogłoszono konkurs, który był tak sprecyzowany,że kandydaturę wygrał Grudziądz.Gdyby mieli choć trochę honoru to by jechali następny rok w I-lidze i spróbowali wygrać to w uczciwej sportowej walce ale w obliczu informacji o tym, że Rybnik i Ostrów się zbroi mocnymi zawodnikami postanowiono zrobić przekręt. Tym się powinna prokuratura zająć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ekstraligowi Decydenci( sprzyjający Grudziądzowi) argumentowali wejście Grudziądza wbrew sportowej walce tym, że e-lita musi mieć 8 drużyn ale gdy M.Półtorak wycofując się ze sponsorowania na kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu nagle wyszło że będzie 7 drużyn to Decydenci stwierdzili, że jakby co to ekstraliga będzie w 7 drużynowej obsadzie.Nie dziwne to? Grudziądzanie cieszyli się jak niepełnosprawne szympansy bo zakontraktowano Cesarza Golloba, odbudowującego formę od 3 lat Pavlica oraz A.Łagutę, który wypowiedział się w TV po przegranej z Tarnowem, że żałuje tej decyzji wybierając Grudziądz. Buczkowski to jedyny dobry transfer jaki udało się zrobić Grudziądzowi.Pomijam fakt ucieczki L.Madsena z Grudziądza, który chyba szybko zareagował ale to historia na inny temat bo jest powiązana z Hancockiem. W składzie pozostał Okoniewski który na dzień dzisiejszy ma gorszą średnią od Lamparta. Jeleniewski, który robiąc same zera nie łapie się do składu i najgorsi młodzieżowcy w Polsce oraz super trener R.Kempiński. No i zaczął się sezon 2015 i nagle Grudziądz na inaugurację wygrywa z Gorzowem u siebie w stosunku 50-40 a Robert Kempiński zapowiada marsz Grudziądza po brązowy medal. Nie omieszkam nie napisać o durnej sondzie zamieszczonej na sportowychfaktach z pytaniem czy jakaś drużyna zdoła wygrać w Grudziądzu? R.Kempiński po tym spotkaniu zaczął czynnie się udzielać w mediach i gadać bzdury, że nikt w Grudziądzu nie wygra bo mają bardzo trudny technicznie tor i to ma być ich handicapem w walce o brązowy medal Mistrzostw Polski. Lecz szybko przyszło rozczarowanie i nagie fakty: Przegrane u siebie na własnym torze: MRGARDEN GKM Grudziądz - Unia Tarnów 37 : 52 MRGARDEN GKM Grudziądz - Fogo Unia Leszno 44 : 46 i o mały włos przecież z tak kiepskim Rzeszowem MRGARDEN GKM Grudziądz - PGE Stal Rzeszów 45 : 44 Ale to nie koniec marszu Grudziądza po brąz!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oto wyniki Grudziądza na wyjazdach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Fogo Unia Leszno - MRGARDEN GKM Grudziądz 54 : 36 Betard Sparta Wrocław - MRGARDEN GKM Grudziądz 63 : 27 KS Toruń - MRGARDEN GKM Grudziądz 59 : 31 Stal Gorzów - MRGARDEN GKM Grudziądz 63 : 27 Co sprawia, że Grudziądz na wyjazdach robi ledwo 30 punktów czyli tak zwaną wodę.Gdyby nie brak Emila w Lesznie średnia Grudziądza na wyjazdach nie wyniosła by nawet 30 punktów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pomimo tych wyników Pan Robert Kempiński ma nadal dobry humor i nawet zrobił ponad 2 godzinne spotkanie z zawodnikami co ma przynieść wymierne korzyści w najbliższym pojedynku z Tarnowem, który Grudziądz chce wygrać.Śmiech na sali!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ostatecznie Grudziądz jako jedyny klub w Polsce ma ponad bilans -120 punktów ujemnych. Panowie Gollob,Jeleniewski,Okoniewski,Nowak,Trzęsiok,Pavlia mają najgorsze wyniki w karierze a A.Łaguta tak źle nie jeździł od 3 lat. Jedynym Który jeździ na poziomie jest K.Buczkowski a i tak ma wpadki, których nie miał jeżdżąc w Tarnowie. Pan Kempiński, obecnie robi dobrą minę do złej gry a jego gadanie o marszu Grudziądza po wygranej z Gorzowem po brąz wpisze się na zawsze w historię polskiego żużla. Grudziądz lepiej niech zniknie na kolejne 20 lat z ekstraligowego polskiego żużla, bo szkoda aby cała Polska miała polewkę z tego klubu i kibiców( część z nichjest rozsądna i na to nie zasługuje). Dodam jeszcze, że Rzeszów miał kontuzjowanych Kildemanda,Larsena,M.Jabłońskiego,Ljunga a Grudziądz absolutnie nikogo więc nawet nie ma się z czego tłumaczyć tak złymi wynikami.Niech Pan Czekański nadal plecie brednie łącznie z Kempińskim, że Grudziądz się utrzyma. Czyżby szykował się następny przekręt jak z roku 2014? Dziękuję,pozdrawiam.
