Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Z drugiej strony ekranu (13): Darcy, never give up!

W historii Darcy'ego Warda mamy co najmniej trzy dramaty. Pierwszy najcięższy - ten zawodnika, po prostu człowieka. Drugi - mocno poruszonego żużlowego środowiska.
Gabriel Waliszko
Gabriel Waliszko

Trzeci to niekompetencja i bezczelność niektórych ludzi zabierających głos w tej sprawie. - Chyba nie musimy o tym gadać - rzucił Darcy kilkadziesiąt sekund przed wejściem na antenę. Jeszcze poza kamerą podpytywałem o przepis na udane latanie, o to na żużlowym torze, a nie o pamiętne spóźnienie na lubuskie derby. Nie chciał do tego wracać. Pamiętam jak dziś. Było wyjątkowo, bo piątkowy wieczór. Mecz na Smoczyku, duże emocje, walka, taktyczne szachy. No i ten australijski popis. Niecałe dwa tygodnie temu Falubaz przyjechał do Leszna po punkty dające nadzieję na jazdę o medale. Skończyło się na wygranej Unii, ale w głowach został show po wardowsku. Darcy (poza jednym wyścigiem) robił na byczym torze co chciał. - Po dwóch dobrych startach, zaczęliśmy szukać jeszcze lepszych rozwiązań. Przedobrzyliśmy, ale potem był już ogień - przyznawali mechanicy Australijczyka. Było prawie tak jak wcześniej w Gorzowie, kiedy dwukrotny mistrz świata juniorów wsiadał na maszynę niemal prosto z samolotu. Albo w innych miastach Polski czy północnej Europy. Wrócił prawie po roku przerwy, a na torze jeździł jakby w ogóle nie zsiadł z motocykla. Czarodziej. Talent na miarę wielkich mistrzów.


Spodlenie czasów

Od niedzielnego wieczora 23 sierpnia trudno sobie znaleźć miejsce. O czym by człowiek nie zaczął gadać, co chwilę wraca jeden temat. Jak, dlaczego, w imię czego? Myśli kotłują się w głowie strasznie i jeszcze długo będą. W chwili, gdy tuż po transmisji rzeszowsko-gorzowskiej dotarła do nas smutna informacja z Zielonej Góry, każdy na złe wieści reagował jednakowo: - Co ty pier…, niemożliwe - każdy robił wielkie oczy i otwierał buzię. Razem z reporterem nc+ Kubą Zborowskim dyskutowaliśmy potem kilkanaście godzin, próbując tłumaczyć sobie wzajemnie, co się stało. Nie było też łatwo czytając jeszcze w niedzielę "pewne, gorące" newsy i odczytując krótkie wiadomości tekstowe od ludzi związanych z Darcy'm. Najgorsze były te poniedziałkowe bezczelne teksty specjalistów od różnych piłek czy korupcyjnych klimatów w pewnych dyscyplinach. Sami fachowcy, liczący grosz do grosza! Przykład na to, że profesjonalizm i etyka w wielu zawodach ma się coraz gorzej. Niestety rewirów sportu nie wyłączając. Takie spodlenie naszych czasów, o którym nie pora i miejsce pisać.

Debatujmy ile się da

Dramat żużlowego środowiska polega na tym, że wciąż nie udaje się nam wszystkim zapobiec tego typu wypadkom. Są bandy, wracają pożądane tłumiki, zawodnicy zakładają specjalne ochraniacze i... nic. Mimo galopującego technologicznie i rozwijającego się świata, wciąż jesteśmy bezradni. Dlatego potrzeba szerokiej dyskusji na tematy bezpieczeństwa. Pierwsze wywiady z Markiem Cieślakiem, Krzysztofem Cegielskim czy rozmaite pomysły jak ten częstochowski ze stabilizatorem dla młodych żużlowców traktuję jako początek wielkiej debaty. Temat bezpieczeństwa na torach żużlowych musi być wałkowany do granic możliwości. Żeby już więcej nie było takich niedziel jak ta ostatnia. Nie ważne czy w australijskim, szwedzkim, rosyjskim, wietnamskim czy polskim wykonaniu. Żebyśmy żużel tylko kochali, a nigdy więcej w niego nie zwątpili.

Tony czyli chłopaki za dużo mówią

Darcy dostał nie tak dawno ksywę "Tony". Jak sześciokrotny mistrz świata ze Szwecji. - Twoi mechanicy nazywają cię Tony jak Tony Rickardsson. Prawda to? - zapytałem Australijczyka podczas wspomnianego meczu w Lesznie. - To fajne chłopaki, ale czasem za dużo mówią - uśmiechnął się szelmowsko Darcy. Był lekko speszony i zakłopotany tym pytaniem. Może i było to określenie trochę na wyrost, ale każdy ma prawo do takich rzeczy. Darcy miał i ma prawo marzyć. Jeszcze niedawno o wielkich rzeczach w dorosłym żużlu, od ostatniej niedzieli Bóg czy los (w zależności od przekonań) kazał mu zmienić perspektywę patrzenia na świat. - Chcemy żeby kibice wiedzieli, że wsparcie dla Darcy’ego jest niezwykle ważne. Dziękujemy za to, co działo się pod szpitalem w Zielonej Górze i w Internecie. Prosimy o jeszcze, bo teraz najważniejsza jest pomoc dla naszego przyjaciela - powiedział mi w czwartek jeden z mechaników Warda. Wiadomo, że Marcin, Grzesiek i Paweł byli i są blisko swojego szefa. Wiadomo, że teraz młody Australijczyk będzie szukał nowej drogi w życiu, być może przewartościowywał pewne sprawy, patrzył na świat inaczej niż kiedyś. Trudniej? Poczekajmy jeszcze.

