Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

W Wandzie Kraków brakuje pieniędzy. "To jest ciężki temat"

Speedway Wanda Instal Kraków zakończyła rozgrywki Nice Polskiej Ligi Żużlowej na siódmym miejscu w tabeli. W klubie pojawiły się zaległości finansowe. - Pozostaje nadzieja, że w przyszłym roku Wanda pojedzie w lidze - mówi Mateusz Szczepaniak.
Radosław Gerlach
Radosław Gerlach
Mateusz Szczepaniak WP SportoweFakty / Oliwer Kubus / Mateusz Szczepaniak

WP SportoweFakty: Mecz w Krośnie zaczął się dla pana źle, ale potem było już dużo lepiej. 

Mateusz Szczepaniak (zawodnik Speedway Wandy Instal Kraków): W pierwszym wyścigu po prostu dotknąłem taśmy. To był tylko i wyłącznie mój błąd. Za szybko puściłem rękę i zerwałem taśmę. Uciekły mi tym samym dwa wyścigi, bo na drugi bieg miałem całkowicie złe przełożenie. Dopiero potem zrobiłem korekty w sprzęcie. Później trafiłem i było bardzo dobrze. W pierwszym podejściu do ostatniego wyścigu też prowadziłem. Szkoda, że jako drużyna nie zdobyliśmy punktu bonusowego.

Po tej taśmie i "śliwce" istniała możliwość, że trener zmieni pana na kolejne wyścigi. Ale dostał pan następną szansę.

- Trener jak najbardziej miał prawo mnie zmienić. To są zawody drużynowe i liczy się dobro zespołu. Gdyby tak postąpił, to nie mógłbym mieć nic przeciwko, bo po prostu nie miałem na swoim koncie punktów. Ale zaufał mi. Powiedziałem mu przed trzecią serią, że wiem jaką korektę zrobić i dał mi jeszcze jedną szansę. Dziękuję, że powierzył swoje zaufanie. Ja to wykorzystałem i w końcówce zaczęliśmy już mocno odrabiać straty do gospodarzy.

ZOBACZ WIDEO Leśnodorski o Hasim: W Legii nie palimy nikogo na stosie (źródło TVP)

Wiele mówiło się, że Wanda może odpuścić ten mecz. Ale nic takiego nie miało miejsca.

- Dla mnie to jest śmieszne. To mówili wyłącznie ludzie, którzy nie jeżdżą na żużlu. Takie spekulacje są bezsensowne. Dla każdego z nas najważniejsze jest zdobywanie punktów i wygrywanie biegów. Po wyjeździe z parku maszyn tylko to jest w naszych głowach. Przecież to nasza praca i musimy o nią dbać. Nie mieliśmy żadnego powodu, żeby odpuszczać ten mecz. To w interesie klubów z Bydgoszczy i Krosna było utrzymanie i nie powinni liczyć na inne drużyny. Nie było mowy, żeby się podłożyć czy też dodatkowo spiąć. Tabela ułożyła się tak, że nasz mecz z Krosnem decydował o utrzymaniu, ale nas to zupełnie nie obchodziło. Przyjechaliśmy po prostu wygrać.

To był pana pierwszy sezon w Wandzie Kraków. Dołączył pan do drużyny dopiero na trzeci mecz w ramach wypożyczenia. Jak podsumuje pan ten rok?

- Były mecze lepsze i gorsze. Szkoda złamanej nogi w środku sezonu, bo wypadło mi kilka spotkań. Tym bardziej, że zacząłem sezon nieco później niż koledzy. Przyznam, że średnio oceniam moje wyniki z tego sezonu. Z kilku meczów jestem zadowolony, ale pojawiły się też wpadki, których nie powinno być. Taki jest jednak żużel i ciężko utrzymać dobrą formę przez cały sezon. Teraz znowu nadejdzie przerwa zimowa. Trzeba dograć sprzęt i dopiąć kontrakty na przyszły sezon.

Prezes Sadzikowski powiedział, że są drobne poślizgi finansowe.

- To jest ciężki temat i nie będziemy go dalej poruszać. Pozostaje tylko nadzieja, że wszystko będzie okej i w przyszłym roku Wanda pojedzie w lidze.

Myśli pan, że będzie licencja?

- To już bardziej pytanie do prezesa.

Jeśli w klubie brakuje pieniędzy, to przekłada się to też na wyniki zawodników.

- Przede wszystkim, druga część sezonu była w strasznych upałach. To jest dodatkowa przeszkoda, bo sprzęt dużo szybciej się zużywa.

Chciałby pan zostać w Wandzie na przyszły sezon?

- Za wcześnie o tym mówić. Dopiero zakończyliśmy ostatni mecz ligowy w tym sezonie. Do okresu transferowego jeszcze dwa miesiące. Poza tym, nie wiadomo czy wszystkie kluby do końca października pospłacają długi i zdołają kontraktować zawodników już w listopadzie. Dodatkowo nie wiemy też jaki będzie kształt rozgrywek. Patrząc lata wstecz, to dawno nie było tak, żeby już w listopadzie był gotowy regulamin i wszystko było jasne. Dlatego śmiem wątpić, że w tym roku już w listopadzie wszystko się rozstrzygnie.

