WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paweł Baran: Dobrze, że Toruń jedzie do końca

Dzięki dziesięciopunktowej wygranej w Toruniu tarnowska Unia jest o krok od zdobycia brązowego medalu w PGE Ekstralidze. - Powiedzieliśmy sobie: mamy jeszcze rewanż. Euforia może być, ale dopiero po ostatnim wyścigu - mówi trener Paweł Baran.
Michał Wachowski
Michał Wachowski

Wydaje się, że tylko kataklizm mógłby odebrać Jaskółkom podium rozgrywek PGE Ekstraligi. By zakończyć ligę z medalem, gospodarzom wystarczy w rewanżu zdobycie czterdziestu punktów. Trener Paweł Baran przyznaje, że nie obawia się o koncentrację swoich zawodników.

- Zawsze powtarzam, że są zawodowcami. Oni przecież też chcą zakończyć rozgrywki z medalem. Myślę, że nie pierwszy raz, odkąd zaczęli jeździć na żużlu, są w takiej sytuacji. Pamiętam, że w 2012 i 2013 roku tarnowska drużyna też mała zaliczkę przed decydującymi meczami i potrafiła ją obronić. Teraz, podobnie jak wcześniej, trzeba skupić się na swojej pracy i czekać na efekt końcowy - przyznaje Paweł Baran.

Wobec porażki na własnym torze torunianie nie mają większych szans na odrobienie strat w rewanżu. Mimo wszystko przyjadą do Tarnowa z najlepszymi zawodnikami. - Myślę, że Toruń nie brał nawet pod uwagę tego, by przyjechać do nas osłabiony. Pojawiały się różne głosy, ale były to raczej medialne i kibicowskie rozterki. W sporcie nie można się poddawać, zwłaszcza, że mamy jeszcze piętnaście wyścigów. Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą. Taka postawa może się podobać, bo jest fair w stosunku do zawodników, a także kibiców na stadionie i przed telewizorami. Jeśli chodzi o naszą drużynę, to przedwcześnie się nie cieszymy. Euforia może być, ale dopiero po ostatnim wyścigu - zaznacza trener Jaskółek.

Kluczowa dla losów pierwszego meczu był równa postawa wszystkich seniorów. W rewanżu tarnowianie liczą także na przełamanie młodzieżowca - Ernesta Kozy, który wypadł udanie na tle Aniołów w rundzie zasadniczej tego sezonu. - Tamten mecz, kiedy Ernest spisał się tak dobrze odbył się w czerwcu. Teraz ma on na głowie trochę więcej doświadczeń, a także bagażu, który niekoniecznie musi mu pomagać. Ernest wie jednak, co musi zrobić. Jeśli wyczyści swoją głowę, to stać go na dobry wynik. Każdy z naszych zawodników chce miłym akcentem zakończyć rozgrywki ligowe - kwituje Baran.

Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Unia Tarnów wygra rewanżowy mecz z KS Toruń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sympatyk żu-żla 0
    Tarnów jak wygra dwumecz to po raz kolejny 3 raz będzie miał brąz ,.powodzenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Fugiel-z- Rzeszowa 0
    To Toruń nie ucieknie jak z finału z Zieloną Górą?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pewni na beton 0
    lato całą parą w Toronto!:}
    toruniak30 A w Toruniu lato pełną parą...Przyjedźcie do nas ,będzie ciekawiej ,bo tak to lanie...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×