Przykłady żużlowców po przejściach pokazują, że wiele można zdziałać. Od wielkich sław, jak i do mniejszych nazwisk. Nie ważne jak się zachowywałeś i jakie jest twoje miejsce w światowym speedwayu. Ważne, byś walczył z całych sił. Taki Per Jonsson, Bogusław Nowak, Krzysiek Cegielski, Rafał Wilk czy Kamil Cieślar. To przykłady dramatów, ale też pięknych życiowych historii, w których ból, żal i łzy mieszają się z uśmiechem, radością i szczęściem. Bo wciąż wraca się do starych czasów, ale i wciąż okazuje się, że jest po co żyć i że można znaleźć swoje miejsce na tej planecie. Może w żużlu, może w rajdach, może w jeszcze innym sporcie? Tego Darkowi gorąco życzę. Bądź Chłopie mocny i wytrwały! Masz dookoła nasze wsparcie, więc nie poddawaj się teraz. I nigdy potem. Never give up, still be strong, Tony!

Gabriel Waliszko, dziennikarz nc+

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (68):
  • Henryk Zgłoś komentarz
    Cóż więcej powiedzieć zdrowiej Chłopaku, będę się również o to modlił do Boga.
    • Jakub1234 Zgłoś komentarz
      Wzruszający artykuł,dziękuję Panie Gabrielu
      • gul falubaz Zgłoś komentarz
        Od niedzieli nie zaglądałem na SF bo po prostu nie mogłem tego ogarnąć ,nie miałem także ochoty na czytanie obelg pod moim adresem czyli zielonogórskiego kibica . Nie wiem co czuje
        Czytaj całość
        Darcy, bo o tym to się może Cegła wypowiadać . Ostatni bieg w sezonie , O NIC , i taki wypadek . Dalej tego nie ogarniam .Darcy trzymaj się chłopie , nie poddawaj się !!
        • Aleksandra Wilmanowicz Zgłoś komentarz
          dobry artykul,niewazne jaki byl Darsi wazne zeby wszyscy o nim pamietali,Torun pamieta Pera Jonsona ,minelo wiele lat a jest zywy w pamieci,mysle ze tez nie zapomni o Darsi ,dramat nie tylko
          Czytaj całość
          zuzlowca ale takze czlowieka,niech ci co wypisuja bzdury pomysla troche niewazne gdzie sie to stalo,to moze sie stac kazdemu od zuzlowca do normalnego czlowieka ktory sie potknie na ulicy i upadnie ,taki czlowiek pozostanie nieznany ,o takich ludziach sie nie mowi ale takich ludzi jest duzo ,przestancie nazywac zuzlowcow wariatami na motorach ,co bedzie gdy ten sport zniknie,oni jezdza dla siebia aby zarobic na swoja rodzine i abyscie wy wszyscy przed telewizorami czy na stadionie mieli z tego ucieche,szacunek dla tych ludzi nie potepienie za wyimaginowane zle czyny.
          • Czαяиα ωδσωα Zgłoś komentarz
            Dobra dziennikarska robota.
            • Nikki B Zgłoś komentarz
              Nie, ale są wyjątkowi i dużo wnoszący do tego sportu
              • Nikki B Zgłoś komentarz
                Kiedy sufit trzymający Go przy życiu, w ułamku sekundy zawalił mu się na głowę. Pomimo tej tragedii, pomimo mijającego czasu, wcale nie leczącego a pogłębiającego te rany, każdy
                Czytaj całość
                radzi sobie z tym inaczej. Jedziesz, " Jeśli sprawiłeś iż serca innych biją szybciej, Twoja dusza nigdy nie zginie" - taki właśnie był Darcy. Nadawał speedway'owi kolorów, wtedy kiedy wszystko wydawało się bez sensu, emocji i życia - on to zmieniał. Jednak nic nie sprawi że zasnę spokojnie. To koszmar, kiedy budzę się liczę że był to tylko zły sen - wierzę i łudzę się. Teraz nie ważne są opinie lekarzy, ja wiem że się uda. Darcy będzie mistrzem świata, Najpierw wygra z samym sobą, A później z rywalami. #GetWellDarcy
                • Steve Rondel Zgłoś komentarz
                  super felieton Gabriel!!! Szacun !!!
                  • teknokiller Zgłoś komentarz
                    Powiem krótko: ŚCIGANIE SIĘ NA MOTOCYKLU ŻUŻLOWYM JEST NIEBEZPIECZNE DLA ZDROWIA I ŻYCIA CZŁOWIEKA. Nikt i nic tego nie zmieni a głośno nikt tego nie powie ale wypadki były są i
                    Czytaj całość
                    będą elementem tego sportu a my jako oglądający takie zmagania jesteśmy współwinni za każdy wypadek.
                    • Spartanin79 Zgłoś komentarz
                      qrwa....mineło już prawie tydzień od tragedii ale dopiero teraz do mnie dociera ze speedway bez Darcye'go już nigdy nie bedzie taki sam:((( to tak jakby Krystyna ronaldo zakonczyła
