KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Norbert Kościuch: Jedno jedyne, ale najważniejsze zwycięstwo

Za drużyną Łączyńscy-Carbon Startu Gniezno bardzo nieudany sezon. Czerwono-Czarni w tegorocznych rozgrywkach zdołali wywalczyć zaledwie jedno zwycięstwo.

Mateusz Domański
Mateusz Domański

Ten jeden triumf wystarczył ekipie z pierwszej stolicy Polski, by utrzymać się w Nice Polskiej Lidze Żużlowej. Przypomnijmy, że w minioną niedzielę zespół prowadzony przez Dariusza Śledzia pokonał Polonię Piła. - Jedno jedyne, ale najważniejsze zwycięstwo, tego się trzymajmy. Wiadomo, że cały sezon troszeczkę się nam ciągnął, nie układał. Grunt, iż go nie zawaliliśmy do końca. Skupiliśmy się na pracy. Te ostatnie dni czy też tygodnie były dla nas ciężkie, bo wiadomo jak jechaliśmy i jaki sezon mieliśmy za sobą. Cały czas rozmawialiśmy i mówiliśmy, że trzeba pewne rzeczy wymazać i do tych dwóch spotkań podejść jak do nowego sezonu - przyznał tuż po spotkaniu Norbert Kościuch.

Orły przed niedzielnym meczem znajdowały się w nie najlepszym położeniu. Czerwono-Czarni, by obronić Nice PLŻ, musieli odrobić jedenaście punktów. Cel ten został zrealizowany. - Mimo że w Pile też było bardzo ciężko, mówiłem chłopakom, że nie wolno się poddawać - trzeba walczyć o każdy centymetr toru, o każdy punkt i to potem zaprocentuje. Mimo wysokiej przegranej, bo jedenaście punktów to nie jest tak łatwo odrobić, nawet jak się jedzie u siebie, zawsze jest ciężko. Cieszę się, że się udało. Piętnaście biegów zostało wykonane perfekcyjnie - dodał wychowanek leszczyńskich Byków.

Norbert Kościuch póki co nie ma planów na przyszły sezon. Podczas rozmowy z naszym portalem zawodnik podkreślił, iż sprawami tego typu zajmuje się jego menedżer. - To jest za szybko, żebym mógł cokolwiek powiedzieć. Nie rzucam słów na wiatr, więc nie umiem powiedzieć. Dopiero co zszedłem z motoru, to wszystko jest jeszcze ciepłe, dlatego ciężko powiedzieć. Generalnie od jakiegoś czasu ucinam się od tych tematów, od tego mam menedżera, więc on w tym działa. Ja od paru lat chcę się zajmować tylko sportem, a nie rzeczami, które są oczywiście ważne, ale są gdzieś tam pozasportowe.
- Mówiłem chłopakom, że nie wolno się poddawać - skomentował - Mówiłem chłopakom, że nie wolno się poddawać - skomentował "Norbi"
Przed meczami barażowymi w szeregach gnieźnieńskiego Startu panowała bardzo dobra atmosfera. Powrócił duch zespołu, którego próżno było szukać podczas sezonu zasadniczego. - Na pewno była pełna mobilizacja. Każdy wiedział o co jedzie, każdy chciał wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafi. Myślę, że to się udało, mimo ciężkiego początku, no bo wiadomo jaka była stawka tego meczu. Wiadomo, że to ciśnienie było dosyć duże, presja również. Jak zaczęło się układać po naszej myśli, to wtedy ciśnienie stopniowo schodziło - każdy złapał wiarę w siebie i przez to taki, a nie inny rezultat, z czego się bardzo cieszę - stwierdził 31-latek.

Choć nawierzchnia podczas niedzielnego meczu dość dynamicznie się zmieniała, to gnieźnianie nie mieli większych problemów z szybkim dobieraniem optymalnych przełożeń. Więcej kłopotów z tym elementem mieli jeźdźcy pilskiej Polonii, co okazało się kluczowe w kontekście końcowego rozrachunku. - To jest normalna rzecz, mamy piętnaście biegów, więc tor w tym ostatnim nigdy nie będzie taki, jak na początku. To jest rzecz normalna, iż nawierzchnia się zmienia. Grunt, żeby te motocykle w miarę szybko dostosowywać do panujących warunków - zakończył Kościuch.

Czy Norbert Kościuch powinien przedłużyć kontrakt z Łączyńscy-Carbon Startem Gniezno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • Melbor Zgłoś komentarz
    śmiech warte takie zadowolenie takie dziadostwo w wykonaniu Roberta to obraza kibiców a co za tym idzie jego beznadzieja i dyskwalifikacja jako sportowca nadaje się tylko do łopaty co i tak
    Czytaj całość
    może go przerosnąć
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Gniezno jak by jechało na swoim torze jak ostatni mecz barażowy przez cały sezon do baraży być może nie doszło. Zawodnik może chcieć zostać w klubie ale też dużo zależy czy klub
      Czytaj całość
      zawodnikiem zawrze kontrakt,
      • AMON Zgłoś komentarz
        Norbert dziękuję tobie chociaż uważam że nie pasujesz do SKS ale WIELKIE DZIĘKI za poświęcenie dla klubu z Gniezna powodzenia w nowym klubie i samych trójek :)
        • RAFIK-START Zgłoś komentarz
          Ciezki sezon kazdemu cos nie poszlo 1liga zostaje najwazniejsze,a ze tak ustawili siedem druzyn i ostatnia baraz gniezno to porostu wykorzystalo i dobrze ze jechalismy w skladzie
          Czytaj całość
          oszczednosciowym 300tys.to nie 700 czy 800 dlugu.
          • Melbor Zgłoś komentarz
            przykro jeśli takie dziadostwo w wykonaniu takich kalectw jak Robert to sukces ,ręce opadają kącz dziadu wstydu oszczędż to chyba najlepsze podsumowanie
            • yes Zgłoś komentarz
              Ciekaw jestem jaki sezon będzie miał Start w 2016. Myślę, ze przystąpi do PLŻ i ukończy ją 8 drużyn. Gdyby ostatnią znów była drużyna z Gniezna, wówczas nie będzie mogła szukać
              Czytaj całość
              ratunku w barażu. Kościuch "podkreślił, iż sprawami tego typu zajmuje się jego menedżer" - zawodnicy mają korzyść z menedżerów i vice versa. Czy wszyscy?
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×