Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Legendarne Anioły. Kościecha wspomina tego, za którym wysłano list gończy

Siedmiu polskich zawodników i jeden obcokrajowiec na liście legend toruńskiego żużla skonstruowanej przez Roberta Kościechę. – Na miano kolejnej legendy pracuje Adrian Miedziński. Medale mistrzostw świata działają na jego korzyść – uważa Kościecha.

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Grzegorz Walasek, Tomasz Bajerski WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Grzegorz Walasek, Tomasz Bajerski

Listę legend otwiera, a jakżeby inaczej, Marian Rose. - Jego znam wyłącznie z opowiadań taty - mówi Robert Kościecha, były żużlowiec, a obecnie trener Get Well Toruń. - W czasach, kiedy Stal Toruń była w drugiej lidze, on był jedynym, który jeździł na światowym poziomie. Zdobył nawet z reprezentacją Polski złoty medal Drużynowych Mistrzostw Świata. Zginął tragicznie na torze w Rzeszowie, jego imię nosi stadion - przypomina Kościecha.

Kolejną gwiazdą jest ten, którego Rose wprowadził do drużyny i jeździł z nim w parze, czyli Jan Ząbik. - Znamy go jako nauczyciela młodzieży i pasjonata szkolenia, ale w latach 70-tych był gwiazdą toruńskiej drużyny. Jako jeden z pierwszych zawodników Apatora pojechał do Anglii - zauważa Kościecha.

Numer 3 na liście trenera Kościechy to Wojciech Żabiałowicz. - Był moim trenerem w szkółce. To bardzo specyficzna postać. Niektórzy gadają, że jest kontrowersyjny, ale to się bierze z tego, że on lubi mówić, co myśli. Ma swoje zdanie i za to go cenię. Moją sympatię budzi też fakt, że nigdy nie był chorągiewką - opowiada Kościecha.

Wybór kolejnego zawodnika-legendy wielu może uznać za kontrowersyjny. Tomasz Bajerski był na wielu życiowych zakrętach. Swego czasu, o czym pisały media, wysłano nawet za nim list gończy. Jednak talentu nie można mu odmówić. - Dla mnie Tomasz to bohater najwyższego transferu w historii polskiego żużla. Stal Gorzów w 1996 roku zapłaciła za niego w 600 tysięcy złotych. To było naprawdę coś. Poza tym był znakomitym zawodnikiem, który przebił się, już w wieku juniorskim, w bardzo trudnych czasach. - stwierdza Kościecha.

Następni na liście legend są Wiesław Jaguś, Jacek Krzyżaniak i Mirosław Kowalik. - Z nimi się wychowałem, więc pozwolę sobie wrzucić ich do jego worka. Z tej trójki za największą ikonę uchodzi Jaguś, ale warto przypomnieć, że Wiesiek wybił się dopiero, jak Kowalik i Krzyżaniak odeszli. Wcześniej był w ich cieniu. Inna sprawa, że Jaguś to był pracoholik. Może nie miał bardzo dużego talentu, ale pokazał, że ciężką pracą i takim zwykłym uporem można bardzo wiele osiągnąć. Był katem dla swojego ciała. Pasuje mi do niego motto, praca czyni cuda - kwituje Kościecha.

Trenera Get Well spytaliśmy, czy do zestawu legend należałoby dołożyć zagranicznego zawodnika? - Jeśli już to Pera Jonssona, który ma w Toruniu swoją ulicę. Był pierwszym zagranicznym zawodnikiem Apatora, był też bardzo związany z klubem. Pamiętam, że u nas była wtedy bieda, więc patrzyliśmy na niego jak na przybysza z innej planety. My mieliśmy okulary poskręcane różnymi rzeczami, byle tylko się trzymały, a on miał wszystko nowiuteńkie. Jego karierę przerwała groźna kontuzja w meczu ligowym Torunia w Bydgoszczy - kończy Kościecha.

Oczywiście można by zapytać, skoro jest Jonsson, to dlaczego nie ma Ryana Sullivana. Kościecha twierdzi, że jego zdaniem Sullivan nie był zżyty z Toruniem, a kiedy było źle to uciekał. Jego zdaniem to już prędzej Mark Loram zasługiwałby na miano legendy, ale Anglik jeździł w Toruniu zbyt krótko.

ZOBACZ WIDEO Pierwsze treningi i sparingi pokażą czy tor będzie ich atutem

Kup bilet na PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. KLIKNIJ i przejdź na stronę sprzedażową! ->





Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Czy Sullivan powinien być dołączony do listy legend KS Toruń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (82)
  • Piotr Czarnecki Zgłoś komentarz
    Mam jeszcze jednego o którym zapomniał Pan Kościecha to Robert Sawina
    • Pawlak74 Zgłoś komentarz
      Bajerskiemu przybyło trochę ciałka.
      • 9-krotny DMP Zgłoś komentarz
        Polskie kluby,Polski zużel i tylko Polskie LEGENDY!!! Żadnych Perów,Crumpów i Adamsów. Niech sobie w swoich krajach będą legendami!! My Polacy,nie gęsi swoje legendy mamy....
        • 44 sezon w elicie Zgłoś komentarz
          Ryan Sullivan to bardzo ciekawa postać... Jest legendą... Włókniarza i Apatora ;) W barwach Lwów spędził 6 lat i zdobył wszystko z Włókniarzem :) Ile lat ścigał się dla Aniołów
          Czytaj całość
          niech przypomną koledzy z Torunia... Jest jeszcze jeden taki "gagatek" w naszej częstochowsko - toruńskiej historii ;) To Mark Loram który też zapadł w pamięci Fanów Aniołów i Lwów :) Pzdr :)
          • Wraith 5 Zgłoś komentarz
            Następna literówka o niczym :))))))
            • Asfodel - nie karmię trolli Zgłoś komentarz
              Zdecydowanie brakuje Araszewicza i Zbyszka Raniszewskiego. Na wzmiankę zasługuje też Janusz Plewiński. Może i nie miał sukcesów indywidualnych ale był jednym z ojców naszego awansu do 1
              Czytaj całość
              ligi.
              • Pewni na beton Zgłoś komentarz
                Może nie legendą ale wartym zapamiętania jest Krzysiu Kuczwalski.Bez sponsorów gro medali! Bajerski? Biuro doradztwa :R: w 80 procentach to sukcesy Bajerskiego.Miał swoje 5 minut w żużlu
                Czytaj całość
                a więcej było o nim poza torem.
                • 44 sezon w elicie Zgłoś komentarz
                  Wspominając toruńskie legendy nie można nie wspomnieć o... Młodym chłopaku który zginął na torze w Częstochowie w 1976... Kazimierz Araszewicz miał tylko 21 lat... Utkwiło to w mojej
                  Czytaj całość
                  pamięci bo jako 10 latek widziałem to na żywo na stadionie... I szok wszystkich kiedy nasz spiker Mirosław Gieroń przekazał to kibicom... Takich rzeczy nie zapomina się do końca życia... Pzdr z miasta Świętej Wieży.
                  • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
                    "....... Sullivan nie był zżyty z Toruniem,a kiedy było źle to uciekał".Sullivan powinien być na pierwszym miejscu bo to on zapoczątkował nową tradycję bod nazwą
                    Czytaj całość
                    "ucieczka":)) Jeszcze ten Bajerski gwiazda ul.Podgórnej w Gorzowie :))
                    • lancet1 Zgłoś komentarz
                      Jesli ktos powie, ze nie bylo zlej woli "podczepiajac" fotke Walaska w plastronie Falubazu do tego tytulu i tekstu to uznam go za glupka. W tekscie nie ma ani jednego slowa o Walasku, on sam nie
                      Czytaj całość
                      jest zawodnikiem Falubazu, nie mial problemow z prawem ale wrednemu pismakowi pasowaldo do koncepcji... Male to, a raczej niskie.
                      • piszczałka Zgłoś komentarz
                        Bajerski Krzyzaniak Kowalik Jonsson hahahaha jaki klub takie legendy, ks get well Toruń klub bez tradycji
                        • JuDiN Zgłoś komentarz
                          Krzyżaniak legendą? Przesada!!! On się nadaje do pchania karuzeli (zresztą jak większość Krzyżaków) tzn 99%:)
                          • scofield1920 Zgłoś komentarz
                            Robercie, bardzo się zagalopowałeś w typach i ocenach poszczególnych zawodników. Twoimi wyborami zawodników rządzą zupełnie inne kryteria wobec nich. Według mnie to wstyd, że w
                            Czytaj całość
                            zespole legend jest nazwisko Bajerski, osobą goniąca za kasą w 1996, która tak naprawdę zapoczątkowała ten pęd za mamoną i która po zakończeniu kariery miała bądź ma problemy z prawem. Ryan Sullivan zdobył dla Torunia brązowy medal w Zielonej Górze poświęcając swoje zdrowie i bezpieczeństwo jeżdżąc z niesprawną ręką, więc osąd że nie był przywiązany do miasta i klubu uważam za mocno przesadzony i niesprawiedliwy. Większość czasu bo aż 11 sezonów na 18 przejeżdżonych spędził w Toruniu zdobywając z tym miastem ostatni w historii tytuł DMPolski w 2008 roku. Co do Pera, mimo jego wielu zasług dla klubu i miasta, spędził w Toruniu niecałe cztery sezony, nie zdobył jednak DMPolski i jeździł w czasach, kiedy kluby miały po jednym obcokrajowcu z wielkim nazwiskiem i nie prześcigały się jeszcze w podkupywaniu ich z innych klubów, więc nie wiadomo jakie byłoby jego przywiązanie do barw, gdyby jeździł w latach na przełomie wieków i później. Inna podstawowa sprawa i jednocześnie błąd, który nie powinien się przydarzyć tak znanej, publicznej osobie, ciągle będącej w tym klubie, to wskazanie Pera jako pierwszego obcokrajowca. Jest to bzdura. Pierwszy mecz i sezon w barwach klubu z Torunia był udziałem Christera Karlssona w 1990 (mecz z Zieloną Górą u siebie i komplet 14 plus bonus).
                            Zobacz więcej komentarzy (22)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×