                      Czytaj całość
                      kariere...
                      • J. Szymkowiak Zgłoś komentarz
                        Od DOR: To wielki przełom w medycynie. Lekarzom udało się przywrócić czucie w nogach mężczyźnie, który miał przerwany rdzeń kręgowy. Zespół polskich i brytyjskich specjalistów
                        Czytaj całość
                        przeprowadził pionierski zabieg medyczny, dzięki któremu udało się przywrócić czucie w nogach, a następnie postawić pierwsze kroki sparaliżowanemu mężczyźnie. Wszystko to dzięki przeszczepowi, do którego wykorzystano tzw. glejowe komórki węchowe, odpowiedzialne za regenerację nerwów w opuszce węchowej w nosie. 40-letni Darek Fidyka doznał poważnych obrażeń, w tym przerwania rdzenia kręgowego, po tym, jak został brutalnie zaatakowany i dźgnięty nożem. Od tamtego momentu mężczyzna był sparaliżowany od pasa w dół. Lekarze z Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu w grudniu 2013 roku przeszczepili do rdzenia kręgowego mężczyzny komórki glejowe, które wcześniej pobrali z jego nosa i namnożyli w laboratorium. Dziś 40-latek z pomocą chodzika stawia pierwsze kroki. Po przebyciu odpowiedniej rehabilitacji odzyska sprawność w nogach, będzie mógł prowadzić samochód i prowadzić samodzielne życie. To pierwszy przypadek w historii medycyny, gdy udało się przywrócić sprawność osobie z przerwanym rdzeniem kręgowym. Badania nad wykorzystaniem komórek nerwowych prowadził brytyjski naukowiec, prof. Geoffrey Raisman z University College London. Badacz poświęcił swoją naukową karierę poszukiwaniom metod rekonstrukcji przerwanego rdzenia kręgowego. Już 30 lat temu po raz pierwszy wykazał, że komórki nerwowe nosa mają zdolność do ciągłej regeneracji dzięki obecności komórek glejowych. Przez wiele lat prowadził badania na zwierzętach. Udowodnił, że paraliż u szczurów można odwrócić, jeśli przeszczepi się im komórki glejowe. Teraz w końcu profesorowi udało się przywrócić sprawność człowiekowi. – Dla mnie to triumf idei, który wymagał naprawdę długiej pracy – powiedział prof. Geoffrey Raisman. Operację przeprowadzili polscy chirurdzy pod kierownictwem dr. Pawła Tabakowa. Dr Tabakow sprawił, że możliwe stało się wykonanie kroku od badań na zwierzętach do badań u ludzi. Już jako student medycyny zainteresował się dokonaniami prof. Raismana. Tak bardzo uwierzył w możliwości tej metody, że uzyskał zgodę na przeszczep komórek glejowych do rdzenia kręgowego u trzech pacjentów. Był to kluczowy krok, który udowodnił, że cała procedura jest bezpieczna. Żadna z osób nie ucierpiała wskutek zabiegu. Następnym pacjentem dr Pawła Tabakowa był Darek Fidyka. Przed dokonaniem zabiegu chirurg nalegał, by mężczyzna przeszedł intensywną, ośmiomiesięczną rehabilitację. Następnie podjął się dwóch zabiegów – pobrania komórek glejowych z jamy nosowej (co wymagało otwarcia czaszki), a następnie przeszczepienia ich do rdzenia kręgowego wraz z fragmentami nerwów pobranych z nogi. W przyszłości, w przypadku kolejnych operacji dr Tabakow planuje pobieranie komórek bezpośrednio przez nos. Będzie to mniej inwazyjna i bardziej bezpieczna procedura. Badania naukowe i sam zabieg sfinansowały brytyjskie fundacje Nicholls Spinal Injury Foundation oraz UK Stem Cell Foundation. David Nicholls, założyciel pierwszej z nich deklaruje, że wyniki badań będą dostępne bez ograniczeń dla naukowców z całego świata. Gdyby pojawiły się jakieś patenty związane z tą technologią, fundacja ma je wykupić i udostępnić, aby nie hamować postępu badań. Badanie opisano w magazynie "Cell Transplantation". JEST NADZIEJA DLA TONEGO.
                        • njdueerui Zgłoś komentarz
                          Glupi sport jezdza w kolko i lądują na wozkach inwalidzkich o napedzie elektrycznym
                          • Colly626 Zgłoś komentarz
                            Narka Wszystkim :)
                            Zobacz więcej komentarzy (55)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×