Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anioły słabe spod taśmy. Radził sobie tylko Greg Hancock

Drużyna Get Well Toruń doznała dziesięciopunktowej porażki na torze w Lesznie. Zdaniem trenera Roberta Kościechy, zawodnicy Aniołów mieli wyraźny problem w wygrywaniem startów. Jest to aspekt, który trzeba jak najszybciej poprawić.
Michał Wachowski
Michał Wachowski
WP SportoweFakty / Jakub Brzózka

Podczas rywalizacji w Lesznie toruńscy zawodnicy wygrali pod względem indywidualnym tylko sześć wyścigów. Trzykrotnie na pierwszej pozycji przyjeżdżał na metę Greg Hancock, jedną wygraną zanotował Paweł Przedpełski, a dwie - Martin Vaculik. Trener Robert Kościecha przyznaje, że to zdecydowanie za mało, by myśleć o korzystnym wyniku w spotkaniu.

- W tym meczu rzeczywiście mieliśmy problem z wygrywaniem startów spod taśmy, a także z rozegraniem pierwszego łuku. Nie było w zasadzie większych mijanek na torze, mieliśmy problem z tym elementem i nie mogliśmy go opanować aż do ostatniego biegu. Ze startu radził sobie Greg Hancock. Dzięki temu udało mu się wygrać trzy wyścigi - mówił po meczu w Lesznie Kościecha.

Postawa wspomnianego Amerykanina była dla Get Well Toruń powodem do zadowolenia. Hancock zmazał plamę za nieudaną inaugurację Ekstraligi, zdobywając w sześciu biegach piętnaście punktów. - Po tym spotkaniu możemy być z jego postawy jak najbardziej zadowoleni. Mówiłem już wcześniej, że trzeba dać mu czas. Myślę, że Greg jest w stanie utrzymać wysoki poziom, jaki pokazał w Lesznie - dodał.

Po porażce z Fogo Unią torunianie mają do wyciągnięcia sporo wniosków. Nie ma jednak obaw, by w poczynania drużyny wkradł się niepokój. - Wiedzieliśmy, że mecz w Lesznie będzie bardzo ciężki i to się potwierdziło. Nie ma jednak powodów do paniki. Wygraliśmy pierwszy mecz u siebie z Falubazem, a teraz przyszła po prostu pora na porażkę. Będziemy szukać punktów na wyjazdach, ale przede wszystkim trzeba zwyciężać u siebie, by ze spokojem wejść do play-offów. Ważne, byśmy w najbliższym meczu z Unią Tarnów osiągnęli korzystny wynik - podsumował.

Zobacz także - Tomasz Gollob nie boi się Rajdu Dakar. "Prawdziwy mężczyzna potrafi płakać"

