KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jason Doyle zdradził klucz do mistrzostwa świata. Są dwie żelazne zasady

Jason Doyle jest o krok od wywalczenia mistrzostwa świata. Jeśli nie wydarzy się żaden kataklizm, Australijczyk będzie świętował złoto IMŚ w swojej ojczyźnie. W dążeniu do sukcesu 32-latek kierował się dwoma żelaznymi zasadami.
Dawid Borek
Dawid Borek
Jason Doyle WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Jason Doyle

Przed decydującym turniejem Grand Prix Jason Doyle ma 14 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji Patrykiem Dudkiem. W Melbourne wszystkie oczy skierowane będą na Australijczyka. - To jest jak ból głowy, z którym nie można sobie poradzić. Nie można przestać o tym wszystkim myśleć - mówi o otaczającej go presji Doyle, cytowany przez speedwaygp.com.

- Australia to mój kraj, co sprawia, że turniej w Melbourne będzie dla mnie wyjątkowy. Nigdy nie myślałem, że będę miał okazję do startu w Grand Prix w moim państwie, nie mówiąc nawet o możliwości wywalczenia mistrzostwa świata przed moimi kibicami - dodaje.

32-latek mistrzostwo świata mógł przypieczętować już w przedostatnim turnieju tegorocznego cyklu. Świętowania w Toruniu jednak nie było. - Wiadomo, że tytuł chce się wywalczyć jak najszybciej. Gdy skończyłem Grand Prix w Toruniu, byłem trochę poddenerwowany moją postawą. Potem uświadomiłem sobie jednak, że 10 punktów na trudnym terenie nie było złym wynikiem. To był wymagający turniej. Chociaż na Motoarenie straciłem kilka punktów, to i tak mam 14 oczek przewagi na Dudkiem przed decydującymi zawodami - komentuje.

Kluczem do sukcesu w Grand Prix jest regularne punktowanie na wysokim poziomie. Doyle w dążeniu do triumfu w cyklu kierował się dwoma żelaznymi zasadami. - Widziałem opinie mówiące, że aby zostać mistrzem świata, trzeba jeździć twardo, ale przy tym mądrze. Oczywiście można też jechać ostrzej, wygrać trzy turnieje Grand Prix z rzędu, a potem zaliczyć wypadek i zakończyć sezon, nawet nie ocierając się o mistrzostwo świata - przyznaje Doyle.

ZOBACZ WIDEO Nowe pomysły na walkę z dopingiem w sporcie żużlowym

Czy Jason Doyle wygra Grand Prix Australii w Melbourne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedwaygp.com
Komentarze (31)
  • Marian Barczak Zgłoś komentarz
    Dac z siebie wszystko. na GP a w Polsce poudawac i wyciągnąć większą kasę na 2018 bo mi jako mistrzowi się należy
    • lokomotiva69 Zgłoś komentarz
      1 żelazna zasada ; wydymaj falubaz 2 zasada : patrz punkt 1
      • STAL GORZ Zgłoś komentarz
        A ja jestem ciekaw co na to gosc nz nikiem Doyl Falubaz 69 bo jakos zawsze mial tyle do napisania teraz go nie widac czyzby przestal kochac Doyla
        • TurboAlex Zgłoś komentarz
          Ja bym dodał jeszcze kolejne żelazne zasady: 3. Rób z gęby cholewę (chyba, że nie masz do czynienia z Cieślakiem) 4. Odwalaj pańszczyznę na pół gwizdka dla swojego pracodawcy w
          Czytaj całość
          kluczowym momencie sezonu 5. Nie ceń się: wróć z podkulonym ogonem do poprzedniego pracodawcy, który cię olał
          • Byki Leszno Zgłoś komentarz
            On wydymał Polski klub, teraz Dudek powinien jego wydymać i wywalczyć złoto, za to trzymam kciuki :D
            • Marian Gaszkowiak Zgłoś komentarz
              Watpie ze na jednym tytule zakonczy . Tylko teraz wyroluje Apator .
              • stb Zgłoś komentarz
                Dwie żelazne zasady jedna to wydoic na początku tych głupków polskich ile sie da a potem juz tylko robić symulki
                • mpa Zgłoś komentarz
                  za rok bedziesz doił termosa, a termos bedzie płakał i płacił...
                  • Zawsze My Zgłoś komentarz
                    Dudek na Antypody po Złoto!!!
                    • Toruń Nice PLŻ Zgłoś komentarz
                      Kluczem jest olewanie ligi i się wywyższać haha
                      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                        Powodzenia .Będzie ciężko 14 p przewagi to dużo i mało.Patryk też umie jechać .Ładnie było by jak by ma jego szyi zawisł złoty krążek.
                        • undisputed Zgłoś komentarz
                          A ja napiszę tak. I nie zawaham się użyć tych słów oczywiście nie do wszystkich bo sątu też i normalni ludzie. Niektórzy kibice Falubazów oraz indywidualni kibice Doyla po za klubem
                          Czytaj całość
                          nie koniecznie z Zielonej bo też tacy są tutaj. Jesteście bardziej fałszywymi ludźmi niż ten cały Doyl, który pogrywał sobie z wami od samego początku. Kiedyś pisaliście o nim jaki on nie jest zajebisty ect ect a teraz wieszacie na nim psy bo was zrobił w bambuko. Już nie chodzi o klub bo w każdym klubie są takie ancymony ale teraz was wysterował i wieszacie na nim psy. Własnie taki zawodnik i kibice takiego pokroju są siebie warci. Szkoda że znowu padło na Falubaz. Mimo tego uważam że są bardzo groźni na derbach... :)
                          • Bazik-UL Zgłoś komentarz
                            Na dokładkę jeszcze Holta, nie wiem czy cieszył bym się na miejscu kibiców Apatora na taki skład, sam PUK tego nie pociągnie
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×