KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Miedziński stracił zdrowy rozsądek? Rywale mają go dość. "Dojdzie do rękoczynów. Adrian zrobi komuś krzywdę"

Nowy klub, stary Adrian Miedziński. Zawodnicy twierdzą, że 33-latek jest dla nich zagrożeniem. - Za chwilę wjedzie komuś w plecy - mówi Krystian Pieszczek, żużlowiec GKM-u Grudziądz.
Michał Konarski
Michał Konarski
Krystian Pieszczek WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Krystian Pieszczek

Krystian Pieszczek brał udział w groźnej kolizji spowodowanej przez Adriana Miedzińskiego. - Mogło się to skończyć gorzej. Adrian naprawdę mógł zrobić komuś krzywdę - denerwował się Pieszczek dodając: - Kiedyś wjedzie innemu zawodnikowi w plecy. Co do mojej kolizji, to próbowałem opanować sytuację, ale nie dało się. Jestem cały i zdrowy, ale to nie jest pierwsza sytuacja, w której Miedziński powoduje wypadek - przypomniał zawodnik.

Czy wobec nieprzemyślanej jazdy Miedzińskiego pojawia się czasem nerwowość i niepewność przed konfrontacją z nim? - Na razie jeszcze nie, ale to za chwilę nastąpi. Rok temu w sparingu zrobił mi to samo, wjechał w koło po prostu. Są to bardzo niebezpieczne sytuacje i oby nikt nie stracił przez to zdrowia. Za chwilę dojdzie do rękoczynów po tym, co on robi - nie przebiera w słowach Pieszczek.

Grudziądzanie zremisowali niemal wygrany mecz, tracąc przewagę w ostatnich biegach. - Liczyliśmy na zwycięstwo. Taki był plan. Ja mam do siebie lekkie pretensje za pierwszy bieg, bo pojechałem bardzo źle. Potem byłem już szybki. W ostatnim biegu dopadł mnie pech, defekt silnika. Straty dla drużyny nie było, ale dla mnie jest strata finansowa. Szkoda, że tak się stało. Musimy jeszcze pojeździć spod taśmy - zauważył Pieszczek

Wychowanek Zdunek Wybrzeża Gdańsk dostrzega przyczyny rozczarowującego wyniku. - Przegrywaliśmy starty, a przecież u siebie powinniśmy je wygrywać. A chłopaki z Częstochowy naprawdę dobrze jeździli. Zwłaszcza Fredrik, czapki z głów przed nim. Fenomenalne zawody. Klasa światowa - pochwalił rywala.

Na koniec Pieszczek wypowiedział się na temat braku angażu w wyścigu nominowanym. Zdaniem wielu kibiców, powinien był tam wystąpić. - Liczyłem na start w tym biegu. Uważam, że jako startowiec byłem lepiej dysponowany niż kolega - zakończył.

