Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Damian Gapiński: Przepis o gościu stracił sens

Od lat w Polsce stosowany jest przepis o "gościu". Modyfikacja zapisów rodem z Wielkiej Brytanii doprowadziła do wypaczenia wyników ligowych.
Damian Gapiński
Damian Gapiński

Kontuzje są nieodzownym problemem sportu żużlowego. Dla klubów są one szczególnie bolesne w sytuacji, gdy dotyczą jednego z liderów zespołu. Zastąpienie takiego zawodnika jest możliwe tylko przez część sezonu. W przypadku rozgrywek w Polsce możliwe jest zmiana jedynie zawodników z najwyższą średnią. Ktoś powie, że to przepis niesprawiedliwy, bo urazy są nieodzownym elementem sportu. Zgadza się, ale żużel nie jest na tyle popularny, żeby kluby mogły w nieskończoność "dobierać" zawodników do składu. Właśnie dlatego Zastępstwo Zawodnika miało przynajmniej przez jakiś okres zniwelować straty związane z kontuzją lidera zespołu. W większości przypadków ten przepis się sprawdził, choć nie brakowało również kombinacji związanych ze stosowaniem ZZ za żużlowca, który był zdolny do jazdy, ale nie prezentował najlepszej formy.

Jednym z rozwiązań, które miały na celu zniwelowanie strat zespołu w związku z kontuzją zawodnika była instytucja "gościa". Wprowadzono ją w Wielkiej Brytanii. W myśl tego przepisu, zawodnik z innego zespołu mógł zastąpić jednego z seniorów. Bardzo szybko postanowiono zaadoptować go na warunki polskie. Niestety po raz kolejny wprowadzono własne modyfikacje, które z perspektywy czasu są oceniane bardzo źle. Pierwotnie postulowano, aby gość mógł pojechać za każdego zawodnika pod numerem 1-5 pod warunkiem, że nie ma on średniej KSM większej od zawodnika, którego zastępuje. W ten sposób siła drużyny byłaby wyrównana. Senior nie mógł być jednak "gościem".

Od lat w Polsce zaniedbywane jest szkolenie młodzieży. Właśnie dlatego wprowadzono zasadę, że młodzieżowcy z wyższych lig, którzy nie znajdują miejsca w składzie swojej drużyny, mogą pojechać w meczu zespołu z niższej ligi jako "gość". Przepis ten od początku budził kontrowersje. Podkreślano, że w ten sposób zespoły z niższych lig przestaną szkolić, a skupią się jedynie na wypożyczaniu zawodników z innych klubów i korzystaniu z "gościa". Na przestrzeni ostatnich lat te obawy niestety się potwierdziły.

Ideą "gościa" było przede wszystkim to, żeby zespół nie stracił na wartości. Kiedy postulowano, aby mogli z tego korzystać seniorzy, kluby z niższych lig protestowały twierdząc, że będzie to nieuczciwe i niespodziewane dla przeciwnika wzmocnienie drużyny. Ten argument był nietrafiony, bo gdyby zastosowano jako wyznacznik średnią, to takie wzmocnienie nie miałoby miejsca. Wprowadzenie tego przepisu jedynie wśród juniorów wyczerpuje wszystkie obawy przeciwników "gościa". Różnice sprzętowe pomiędzy poszczególnymi ligami są kolosalne. Najlepszym przykładem mogą być Daniel Kaczmarek i Dominik Kubera. Młodzieżowcy, którzy nie mogą być pewni miejsca w składzie mistrza Polski - Fogo Unii Leszno byli wypożyczani do KSMu Krosno i Speedway Wandy Instal Kraków jako goście. W spotkaniach tych drużyn byli jednymi z najlepiej punktujących zawodników zespołu. W meczu KSM Krosno - Polonia Bydgoszcz w barwach gospodarzy pojechał właśnie Kaczmarek. To spotkanie określane było jako pojedynek, który może zadecydować o utrzymaniu w Nice PLŻ w sytuacji, gdyby doszło do ponownego podziału na trzy ligi. Kaczmarek zdobył osiem punktów i dwa bonusy. Walnie przyczynił się do zwycięstwa KSMu 47:43. I choć wynik nie był dla krośnian korzystny, bo nie zdobyli punktu bonusowego, to wygrywając, zachowali szanse na utrzymanie. Porażka oznaczałaby koniec marzeń.

Czym zatem jest obecnie instytucja "gościa", jak nie wypaczeniem rywalizacji sportowej? Jest, bo żaden z zespołów nie spodziewa się (z drobnymi wyjątkami) zagrożenia ze strony młodzieżowców. Dobry junior z Ekstraligi punktuje już na poziomie seniorów i stanowi bardzo duże wzmocnienie drużyny. Po raz kolejny brak wyobraźni i niechęć do przejmowania tego co dobre, ale "obce", zapędziły polski żużel w pułapkę. Zdolni ekstraligowi młodzieżowcy nie powinni startować jako goście. Na bazie wspomnianego wcześniej meczu, ten przepis mocno krytykował prezes Polonii - Władysław Gollob. I trudno się z nim nie zgodzić. Juniorzy jako goście wypaczają wynik sportowy. Seniorzy jako goście za zawodnika, który nie ma wyższej od nich KSM, byliby doskonałym uzupełnieniem składu. Zwłaszcza, że w każdy weekend kilku wartościowych zawodników siedzi na trybunach.

