Kibice nie mają wątpliwości. Chomski lepszym trenerem od Cieślaka

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Stanisław Chomski (z prawej) w parku maszyn Stali
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Stanisław Chomski (z prawej) w parku maszyn Stali
zdjęcie autora artykułu

Przeprowadziliśmy sondę, w której zadaliśmy pytanie, kto jest lepszym trenerem - Marek Cieślak czy Stanisław Chomski? Oddano 600 głosów, a 64 procent z was wskazało na Chomskiego. Dla środowiska porażka Cieslaka nie jest zaskoczeniem.

Pomysł na sondę zrodził się z Tweeta Julii Chomskiej, córki Stanisława Chomskiego i klubowej psycholog Cash Broker Stali Gorzów, która zareagowała na nasz tytuł do meczowej relacji z meczu forBET Włókniarz Częstochowa - Stal (49:41), gdzie napisaliśmy "Cieślak lepszy od Chomskiego". Chodziło nam wyłącznie o wspomniane spotkanie, ale przy okazji spytaliśmy was o zdanie biorąc pod uwagę szerszy kontekst. Wyszło na to, że bardziej cenicie Chomskiego niż Cieślaka.

- Trener Cieślak jest też oceniany przez pryzmat pracy z kadrą, więc patrząc na to, jego porażka nie jest zaskoczeniem - mówi nam Łukasz Banaś, częstochowski radny wspierający Włókniarza. - Reprezentacja nie zdobyła złota i przez to trochę punktów zostało odjętych. Znacznie dla wyników miał też fakt, iż nasz szkoleniowiec wytknął ostatnio kilku klubom preparowanie torów. Kibice tych drużyn teraz się zmobilizowali. Poza wszystkim oceniać i porównywać można na bazie twardych danych, a statystyki Cieślaka są lepsze od tych Chomskiego - kwituje Banaś.

Większość ekspertów jednak nie tylko zgadza się z wynikiem sondy. Mówią oni, że wygrana Chomskiego nie jest dla nich żadnym zaskoczeniem. - Mamy mądrych kibiców, którzy wiedzą, że jak klub bierze Marka, to musi też zabezpieczyć budżet - komentuje były żużlowiec i trener Jan Krzystyniak. - Krótko, bo krótko, ale jednak byłem zawodnikiem Chomskiego. Pamiętam taki mecz, w którym przez defekty nie zdobyłem wielu punktów, ale on mnie wystawił na 15. bieg. Wielu się to nie podobało, ale Stachu wiedział, że jestem odporny i lubię takie wyzwania. Wygraliśmy tamten wyścig podwójnie i całe spotkanie też. Chomski do dziś zaskakuje decyzjami, które biorą się ze znajomości tematu i szerszego spojrzenia na żużel. Bo Chomski nigdy nie patrzył na punkty, ale na to, kto i jak je zdobył.

Krzysztof Cegielski znakomicie zna obu szkoleniowców. - Nie będę jednak mówił, który z nich jest lepszy. Wiem natomiast, że prezentują oni dwa różne podejścia. Cieślak to stara szkoła. Bez fajerwerków, psychologii i fizjologii, ale z zaufaniem do zawodnika, wyczuciem i bystrością. To dzięki tym cechom jest tam, gdzie jest. Chomskiego nazwałbym z kolei prekursorem, który wprowadził do żużla trenerów przygotowania do meczu, trenera mentalnego, fizjoterapeutę i wiele innych wcześniej nieznanych rozwiązań - analizuje Cegielskiego.

Ktoś może jednak spytać, jak to jest, że Chomski wygrywa z Cieślakiem, eksperci chwalą, a przecież to ten drugi ma więcej sukcesów i medali na koncie. Krytycy zarzucają mu jednak, że nie wychował nigdy żadnego zawodnika, a Chomski kilku na rozkładzie ma. Mówi się też, że Chomski jest poza zasięgiem Cieślaka, gdy idzie o warsztat. I tylko szczęścia mu brak. Cieślak szczęścia ma z kolei w nadmiarze. Jest jednak takie powiedzenie, że szczęściu trzeba pomóc, więc może ten Cieślak nie odstaje od Chomskiego tak bardzo, jak to pokazuje sonda?

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po częstochowsku

Źródło artykułu: