Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Półtora okrążenia (34): Prezesi chcą oszczędzać zawodnikami, ale brakuje w tym logiki (felieton)

- Prezesi chcą oszczędzać zawodnikami i stąd biorą się zapisy dotyczące mniejszych płac za porażki 1:5. Ciekawe jest jednak to, że sami szukają sposobów, żeby zapłacić im więcej poza kontraktem - pisze w swoim felietonie Marta Półtorak.
 Redakcja
Redakcja

Prezesi chcą oszczędzać zawodnikami, ale brakuje w tym logiki

Z uwagą przypatruję się dyskusji dotyczącej zmian w regulaminie. Najwięcej kontrowersji budzi zapis, z którego wynika, że zawodnicy otrzymają 25 proc. stawki za punkt zdobyty w wyścigach zakończonych wynikiem 5:1 lub 1:5. To pomysł prezesów, którzy chcą w ten sposób oszczędzać. Czy jest to dobra droga? Moim zdaniem nie.

Żużel nie jest sportem indywidualnym. Wygrywa w nim drużyna. A ten zapis sprawi, że pójdziemy w jednym z dwóch kierunków. Zawodnicy tej samej drużyny będą jeszcze bardziej rywalizować. Każdy z nich będzie chciał za wszelką cenę przebić się na jedno z dwóch pierwszych miejsc. Druga opcja to odpuszczanie, bo stawki będą zbyt niskie. Zresztą, mówimy o aspekcie sportowym, a mnie bardziej zastanawia brak pewnej logiki w działaniach tych, którzy takie zapisy wymyślają. Wiąże się to ze stroną finansową.

Jeśli prezesi chcą oszczędzać, to dlaczego nie zaczną od rozsądnych stawek za punkty? To jest przecież ta najprostsza droga. A ten zapis może tak naprawdę nie pomóc w tym, że pieniędzy będzie nagle znacznie więcej niż wcześniej. Uważam, że oszczędności można szukać w innych obszarach. W tej chwili próbujemy ratować żużel zawodnikami. Tymczasem przybywa osób funkcyjnych. "Ekspertów" jest coraz więcej. Jedni zajmują się torem, inni są asystentem sędziego. Takich przykładów jest coraz więcej. Nie ulega jednak wątpliwości, że administracja się bardzo rozrosła. A my? Chcemy oszczędzać w pierwszej kolejności na żużlowcach, którzy są głównymi aktorami widowiska. I w porządku, tak też można, ale w mądry sposób.

Wystarczy odpuścić przebijanie gwiazd w odpowiednim momencie negocjacji. No ale prezesi wolą zabrać pieniądze żużlowcom drugiego planu, którzy często dokładają ważne punkty do dorobku drużyny. Uważam, że to nie oni generują największe koszty. Przecież wielu włodarzy, którzy proponują takie rozwiązanie, na co dzień szuka sposobu, jak zapłacić zawodnikowi więcej poza kontraktem i podpisuje dodatkowe umowy. A dzieje się tak, bo bardzo chcą mieć go w swoim składzie. Gdzie w tym jest logika? Jak to się ma do tego co teraz robimy? Naprawdę chcemy oszczędzać?

Kontrowersyjny pomysł przedstawił pan Przemysław Termiński, który uważa, że czas przestać płacić za bonusy. Propozycja jest interesująca, ale trudno mi to rozstrzygnąć. Zawodnicy mają podzielić się pięcioma punktami, ale jak? Co w sytuacji, kiedy jeden z nich wykonał w danym biegu zdecydowanie większą pracę od tego drugiego? To bardzo skomplikowane.

O temat wynagradzania zawodników, cięcia im stawek za punkty zapytałabym środowisko żużlowe. Przede wszystkim tych, którzy kiedyś jeździli. Wiem, że głos regularnie zabiera Krzysztof Cegielski. Z drugiej strony prezesi krytykują go, bo twierdzą, że reprezentuje interesy zawodników i sam jest menedżerem jednego z nich. W pewnym sensie to zrozumiałe, że dla działaczy tak to wygląda. Może zatem w tej sytuacji warto porozmawiać z trenerami, którzy kiedyś jeździli i zapytać, jakie jest ich zdanie? Moim zdaniem oni doskonale wiedzą, co jest w stanie zmotywować drużynę. Myślę, że mogliby wiele wnieść do dyskusji.

