WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dwie porażki w trzech meczach. Czy można mówić o kryzysie Fogo Unii Leszno?

Do niedawna spekulowano, czy Fogo Unia Leszno może skończyć sezon bez porażki. Teraz trzeba to włożyć między bajki, gdyż mistrz Polski ma już dwie wpadki na koncie. - Każdemu życzę takiego kryzysu - mówi Sławomir Kryjom.
Konrad Marzec
Konrad Marzec
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki i Janusz Kołodziej

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Dwa przegrane mecze - w Tarnowie i w ostatnim hicie z forBET Włókniarzem Częstochowa, oba w identycznych okolicznościach. Wyścigi nominowane nie są już gwarancją dominacji Fogo Unii Leszno, a wręcz przeciwnie - na wyjazdach lider tabeli kompletnie sobie w nich nie radzi. Według naszego eksperta Sławomira Kryjoma, nie ma jednak wielkiego powodu do zmartwień.

- Każdej ekipie ekstraligowej życzę takiego kryzysu. Fakt jest taki, że te dwie wyjazdowe porażki były do siebie bardzo podobne, ale wydaje mi się, że sytuacja w tabeli powoduje, iż nikt nie sieje paniki, bo po prostu wszystkich meczów nie da się wygrać. Mimo wszystko okoliczności tych porażek są nieco zaskakujące, ze względu na widoczną u seniorów obniżkę formy. Moim zdaniem wygrywają za mało biegów indywidualnie na wyjazdach - ocenia Kryjom w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Początek sezonu z pewnością należał do Jarosława Hampela. Obecnie dobrze to wygląda indywidualnie, gdyż doświadczony zawodnik wygrał chociażby pierwszą rundę cyklu Tauron SEC, ale już w lidze nie zawsze jest tak skuteczny. - Z początku wszystko dobrze funkcjonowało i trudno było znaleźć jakieś słabe punkty. Dzisiaj sytuacja jest nieco inna, bo brakuje ważnych punktów Jarka Hampela, Janusza Kołodzieja czy Emila Sajfutdinowa. Myślę, że każdego z tych seniorów, łącznie z Piotrkiem Pawlickim stać na dwucyfrowe zdobycze na wyjazdach, a ostatnio nie zawsze to widzieliśmy - komentuje Sławomir Kryjom.

ZOBACZ WIDEO Warunki na torze w Gdańsku coraz bardziej sprzyjają walce. Będzie dużo emocji na PGE IMME?

Pozostaje pytanie, czy te dwie porażki cokolwiek zmieniają w kwestii murowanego faworyta do tytułu, jakim od początku sezonu jest Fogo Unia. - Do play-offów jest jeszcze sporo czasu, ale jak spojrzymy, że mimo kryzysu leszczynianie zdobywają na wyjazdach 43 punkty, to byłbym spokojny o decydujące mecze. To wciąż świetny wynik w kontekście dwumeczu. Jak oni jadą u siebie to wszyscy wiemy. Będzie bardzo trudno ich zatrzymać - podsumowuje nasz rozmówca.

Kolejne spotkanie Fogo Unia Leszno pojedzie pod koniec lipca na stadionie w Gorzowie Wielkopolskim.




Czy ktokolwiek jest w stanie odebrać Fogo Unii tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (106):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Paladyn 0
    W 5 biegu w Lesznowsi wykluczony został Woźniak. Było ciasno, Zengi trochę zajechał drogę Szymonowi. Bieg powinien być powtórzony w 4. Gdyby był wykluczony Zengi, to również byłaby to dobra decyzja.
    Dodatkowo, fala hejtu jaka się przetoczyła po kraksie Milika z aktorką Pawlicką. Widać było jak ta fala hejtu wpłynęła na zachowanie Milika. Za zachowanie aktorki Pawlickiej w parku maszyn powinien on dostać CZERWONA KARTKĘ oraz kilka miesięcy zawieszenia na następny sezon.
    Zbyszko W którym momencie sedzia drukowal
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zbyszko 0
    W którym momencie sedzia drukowal
    Paladyn Od dawna twierdzę, że LeSzczochy są cienkie jak d. węża. Gdyby sędzia nie drukował w finale to LeSzczochy dostałyby baty już w zeszłym roku w finale. Ale co się odwlecze to nie uciecze.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Syki 1
    Musze Cie zalamac- trzeci raz Was nie rozjedziemy bo tym razem nawet nie dojdziecie do Finalu.
    Paladyn Od dawna twierdzę, że LeSzczochy są cienkie jak d. węża. Gdyby sędzia nie drukował w finale to LeSzczochy dostałyby baty już w zeszłym roku w finale. Ale co się odwlecze to nie uciecze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (103)
Pokaż więcej komentarzy (106)
Pokaż więcej komentarzy (106)
Pokaż więcej komentarzy (106)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×