WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Drugie opady dobiły zielonogórski tor. Chomski w Gorzowie uratowałby mecz

Organizatorzy niedzielnego meczu w Zielonej Górze włożyli ogrom pracy, by przygotować zielonogórski tor do starcia Ekantor.pl Falubazu z Cash Broker Stalą. Kolejne opady deszczu sprawiły, że nawierzchnie nie nadawała się do jazdy.
Dawid Borek
Dawid Borek
Materiały prasowe / twitter.com/EkstraligaTV / Tor w Zielonej Górze przed meczem ze Stalą Gorzów w dniu 24.09.2017

W Zielonej Górze padał deszcz od soboty. W niedzielny poranek opady straciły co prawda na sile, jednak nawierzchnia toru przy Wrocławskiej 69 była już mocno namoczona. Organizatorzy wykonali ogromną pracę, by doprowadzić owal do stanu używalności, jednak po kolejnych opadach deszczu, które rozpoczęły się około godziny 14:30, nie było już żadnych szans na rozegranie spotkania między Ekantor.pl Falubazem Zielona Góra a Cash Broker Stalą Gorzów.

- Za nami praktycznie 17-godzinne opady deszczu, padło do wczesnych godzin rannych. O godzinie 8:00 zebrało się Jury Zawodów i postanowiliśmy, że będziemy zawody ratować. To by się praktycznie udało, gdyby nie opady deszczu przed godziną 15. Przed opadami tor nadawał się do jazdy, a po opadach był już w fatalnym stanie. Bezpieczeństwo zawodników było zagrożone - skomentował Tomasz Walczak.

- Tor po opadach był bardzo niebezpieczny. Chodzi też o widowisko - w ogóle nie byłoby ścigania, więc jaki jest sens jechać gęsiego. Po wcześniejszych opadach błoto do krawężnika, później tor został zbronowany. Gdyby nie kolejne opady, to tor nadawałby się do jazdy i nie byłby najgorszy - potwierdził słowa kierownika Ekantor.pl Falubazu trener zielonogórskiego zespołu Marek Cieślak.

Decyzja o odwołaniu spotkania zapadła dopiero na około 20 minut przed rozpoczęciem zawodów, choć już na długo przed komunikatem na torze nie miały miejsca żadne prace. - W naszej drużynie wszyscy byliśmy zgodni, by nie jechać, na czele z trenerem Markiem Cieślakiem oraz kapitanem Piotrem Protasiewiczem. Z tego, co usłyszałem od Stanisława Chomskiego, to część zespołu gorzowskiego teoretycznie chciała jechać, aczkolwiek nie brałbym tego zbyt poważnie, bo widząc to, co działo się na torze, chyba nie było zawodnika, który zdecydowałby się startować na tym torze - dodał Tomasz Walczak.

Gorzowianie nie chcieli dyskutować z decyzją Jury Zawodów, choć można było wyczuć, że Cash Broker Stal chce odjechać spotkanie o brąz w pierwotnym terminie. - Nie jestem gospodarzem. W Gorzowie wiedziałbym, co trzeba zrobić. Dosypalibyśmy świeżej, suchej nawierzchni i myślę, że zawody by się odbyły. Byliśmy jednak w Zielonej Górze, a tu zielonogórzanie najlepiej wiedzą, co robić - uciął temat Stanisław Chomski.

ZOBACZ WIDEO Grzegorz Zengota zachęca do ratowania życia

Czy gospodarze, mimo wszystko, powinni starać się doprowadzić nawierzchnię do stanu używalności?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (93):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Fylymygyhy 0
    Do stalowego... zasady sportu będziesz tłumaczył?po kiego wała zwiększać ryzyko jak można po ludzku zorganizować fajne widowisko(warunki były denne , tor po 2dniowych opadach nie nadawał się do ścigania, sędzia odwołał spotkanie , o czym tu pisać więcej?). I już bez komentarza dalszego bo to bez sensu rozmowa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stalowy Patriota 0
    Chcesz bezpiecznego sportu, proponuję szachy... Żużel zawsze będzie niebezpieczny, obojętnie co zrobią, zawsze będą wypadki. Rozumiem, że chodzi o ograniczenie ryzyka, widziałem taki żużel na ostatnim GP w Gorzowie - to nie był sport - nuda, jazda gęsiego, kreda = meta, takie żużlowe emocje, jak na grzybach, dla mnie totalne nieporozumienie, to tak jakby iść na boks i chłopaki zamiast napie.da.lać się porządnie, głaskali by się, żeby przetrwać... Taki jest ten sport, bez emocji i ryzyka nie ma zabawy, jak nie łapiesz o co mi chodzi, dalsza wymiana kompletnie nie sensu.
    Fylymygyhy Jak zaczniesz pracować jako osoba decydująca o terminach to może pan ostafiński w końcu zacznie sadzić rzepy. Do tej pory jak dla mnie nawet w lutym mogą jechać jeśli zobaczę dobre i bezpieczne ściganie. Więc nie rozumiem po co ta dyskusja.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • gul falubaz 0
    "Brąz w gaciach " Bardzo inteligentna typowo gorzowska odpowiedź ale nie spodziewalem się innej także nie jestem zawiedziony . A przegraliśmy na razie tyle co Wy i to z Mistrzem Polski bardzo silną drużyną . Wasza frajerska porażka z Wroclawiem przejdzie do historii . Zrobią z tego materiał szkoleniowy jak nie mozna dawać doopy . Medal brazowy już widzę też wisi u Was w gablocie . A jakżeby inaczej .
    Stalowczyk A ty zluzuj BRĄZ w gaciach, przegraliście w tym roku wszystko, więc w sumie co wam za różnica :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (90)
Pokaż więcej komentarzy (93)
Pokaż więcej komentarzy (93)
Pokaż więcej komentarzy (93)