Ja wolę wypowiadać się o stronie finansowej. Uważam, że w negocjacjach pomiędzy prezesami a zawodnikami idealnym modelem byłaby dowolność. A więc, każdy może indywidualnie dogadać się z zawodnikiem, czy płaci pełną stawkę za ten jeden punkt lub przestaje płacić za bonusy. Z drugiej jednak strony domyślam się, czemu pewne rzeczy są wpisywane do regulaminu i określane odgórnie. Wynika to z faktu, że zawodnicy negocjują zdecydowanie lepiej od prezesów. Pewnie za chwilę usłyszę, że się wymądrzam, ale zdania w tej sprawie nie zmieniłam. Wielu działaczy nie wykłada własnych pieniędzy, więc zapłacenie trochę większej kwoty nie robi na nich aż takiego wrażenia. Naginają budżet, ale odpowiedzialności później nie ma. Cierpią na tym ci, którzy starają się być uczciwi i wypłacalni. Wolność w negocjacjach to model idealny, ale do niego potrzebna jest świadomość prezesów. A w ostatnich latach widzieliśmy, że z tym różnie bywa. W związku z tym odgórne rozwiązanie wydaje się na ten moment logiczne, tylko że powinno być lepiej przemyślane i dotyczyć kwestii, na których naprawdę można oszczędzać.

Przecież cięć można szukać w innych obszarach. Oszczędzić można na sprzęcie. Podejrzewam, że rozwiązań może być w tej materii całe mnóstwo i eksperci mogliby sporo zaproponować. Wystarczy nie zmieniać co wyścig opony i już koszty spadną. W tym przypadku też jest potrzebny zdrowy rozsądek, bo nie możemy zatrzymać postępu technologicznego, który jest nieunikniony w każdej dziedzinie życia. Inna sprawa, że wraz z upływem czasu sprzęt w sporcie żużlowym jest coraz bardziej wyżyłowany. A pewnie i w tym przypadku mogłoby to wyglądać inaczej. Uważam jednak, że małe kroki na innych płaszczyznach mogą dać lepszy efekt od płacenia 25 proc. stawki za punkt. Ten zapis niestety nie idzie w parze z tym, co niektórzy w środowisku żużlowym robią na co dzień.

Marta Półtorak

Zobacz więcej felietonów Marty Półtorak ->

Czy zgadzasz się z Martą Półtorak?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

