WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Grand Prix w Teterow sukcesem. Niemcy wrócą na dłużej do cyklu?

Kameralny stadion położony w lesie w Teterow wypełnił się praktycznie w komplecie kibicami spragnionymi wielkiego żużla. Sukces frekwencyjny może sprawić, że Grand Prix Niemiec na dłużej wróci do kalendarza cyklu.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Grand Prix Niemiec nie gości regularnie w kalendarzu cyklu SGP. Kto wie, czy wróciłoby w tym sezonie, gdyby nie firma One Sport, która ze swoimi turniejami SEC i SBP przetarła szlaki i udowodniła, jak duży potencjał drzemie w rynku niemieckim. BSI w końcu zdecydowało się także obrać kurs na naszych zachodnich sąsiadów. - Niemcy to duży kraj i ogromny rynek. Grand Prix powinno gościć w kraju, który ma 80 milionów mieszkańców. Powiem więcej. W Niemczech powinny odbywać się dwie rundy Grand Prix. Nie jest łatwo jednak znaleźć promotorów, którzy podjęliby się organizacji dwóch turniejów w jednym sezonie - powiedział Ole Olsen, były dyrektor cyklu SGP.

Zainteresowanie Grand Prix w Teterow powinno przyczynić się do organizacji następnych imprez tej rangi w Niemczach. - Widząc tak świetną frekwencję, łatwiej będzie się rozmawiało z potencjalnymi organizatorami. Problemem Niemiec jest to, że poza Martinem Smolinskim, nie mają żużlowca, który może z powodzeniem rywalizować w Grand Prix. Obecność Smolinskiego w cyklu poprawiła zdecydowanie koniunkturę dla żużla w Niemczech. Jest kilku młodych zawodników, którzy w przyszłości mogą zapukać do bram SGP. Jeśli będą właściwie się rozwijać, być może Niemcy doczekają się klasowych żużlowców - uważa Olsen.

Nadzieje na kolejne turnieje Grand Prix w swojej ojczyźnie ma Martin Smolinski. To w większości dla niego kibice tak licznie zapełnili Bergring Arenę w Teterow. "Smoli" odpłacił się im awansem do półfinału. - Głęboko w to wierzę, że w przyszłym sezonie cykl Grand Prix wróci do Teterow. Proszę zobaczyć, ilu kibiców przyszło tutaj obejrzeć zawody - podkreśla były uczestnik SGP.

Grand Prix Niemiec podobało się również innym żużlowcom ze światowego topu. Pozytywnie wypowiada się m.in. Greg Hancock oraz Jason Doyle.  - Atmosfera była wspaniała. Kibice przyszli tak licznie i świetnie się bawili. Mam nadzieję, że wrócimy tutaj za rok. Warto dla tak licznej publiczności organizować Grand Prix w Niemczech - powiedział Australijczyk.

Maciej Kmiecik z Teterow

ZOBACZ WIDEO Żużlowa prognoza pogody na niedzielę

Czy Grand Prix Niemiec powinno wrócić na stałe do kalendarza SGP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DannyBoy 0
    Organizacyjnie, od strony widza, to była tragedia (za wyjątkiem gastronomii). Płatne toalety, dudniąca non-stop muzyka wyciszana na 3 sekundy przed startem (zawodnikom to też nie pomagało), nieistniejąca praktycznie ochrona, która pozwoliła na wszystko niektórym idiotom. Kibice nie byli informowani, że np. przerwany bieg został zaliczony. Za trybunami na drugim łuku powieszono jakiś śmieszny malutki telebim, gdzie bez lornetki nikt nie był w stanie nic dojrzeć. A atrakcją wieczoru była miejscowa orkiestra dęta, której prawie nie było słychać, na dodatek każdy utwór był wykonany bezpłciowo na jedno kopyto. Niemcy po prostu potraktowali ten turniej jak trochę ważniejsze zawody swojej ligi, jeszcze wiele nauki przed nimi.
    Na szczęście i jak zwykle w GP, w przeciwieństwie do wielu meczów ligowych, była świetna atmosfera na trybunach, co wynagrodziło irytację organizacyjną.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Lubię czysty sport. 0
    Skoro wszystko jest ukartowane, a ŻADNE zawody Was nie zadawalają bo NUDA to po kiego grzyba oglądacie, a później wylewacie swoje frustracje gdzie popadnie?!? Przerzućcie się na inny sport w ktorym się więcej dzieje....np piłka nożna - półtorej godziny latania za kawałkiem skóry z finiszowym wynikiem jak to bywa 0:0. Czyż nie pasjonujące? ;-) Bo rozumiem że jak co wyścig nie wjeżdża karetka na tor to niegodne uwagi widowisko?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • UNIA LESZNO kks 0

    Vaculik przy zielonym stole zdobył dzika kartę na gp challenge także nie widze powodu do radości
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×