Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Janusz Kołodziej: Marzenia się spełniają

Janusz Kołodziej wygrał Grand Prix Challenge w Landshut i awansował do przyszłorocznej edycji cyklu wyłaniającego mistrza świata. - Marzenia się spełniają - mówi reprezentant Polski.
Dawid Borek
Dawid Borek
Janusz Kołodziej WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Janusz Kołodziej

Żużlowiec Fogo Unii Leszno bardzo mocnym akcentem rozpoczął sobotnie zawody w Landshut, wygrywając swoje trzy pierwsze wyścigi. W kolejnej fazie turnieju Janusz Kołodziej nieco spuścił z tonu, dowiózł do mety "jedynkę" i "dwójkę", jednak 12 punktów na jego koncie dało mu zwycięstwo w Grand Prix Challenge i upragniony awans do przyszłorocznej edycji elitarnego cyklu.

- Tor był bardzo trudny do walki. Ja ostatnio podkreślałem, że miałem problemy ze sprzęgłami i nie mogłem się skupić na startach. Te kłopoty rozwiązałem, więc w Landshut mogłem spokojnie te starty wygrywać. Dodatkowo nigdy mi na tym obiekcie nie szło. Okazało się, że pierwsza, druga i trzeci seria poszły w porządku, więc wiedziałem, że muszę trzymać poziom - komentuje Kołodziej w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Kluczowy dla zwycięstwa tarnowianina okazał się 20. wyścig, w którym rywalizował on z Nielsem Kristianem Iversenem, Piotrem Pawlickim i Martinem Smolinskim. Dwa punkty w tej gonitwie, przy ostatnim miejscu Duńczyka, sprawiły, że to Kołodziej po zawodach mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

- Najbardziej stresowałem się, że zostanę wykluczony. To koniec zawodów i wszystko może się przez jeden bieg popsuć. Wiedziałem, że nawet jeśli ten start mi nie wyjdzie, to powalczę na trasie i gdybym nic nie zdziałał to mógłbym mieć pretensje tylko do siebie. Udało się dojechać na drugim miejscu i wygrać cały turniej - mówi Kołodziej.

Reprezentant Polski wraca do Grand Prix po kilku latach przerwy. Kołodziej był stałym uczestnikiem cyklu w 2011 roku, jednak wówczas kiepsko radził sobie w elitarnych rozgrywkach. - To jest taki dzień, w którym marzenia się spełniają. Kiedyś wspominałem, że chciałbym wrócić do Grand Prix. Wiadomo, że to nie jest takie łatwe i niektóre osoby pewnie myślały, że rzucam tylko słowa na wiatr. Teraz to się udało - dodaje Kołodziej.

ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodników MRGARDEN GKM Grudziądz

Czy Kołodziej w przyszłym sezonie zajmie miejsce w czołowej ósemce GP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedwayekstraliga.pl
Komentarze (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×