Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Kasprzak: GP Challenge parodią żużla. Tor był zorany

Krzysztof Kasprzak jechał na GP Challenge z ogromnymi nadziejami. Tymczasem w Landshut nie zdobył ani jednego punktu. - Zawody okazały się parodią żużla - komentuje reprezentant Polski.
Dawid Borek
Dawid Borek
Krzysztof Kasprzak na prowadzeniu WP SportoweFakty / Paweł Wilczyński / Na zdjęciu: Krzysztof Kasprzak na prowadzeniu

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Wicemistrz świata z 2014 nie ukrywał, że jest zdeterminowany na powrót do Grand Prix. Plan na GP Challenge w Landshut był prosty: uplasowanie się w czołowej trójce zawodów, co dawało awans do przyszłorocznej edycji elitarnego cyklu. Życie brutalnie zweryfikowało zamiary Krzysztofa Kasprzaka.

Reprezentant Polski w Landshut nie zdobył ani jednego punktu. W pierwszym wyścigu dojechał do mety na ostatniej pozycji, a w dwóch kolejnych zjeżdżał z toru jeszcze podczas trwania gonitwy. Po trzech seriach startów Kasprzak wycofał się z zawodów, odkładając marzenia o awansie do GP na przyszły rok.

- To były dla mnie najważniejsze indywidualne zawody w tym sezonie, a tak naprawdę okazały się parodią żużla. Tor był zorany, nie nadawał się do jazdy, krótko przed rozpoczęciem turnieju gospodarze dosypali 300 ton nowej nawierzchni, zawodnicy mieli problem, żeby utrzymać się na motocyklach. Liczył się tylko start, o jakiejkolwiek walce na dystansie nie było mowy. Dodatkowo w jednym biegu wyrwało mi do tyłu kolano i nie było sensu kontynuować dalszej jazdy - komentuje Kasprzak w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Dzień później, podczas meczu ligowego Grupa Azoty Unia - Cash Broker Stal (38:52), Kasprzak nie przypominał zawodnika, którego kibice oglądali na GP Challenge. 34-latek był nieuchwytny dla rywali, kończąc spotkanie z kompletem punktów.

- To nie jest tak, że w niedzielę byłem innym zawodnikiem, niż w sobotę. Cały czas jestem tym samym Krzysztofem Kasprzakiem, w ciągu 24 godzin nikt się nie nauczy jazdy na żużlu, ani nagle nie zapomni, jak to się robi. W Tarnowie po prostu wygrywałem starty i jechałem do przodu - tłumaczy Kasprzak.

Przypomnijmy, że turniej GP Challenge zakończył się triumfem Janusza Kołodzieja. Oprócz niego do Grand Prix awansowali też Niels Kristian Iversen i Antonio Lindbaeck.

ZOBACZ WIDEO Leszek Blanik: Jak ktoś jest najlepszy, to wygrywa z każdego pola

Czy Kasprzakowi w przyszłości uda się wrócić do Grand Prix?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedwayekstraliga.pl

Komentarze (11):

