WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stanowcza deklaracja Grigorija Łaguty. "Na pewno będę startować w Rybniku"

Grigorij Łaguta odbywa właśnie karę zawieszenia za doping. Rosyjski żużlowiec zapowiedział, że gdy tylko dobiegnie ona końca, zamierza nadal reprezentować ROW Rybnik.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Grigorij Łaguta w parku maszyn

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

W czerwcu w organizmie Grigorija Łaguta wykryto meldonium. Postępowanie w sprawie Rosjanina ciągnęło się tygodniami, po czym ostatecznie nałożono na niego karę dwóch lat zawieszenia. Ucierpiał też ROW Rybnik, którego barw bronił 33-latek w minionym sezonie. Zabranie punktów zdobytych przez Łagutę w meczu z Włókniarzem Vitroszlif CrossFit Częstochowa, w którym doszło do dopingowej wpadki, wystarczyło, aby Rekiny spadły z PGE Ekstraligi.

Sprawa ciągle nie jest jednak zakończona. Obecnie w Polskiej Agencji Antydopingowej trwa postępowanie odwoławcze. Kolejna rozprawa ma się odbyć w okolicach 8 stycznia.

- Postępowanie w pierwszej instancji prowadzone było bardzo szybko ze względu na presję czasu. Przychylono się jednak do naszej argumentacji, że Grigorij zażył ten środek nieświadomie. Nie wzięto jednak pod uwagę wszystkich szczegółów sprawy, stąd 24-miesięczne zawieszenie, a nie krótsze. Druga instancja ma ten luksus, że może pracować wolniej, wszystko przeanalizować. My wnosimy o różne możliwości. Na pewno kara nie może zostać podwyższona. Możliwe jest uniewinnienie albo jej skrócenie - powiedział mecenas Łukasz Klimczyk, który reprezentuje żużlowca przed POLADĄ.

Sam Łaguta podchodzi spokojnie do tematu. - Treningi na żużlu mogę wznowić dwa miesiące przed końcem kary. Mi nawet tyle nie potrzeba. Starczy tydzień. Jedno jest pewne. Będę startować w Rybniku, natomiast mogę też trenować w Daugavpils. Tamtejszy tor mam dziesięć kilometrów od domu - stwierdził Rosjanin. 

Przed zawieszeniem, rosyjski żużlowiec pełnił funkcję kapitana zespołu. Łaguta zapowiedział, że chciałby nadal wspierać Rekiny z parku maszyn w sezonie 2018. - Choć chyba będę potrzebne jakieś operacje plastyczne - zażartował. - Będziemy to analizować z mecenasem Klimczykiem, czy jest to możliwe z punktu widzenia prawnego, tak aby to nie kolidowało z zawieszeniem - dodał prezes rybnickiego klubu, Krzysztof Mrozek.

W Rybniku wierzą też, że sprawa zostanie bardzo szybko wyjaśniona przed POLADA i nie będzie się ciągnąć miesiącami. - Swoje argumenty mamy, korzystamy z przepisów. Sprawa jest traktowana priorytetowo, skoro rozprawę mamy wyznaczoną na okolice 8 stycznia. To dobrze, bo zwykle trwa to dłużej. Myślę, że będą potrzebne jedna, dwie rozprawy. Wierzę, że POLADA zakończy temat w styczniu - dodał Klimczyk.

ZOBACZ WIDEO: Tomasz Gollob: Wszystko, co przeżyłem w sporcie, przy tym urazie jest małą rzeczą



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy kara Grigorija Łaguty za doping zostanie skrócona?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (57):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • TurboAlex 0
    Póki co to jednak Grisza odstawia większy cyrk niż Dudek.
    Cysio Po pierwsze to Patryk dostał rok(rok na starty, 2 lata na reprezentację), a Grisza dwa(na całość). Patryk dostał "promocję", bo jego sprawa była rozpatrywana po starych przepisach jeszcze przez PZM, a Griszy przez POLADA. Tylko dzięki temu Patryk nie dostał 2 lat. I z tym przyjęciem na klatę to też tak do końca nie było, bo karę na reprezentację mu skrócono na jego wniosek o ile dobrze pamiętam o 9 miesięcy(też PZM). No i Patryk również szedł w "zaparte". Nigdy się nie przyznał, nie wytłumaczył jak to się stało, a jego trener odmówił zeznań przed komisją PZM.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • arthoo 0
    No właśnie jak piszesz teoretycznie, a poza tym zawsze może zacząć lać w trakcie meczu, a czasem niektóre terminy np.z Wrockiem były zmieniane wcześniej niezależnie od pogody.
    Cysio Dokładnie. Teoretycznie od 2019 wszystkie kluby Ekstra(zakładając że ROW awansuje w przyszłym sezonie) mają mieć systemy "zadaszenia" toru. Ale nawet wówczas to byłoby tylko 7 meczów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Cysio 0
    Dokładnie. Teoretycznie od 2019 wszystkie kluby Ekstra(zakładając że ROW awansuje w przyszłym sezonie) mają mieć systemy "zadaszenia" toru. Ale nawet wówczas to byłoby tylko 7 meczów.
    arthoo Szczególnie, że może zdarzyć się tak jak w tym sezonie - jeśli się nie mylę, że ROW do 11 czerwca miał odjechane tylko 4 mecze.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (54)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×