WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ROW - Falubaz: Woryna zawalił baraże. Zabójcze trio Falubazu. Ekstraliga zostaje w Zielonej Górze! (relacja)

ROW walczył, ale cudu nie było. Miał być kapitalny pościg, a nie było nawet zwycięstwa. Falubaz zremisował w Rybniku 45:45. Bohaterami zostało trio Protasiewicz, Jensen i Zengota. Po drugiej stronie plamę znowu dał Kacper Woryna.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Na zdjęciu: Kacper Woryna

Pierwsza połowa spotkania to popis dwóch zawodników. Mateusz Szczepaniak i Michael Jepsen Jensen jechali jak natchnieni. Zawodnik ROW-u porwał rybnicki stadion już w wyścigu trzecim, kiedy minął na trasie Jacoba Thorssella i Piotra Protasiewicza. Gospodarze wyszli wtedy na nieznaczne prowadzenie, które po drugiej serii powiększyli do czterech punktów (23:19). Więcej zrobić się nie dało, bo na torze szalał wspomniany wcześniej Jensen. Duńczyk w pierwszych siedmiu biegach pojawił się na torze trzy razy i za każdym razem wracał do parku maszyn z czystym kewlarem.

W ROW-ie znowu zawodził Kacper Woryna, który punkty zdobywał tylko na juniorach Falubazu i kolegach z pary. W wyścigu szóstym lider gospodarzy zmarnował szansę na zmniejszenie dystansu do ekipy gości. Wtedy mieliśmy zresztą jedyną kontrowersję spotkania. W pierwszym łuku na tor upadł Przemysław Giera. Sędzia wykluczył z powtórki Sebastiana Niedźwiedzia, który nie mógł pogodzić się z tą decyzją. ROW nie wykorzystał jednak szansy, bo w powtórce Woryna był za wolny dla Piotra Protasiewicza.

Chwilę później wydawało się, że losy dwumeczu są już rozstrzygnięte. Kacper Woryna znowu dał plamę. Drugi raz musiał uznać wyższość Protasiewicza, a plecy pokazał mu jeszcze Grzegorz Zengota. Goście doprowadzili do remisu i byli w bardzo komfortowej sytuacji. ROW w ciągu siedmiu wyścigów musiał odrobić 12 punktów. Zadanie wydawało się mało realne, bo na rybnickim torze fruwał Michael Jepsen Jensen. Po pierwszym nieudanym biegu odpowiednie ustawienie znalazł Piotr Protasiewicz. Obudził się także Grzegorz Zengota. - Gospodarzom będzie trudno, bo w każdym biegu Falubaz ma jednego silnego zawodnika - komentował Michał Widera.

ROW nie zamierzał jednak składać broni. Kiedy wydawało się, że jest po wszystkim, nadzieje w rybnickie serca znowu wlała para Mateusz Szczepaniak - Andrzej Lebiediew, która przywiozła do mety drugie podwójne zwycięstwo. Warto dodać, że rybniczanie odrabiali straty, kiedy na torze pojawiała się właśnie ta dwójka. Do euforii było jednak ciągle daleko.

Stadion w Rybniku cały czas wierzył. Trzeba przyznać, że zachowanie kibiców było naprawdę fantastyczne. Worynie nie szło, ale publika i tak skandowała jego nazwisko. Na nic się to jednak zdało. Para Protasiewicz - Zengota znowu pokazała plecy liderowi ROW-u. Goście po jedenastym biegu wrócili na dwupunktowe prowadzenie i w ostatnich czterech biegach potrzebowali zaledwie sześciu punktów. Zwycięstwo w dwumeczu przyklepali już w kolejnej odsłonie. Bohaterem okazał się niespodziewanie Niedźwiedź, który minął na samej mecie Lebiediewa. Trzeci był Zengota i goście powiększyli przewagę do czterech punktów (34:38).

Mecz zakończył się ostatecznie remisem 45:45, który ROW wyszarpał w ostatnim biegu. W ekipie gospodarzy pretensji nie można mieć w zasadzie tylko do Mateusza Szczepaniaka oraz Andrzeja Lebiediewa. Ten pierwszy zakończył rywalizację z płatnym kompletem punktów i był najlepszym zawodnikiem całego spotkania. Reszta mniej lub bardziej zawiodła. Największym rozczarowaniem był na pewno występ Kacpra Woryny, który w barażach okazał się cieniem samego siebie. W Falubazie na pochwały zasłużyło przede wszystkim trio Protasiewicz, Jensen, Zengota, które zdobyło razem aż 36 punktów.