  • RZESZA RULEZ Zgłoś komentarz
    Słuszne słowa, szkoda że tam na górze granatowe marynarki nie słuchają !
    • ER Joda Zgłoś komentarz
      po raz pierwszy w życiu zgadzam się z Panią Półtorak....
      • yes Zgłoś komentarz
        Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi właśnie o pieniądze. W ostatnich artykułach coraz więcej na ich temat i nie dziwota. Padają kluby, podpisują umowy, ustalane są
        Czytaj całość
        podwyżki/obniżki, trwa dyskusja/mowa o byciu/niebyciu, 5:1, bonusach, terminarzach wpływających na finanse, o sponsorach, wsparciach ze strony miast i tak dalej. Przerwa między sezonami poświęcona jest pieniądzom, przepisom i organizacji. Zobaczymy co z tego wyniknie na przełomie marca i kwietnia, a następnie jak wpłynie na sezon 2016.
        • dziadek motorower Zgłoś komentarz
          Dobranoc! Hej ,Hej ,Hej ,Hej !!! :D STAWIAM NA - Dobranoc!
          • Artur Pietrzak Zgłoś komentarz
            Żużel to nie biznes, zawodnicy to nie robole. Jeśli Pan Termiński chce zlikwidować bonus to zlikwiduje tym samym koleżeństwo i TeamSpirit, które są bardzo ważne w sporcie DRUŻYNOWYM.
            Czytaj całość
            Na prawdę w firmie można sobie traktować pracownika jak gówno i gdy premie dostaje tylko ten z najlepszym wynikiem to nie ma szkody dla firmy, tutaj jeśli zlikwidujemy premię dla drugiego zawodnika, to będzie starał się on wyprzedzić kolegę z drużyny tracąc czasem swoją pozycję na rzecz przeciwników jak również powodując niebezpieczne sytuacje. To jest tak durne, że głowa mała.
            • teknokiller Zgłoś komentarz
              Wszystko ładnie i pięknie tylko zapominamy o jednym. ZAWODOWSTWO tym różni się od AMATORKI ,że tu się płaci .A towar jest tyle warty ile klient za niego płaci.Jeżeli usługi sportowe
              Czytaj całość
              nie kosztują już 2500000,00 PLN ale 500000,00 PLN to to jest właśnie cena a zwracanie pracodawcą uwagi na wydawanie ich środków jest niesmaczne.Czy redakcja ,jeżeli będzie mieć mniej pieniążków i za artykulik da nie 1000,00 PLN a 500,00 PLN bo po prostu tyle chce dać bo tyle ma to czy to będzie oszczędność ?tak to będzie oszczędność i logika .Proszę zrozumieć prawa rynku a nie tworzyć Matriksa.W tym niszowym sporcie nauczono zawodników rozmawiać o milionach i chwała im za to ,że znaleźli się ludzie co dali lub nie .Ale to było kiedyś teraz trzeba być zadowolonym za 500000,00 PLN .Królowa się nie myli oj nie.
              • Jan Kaźmierczak Zgłoś komentarz
                Popieram Panią Półtorak jeśli chodzi o mnożenie stanowisk kiedyś był tylko sędzia i on decydował czy tor jest regulaminowy czy też nie . Dodatkowo delegaci czy obserwatorzy wszyscy
                Czytaj całość
                muszą mieć zapłacone i to nie mało . Aby było śmieszniej jak komisarz spieprzy przygotowanie toru to i tak klub dostaje karę. Od początku byłem przeciwko komisarzy i im podobnych nie tylko za nic nie odpowiadają , bardzo często psują widowisko i jeszcze im za to dobrze płacą.
                • tomas or Zgłoś komentarz
                  ja bym symulował defekt , albo bym zjechał z toru poco męczyć silnik a niech wygrają 5:0 a jak by mnie zawiesili to bym nigdy do takiego klubu nie wrócił.
                  • Hanibal Lecter Zgłoś komentarz
                    o przeplacaniu...podbijaniu stawek wypowiada sie osoba ktora 10 lat temu urzadzila eldorado gwiazda speedwaya. Jak to lecialo pani 1.5 rak? "Kto bogatemu zabroni?" Bo to były jej pieniądze
                    Czytaj całość
                    więc mogła z nimi robić co się podoba.
                    • tomas68 Zgłoś komentarz
                      W końcu ktoś się wyłamał z tych obecnie stanowionych bredni szkoda tylko że ona już jest poza tym pseudo sportem.
                      • Bawarczyk Zgłoś komentarz
                        [quote][i] "Jeśli prezesi chcą oszczędzać, to dlaczego nie zaczną od rozsądnych stawek za punkty? To jest przecież ta najprostsza droga".[/i] [/quote] W koncu madre slowa ! Zaczynam
                        Czytaj całość
                        lubic, ba nawet szanowac Poltorak za jej trafne analizy stanu rzeczy.
                        • elvis Zgłoś komentarz
                          I o przeplacaniu...podbijaniu stawek wypowiada sie osoba ktora 10 lat temu urzadzila eldorado gwiazda speedwaya. Jak to lecialo pani 1.5 rak? "Kto bogatemu zabroni?"
                          • ZAKON KRZYŻACKI Zgłoś komentarz
                            Taka teraz mądra,a sama ladowala za pkt,ile wlazlo i podbijala oferty.Po co sf przeprowadzaja wywiady z ludzmi ktorzy,juz nie sa z tym sportem zwiazani:kryjom i półtora.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×