Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To może być ostatni rok KSM-u w lidze. Rywale odjeżdżają finansowo (wywiad)

Od 1988 roku, krośnieńskie Wilki, pod różnymi nazwami, nieprzerwanie ścigają się w lidze żużlowej. Pojadą w niej też w 2018 roku. Ale co będzie dalej? Klub nie wyklucza, że powie pas, bo nie jest w stanie przeskoczyć pewnego poziomu.
Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
Ilja Czałow przed Zbigniewem Sucheckim i Damianem Dróżdżem WP SportoweFakty / Karol Słomka / Na zdjęciu: Ilja Czałow przed Zbigniewem Sucheckim i Damianem Dróżdżem

Ligowi przeciwnicy krośnian zaczynają odjeżdżać finansowo, a co za tym idzie, kadrowo. Na przyszły sezon KSM zakontraktował zawodników, o których można powiedzieć, że tworzą niezły, II-ligowy skład. Problem w tym, że rywale budują kadry pod I ligę. O tym na co stać zespół z Podkarpacia w 2018 roku, o rozmowach z zawodnikami i przyszłości klubu, rozmawialiśmy z Wojciechem Zychem, wiceprezesem KSM-u.

Wojciech Ogonowski, WP SportoweFakty: Czy KSM Krosno zbudowało najsłabszy skład w 2. Lidze Żużlowej?

Wojciech Zych, wiceprezes KSM-u Krosno: Na pewno nie najmocniejszy, bo armat jak Greg Hancock czy Tomasz Jędrzejak nie mamy. A czy najsłabszy? To pokaże sezon. Zdaję sobie sprawę, że na papierze nie jesteśmy mocarzami. Ale papier, a rzeczywistość, to dwie różne sprawy. Wierzę, że mamy zawodników, którzy mogą sprawić kilka niespodzianek.

O co z tymi zawodnikami możecie powalczyć w 2018 roku?

Przede wszystkim nastawiamy się na mecze u siebie. Chcemy, żeby zawodnicy "gryźli" tor i dostarczali takich widowisk, że kibic będzie chętnie przychodzić na stadion. W tym roku na sześć meczów w Krośnie, cztery rozstrzygały się w ostatnim biegu. O to chodzi, to fani lubią. Raz udało nam się pewnie wygrać i raz zostaliśmy rozjechani. Takich spotkań jak z Ostrovią musimy unikać. To nie może się powtórzyć.

Mówi pan, że takich spotkań musicie unikać, ale spodziewa się pan, że ze Stalą Rzeszów albo Ostrovią będziecie walczyć jak równy z równym?

Ze Stalą Rzeszów ciężką przeprawę będzie miał każdy, nie tylko my. Z drugiej strony to jest sport. Skoro Mikkel B. Andersen na finale mistrzostw Europy w Krośnie wygrywał z Dominikiem Kuberą czy Bartoszem Smektałą, to dlaczego miałby sobie nie radzić z zawodnikami Stali? Patrick Hansen też przecież potrafi się skutecznie ścigać, a Staszek Burza dorzucił solidną cegłę do tego, że ta Stal jest teraz w II lidze. Jeśli zawodnicy będą dobrze przygotowani sprzętowo, będą mieli czyste głowy i uwierzą, że mogą skutecznie walczyć z tymi przeciwnikami, to zrobią to, bo potrafią jeździć. Ja w nich wierzę.

ZOBACZ WIDEO Prezes PGE Ekstraligi chwali Włókniarza Częstochowa

Trudno było skompletować skład?

Trudno, to mało powiedziane. Naprawdę wielu zawodników nam odmawiało. Chcieliśmy przynajmniej jednego młodego Polaka, jak Hubert Łęgowik czy Edward Mazur, ale finansowo nie byliśmy w stanie bić się z rywalami. Obcokrajowcy też nam z wielu powodów odmawiali. Do ostatniego dnia rozmawialiśmy z Dimitri Berge, ale ostatecznie wybrał Polonię. Tak samo jak Jonas B. Andersen, z nim mieliśmy już nawet przygotowany kontrakt. Chcieliśmy też np. Erika Rissa, ale z nim również się nie udało. Szkoda, ale z drugiej strony mamy innych wartościowych żużlowców.

Dużo zabrakło, żeby w klubie został David Bellego?