Punktacja:

ROW Rybnik - 45 pkt.
9. Troy Batchelor - 3+1 (1*,2,0,-,-)
10. Andriej Karpow - 5+1 (2,1*,2,0,-)
11. Andrzej Lebiediew - 12 (3,1,3,2,3)
12. Mateusz Szczepaniak - 12+3 (2*,3,2*,3,2*)
13. Kacper Woryna - 5+1 (1*,2,1,1)
14. Przemysław Giera - 2 (0,1,0,1)
15. Robert Chmiel - 6 (2,2,0,2)
16. Jye Etheridge - 0 (0)

Falubaz Zielona Góra - 45 pkt.
1. Patryk Dudek - zastępstwo zawodnika
2. Grzegorz Zengota - 11+1 (0,2,2*,3,1,3)
3. Piotr Protasiewicz - 13+1 (1,3,3,3,2*,1)
4. Jacob Thorssell - 2+1 (0,0,-,1,1*,-)
5. Michael Jepsen Jensen - 12 (3,3,3,1,2,0)
6. Sebastian Niedźwiedź - 6 (3,w,0,3,d)
7. Mateusz Tonder - 1 (1,0,0)
8. Damian Pawliczak - nie startował

Bieg po biegu:
1. Jepsen Jensen, Karpow, Batchelor, Zengota - 3:3 - (3:3)
2. Niedźwiedź, Chmiel, Tonder, Giera - 2:4 - (5:7)
3. Lebiediew, Szczepaniak, Protasiewicz, Thorssell - 5:1 - (10:8)
4. Jepsen Jensen, Chmiel, Woryna, Tonder - 3:3 - (13:11)
5. Szczepaniak, Zengota, Lebiediew, Thorssell - 4:2 - (17:13)
6. Protasiewicz, Woryna, Giera, Niedźwiedź (w/su) - 3:3 - (20:16)
7. Jepsen Jensen, Batchelor, Karpow, Niedźwiedź - 3:3 - (23:19)
8. Protasiewicz, Zengota, Woryna, Chmiel - 1:5 - (24:24)
9. Protasiewicz, Karpow, Thorssell, Batchelor - 2:4 - (26:28)
10. Lebiediew, Szczepaniak, Jepsen Jensen, Tonder - 5:1 - (31:29)
11. Zengota, Protasiewicz, Woryna, Karpow - 1:5 - (32:34)
12. Niedźwiedź, Lebiediew, Zengota, Giera - 2:4 - (34:38)
13. Szczepaniak, Jepsen Jensen, Thorssell, Etheridge - 3:3 - (37:41)
14. Zengota, Chmiel, Giera, Niedźwiedź (d/st) - 3:3 - (40:44)
15. Lebiediew, Szczepaniak, Protasiewicz, Jepsen Jensen - 5:1 - (45:45)

Widzów: 10 500
Sędzia: Remigiusz Substyk
Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak
Startowano według I zestawu.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga 2018: finał Fogo Unia - Cash Broker Stal

Czy jesteś zaskoczony wynikiem meczu w Rybniku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (168):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • lewybdg 0
    przegrali ale walczyli, natomiast wy jesteście jedyną drużynką, która uciekła przed meczem i się schowała. takiego wstydu jeszcze nikt nie zrobił..
    ikar Kolejny sezon na forum pierwszoligowym hahaha. Rowek jest tam gdzie jego miejsce. Na salony się wiosce zachciało hahaha
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rowek1974 0
    Przynajmniej podnieśliśmy rękawice a nie tak jak wy toruńskie tchórze uciekaliście w podskokach z Zielonki w 2012
    Kto wysoko fruwa ten nisko lata . W przyszłym roku zamienimy się ligami - wychowankowie od was uciekają tylko pijawki zostały. Do Chrisa Holdera niech termos dokupi bombera i będziecie mieli komplet
    ikar Kolejny sezon na forum pierwszoligowym hahaha. Rowek jest tam gdzie jego miejsce. Na salony się wiosce zachciało hahaha
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rowek1974 0
    Mówimy o wychowanku klubu a nie zawodniku z zewnątrz to dwie inne sprawy. Zwłaszcza po nieudanych dwóch meczach z falubazem nie pójdzie do falubazu a porównanie z dojnym Doylem to już lekka przesada. On i Chris to mistrzowie ssania termosa z kasy
    Nyctereutes Doyle 3 lata temu miał na ustach tylko "f*cking Toruń", a mimo to z uśmiechem przyjął dolary Termińskiego. Hampel był żegnany z Leszna... niezbyt przychylnie, ale rok temu poszedł znów do tego klubu. Hancock też zapomniał o Rzeszowie, gdy diamentowy Irek podsunął mu kontrakt. Jeszcze skaczący Walasek i Miedziak w rytm znanej przyśpiewki. Jednym słowem, wiem co piszę, teraz każdy transfer jest realny. A że nie będą cię lubić? Cóż, jest taki gif z filmu "Zombieland", gdzie gość przeciera sobie łzy dolarami.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (165)
Pokaż więcej komentarzy (168)
Pokaż więcej komentarzy (168)
Pokaż więcej komentarzy (168)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×