                • Baltazar Gąbka Zgłoś komentarz
                  Reasumując: Sezon 2015 uważam za bardzo emocjonujący, bardzo dużo niespodzianek, szok jeśli chodzi o początek Gorzowa, niefart jeśli chodzi o Zielonkę, zaskakujący skok na drugą
                  Czytaj całość
                  pozycję Tarnowa, totalna niemoc na wyjazdach GKM-u, ale za to mistrzowskie widowisko na własnym torze. Tyle mijanek i prawdziwie rasowego żużla dawno nie było w lidze. Uważam, że beniaminek spisał się przyzwoicie, gdyż do końca nie było wiadomo kto wyleci z ekstra ligi, a jak wiemy w żużlu wszystko może się zdarzyć, nawet cuda, na które większość kibiców czasem liczy gorąco dopingując swoją drużynę. Oczywiście nie obeszło się bez przykrych kontuzji. Przede wszystkim życzę wszystkim poszkodowanym zdróweczka. Chłopaki wracajcie jak najszybciej na tor i pozwólcie rozkoszować się speedwayem z waszym udziałem!
                  • senior49 Zgłoś komentarz
                    Oj jak dobrze lepsze powietrze dociera na fora po spadku tego sztucznego ciała o nazwie GKM z ekstra ligi.
                    • Fugiel-z- Rzeszowa Zgłoś komentarz
                      Nie dał plamy? To nas pseudo eksperci skazywali na spadek a ja konsekwentnie pisałem,że spadnie z hukiem Grudziądz a Leszno zdobędzie złoto.Jak to Grudziądz nie dał plamy jak na
                      Czytaj całość
                      wyjazdach nie potrafił zrobić 35 punktów? Przecież te -168 małych punktów to jest totalna kompromitacja.Przed ostatnia Stal Rzeszów ma 158 małych punktów więcej niż Grudziądz( to jest przepaść) i to jeszcze jadąc często w osłabieniu.Więc jak Grudziądz nie dał plamy? Panie Michale Wachowski nie Pan zejdzie na ziemię i nie pisze bzdur albo zajmie się czymś innym w życiu.
                      • BigBoss Zgłoś komentarz
                        Uważam że Gkm trochę schrzanił sprawę ze składem. Przede wszystkim powinni jakiegoś juniora dobrego sobie załatwić. Dziadek Gallop fajnie jeździł, ale tylko u siebie, za tą kasę
                        Czytaj całość
                        spokojnie kogoś stabilniejszego by mogli ogarnąć - Kildemand, Doyle itd., Buczkins uważam był dobrym wyborem, chociaż jechał tak sobie. "Okoń" nie był zbyt skuteczny, ale sądzę że przed sezonem też bym go wziął, ewentualnie za niego Holtę. Łaguta był świetnym pomysłem. Pavlic i Jeleniewski to totalna porażka. Żaden z nich wiele nie gwarantował i Gkm popełnił głupotę biorąc tych zawodników. Sądzę że lepszy w tym temacie byłby niedrogi Karpov, na rezerwę mogli wziąć np Lindgrena. Reasumując: 1. Okoniewski / Holta 2. Buczkowski 3. Doyle / Kildemand 4. Karpov / Lindgren 5. A. Łaguta 6. Woryna 7. Łęgowik i ekstraliga spokojnie utrzymana ...
                        • Pewni na beton Zgłoś komentarz
                          Mam tylko nadzieję że Cesarz już zniknie z forum!!!!!!!!!!!!
                          • k44 Zgłoś komentarz
                            Jacy wkurzeni?? z przebiegu rozgrywek faktycznie można mówić o pechu i mogło być lepiej, ale przed sezonem siódme miejsce brałem w ciemno, no i nie możemy równać się do Falubazu w
                            Czytaj całość
                            skali nieszczęść. A baraże wygramy, Stal 2015 to zupełnie inne realia.
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×