David dostał od nas propozycję lepszego kontraktu. Podnieśliśmy mu stawki o 20-30 procent, bo bardzo nam zależało, żeby go zatrzymać. Problemem tutaj nie były jednak tylko pieniądze. To zresztą sprawa, która w naszym przypadku pojawia się nie pierwszy raz. Chodzi o logistykę. Trzy lata temu z tego powodu do Krosna nie trafił np. Anders Thomsen. David w Poznaniu chce mieć swoją bazę, ma tam lepsze położenie geograficzne i dobrze rozbudowaną infrastrukturę komunikacyjną. Dla zawodnika, który obskakuje kilka lig, to bardzo ważne.

A co z młodzieżowcami? Na tę chwilę jest tylko Konrad Stec.

Czynimy starania, żeby wypożyczyć jednego albo dwóch juniorów. Bardzo nam zależy na Adrianie Bialku. On też chce jeździć dla nas, ale jeszcze nie doszliśmy do porozumienia w tej sprawie z Włókniarzem Częstochowa. A wracając do Konrada, to na razie pracujemy nad tym, żeby był możliwie jak najlepiej przygotowany pod względem sprzętowym. Zakupiliśmy dla niego motocykl, ale chcemy, żeby na wiosnę miał gotowy do jazdy jeszcze jeden. Generalnie jest problem z juniorami. Jeśli jest do wyjęcia ktoś, kto gwarantuje punkty, to zwykle ma bliżej gdzie indziej niż do Krosna. Dlatego staramy się dosprzętowić Konrada i skoro są chętni na szkółkę, to zainwestować w nią w przyszłym roku tyle, ile się da. Mocno będziemy kładli nacisk na szkolenie naszych adeptów w 2018 roku.

Zakontraktowaliście czwórkę polskich seniorów, ale nie można powiedzieć, żeby to byli topowi zawodnicy. Stanisław Burza miał niezły rok, ale Mariusz Fierlej i Mariusz Puszakowski skończyli sezon z ciężkimi kontuzjami. Marcin Rempała z kolei jeździł po prostu bardzo słabo jak na swoje możliwości.

Zgadzam się, że jest trochę znaków zapytania przy tych zawodnikach, ale nie bez powodu mamy w kadrze obcokrajowców, których stać na dobre wyniki. Zmienił się regulamin i znowu może desygnować do składu trzech zawodników zagranicznych. W tym roku w każdym meczu korzystaliśmy z dwóch takich żużlowców, a często jeśliby się tylko dało, to zapraszalibyśmy też trzeciego. Jeśli teraz będzie taka potrzeba, to będziemy regularnie jeździć dwójką lub trójką stranieri. Oczywiście o wszystkim decydować będzie osoba odpowiedzialna za prowadzenie zespołu w lidze. Na razie jeszcze nie wiemy kto nią będzie. 

Jak duża jest szansa, że Mariuszowie Fierlej i Puszakowski wiosną będą gotowi do jazdy?

"Puzon" będzie gotowy na sto procent. Już teraz ta ręką jest praktycznie zaleczona. A jeśli chodzi o "Filona", to nie chcę niczego przesądzać, ale jest duża szansa, że również będzie gotowy. Rehabilitacja przebiega pomyślnie, a w poniedziałek Mariusz był podpisać kontrakt. Delikatnie utyka, ale chodzi bez kul i on sam jest przekonany, że zdąży na początek sezonu.

Postawiliście na kilku zawodników bez większego doświadczenia w Polsce. Kontrakt z Lewisem Kerrem, to spore zaskoczenie.

Lewisa polecił nam jeden z menedżerów. Bardzo chce się pokazać w Polsce. W związku z zerowym doświadczeniem na polskich torach nie będzie miał łatwo, żeby się przebić do składu. Musi przyjechać do Krosna na treningi i pokazać, że jest lepszy od konkurentów. Ale to bardzo zdeterminowany chłopak. Wrócił do żużla po fatalnym wypadku, w wyniku którego mógł stracić życie. Pokazał charakter, ma ambicje, więc dlaczego nie dać mu szansy? Jeśli chodzi o innych, to może nie mają doświadczenia w lidze polskiej, ale potrafią jeździć na dużych torach. Mam tu na myśli Mikkela B. Andersena i Patricka Hansena.

A Tobias Busch? Kontrakt z nim, to już taka tradycja, ale przez dwa lata pojechał tylko jeden mecz.

