WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łaguta stracił ostatnią szansę na zmianę smutnego losu. PKOl oddalił jego skargę

W czwartek PKOl rozpatrzył skargę Grigorija Łaguta na działania i wyrok POLADA. Została ona oddalona. Wyrok polskiej antydopingówki, ukarała ona Rosjanina 21-miesięcznym zawieszeniem za używanie meldonium, zostaje w mocy.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / ROW - Włókniarz. Grigorij Łaguta, który wpadł na dopingu w sezonie 2017, z lewej.

Wejdź na TYPER.WP.PL i obstawiaj wyniki meczów MŚ!

O ile przed posiedzeniem PKOl Grigorij Łaguta mógł mieć jeszcze nadzieję na pozytywny zwrot, o tyle po jego zakończeniu musi się przygotować na to, że nikt i nic nie skróci mu kary zawieszenia za stosowanie zabronionego środka, meldonium. PKOl oddalił skargę Łaguty na wyrok i działania POLADA.

POLADA początkowo ukarała Łagutę 2-letnim wyrokiem zawieszenia. Druga instancja skróciła karę biegnącą od czerwca 2017 roku o 3 miesiące. Nic dziwnego, że zawodnik odwołał się do PKOl. Skrócenie o 3 miesiące oznacza bowiem, iż dopiero w marcu 2019 roku żużlowiec będzie mógł podpisać kontrakt z klubem. Sęk w tym, że w tym czasie nie będzie otwartego okna transferowego. Łaguta będzie musiał czekać na majowe okno, czyli straci kilka pierwszych kolejek.

Dodajmy, że Łaguta nie marnuje czasu. Obecnie zajmuje się karierę syna Grega. Organizuje mu treningi, sam również jeździ na motocrossie na swoim prywatnym torze. Tego wyrok zawieszenia wydany przez POLADA mu nie zabrania.

Zła wiadomość, zwłaszcza dla działaczy ROW-u Rybnik ale i też kibiców, jest taka, że Łaguta nie pomoże drużynie w walce o awans do PGE Ekstraligi. Jeszcze kilka miesięcy była w klubie wiara, że tak się może stać, że rozbrat zawodnika z żużlem zakończy się rocznym zawieszeniem. Jednak najpierw POLADA, a teraz PKOl odarły ROW ze złudzeń i nadziei.