W regulaminie przynależności klubowej jest zapis, że w 2017 roku przepis dający możliwość startu juniorom w charakterze gościa, przestanie obowiązywać. To dobrze. Już w 2013 roku obowiązywał przepis dający możliwość startu seniorom w charakterze gościa. Ograniczeń było jednak tak wiele, że startować nie mógł prawie nikt. Warto się jednak zastanowić, czy nie jest zasadne, aby dać w końcu szansę skorzystania z tego zapisu w większym stopniu seniorom.

Czy przepis odnośnie gościa za juniora powinien zostać zniesiony?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

  • Emiliano Zgłoś komentarz
    Warto dodać, że aby móc korzystać z instytucji gościa, trzeba mieć pod numerami 1-5 (9-13) trzech POLSKICH zawodników. Szkoda, że autor o tym nie pamiętał, albo nie chciał pamiętać.
    • Atomic Zgłoś komentarz
      Wypaczony to jest mózg tego niby dziennikarzyny, który to pisał... Jak ktoś poniżej słusznie zauważył, artykuł bardzo jednostronny. Po pierwsze najpierw zlikwidujmy durny przepis o
      Czytaj całość
      dwóch polskich juniorach w 1 i 2 lidze (za rok będzie znowu) bo zwyczajnie nie ma tyle utalentowanej młodzieży. Po drugie byle sierotka już czuje się gwiazdorem i podbija stawki bo za narodowość mu się należy miejsce w składzie, tu ratunkiem jest właśnie ten przepis. Poza tym, akurat Ci w miarę zdolni, którzy nie łapią się mimo wszystko w składzie w e-lidze mogą pojeździć sobie w ligach niższych i lepiej się rozwijać niż siedząc na trybunie. Na koniec, nie ma co powtarzać już tych bzdur o słabym szkoleniu bo nasza młodzież totalnie dominuje na świecie co widać w IMŚJ i DMŚJ i z roku na rok jest z tym coraz lepiej...
      • pies pajonk Zgłoś komentarz
        Zlikwidowac gosci jak najszybciej nie ma z tego tytulu zadnych korzysci a same minusy
        • PoloniaWielka Zgłoś komentarz
          Gapiński gadał z naszym Władkiem? Chyba prezesi muszą podpisać się pod zgodą na taki punkt regulaminu. Czyli Władek podpisał,a teraz burczy? Bo jest nieudacznikiem w myśl obecnego
          Czytaj całość
          regulaminu? Skoro tak pogardza Stalkowskim, to mógł załatwiać Kuberę
          • rychu1979r Zgłoś komentarz
            ok masz prawo się z nimi nie zgadzać (ale szanuj czyjąś opinię tak jak szanują twoją) pozdrowienia dal stanleya
            • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
              P.Damianie wprowadzenie gościa dla juniora jest dobrą trafioną sprawą dla zawodników oraz szkolenia juniorki.Pod tym kontekstem jaki jest w regulaminie, Był też i senior tylko go
              Czytaj całość
              wycofali.Mówi pan o zaniechaniu szkolenia zawodników przez kluby, Należało by popatrzeć z innej strony na kluby.Wymieniane też przez pana , Krosno należy się przyjrzeć jaki ma budżet warunki do szkolenia młodzieży. Regionie tym są dwa ośrodki co szkolą juniorkę Rzeszów i Tarnów. Gdzie ta juniorka ma jechać jak się w klubach macierzystych nie mieszczą w składzie.Takich przykładów można wyliczać. Jeżeli wszystkie ośrodki zaczną szkolić to gdzie adepci będą jeździć grzać ławę treningi oraz nie liczne turnieje juniorskie na tym koniec ..Jak pan sam dobrze wie ten sport jest drogi i nie każdemu rodzice kupią sprzęt.Klub nie każdy też ma na to kasę. Kluby co szkolą i mają sporo zawodników albo wypożyczają lub jadą jako gość , Dobre właśnie jest takie rozwiązanie sprawy dla trzech stron. Zawodnika przede wszystkim i klubów.
              • rychu1979r Zgłoś komentarz
                A tak na koniec to powinno być więcej rozgrywek dla juniorów nadać im większy prestiż) A nie jak ostatnio w dniu finału MMPPK jest odrabiany mecz Unia T i Falubaz. W finale MMPPK
                Czytaj całość
                startuje drugi rzut juniorów Falubazu. Następny przykład Bartek Z rezygnuje z finału MIMP (dla mnie to skandal). Półki władze będą na to pozwalać to tak będzie, że juniorskie rozgrywki będą traktowane jako zło konieczne. Kaczmarek zdobył IMPJ a wszyscy to negują(za zdobycie IMPJ związek powinien wyróżnić zawodnika i klub)
                • Wściekły Byk Zgłoś komentarz