Złożyło się na to kilka czynników. On miał problemy z kontuzjami, doszły mu starty w Anglii i też nie zawsze prezentował poziom, na jaki go stać. Mamy duży sentyment do tego chłopaka, bo jemu naprawdę zależy na klubie, a nie tylko na pieniądzach. Przez kilka sezonów zdobył dla nas ponad 200 punktów. Gdy trzeba było, inni zawodnicy korzystali z jego motocykli albo pomocy jego mechaników. A jak czekał nas ważny mecz, to potrafił zrezygnować np. z finału Mistrzostw Europy Par, żeby przyjechać wcześniej do Polski i być wypoczętym. To jest właśnie przywiązanie, za które nie potrafimy i nie chcemy z niego zrezygnować. A to czy załapie się do składu, to już inna sprawa. Wszystko będzie zależało od jego formy.

Przez lata mówiło się, że Krosna nie stać na I ligę. A jak pan teraz patrzy na składy rywali, to nie ma pan wrażenia, że zaraz nie będzie was też stać na II ligę?

Wszystko zmierza w takim kierunku, że to może się wydarzyć. Proszę zobaczyć jakim składem jeszcze pięć lat temu Kolejarz Rawicz wygrał II ligę, a jakich zawodników potrzeba teraz, żeby to zrobić. To jest przepaść. II liga jest już tylko z nazwy i nie mam wątpliwości, że takie drużyny jak Stal czy Ostrovia, mogłyby powalczyć na zapleczu Ekstraligi. My z budżetem na poziomie 600-700 tysięcy złotych nie jesteśmy w stanie konkurować z tymi klubami. 

Dopuszcza pan myśl, że ligowy żużel może zniknąć z Krosna?

Taka myśl nie przychodzi łatwo, ale jednak pojawia się. Dopóki jesteśmy w stanie prezentować konkurencyjny poziom w lidze, a kibice chcą i przychodzą to oglądać, to liga ma sens. I tak było do tej pory. Natomiast jeśli to się zmieni, to trzeba będzie rozważyć co dalej. W 2018 roku czeka nas sezon prawdy. Przeciwnicy odjeżdżają nam finansowo i jeśli okazałoby się, że nie jesteśmy w stanie z nimi rywalizować na równi, to może faktycznie trzeba będzie powiedzieć pas. Wiem, że część kibiców się denerwuje, ale grupa kilku społeczników, pracująca po godzinach, pewnych rzeczy nie przeskoczy. To nie jest takie łatwe jak niektórym się wydaje. Może będzie to bodziec, który ściągnie do klubu nowych, bardziej efektywnych działaczy?