ZOBACZ WIDEO Speedway of Nations gwarantuje emocje do ostatniego wyścigu





Polecamy:
ŻUŻEL NA ŚLĄSKIM - bilety już od 19 zł! SPRAWDŹ >>>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (58):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • NickiX 0
    Adwersarzu,jeszcze muszę coś dorzucić,bo my się chyba nie zrozumieliśmy.Ja Cię nie pouczam,lecz napisałeś,że ROW nieudolnie próbował być.A to było poniżające.Dlatego odpisałem,bo ROW nie próbował,lecz właśnie był.A Ty mi wyjeżdżasz z ostatnim dwudziestoleciem.Ja dobrze wiem,że przy takiej Unii Leszno mój ROW jest obecnie cienki jak barszcz.Lecz nigdy nie pozwolę na szkalowanie swojego klubu.Mam szacunek do wszystkich i tego też wymagam.P.s.pokaż mi choć jeden mój komentarz gdzie popadam w manię wielkości.Pzdr.
    adi_kami Urodziłem się bardzo dawno. Doskonale pamiętam mięso na kartki. Człowieczku, przytoczyłem tobie suche fakty. Historia żużla jest jaka jest, i jej nie zmienisz. Sport ocenia się PRZEDE WSZYSTKIM na podstawie kwalifikacji medalowych. Uważam się za znającego historię polskiego żużla na tyle, aby prostować i tłumić manię wielkości niektórych "kibiców". Masz rację, nie uważam się za eksperta, nie muszę, wystarczy ZNAĆ fakty i się nimi posługiwać. Ostatnimi laty tylko Kacper coś tam reprezentuje. Zaprzeczysz? I jest to JEGO zasługa a nie klubu. Proponuję przyjąć na klatę te smutne fakty. Historia może i jest ciekawa, ale to już tylko historia. Owszem, kariera Wyglendy (wielki sukces ze Szczakielem), Wilima, Pawliczka to nie życiorysy dostarczycieli punktów, ale czekam na nazwiska z ostatniego dwudziestolecia. Warto wspomnieć Antoniego Worynę i wieli innych. Szombierski? Średniak. Fakt, kilka razy błysnął.. I jak każdy błysk - trwał chwileczkę. Daruj więc, bo jak widzisz, DOSKONALE wiem o czym napisałem. Nadal chcesz pouczać kogoś? Czas zrozumieć, że fakt kibicowania komuś, nie obliguje to wywyższania zasług. Pozdrawiam więc, po przytoczeniu wielu faktów, oczywiście w olbrzymim skrócie, przepraszam, że się nie znam.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • NickiX 0
    Ależ szanowny kolego,problem w tym,że to chyba właśnie Ty popadasz w tą manię wielkości.I dlatego napisałem to,co napisałem.Wierz mi,we mnie jest wiele pokory.A czytając Twoje komentarze dokładnie takie wrażenie można odnieść.Jeśli się mylę,to bardzo fajnie.Nie bawmy się teraz w przerzucanie argumentami,bo przecież ja niczego Unii,ani zresztą nikomu nie ujmuję.Dzięki za rzetelną odpowiedź.
    adi_kami Urodziłem się bardzo dawno. Doskonale pamiętam mięso na kartki. Człowieczku, przytoczyłem tobie suche fakty. Historia żużla jest jaka jest, i jej nie zmienisz. Sport ocenia się PRZEDE WSZYSTKIM na podstawie kwalifikacji medalowych. Uważam się za znającego historię polskiego żużla na tyle, aby prostować i tłumić manię wielkości niektórych "kibiców". Masz rację, nie uważam się za eksperta, nie muszę, wystarczy ZNAĆ fakty i się nimi posługiwać. Ostatnimi laty tylko Kacper coś tam reprezentuje. Zaprzeczysz? I jest to JEGO zasługa a nie klubu. Proponuję przyjąć na klatę te smutne fakty. Historia może i jest ciekawa, ale to już tylko historia. Owszem, kariera Wyglendy (wielki sukces ze Szczakielem), Wilima, Pawliczka to nie życiorysy dostarczycieli punktów, ale czekam na nazwiska z ostatniego dwudziestolecia. Warto wspomnieć Antoniego Worynę i wieli innych. Szombierski? Średniak. Fakt, kilka razy błysnął.. I jak każdy błysk - trwał chwileczkę. Daruj więc, bo jak widzisz, DOSKONALE wiem o czym napisałem. Nadal chcesz pouczać kogoś? Czas zrozumieć, że fakt kibicowania komuś, nie obliguje to wywyższania zasług. Pozdrawiam więc, po przytoczeniu wielu faktów, oczywiście w olbrzymim skrócie, przepraszam, że się nie znam.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • adi_kami 0
    Urodziłem się bardzo dawno. Doskonale pamiętam mięso na kartki. Człowieczku, przytoczyłem tobie suche fakty. Historia żużla jest jaka jest, i jej nie zmienisz. Sport ocenia się PRZEDE WSZYSTKIM na podstawie kwalifikacji medalowych. Uważam się za znającego historię polskiego żużla na tyle, aby prostować i tłumić manię wielkości niektórych "kibiców". Masz rację, nie uważam się za eksperta, nie muszę, wystarczy ZNAĆ fakty i się nimi posługiwać. Ostatnimi laty tylko Kacper coś tam reprezentuje. Zaprzeczysz? I jest to JEGO zasługa a nie klubu. Proponuję przyjąć na klatę te smutne fakty. Historia może i jest ciekawa, ale to już tylko historia.
    Owszem, kariera Wyglendy (wielki sukces ze Szczakielem), Wilima, Pawliczka to nie życiorysy dostarczycieli punktów, ale czekam na nazwiska z ostatniego dwudziestolecia. Warto wspomnieć Antoniego Worynę i wieli innych.
    Szombierski? Średniak. Fakt, kilka razy błysnął.. I jak każdy błysk - trwał chwileczkę.
    Daruj więc, bo jak widzisz, DOSKONALE wiem o czym napisałem. Nadal chcesz pouczać kogoś? Czas zrozumieć, że fakt kibicowania komuś, nie obliguje to wywyższania zasług. Pozdrawiam więc, po przytoczeniu wielu faktów, oczywiście w olbrzymim skrócie, przepraszam, że się nie znam.
    NickiX Słuchaj no,Ty 'człowieczku przepoważny'.Nie wiem kiedy się urodziłeś,ale mnie historii nie musisz uczyć.Polecam podszkolić się z ogólnej historii polskich klubów żużlowych,a nie tylko klasyfikacji medalowej obejrzanej w internecie.Nie wiem za kogo się uważasz,ale takiego durnego komentarza (tego,na który odpisałem wcześniej) nie napisał ekspert,a raczej ignorant.I tyle w temacie.Narka.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (55)
Pokaż więcej komentarzy (58)
Pokaż więcej komentarzy (58)
Pokaż więcej komentarzy (58)