WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piotr Pawlicki powinien powiedzieć, że nie rady pojechać skutecznie w finale DPŚ

W trakcie transmisji finału IMP, trener kadry Marek Cieślak mówił, że ma rezerwowego na wypadek, gdyby któryś z zawodników podstawowej czwórki dostał rozwolnienia. Jan Krzystyniak uważa, że trzeba skorzystać z tej furtki.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki, lider mistrzowskiej Fogo Unii

Normalnie nie można zrobić zmiany w składzie na DPŚ. Możliwa jest roszada z powodu kontuzji, względnie przyczyn zdrowotnych. Marek Cieślak, trener reprezentacji, nie wyklucza, że skorzysta z tej opcji. - Zdecydowanie powinien to zrobić - komentuje były żużlowiec i trener, Jan Krzystyniak.

- Już wcześniej sugerowałem, że na kilka dni przed finałem dojdzie do zmiany - komentuje Krzystyniak. - A jeśli teraz szkoleniowiec mówi o tym w telewizji, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Marek chce przygotować opinię publiczną do roszady, bo ma w odwodzie świetnego i stabilnego Jarosława Hampela, a w czwórce jest zawodnik, który nie gwarantuje niczego.

- Hampela nie przekreśla nawet przegrany finał - stwierdza nasz ekspert. - To nie jest tak, że Jarek nie trzyma ciśnienia w ważnych momentach. Nie dopasował się i nie wyszło. Jeśli jednak pojedzie w finale DPŚ i zdobędzie dwanaście punktów, tak jak w IMP, to wszyscy będziemy mu bili brawo.

- Co do zmiany, to nie ulega dla mnie wątpliwości, że tym najmniej pewnym ogniwem jest Piotr Pawlicki - wyrokuje Krzystyniak. - Może pojechać świetnie, ale równie dobrze może zrobić dwa, trzy punkty, a przecież nie o to chodzi. Dobrze by było, żeby Piotr poszedł do trenera i z ręką na sercu przyznał, że nie ma sprzętu gwarantującego dwucyfrowy wynik w finale. Takie rozwiązanie wzmocniłoby reprezentację sportowo. Nie byłoby też zagrożenia, że siądzie atmosfera. Wszystko w rękach i głowie Piotra. Wiadomo, że wypadki chodzą po ludziach, a jego rozwolnienie wyszłoby nam na zdrowie. Przecież w kadrze mają jechać najlepsi.

ZOBACZ WIDEO MPPK jednak bez obcokrajowców?



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Pawlicki powinien dobrowolnie oddać miejsce w składzie na DPŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (82):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • adi_kami 0
    Serio? A skąd taka pewność? Brytyjczycy bez Taia, mieli nic nie jechać.
    - Paweł - Przecież nawet jak za Pitera pojedzie Miedziński, to i tak nadal jesteśmy pewnymi kandydatami do złota. Nie rozumiem po co ta sraczka przed finałem. Jeszcze nigdy nie mielismy tak slabych rywali
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Michał Poznań 0
    Janek chyba postanowił przebić Ostafińskiego. Lekko nie było, ale się udało. Żenujące. Jasiu nie wykorzystałeś dobrej okazji do milczenia. Proponuję - zrzeknij się pracy w SF na rzecz kogoś innego.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Artt 0
    Jedno zdanie pozniej....powiazujemy kontekst i wychodzi......,ze to sam Cieslak mowil....rozumiem,ze sa wakacje ale zeby na ich poczatku juz miec problem ze zrozumieniem prostych zdan...........:)Co bedzie pod ich koniec:)
    LuckyMen [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (79)
Pokaż więcej komentarzy (82)
Pokaż więcej komentarzy (82)
Pokaż więcej komentarzy (82)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×