WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Publiczne pranie brudów. Przedpełski przejechał się po Frątczaku. Coś w tym Toruniu nie gra (magazyn)

W Magazynie PGE Ekstraligi nie wiało nudą. Wręcz przeciwnie. Goście dali czadu i poruszyli kilka ciekawych wątków. Nie wszyscy byli ze sobą tak zgodni, jak Grzegorz Zengota z Wojciechem Dankiewiczem. W ich przypadku skończyło się "żółwikiem".
Jakub Czosnyka
Jakub Czosnyka
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu od lewej: Krzysztof Cegielski, Gabriel Waliszko

Tym razem gościem specjalnym programu był Grzegorz Zengota. Obecność reprezentanta Falubazu Zielona Góra była doskonałą okazją, aby rozebrać na czynniki pierwsze piątkowy mecz w Lesznie. W ramach przypomnienia dodajmy, że zawodnik pędził na niego prosto z odległego Bałakowa, gdzie dzień wcześniej miał startować w przełożonej ostatecznie rundzie eliminacyjnej do IME. - No nie powiem, nie wyspałem się szczególnie - rzucił z uśmiechem.

Zengota zdradził, jak z jego perspektywy wyglądał upadek Janusza Kołodzieja, który w biegu pierwszym zahaczył o koło swojego rywala i z pełnym impetem runął na tor. Okazuje się, że zawodnik gospodarzy nie miał do swojego rywala żadnych pretensji. Był nawet krótki telefon, miła pogawędka i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. - Janek mówił mi, że wraca na tor pod koniec tygodnia - przekazał jeden z liderów Falubazu.

Swoją drogą dobrze, że Kołodziej tego dnia już nie wyjechał na tor. Lekarz zawodów stwierdził, że jest on zdolny do jazdy, ale mówi się, że to była decyzja z kosmosu. Przecież chwilę wcześniej, wbrew oficjalnemu komunikatowi, trzykrotny mistrz Polski najprawdopodobniej stracił przytomność, a jego kask zwyczajnie pękł. - Widać, że turlał się po torze, jak marionetka. Nie był świadomy - mówili zgodnie goście w studio.

Tyle o meczu w Lesznie, bo najciekawiej było chyba przy okazji dyskusji na temat spotkania w Toruniu. Najpierw na tapetę poszedł Paweł Przedpełski, który przed telewizyjnymi kamerami stwierdził, że kompletnie nie rozumie decyzji podejmowanych przez Jacka Frątczka. - Paweł trochę się "przejechał". Coś w tym Toruniu nie gra, a przecież miała być tam dobra atmosfera. Ale dajmy im jeszcze czas. Falubaz rok temu wygrał rundę zasadnicza, a pamiętamy jak skończył - mówił Piotr Świderski. Inna sprawa, że Frątczak akurat ze zmianą trafił. - Dobry strzał menadżera. Holder pojechał kapitalnie - komplementował Wojciech Dankiewicz.

Gości w studio podzieliła analiza upadku Przemysława Pawlickiego z biegu pierwszego, po którym wykluczony został Przedpełski. Leszek Demski twardo bronił decyzji sędziego, z która nie do końca zgadzali się pozostali. - Przemek wchodząc w ten łuk, jakby się zawahał - mówił Zengota. - Ale Pawlicki jechał swoim torem jazdy - skontrował Demski. Do dyskusji szybko wtrącił się jeszcze Dankiewicz, który poparł zdanie Zengoty. Po tym obaj panowie przybili sobie przysłowiowego żółwika.

Słowo jeszcze o meczu w Częstochowie, bo i tam padły ciekawe smaczki. Okazuje się, że długo zapowiadana wizyta u fryzjera Vaclava Milika stała się faktem. Czech zdradził, że wybrał usługi profesjonalnego barbera, a jego robota zrobiła na nim wielki szał. Nie wykluczył też kolejnych wizyt. W każdym razie może być ciekawie. Jeszcze parę takich wypadów, a zawodnik Betard Sparty Wrocław zmieni się nie do poznania. Tak czy siak Rumcajsem już chyba nie jest.

ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodników, czyli sprawdzian wiedzy żużlowców

Czy podobał ci się ostatni Magazyn PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (19):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Stelmet_Falubaz 0
    Jakieś konsekwencje zostały wyciągnięte sprawie orzeczenia lekarza czy jak zwykle w Lesznie mogą wszystko?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • glkZG 0
    Żółwika przybił ,ale ze Świdrem panie redaktorzynoo
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • elvis 0
    Raczej latwa.
    Wchodzac tak blisko kredy bylo logicznym ze zabierze go ze soba.
    Atakowal wie wina jest Pawla.
    I sluszne wykluczenie.
    toruniak30 Demski to chyba jest ślepy.Przecież Przemas schodził na małą jak BYK,ale fakt jest taki,że Paweł go lekko dotknął.Sytuacja nie do rozgryzienia jak wiele innych.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×