  • Jaskółka_Jasło Zgłoś komentarz
    Kasprzak jak zwykle płacze. Kewlary sobie radziły a "gwiazdor" uciekł w połowie zawodów. Brak ambicji.
    • Mirek WTS Zgłoś komentarz
      Kasprzak- hu..wej baletnicy itd. Inni jakoś potrafili Byłem na żywo i nie widziałem żadnych problemów żużlowców biorących udział, ale krzysiowi jak nie pójdzie to wszyscy są
      Czytaj całość
      winni tylko nie on sam.
      • b40sw Zgłoś komentarz
        To co opowiada Kasprzak to dla mnie jest parodia zuzla! Bylem na Challenge na zywo i widzialem. Tor nie byl przygotowany na ekstralige to prawda, ale 3 godziny przed zawodami bylo oberwanie
        Czytaj całość
        chmury. Cud ze organizatorom udalo sie doprowadzic tor w miare do stanu normalnosci. Prace na torze trwaly godzinami. Po drugie tor byl rowny dla wszystkich. Po trzecie to o wiele mniej doswiadczeni zawodnicy jak Jack Holder, Max Fricke czy David Bellego umieli sie z tym torem uporac i punktowali tak ze znalezli sie w srodku stawki. Kasprzak w pierwszym swoim wyscigu mial jakies problemy techniczne. W drugim swoim wyscigu po przegranym starcie po prostu odpuscil sciganie i upozorowal defekt. Tak samo bylo w jego trzecim wystepie. Potem jak juz napisano w artykule uciekl z zawodow. O jakiej walce na torze mowi Kasprzak? Przeciez on w sumie na torze na pelnym gazie pojechal 1 okrazenie, sumuja te 3 pseudowystepy. Do tego trzeba nadmienic ze wielu kibicow z Polski przyjechalo do Landshut, sporo z nich z koszulkami z Gorzowa (czyli dla Kasprzaka). Rozmawialismy sobie przed zawodami, jego fani byli pelni optymizmu ze awansuje. Zaplacili po 25 Euro za bilet od osoby, przejechali pareset kilometrow, by potem zobaczyc przedszkolaka ktory obrazil sie na nawierzchnie. To jest parodia! Rozmawialismy z innymi kibicami po trzeciej serii gdy Kasprzak oglosil wycofanie sie z zawodow. I powiem tak: Sympatii Kasprzak na tym nie zyskal, wrecz preciwnie. Nie spotkalem sie z ani jedna opinia usprawiedliwiajaca jego zachowanie. Pozatym kibice mowili: Zobaczycie jak jutro w lidze pojedzie, zrobi same trojki. No i tak tez bylo 3 3 3 3 2*. Czyli co? Olewka z kibicow, obrazenie sie bo nie wygral pierwszych biegow i ucieczka. Dla mnie jego wymowki o torze to zachowanie niegodne zawodnika aspirujacego do swiatowej czolowki, i powiem wiecej. Na GP to on nie zasluzyl!
        • SpartyFan Zgłoś komentarz
          Krzysiek jest jak tata Zenon - albo komplet albo zero :)
          • suarez Zgłoś komentarz
            Kasprzak ty płaczku
            • JARASS Zgłoś komentarz
              [quote]Dodatkowo w jednym biegu wyrwało mi do tyłu kolano[/quote] (Kuźwa ,to gdzie on je miał,na wysokości tylnego błotnika? ;o)) Jakby co Krzysiu,to ortopedia na najwyższym poziomie jest
              Czytaj całość
              w Toruniu. Zobacz jak szybko naprawili Miedziaka i Holtę.;o) (Holta jest jeszcze na podnośniku)
              • strzemykGKM Zgłoś komentarz
                Jeden z najsympatyczniejszych zawodników, zawszę uśmiechnięty, emanujący dobrą energią...
                • Marcin Speedway Świętochłowice Zgłoś komentarz
                  Tor by taki sam dla wszystkich zawodników lepeij zwalac wine na tor niż na siebie samego. Co po niektórym polskim zawodnikom sie w głowach poprzewracało i mysla ze wszedzie beda tak jak w
                  Czytaj całość
                  polskiej parodi komisarze toru.
                  • Byczek UL Zgłoś komentarz
                    Ten płaczek zawsze winę za wynik zwala na inne czynniki, to zły tor, to pogoda, to ból głowy itk. itp....tor był równy dla wszystkich, Koldiemu to nie przeszkadzało by wygrać zawody tak
                    Czytaj całość
                    jak i tym zawodnikom którzy byli sklasyfikowani w zawodach tuż za Koldim!
                    • sibi-gw Zgłoś komentarz
                      Trudno Krzysiu. Jednakowy był dla wszystkich))
                      • -stan- Zgłoś komentarz
                        Mnie się wydaje, że jednego się tu nie mówi. Kasprzak wylosował pola, gdzie jego dwa pierwsze biegi nie chodziły. Po przegraniu ich dalsza walka nie miała większego sensu, zwłaszcza
                        Czytaj całość
                        przed tak ważnym meczem jego klubu.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×