WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal z Węgrami już w następnym meczu?

Polonia Piła pokonała na własnym torze Stal Betad Leasing Rzeszów 55:35 w meczu 11. kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej.
Damian Gapiński
Damian Gapiński
WP SportoweFakty / Marcin Inglot / Dawid Lampart

W awizowanych składach na mecz Polonia Piła - Stal BETAD Leasing Rzeszów w drużynie gości widniały nazwiska dwóch Węgrów - Norberta Magosi i Jozsefa Tabaki. Kiedy przed spotkaniem menedżer rzeszowskiej ekipy zdecydował, że zastąpią ich juniorzy wydawało się, że gospodarze nie tylko nie będą mieli problemów z wygraną, ale także zdobyciem punktu bonusowego (w pierwszym meczu zanotowano wynik 51:35). Tymczasem jeszcze przed biegami nominowanymi rzeszowianie mieli realne szanse na obronę bonusu. Czy po meczu nie żałowali, że nie skorzystali z obcokrajowców? - Nie jechaliśmy w składzie z Węgrami z dwóch powodów. Po pierwsze wiem, że juniorzy, którym obecnie dajemy szansę startów będą w przyszłym sezonie podstawowymi młodzieżowcami. Po drugie byłem przekonany, że w krajowym składzie również jesteśmy w stanie powalczyć o wygraną. Zabrakło nam naprawdę niewiele - powiedział Janusz Ślączka.

Drużynie z Rzeszowa do obrony bonusu zabrakło trzech punktów. Przy wyniku 52:38 w dwumeczu to Stal okazałaby się lepsza. Dwójka juniorów, którzy zastąpili Węgrów nie zdobyła żadnego punktu. Menedżer Stali nie wini ich jednak z tego powodu. - Pretensje można mieć do każdego zawodnika. Wystarczyłoby, żeby trzech spośród siedmiu naszych zawodników zdobyło punkt więcej i mielibyśmy bonusu - podkreślił Ślączka.

Stal nie jest faworytem do jazdy w finale Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Nie grozi jej także spadek w przypadku powrotu do podziału na trzy ligi w Polsce. Jeżeli weźmiemy pod uwagę również problemy finansowe, jakie klub miał w ostatnim czasie, to nie dziwi fakt, że stosowany jest tak zwany wariant oszczędnościowy składu. Jak się jednak okazuje, już w najbliższym meczu wyjazdowym rzeszowianie będą chcieli skorzystać z obcokrajowców. - W następnym meczu jedziemy do Rawicza i prawdopodobnie już w tym spotkaniu pojedziemy z Węgrami. Chcemy dać im szansę. Myślę, że tor Kolejarza będzie dla nich dobrym testem - zakończył Janusz Ślączka.

ZOBACZ WIDEO Włókniarz - Lokomotiv: Artiom Trofimow uderzył w Joonasa Kylmaekorpiego (źródło TVP)

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RECON_1 0
    Moze lepiej byloby zrobić odwrotnie? Podstawowi seniorzy w Rawiczu dadza rade i to tam juniorzy by mogli jezdzic.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Dzięki.
    ksolar Bo mieli zawody w Lendavie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pies pajonk 0
    A co niby osiagnal ten niby jeden z najlepszych trenerow w Polsce???poza przygotowaniem przyczepnej nawierzchni Rzeszow na wyjazdach nie istnieje
    Szczepan Wołowiec Ta jeden z najlepszych trenerów Polsce nie ma pojęciu o prowadzeniu drużyny :v
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×