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

  • Shymek Zgłoś komentarz
    Ledwie dwa mecze a tu przepychanki jakby było o /;co
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Martin umie jechać z pod taśmy wie na czym to polega,Pozostali uczestnicy składu wyjściowego przecież zawodowcy,Powinnisobie radę dać,
      • Opat Zgłoś komentarz
        Tak sobie myślę, że na tym fajnym stadionie, zresztą w pięknym mieście, spośród 10-15 tys. osób, ktoś musi być normalny. Zakładam, że to "wina" SyF-ów, że przyciągają do siebie
        Czytaj całość
        takich trolluńskich płaczko-pampersów. Zafajdanych wielbicieli ucieczek, zwykłych trolli.
        • Opat Zgłoś komentarz
          Na kevlarach tego klubiku powinno być napisane .... słudzy i konsumenci pana na K., White Feather rydzykowo. A pampers jako logo. Buhaha
          • Bawarczyk Zgłoś komentarz
            Kto zatwierdzil nijakie kevlary dla druzyny Aniolow? Ni to Gorzow, ni to Tarnow ani Leszno! Niesympatycznie i malo groznie wygladaja nasi torunscy fighterzy. Chyba jakas - przepraszam za
            Czytaj całość
            wyrazenie, "baba" chciala miec kolorowy zespol?! * Co do samej jazdy - moze byc tylko lepiej. Mam nadzieje, ze sie wielu obudzi, a Gajewski sie usmiechnie i wprowadzi jednak troche wiecej luzu w zespole. Trzymam mocno kciuki za Kacpra, aby w koncu mu "zagrala" jazda ! Bedzie dobrze.
            • HDZapora Zgłoś komentarz
              Ciekawostka z parkingu w meczu Unia KA GW Toruń. Tym razem Nicki osobiście nie szalał zrobił to jego motocykl 9 min. 30 s.;)))))))))))))))))))))))))))))))))
              • --.night.-- Zgłoś komentarz
                zaparzsam do nowej zabawy.. I TYPERA GP..zainteresowani wiedza gdzie szukac..
                • Energa Toruń Zgłoś komentarz
                  To ze torun ma problemy spod tasmy wiem od 2008 r i tak jest co rok
                  • -stanley Zgłoś komentarz
                    Panie trenerze Robercie. Tylko trzeba powiedzieć całościowo. "wygraliśmy mecz u siebie" ze słabo spisującym się Falubazem. Jaka jest siła Falubazu, widzieliśmy w meczu z ROWem.
                    • Bob Budowniczy Zgłoś komentarz
                      Czas dać szansę Walaskowi. Może seniorzy potrzebują takiego bodźca do lepszej jazdy. Powtarza się sytuacja z poprzednich sezonów. Miedziak zawalił po całości, jazda Kacpra wyglądała
                      Czytaj całość
                      dużo lepiej choć szału nie pokazał.Tak jak w Toruniu imponowali startami, tak teraz była masakra. Mam nadzieję, że to była jednorazowa wpadka prawie całej drużyny. Nie ma co załamywać rąk, liderzy w innych zespołach również mają wpadki.
                      • miroslaw998 Zgłoś komentarz
                        "Nie było w zasadzie większych mijanek na torze" - tak powiedzieć może tylko "trener" klasy Kościecha i to w dodatku komuś kto zawody albo transmisję słuchał w ...radiu! Zlepek
                        Czytaj całość
                        indywidualności tam pojechał.Taki Miedziński nigdy nie nauczy się tam jeździć,winę za balet na torze zrzucając na ...ustawienia motocykla. Ileż to przed startem ligi w lokalnym brukowcu kibice naczytali się jakim to sprzętem kosmicznym dysponuje.Co wyprawia w sparingach prawie z każdym przeciwnikiem.Przychodzi do meczu i błądzi jak we mgle a prawdziwej jazdy uczą go chłopcy typu Kaczmarek.Pomyśleć że jubileusz odjechał a przez delikatność nie napiszę ile to lat już startuje. Paweł,kolejna niespełniona gwiazda. W debiucie na tym torze uratował honor drużynie a teraz "skrzydełka" nieść anioła nie chciały bo jak stwierdził,Kaczmarek jechał coś niezbyt pewnie.No i co że niezbyt pewnie?Ważne że skutecznie.Wypada przypomnieć że Pawłowi odjechali wszyscy liczący się juniorzy i przegrywa wręcz z ...nowicjuszami. Kolejna "gwiazda" to rudowłosy zawodnik rodem z Gniezna.Obrażalski bo raz mu się udało dojechać do mety i widział zwycięzcę.Zazwyczaj mijając metę widzi jak ten do parkingu zjeżdża.Decyzja zapadła i finał.Ktoś rządzić [lepiej czy gorzej] musi. Miał wystarczająco wiele okazji aby powalczyć ale robią go jak chłopca. Przy okazji gdzie działacze mieli oczy oddając Frickego do Rybnika? Wyczucie zawiodło tym razem Gajewskiego? Kiedyś potrafił wyłowić kogoś z tamtych stron a chłopak pokazał kawał żużla i opanowanie godne początków startów Darcyego. Cóż inni skorzystają a my? My wcale nie spieszmy się tak do pojedynku z Rybnikiem albo ...jedzmy jak najszybciej bo jak wróci Woryna to baty. I jeszcze jedno. Tyle się mówi o sprzęcie.Każdy z kibiców słyszy jak wielkie pieniądze krążą przy żużlu. Mnie zastanawia jedno. Obserwując mecz,w każdym boksie widzę omal tłumy ludzi od zapychaczy po "speców" od wymiany kół,smarowań łańcuchów,kręcenia przy sprzęgłach bo wielki PAN zawodnik przez minutę tak się naharował że sam klucza do ręki nie weźmie,powietrza nie dopompuje a o samodzielnym odpaleniu motoru mowy nie ma bo mu braknie sił na jazdę. Co dziwne właśnie to fakt że rzadko kogo [ale są wyjątki] gdy rozsypie się komuś silnik w boksie stoi drugi równorzędny.Ktoś mi powie że nie stać zawodnika na to?Może tak o połowę zmniejszyć obsługę tego cyrku. I na sam koniec. Marzeniem moim są motocykle plombowane bez jakiejkolwiek możliwości grzebania! Jedyna co mógłby zawodnik to opona i ewentualnie żonglowanie zębatkami zarówno z przodu jak i z tyłu.Sprzęgła? Te bym pozostawił jak jest ale żadnych zapłonów etc. Znamy przykłady motocykli tak zmodyfikowanych że rozlatywały się podczas jazdy podobnie jak te w których stosowano tytan. Poczytajcie sobie wypowiedzi szczególnie tych którzy cokolwiek przegrali.Tam zawsze jest problem z ustawieniami. Biedactwa.Zbyt mało otacza ich różnej maści "specjalistów". Ale to takie moje spostrzeżenie. Wracając do drużyny,gołym okiem widać że to zlepek indywidualistów których w żaden sposób nie da się porównać do ludzi których oglądaliśmy w meczu z ...Grudziądza.Dotyczy to obu ekip,miejscowej oraz Betardu.Tam widać wzajemną współpracę wszędzie i nikt na nikogo nie narzeka ani się nie dąsa jak rudzielec z Gniezna.
                        • omniscient Zgłoś komentarz
                          Nie każdy może o tym wiedzieć ale tak jak zwykle komisarz toru przeszkadzał w robieniu toru, tak teraz jego decyzja Unii pomogła. Przed samym meczem nie podobała mu się start-meta i
                          Czytaj całość
                          kazał ją konkretnie zbronować. Uklepali to później polewaczką. Być może to zadecydowało o lepszych startach byków. Nie mniej tor był również do walki.
                          • pierniczony Zgłoś komentarz
                            Tyle że Greg w Lesznie zawsze dobrze punktował
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×