Czy w przypadku słabych wyników w 2018 roku, KSM Krosno powinno rozważyć rezygnację ze startów w lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (51)
  • Hampelek Zgłoś komentarz
    Niech bogacz Nawrocki zrobi Stal II Rzeszów
    • V 7 Zgłoś komentarz
      Tak sie składa że Krosno jest dobrze prowadzone od strony finansów -klub bez zadłużenia a dać im od PZM kilka znaczących w roku 2018 zawodów na szczeblu krajowym albo i wyższym. Mają
      Czytaj całość
      nowy tor a i parking zawodników extra.Dać półfinał IMP i inne a dochody z biletów niech zasilą KSM. Chodzi o to aby kibice nie tylko z Krosna dopisali ale i innych miast.
      • Cezariusz Zgłoś komentarz
        Co centrala zrobiła by obniżyć koszty klubów i zawodników? Nic, a jest wręcz przeciwnie. Nowe wymogi, nowe regulacje i tylko patrzeć jak kolejne ośrodki upadną.
        • stary_trener Zgłoś komentarz
          Rawicz juz na lopatkach teraz kolej na Krosno. Spirala kosztow nakrecana przez zarzadzajacych. ROBIENIE Z 2-ej ligi potegi finansowej to droga do przepasci. JEDEN CYRK NA POZIOMIE EKSTRAKLASY
          Czytaj całość
          JUZ ZUPELNIE BY WYSTARCZYL.
          • MIDŻOŁ Zgłoś komentarz
            Różnie bywało w przeszłości, ale od sezonu 2018 będzie już coraz trudniej dla Krosna i dopiero zaczną się schody i ciężkie sezony. Rywale odskakują niemiłosiernie i odskakiwać już
            Czytaj całość
            będą co roku. W Krośnie się nie da bo bieda itd. no to w końcu powiedzieć trzeba PAS i powiedzieć wprost, że Krosna nie stać na ligowy żużel bo ciągnąć to bez kasy przecież nie ma sensu, a jeździć byle tylko jeździć i dostawać baty i być takimi niewiniątkami już też zbrzydło. Jeśli są osoby chętne do wspierania młodych ze szkółki to się trzeba tym zająć, a ligę sobie darować.Indywidualne zawody na jakiś czas też można w Krośnie zorganizować.
            • Endrju89 Zgłoś komentarz
              @sympatyk żu-żla = Już wiele lat temu temat sponsorów był przerabiany i jeżeli kogoś nie interesuje sponsoring czy reklama poprzez sport to go do tego nie zmusisz - przykład Nowy Styl -
              Czytaj całość
              światowa firma, obracająca miliardami, z siedzibą w Krośnie i co ? i nic! jeszcze za czasów KSŻ-u Krosno - sam osobiście ( jak i wielu moich znajomych ) wysłałem zapytanie odnoście sponsoringu i wiesz co odpisali ? dosłownie "nie interesuje ich sponsoring sportu jakim jest żużel" - zresztą nawet już kiedyś o tym sam Zych wspominał że oni również byli, prosili i nic z tego nie wyszło. Oczywiście że w Krośnie jest wiele innych firm, ale one i tak już pomagają na tyle ile mogą. @ wkurzony = Tak, a czy Ty byś sponsorował kogoś dajmy na to z drugiego końca polski ? bo Ty myślisz że to jest o takie hop siup pójść do czyjejś firmy i błagać o pieniądze na coś co w zasadzie nic jej daje w zamian prócz reklamy drugoligowego zespołu bez żadnych osiągnięć w jakiejś mieścinie na południu polski ... @Stay Strong Grisza = "miejsce w składzie przy dużo niższych zarobkach, ale niekiedy lepszy rozwój, zwłaszcza zawodnikom wschodzącym. Żużlowcy sobie przekalkulują, niejeden wybierze jazdę a na wielkie pieniądze przyjdzie czas później"= No faktycznie, tylko ciekawe jak długo pociągnie na niskich stawkach ? rok - dwa ? w Krośnie już wiele razy mogliśmy się przekonać o tym gdy ktoś do nas przyszedł z ligi wyżej - miał doinwestowany sprzęt to i wyniki były, posiedział w Krośnie dwa lata - nie miał nawet za co kupić nowego silnika bo za co ?! jak już kiedyś powiedziałem nie ma kasy, nie ma sprzętu, nie ma sprzętu nie ma wyników, nie ma wyników, nie ma kibiców, nie ma kibiców, nie ma klubu. @WilQu = i co z tego że jest ? może być nawet i sam Duda z Krosna, jeżeli go nie interesuje żużel to żebyś się zesrał to nie pomoże święty Boże. @hmm = na kosza jest kasa ? jak byś nie wiedział Krosno ma drużynę koszykówki w PLK czyli w takiej ekstralidze a to jest różnica, po drugie mimo to jest to jeden z biedniejszych klubów w tej lidze więc nie wiem czy jest o co się denerwować. @xab = Ja nie wiem czy u niektórych siedzi w głowach jeszcze komuna czy jak, bo z tego co widzę wielu Krośnieńskich kibiców nie może się z tym faktem pogodzić i na siłę sobie wmawia że jest dobrze no bo przecież tak było od zawsze! i od zawsze idziemy w myśl "Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma" taka Krośnieńska mentalność - ciekawi mnie ilu z Was i jak długo robiło by coś co nie przynosi żadnego efektu ? ... Ja nie sram w swoje gniazdo tylko jak ten żużel ma tak dalej wyglądać to szkoda czasu i marnowania pieniędzy na jazdę o nic, aby tylko objechać sezon i patrzeć na to jak dostają tęgie lanie. Wojciech Zych w końcu spojrzał prawie w oczy i powiedział smutną ale niestety prawdę.