                  Artykuł bardzo jednostronny, argumenty dobrane pod a priori postawioną tezę, a ta powinna być zwieńczeniem rzetelnie przeprowadzonej analizy. Jeden przykład dla zobrazowania - dlaczego nie
                  Czytaj całość
                  ukazano korzyści płynących z instytucji gościa? Czyżby ich w ogóle nie było? Z mojej perspektywy instytucja gościa zapewne ma wady, jednakże każdy klub z niższej ligi zna zasady gry i może z takiego gościa korzystać. Czy czasami Bydgoszcz nie korzystała z Kubery w ubiegłym sezonie? A teraz nagle W. Gollob totalnie krytykuje to rozwiązanie. Dlaczego Kubera/Kaczmarek nie mogą kilka razy pojechać w I lidze gdy się nie mieszczą w składzie UL? Ciągle narzekamy na brak wartościowych juniorów a tu chce się karać kluby, które mają osiągnięcia na tym polu. Wylewanie dziecka z kąpielą.
                  • Penhal Zgłoś komentarz
                    Dobry temat. Kiedyś dla juniorów rozbudowane były rozgrywki dziś kluby żerują[wypaczając często wynik meczu]na zawodnikach z ekstra ligi.
                    • maystero london Zgłoś komentarz
                      Gdyby ci juniorzy z elipy nie jezdzili jako gosc to kaczmarek by zdobyl g..no nie zloto wiec mnie sie wydaje ze sensu to nie maja pana artykuly panie G. .....pisze tym razem delikatnie bo mnie
                      Czytaj całość
                      znow bana dacie
                      • yes Zgłoś komentarz
                        Dzisiaj w Orle jechać ma ekstraligowy gość.
                        • Kojot Zgłoś komentarz
                          Kto nie szkolił ten szkolić nie będzie, przepis o "gościu" tego nie zmieni. Popatrzmy na Gorzów i Leszno, które w ostatnich latach wypuściły najbardziej wartościowych juniorów. Było
                          Czytaj całość
                          to możliwe dzięki atmosferze wokół klubu, młodzi chłopcy dostawali duże wsparcie ze strony klubu - zaplecze sprzętowe, szkoleniowe, infrastrukturalne, juniorzy mają kontakt z najlepszymi zawodnikami na świecie. Dla odmiany spójrzmy na Kraków, który od kilku korzysta z juniorów zewnątrz. Potencjał "osobowy" jest - Nowa Huta, na terenie której znajduje się stadion, to ok. 300 tys. mieszkańców. Gorzów i Leszno nawet z ościennymi gminami tyle nie mają. Pieniądze są, może nie takie jak w E-lidze, ale myślę, że na kilka motocykli i etat trenera by wystarczyło. Dlaczego więc Kraków nie szkoli? BO NIE MUSI. Zawsze znajdzie kilku juniorów, którzy nie będą mieścili się w swoich macierzystych klubach, a poziomem będą pasowali do niższej ligi. Gość to bardzo dobry wynalazek, ale potrzebuje większego dopracowania. Jego likwidacja to wylewanie dziecka z kąpielą. Przykładem niech kolejny raz będzie Leszno - mają aktualnie 3 zdolnych juniorów, może jechać tylko 2. Co z tym ostatnim? Ma siedzieć? Niech lepiej wystartuje ligę niżej, objeździ się, to chyba lepsze niż siedzenie na ławce? Z korzyścią dla obu klubów. W ogóle dziwię się, że ktoś chce walczyć z tym procederem, tu są same korzyści. Sytuacja jak w ekonomii - jeden chce kupić, drugi chce sprzedać i wszyscy są zadowoleni. Nie łudźmy się, to że Lublin, Opole, Bydgoszcz i jeszcze kilka klubów szkolą młodzież, to jeszcze nic nie znaczy. Większość z nich szybko zakończy karierę, albo szybko zwinie ich jakiś lepszy klub, bo w swoich nie mają perspektyw. Stawiajmy na jakość, czyli regularnie startujących juniorów, niż na jakość, gdzie na siłę wystawia się zawodnika bojącego się jechać, bo taki przepis.
                          • Milicja Polonia Bydgoszcz Zgłoś komentarz
                            Póki sprzęt nie będzie tańszy, to sytuacja z juniorami będzie stawała się coraz trudniejsza i będą potrzebne patologiczne przepisy ratujące kluby z niższych lig. Za kilka sezonów
                            Czytaj całość
                            może nawet dojść do sytuacji, że powrócą zagraniczni juniorzy, bo w Polsce będzie brakować takich, którzy będą potrafili przejechać 4 okrążenia bez upadku. Zbyt drogi w utrzymaniu sprzęt jest kamieniem młyńskim u szyi całej dyscypliny i zakute łby rządzące żużlem powinny dniami i nocami pracować nad rozwiązaniem tego problemu.
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×