Rozmawiał Radosław Gerlach 

Czy Wanda Kraków w aspekcie sportowym zawiodła w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (36)
  • LEGION STAL Zgłoś komentarz
    Jezeli te klopoty to prawda. To osoba ktora kontraktowala Wala$$ka powinna pokrywac deficyt z wlasnej kieszeni.
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Prezes Wandy już pokazał swoje możliwości powinien się uporać z tym długiem. Duży on nie jest .
      • Hampelek Zgłoś komentarz
        a przed sezonem jak prezes się napinał, że mają wystarczająco dużo pieniędzy. A tu wychodzi na to, że starczyło tylko na początek sezonu. Wanda pierwszy raz w historii nie jest w
        Czytaj całość
        ostatniej lidze i jak widać powinna ciągle być nisko bo sobie nie radzą
        • Wzzzwz Zgłoś komentarz
          Strasznie mnie śmieszą niektórzy ludzie piszący na tym forum, oczywiście jakieś drobne zaległości z ostatnich meczy są natomiast z tego co mi wiadomo nikogo to nie zaskakuje ponieważ
          Czytaj całość
          tak skonstruowane były kontrakty ze sponsorami, to nie Częstochowa czy Ostrów gdzie jakieś Sukienniki czy inne Wodniczaki w rok rujnowały zespoły, w Krakowie od reaktywacji rządzą te same osoby, i odkąd Pilch został wojewodą to pojawił się Tauron i prezes poszalał z Walaskiem, ale na pewno przyszłość klubu nie jest zagrożona, zwłaszcza że 7 miejsce na ten skład to zdecydowanie poniżej możliwości.
          • Conor McGregor_fan RKSŻ Zgłoś komentarz
            Szkoda Szczepaniaka drugi sezon ma nie płacone :/ a jednak żużlowcy to nie piłkarze lub koszykarze muszą też inwestować
            • kibic polonii Zgłoś komentarz
              więc to wyjaśnia czemu Wanda pojechała do Krosna osłabionym składem ,tylko czemu na mecz z Polonią u siebie wystawiła mocny skład ? jeśli Pan Prezes klubu z Krakowa tym sposobem
              Czytaj całość
              chciał dokopać krzykaczowi z Bydgoszczy to popełnił wielki finansowy błąd albo rozum zgubił gdzieś po drodze P. S a gdzie jest ten Pan ,kibic jakoby z Krakowa jak to brzmiało jego psedo Cr...... bardzo chętnie opluwał bydgoski klub , a ja życzę powodzenia Wandzie
              • zesrałemsienamen Zgłoś komentarz
                Długi Wandy ciągną się od 2014r, bo nie slyszłem, żeby Karol Baran był splacony. Coś ten prezes mało wiarygodny jest.
                • yes Zgłoś komentarz
                  Wraca temat finansów Wandy. Z małych zaległości http://sportowefakty.wp.pl/zuzel/627966/speedway-wanda-ma-male-zaleglosci-prezes-uspokaja zrobiły się mogące mieć wpływ na
                  Czytaj całość
                  przyszłość klubu. Krosno ma szansę na PLŻ. Czy powstanie w 2017 trzecia liga?
                  • palinger Zgłoś komentarz
                    Walasek i wszystko jasne...
                    • malin1976 Zgłoś komentarz
                      Ktoś wymyślił spadek i powrót do trzech lig a przy takim układzie prezesi wyłączają myślenie bo nikt nie chce być zapamiętanym jako ten przegrany . A mogłoby być inaczej hehe .
                      Czytaj całość
                      Czyli Krosno jednak kończy sezon na ósmym miejscu na koniec sezonu jakim jest przyznanie licencji na nowy sezon czy jednak licencja nadzorowana aby znowu ratować kolejnych prezesów ?
                      • użytkownik usunoł konto Zgłoś komentarz
                        Ciekawe ile kosztowal Harris :). No i po co ten Walasek, albo Nowak na ostatni mecz. Naściągali obco, później kolejnych zawodników i taki jest efekt. Licencje nadzorowane znów nie zdały
                        Czytaj całość
                        egzaminu, bo właśnie przez ten przepis prezesi pozwalają sobie na szastanie wirtualna kasą. Narobie długów, podpisze ugody bo jakie wyjście będą mieli zawodnicy, dostane licencje i jeszcze rok się pobawię, może jakoś to będzie.
                        • Maveral Zgłoś komentarz
                          A już się wydawało, że kluby zaczęły rozsądnie dysponować pieniędzmi ;(
                          • omen Zgłoś komentarz
                            znam się z rodziną Budzynów i po tym jak Eryk przestał jechać w Wandzie to w rozmowie ciężko było poznać przyczynę (nie bardzo chcieli wprost powiedzieć) ale wnioskować było można
                            Czytaj całość
                            ze chodzi o kasę a zawłaszcza jej brak na sprzęt! Na początku myślałem ze może Wandzie chodziło o słabe wyniki ale jak teraz się okazuje to faktycznie chodziło o kasę!
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×