              • tiger Stal Rzeszów Zgłoś komentarz
                Wezcie w Krosnie zrobcie jakies roszady bo Krosno zasluguje na zuzel i to wyzej niz druga liga. W takiej porownywalnej pile daja rade, w krosnie tez da sie.
                • Zoltan Adorian Zgłoś komentarz
                  dlaczego w zuzlu nie ma tak jak w pilce !!! krosno wyslalo w swiat takiego vaculika a nic z tego nie ma!!powino byc jak w kopanej chcesz vacula placisz do kasy krosna $$$ chcesz ...... Adamsa
                  Czytaj całość
                  placisz @@@@ uni leszno a nie ku,..... podpisujesz po sezonie konrtrakt i ujjjj...!!!ilu "grajkow" wychowalo sie na torach 2 ligi!!! a kluby za przeproszeniem gow,,,, z tego maja!!!dlatego brawa dla leszna ze zdecydowali sie na wspieranie kolejarza !!!korzysci obustronne!!i tak powinno byc!!bo nie ma nas wielu wiec nie zyczmy komus zle tylko pomozmy zeby ....przetrwal!!
                  • WilQu Zgłoś komentarz
                    Może kiedy KSM będzie bliski końca i zamknięcie spojrzy nam w oczy to w końcu ktoś się zainteresuje tym klubem. Może pan Majewski z panem Waliszko odpalą swoje kontakty, bo na pewno
                    Czytaj całość
                    mają ich wiele, i ktoś zbawi ten klub. Troche to siara że główny dyrektor działu żużlowego Ekstraligi i najważniejsza osoba w NC+ pochodzi z Krosna a tam dzieją się takie rzeczy. Wszyscy krzyczą że trzeba coś zrobić a jak sie nie podoba to żeby samemu zrobić. Ja jestem tylko kibcem, mam zwykła pracę i stać mnie jedynie na bilety a nie na zarządzanie czy finansowanie klubu w większym stopniu. Dlatego skończcie z takimi tekstami bo nie każdy jest od tego by zarządza klubem.
                    • Krzysztof Apanowicz Zgłoś komentarz
                      Mam wielki sentyment do Krosna. Bardzo w porządku ludzie i fajni kibice, mam wrażenie że brakuje im tej kropki na i... Mimo to zasługują na dobry żużel. Trzymam kciuki pozdrawiam.
                      • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
                        Jakiś troll tu tylko wszystkich minusuje . Widocznie nie ma zielonego pojęcia o czym tu piszemy, a i ma problemy ze zrozumieniem . Każdemu w dòł pomijając trzy posty dał minusa jak leci
                        Czytaj całość
                        . Lol . To ten z tych niezadowolonych .
                        • Stay Strong Grisza Zgłoś komentarz
                          Nie chodzi o sponsorów i (za niski) budżet, bo KSM ma wystarczająco dużo pieniędzy na dobry żużel. Wystarczy żeby uwolniono rynek i powrócono do listy transferowej, a nie tylko Krosno,
                          Czytaj całość
                          ale i mniej zamożni (jak np Rawicz pozbawiony wsparcia Leszna czy równie biedne kluby zagraniczne pomijając Dauga) spokojnie zbudują ciekawe składy i będą mogli się rozwijać. Co jakiś czas może nawet będzie ich stać na jakiegoś Polaka, co teraz jest prawie niemożliwe. Przy obniżeniu wymagań zawodników raz na jakiś czas sprowadzą sobie kogoś na kogo się uprą. A na zawodnikach typu Vaculik, Łogaczow, Bellego zarobią z nawiązką. Tak jak Mrozek na Fricku. Muszą być tylko stworzone do tego warunki, czyli normalne przepisy, jak w poważnych dyscyplinach. Przykład Vaculika, czy też zaczynającego w Rawiczu Thomsena to dobra zachęta dla zawodników. Krosno itp powinni funkcjonować jako cierpliwy klub łowcy talentów, bez parcia na wynik, ale i ten od czasu do czasu by wystąpił. Jeden może dać kasę, choćby za nic za podpis, za siedzenie na ławie, drugi za to może zaoferować jazdę, miejsce w składzie przy dużo niższych zarobkach, ale niekiedy lepszy rozwój, zwłaszcza zawodnikom wschodzącym. Żużlowcy sobie przekalkulują, niejeden wybierze jazdę a na wielkie pieniądze przyjdzie czas później
                          • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
                            Są tacy co wiecznie krytykują i narzekają . Mi ròwnież nie wszysto leży, bo mówię, że to klub pomostòwka przedemerytalna i oddział rehabilitacji pourazowej, ale kasa ogranicza
                            Czytaj całość
                            większe możliwości i ja to rozumiem . Lepiej oglądać taki żużel lub jazdę gości niż siedzieć w niedzielę przy grillu i piwie . Nikt pozatym nikogo nie zmusza do oglądania na siłę przecież . Tarnòw, Krakòw, czy Rzeszòw do wyboru w okolicach i żużel w lepszym wydaniu, prawda ?. ☺
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×