ZOBACZ WIDEO Oficjalne intro PGE Ekstraligi 2018



Czy potrzebna jest zdecydowana reakcja władz ligi na postawę Miedzińskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (172)
  • Marian Kozanecki Zgłoś komentarz
    Miedziak jezdzi nibespiecznie jak w ubiegłym roku
    • Bada Bing Zgłoś komentarz
      tak bardzo chcesz sie wykazac, to wloz se dlugopisik w pupke i tak sie dowartosciowuj sociku
      • Bada Bing Zgłoś komentarz
        kim jest michał konarski, ten szczyl to z kuzni talentów ostafinskiego, czy moze dalsza rodzina, chłopczyku jestes za krótki, zeby sie wypowiadac na tematy na ktore nie masz pojecia, ktory
        Czytaj całość
        to tywoj wujek. nastepna pseudo gwiazdka dziennikarska
        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
          Temat Miedziaka i jego jazdy nie raz było pisane na tym portalu. Już chodził połamany jak widać nic nie dało mu do zrozumienia. Przyjdzie taki moment że wywiozą go w bandę koledzy z
          Czytaj całość
          toru. Może być wtedy z miedziakiem nie ciekawie.
          • mark83 Zgłoś komentarz
            Ja powiem tak. Jak wczoraj słuchałem Demskiego to miałem wrażenie jakby nie do końca był przekonany o winie Miedzińskiego, a orzekł ją z kurtuazji do sędziego. Jak dla mnie ratując go
            Czytaj całość
            od blamażu, bo to nie jego jedyny błąd. Co do Pieszczka. Chłopie nie becz jak panienka i nie siej paniki. A o takich sprawach jak wystawienie do biegu, to takie rzeczy w swoim gronie się załatwia.
            • netoperek Zgłoś komentarz
              Przyganiał kocioł garnkowi. Krystian Aniołek... dobre sobie. Kolejna sytuacja do kolekcji tych które przypomnieli inni kibice.
              • Jac_Tor Zgłoś komentarz
                Przepisy w żużlu są do d... W innych sportach jeśli jest kolizja, to obaj upadający odpadają, lub mogą wrócić jeśli są w stanie. W żużlu jest powtórka i zawodnicy jadący ostro
                Czytaj całość
                zyskują. Takie dokładne rozstrzyganie winy jest niemożliwe. W tej sytuacji Miedziński został wepchnięty na zawodnika z przodu. Doyle wchodził też po wewnętrznej, był kontakt i wykluczony, tu Miedziński po zewnętrznej i wykluczony, to totalny brak konsekwencji w sędziowaniu, dlatego wykluczać każdego kto się przewróci i jeśli jest ewidentny sprawca, to też i zawodnicy w końcu sami dojdą do porozumienia, a jak chcą się pozabijać, to niech się zabijają.
                • -ROMAN- Zgłoś komentarz
                  Typowa akcja Miedziaka, dzwon w tylne koło przeciwnika,:/ Było widac że Miedziak i Tofik byli spięci do granic możliwości, tor grudziądzki to nie ich bajka, ale na BaldachimArena pokażą
                  Czytaj całość
                  co potrafią:) P.S. Panie trenerze oby panu nie przyszło do głowy wystawić w jednej parze tych zakapiorów torowych:)
                  • szprot Zgłoś komentarz
                    nie dość że gupi to jeszcze ślepy hehe
                    • toszy82 Zgłoś komentarz
                      Jeśli wczoraj decyzja była słuszna to nic tylko na wejsciu w luk wchodzic pod lokiec byle być centymetr przed rywalem (o co nie trudno przy owalnych torach), a co dalej się stanie to już
                      Czytaj całość
                      problem innych zawodników... tych wyprzedzanych :) Rozumiem, że chodzi Ci o skalę hejtu, pomimo błedów Miedziaka uważasz, że nie zasłużył sobie na takie traktowanie... Cóż... to rozumiem, ale to już było wiadome w poprzednim sezonie.. teraz i tak ma więcej obronców niz jak jezdził w Toruniu...
                      • fabioGKM Zgłoś komentarz
                        Bez względu na wszystko Pieszczek trochę mnie rozczarował tym co powiedział i rzeczywiście mam nadzieję, że być może było to na gorąco po meczu nie widząc powtórki. To, że
                        Czytaj całość
                        środowisko się uwzięło na Miedzińskiego to już wiadomo, ale jak ktoś poniżej napisał, przecież on się specjalnie nie przewraca! I to nie jest tak, że problemu nie ma bo problem jest, ale moim zdaniem zupełnie gdzie indziej. Cała ta nagonka tylko ten problem pogłębia, a mentalność sędziów też już została tym zarażona. Akurat wczoraj rzeczywiście sytuacja była ze wskazaniem na wykluczenie Adriana, ale jak tak dalej pójdzie to zniszczą tego chłopaka kibice, koledzy z toru i panowie w garniturach... Mam nadzieję, że Cieślak mu pomoże się odbudować i odnaleźć i odetnie go od tej medialnej gówno-burzy bo szkoda chłopaka zwyczajnie.
                        • ArtB Zgłoś komentarz
                          Szkoda mi Miedzinskiego pamietam sezon gdzie miażdżył wszystkich w tym wygrane GP na MA a potem ten dzwon i w zasadzie od tego czasu chłopak ma wiecejmpronlemow z sobą i sprzętem niż
                          Czytaj całość
                          braków do tego dochodzi ta jego brawura...
                          • benedykt 16 Zgłoś komentarz
                            Byle nam się teraz Adrian nie zniechęcił.
                            Zobacz więcej komentarzy (74)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×