WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Prognoza na okres transferowy. Walka w wąskim gronie. Pedersen, Woryna i Łaguta będą rozchwytywani?

Lada chwila ruszy transferowa karuzela w PGE Ekstralidze. Działacze i eksperci nie spodziewają się jednak niczego spektakularnego. Podkreślają, że ruchów będzie raczej niewiele, a najwięcej ich zdaniem zależy od wyniku meczów barażowych.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Nicki Pedersen w meczu Polska - Reszta Świata

- Dużych ruchów się nie spodziewam. Większość klubów nie ryzykuje i stara się zachować to, co ma - mówi nam były menedżer Get Well Toruń Jacek Gajewski. - Być może jedna lub dwie gwiazdy zmienią klub. Z pewnością z Tarnowa odejdzie Nicki Pedersen. Poza tym musimy poczekać, kto będzie startować w PGE Ekstralidze po meczach barażowych. Z drużyny, której się nie powiedzie, też może ktoś odejść. Inna sprawa jest taka, że bardziej dotyczy to ROW-u, bo Falubaz ma już porozumienie z kluczowymi żużlowcami - dodaje.

Podobne zdanie ma Sławomir Kryjom. - Będzie zwyczajnie nudno - mówi bez ogródek. - Na palcach jednej ręki można policzyć zawodników, którzy zmienią barwy klubowe. Mamy już bardzo dużo klepniętych umów. Tak jest w Toruniu, Grudziądzu, Częstochowie. Dużych zmian nie będzie też raczej w Lesznie, Wrocławiu czy Gorzowie - przekonuje.

To nie oznacza jednak, że emocji nie będzie w ogóle. Jacek Frątczak z Get Well Toruń spodziewa się ciekawych rozstrzygnięć. - Na pewno ruchy będą po stronie beniaminka lub drużyn, które jeszcze walczą o prawo jazdy w PGE Ekstralidze. Sport nie lubi status quo i niespodzianki się zdarzają. Po cichu liczę, że coś spektakularnego się wydarzy - uważa zielonogórzanin.

Nieco większym optymistą jest prezes Cash Broker Stali Gorzów Ireneusz Maciej Zmora. - Okres transferowy będzie umiarkowanie ciekawy. Trafią się niespodzianki transferowe. Jeśli ROW nie awansuje, to od razu pojawi się pytanie, co z Grigorijem Łagutą. Czy ktoś się o niego postara i poczeka na niego do wiosny? Jeśli ROW nie awansuje, to łakomym kąskiem będzie również Kacper Woryna - przekonuje szef gorzowskiego klubu.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga: trofeum przechodnie

Rozbiór ROW-u Rybnik w przypadku braku awansu nie jest jednak dla wszystkich taki oczywisty. - Nie byłbym aż tak przekonany, że będziemy mieć odejścia z Rybnika, jeśli ta drużyna nie awansuje. To jest spójne i zwarte środowisko. Nie wierzę w rozbiór tej drużyny. Wiem, na co stać prezesa Mrozka, który jest bardzo zdeterminowanym człowiekiem - przekonuje Jacek Frątczak.

- Oczy będą zwrócone również na beniaminka, który musi dokonać najwięcej zmian. Poza tym w związku ze zmianą prezesa i nieformalną zmianą w układzie właścicielskim w Falubazie spodziewam się ekstra środków od jednego ze współwłaścicieli zielonogórskiego klubu. Oczywiście, oni najpierw muszą się utrzymać w PGE Ekstralidze - dodaje Zmora.

Fakty są jednak takie, że mamy niewiele klubów, które potrzebują poważnie przebudować kadrę. - Właśnie z tego powodu rozgrywka transferowa odbędzie się w wąskim gronie - wtrąca Sławomir Kryjom. - Ruchy transferowe będą kręcić się przede wszystkim wokół trzech klubów. Mam na myśli Falubaz Zielona Góra, Motor Lublin i ROW Rybnik. Pozostali skupią się na utrzymaniu stanu posiadania i zmianach kosmetycznych. Niespodzianek nie można jednak definitywnie wykluczyć - dodaje Ireneusz Maciej Zmora.

Jeśli mamy mówić o emocjach w okresie transferowym, to poza Falubazem, Speed Car Motorem i ROW-em może ich dostarczyć też MRGARDEN GKM Grudziądz, który szuka piątego seniora. Być może o jedną niespodziankę pokusi się również forBET Włókniarz Częstochowa. - Niektórzy mogą również rozglądać się za juniorami, ale i w tym przypadku nie będzie łatwo o spektakularne transfery - zauważa Kryjom.

- Burzliwej zimy nie będzie, bo zawodnicy zaczęli doceniać kluby. Nie odchodzą z miejsc, w których jest im dobrze. Poza tym brakuje dopływu świeżej krwi. Nowych zawodników jest jak na lekarstwo. Nawet ci młodzi i zdolni mają problem, kiedy trafiają do PGE Ekstraligi. Często okazuje się, że nie są na nią odpowiednio przygotowani pod względem sprzętowym, logistycznym i organizacyjnym - podsumowuje Jacek Gajewski.



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy spodziewasz się wielu niespodzianek w najbliższym okresie transferowym w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (25):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Andi - Prawdziwy Kibic 0
    Okres transferowy będzie ciekawszy w 1 lidze niż ekstralidze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kuziol600 0
    nie dla psa kielbasa
    Morski Sarmata Już nie teraz jest Vaculik
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kuziol600 0
    z takim skaldem 1 liga pewna
    Cieślarinio07 Lampart od Jamroga lepszy ? Jakie głupoty. Lebiedev lepszy od Bjere? Co ty piszesz? Różnica między 1 ligą a ekstraligą jest bardzo duża i wątpię że Lebiedev robiłby więcej punktów niż Mroczka w tym roku. Kołodziej może odejść, ale prędzej mu do Torunia niż do was. Tak czy siak trzymam za was kciuki Motor: 1. Pedersen 2. Lampart 3. Masters 4. Jamróg 5. Jonsson 6. Peroń 7. Lampart 8. Lambert
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×