KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Przemysław Pawlicki: Przegraliśmy, nie ma się co rozczulać

Stal Gorzów prowadziła w 90. Derbach Ziemi Lubuskiej, ale w ostatnim, decydującym biegu to Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra był lepszy i mógł cieszyć się ze zwycięstwa. 8 punktów z bonusem dla gospodarzy zdobył Przemysław Pawlicki.

Marcin Malinowski
Marcin Malinowski
Przemysław Pawlicki WP SportoweFakty / Romuald Rubenis / Przemysław Pawlicki

Zawodnik Stali Gorzów zaczął spotkanie od zera, ale już w kolejnym swoim wyścigu wygrał. - Początek zawodów, przynajmniej dla mnie, nie był najlepszy, bo w pierwszym biegu przyjechałem daleko z tyłu. Potem zrobiłem poprawkę w motocyklu w dobrą stronę - przyznał wychowanek Unii Leszno.

Zdaniem Przemysława Pawlickiego goście lepiej odczytywali zmieniające się warunki torowe. - Tor się cały czas zmieniał i w pewnym momencie zielonogórzanie szybciej dopasowali się do tego toru i szli w tym kierunku, w którym trzeba było iść - zauważył 24-latek.

Żużlowiec "żółto-niebieskich" szczególnie docenił postawę liderów Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra. Dla ekipy z Winnego Grodu 40 punktów zdobyła trójka Patryk Dudek, Jason Doyle i Piotr Protasiewicz. - Byli bardzo szybcy. Przede wszystkim Patryk, Jason i Piotr. Było to widać, jak Piotr przechodził z czwartej pozycji na pierwszą, co było nie lada wyzwaniem - chwalił Pawlicki.

Przyjezdni radzili sobie całkiem nieźle na Stadionie im. Edwarda Jancarza. Potrafili zarówno zamykać gospodarzy w pierwszym łuku, jak i gonić ich na dystansie. Miejscowi mieli problemy z dobrymi startami. - Nie miałem czasu obserwować całego meczu. Może mieliśmy problemy z dopasowaniem się do startu. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale goście mieli lepszy dzień i wyrwali nam zwycięstwo - mówił starszy z leszczyńskich braci. - Tor był dobry. Po prostu przegraliśmy - dodał zapytany o stan gorzowskiego toru.

Gorzowianie nie chcą jednak rozpamiętywać porażki i już teraz w pełni mobilizują się na ostatni pojedynek fazy zasadniczej. W niedzielę zmierzą się na wyjeździe z ROW-em Rybnik. Brak bonusa w derbowym dwumeczu sprawia, że sprawa pierwszego miejsca jest wciąż otwarta. - Przegraliśmy, nie ma się co rozczulać, tylko brać do roboty, jechać do Rybnika i walczyć o trzy punkty - zakończył Przemysław Pawlicki.

ZOBACZ WIDEO Naja i Mikołajczyk z medalami olimpijskimi (źródło TVP)
Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • Krzysztof Pakulski Zgłoś komentarz
    Panowie Zawodnicy pora spiąć poślady a nie gonić za kasą po świecie my kibice wszystko rozumiemy ale dla nas najważniejszą jest Stal Gorzów i nic innego . A porażka z Falubazem to
    Czytaj całość
    nauczka że nie jesteście supermenami tylko ludźmi i każdemu może się zdarzyć tylko czemu w takim stylu . Nadal w was wierzymy pytanie jest jedno czy wy wierzycie w siebie i kibiców? bo bez nas nie macie po co ani za co jeździć na żużlu .Panie Piotrze jak Stal pana zakontraktowała to się cieszyłem ze Pan się odrodzi i pokaże swoja klasę ale na razie tego nie widać weryfikacja przyszłą z Falubazem .
    • wlewonetpl Zgłoś komentarz
      No nie ma się co rozczulać. Pytanie tylko dlaczego Pawlicki czy Kasprzak w Szwecji robia komplety, a u nas cienizna?
      • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
        Przemek masz rację nie ma co się rozczulać,byliście słabsi i tyle,wynik poszedł w świat,Stal nadal jest liderem i niech tak zostanie nie tylko do końca rundy zasadniczej,ale też po tych
        Czytaj całość
        najważniejszych ostatnich czterech meczach sezonu.Więc brać się do roboty i nie dać dupska!Stal Gorzów!
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×