Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stal ma jeszcze rezerwy. Cyfer i Jepsen mogą się poprawić

Stal Gorzów ma na koncie siedem punktów i nie doznała jeszcze w tym sezonie porażki. Nie oznacza to jednak, że wszyscy zawodnicy są z siebie zadowoleni. Michael Jepsen Jensen i Adrian Cyfer chcieliby punktować lepiej.
Michał Wachowski
Michał Wachowski
WP SportoweFakty / Jakub Brzózka

Ostatni, wygrany 62:28 mecz z torunianami pokazał, jak dużym potencjałem dysponują gorzowianie. Bartosz Zmarzlik i Krzysztof Kasprzak to na ten moment dwaj najskuteczniejsi zawodnicy PGE Ekstraligi, a zadowoleni ze swoich wyników mogą być także Niels Kristian Iversen i Przemysław Pawlicki. Ostatnie mecze pokazują ponadto, że do wysoką formę odnalazł także Matej Zagar. Tymi, którzy punktują słabiej są na razie Adrian Cyfer i Michael Jepsen Jensen.

- Nasze ostatnie wyniki cieszą na pewno wszystkich związanych z klubem. Niemniej nie wszyscy zawodnicy w naszym zespole są w pełni zadowoleni. Większość punktuje bardzo dobrze, ale dyspozycja Michaela Jepsena Jensena nie jest jeszcze taka, jakiej on sam i my byśmy oczekiwali. Brak pełnej stabilizacji, jeśli chodzi o formę, widzimy jeszcze także w przypadku Adriana Cyfera. Ci dwaj zawodnicy mają prawo być ostatnimi wynikami nieco rozczarowani, ale wraz z nami pracują nad tym, by wszystko wróciło na właściwe tory - wyjaśnia trener Stanisław Chomski.

Sztab szkoleniowy gorzowian dba o to, by atmosfera w zespole i komunikacja między żużlowcami była jak najlepsza. Ważne w przypadku Stali Gorzów jest to, by kością niezgody nie były biegi nominowane. - Nie wszyscy mogą jechać w czternastym i piętnastym wyścigu. Do nominowanych predysponowanych jest pięciu naszych zawodników, a przecież mogę wybrać tylko czterech. Drużyna na razie wygrywa i kibice są zadowoleni. To cieszy, ale jeśli chodzi o atmosferę w zespole, to budujemy ją nie tylko dobrym wynikiem, ale też sposobem osiągania tego wyniku. Dlatego też pracujemy nad zrozumieniem, by zawodnik, który w danym meczu nie jedzie w biegu nominowanym umiał to zaakceptować. Słucham wniosków samym żużlowców w tej sprawie i dużo na ten temat rozmawiamy - zaznacza szkoleniowiec.

W Gorzowie nie powinno już dojść do sytuacji z pierwszej kolejki Ekstraligi. Wówczas, po meczu w Lesznie, o swoim niezadowoleniu z powodu braku miejsca w biegu nominowanym mówił mediom Iversen. - Niels powiedział wtedy parę słów za dużo, ale dał się ponieść emocjom i nie rozumiał powagi sytuacji. Patrząc na przebieg spotkania i to, co możemy w nim osiągnąć, trzeba było niemal natychmiast zareagować. Dlatego też nie pojechał wtedy w piętnastym biegu. Nie było czasu mu wtedy tego wyjaśniać. Życie uczy zarówno mnie, jak i zawodników, że zdarzają się zaskakujące sytuacje. Trzeba umieć sobie z nimi poradzić - podkreśla Chomski.

ZOBACZ WIDEO Arkadiusz Milik trafi do Barcelony lub Realu? "Marzenia na pewno mam wysokie"

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (46)
Zobacz więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×