Bezradna Stal w Gdańsku. W pięciu nie da się powalczyć z faworytem (komentarze)

Zdunek Wybrzeże Gdańsk rozgromiło Stal Rzeszów 63:27, a mogło być jeszcze wyżej. Janusz Stachyra żałował, że nie miał pola manewru. Gdańszczanie mogli się natomiast sprawdzić przed starciem z Grupą Azoty Unią Tarnów.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Anders Thomsen WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Anders Thomsen

Janusz Stachyra (trener Stali Rzeszów): Nasze problemy rozpoczęły się we wtorek, kiedy w Szwecji porozbijał się Nicklas Porsing. W piątek to samo przytrafiło się w Anglii Jake'owi Allenowi. Dodatkowo Dimitri Berge pomylił loty, a Josh Grajczonek jeździł w Anglii. Ciężko jeździ się w pięciu. W Gdańsku było gorąco, motocykle się grzały i nic nie dało się zrobić. Gospodarze nie mieli rywala, by sprawdzić się przed kolejnymi meczami. Nie było nas stać na więcej. Nie chciałem niektórym dawać po siedem biegów, bo było to bez sensu.

Marcel Szymko (Stal Rzeszów): Jestem pierwszym wychowankiem Wybrzeża od czasu występu Jarka Olszewskiego, który przyjechał do Gdańska w barwach Polonii Piła. Wydawało mi się, że nie zrobi to na mnie dużego wrażenia. Po ostatnim wyścigu zobaczyłem cały stadion przychylnych mi osób i było to bardzo miłe. Wiedziałem, że świata nie zwojuję, ale dałem od siebie dużo serca. Ciężko jest jechać na stadionie najlepszej drużyny w lidze, która prawdopodobnie awansuje. Mimo wszystko walczyłem.

Mirosław Kowalik (trener Zdunek Wybrzeża Gdańsk): Bardzo dziękuję przeciwnikom za jazdę fair. Nie było upadków i przykrych niespodzianek, co było najważniejsze. Stal przyjechała w bardzo osłabionym składzie i liczyliśmy na wygraną, choć wynik był wyższy, niż myślałem. Pomimo tego wyniku, kilka wyścigów było bardzo fajnych. Dziękuję zawodnikom za fajny kolektyw.

Oskar Fajfer (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Dziękuję drużynie z Rzeszowa, że mogliśmy odjechać mecz w sportowej atmosferze. Każdy szanował swoje kości i jak ktoś był szybszy, nie było blokowania na siłę. Mogliśmy to potraktować jak sparing, bo pech Stali wyautował kilku zawodników. Mogliśmy poćwiczyć jazdę parą i ustawienia. Niektóre biegi mogły podobać się kibicom. Jedyny minus był taki, że tak wcześnie zaplanowano mecz. Lepiej dla wszystkich byłoby, gdyby spotkanie zaczynało się o godzinie 20.

Anders Thomsen (Zdunek Wybrzeże Gdańsk): Byliśmy dużo mocniejszym zespołem, bo niektórzy zawodnicy Stali nie mogli wystąpić przez kontuzje lub kolizje terminów. Po sobotnim treningu każdy z nas czuł się bardzo dobrze i to spotkanie mogliśmy potraktować również jak dobry trening.

ZOBACZ WIDEO Wysoka wygrana polskiej husarii. Zobacz skrót meczu Polska - Rosja [ZDJĘCIA ELEVEN]

Pomóż nam ulepszać nasze serwisy - odpowiedz na kilka pytań.

Czy Stal w pełnym składzie zdobyłaby w Gdańsku ponad 35 punktów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×