WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marta Półtorak. Półtora okrążenia: Postawa Nawrockiego poza dobrym obyczajem (felieton)

- Dla mnie nierozliczenie się z rodziną tragicznie zmarłego Tomka Jędrzejaka jest już w kategoriach ludzkich czymś po prostu niedopuszczalnym, żeby nie powiedzieć mocniej - pisze w swoim felietonie Marta Półtorak, była prezes Stali Rzeszów.
Marta Półtorak
Marta Półtorak
WP SportoweFakty / Marcin Inglot / Na zdjęciu: Ireneusz Nawrocki (w środku) w rozmowie z zawodnikami

"Półtora okrążenia" to cykl felietonów Marty Półtorak, prezes Stali Rzeszów w latach 2004-2013.

***

W różnych analizach wiele mówi się na temat wiarygodności Stali. Bardzo fajnie, że drużyna awansowała z drugiej ligi do pierwszej. Niemniej pewne okoliczności, które raz na jakiś czas wychodzą na światło dzienne, mogą zastanawiać.

Dla mnie nierozliczenie się z rodziną tragicznie zmarłego Tomka Jędrzejaka jest już w kategoriach ludzkich czymś po prostu niedopuszczalnym, żeby nie powiedzieć mocniej. Za chwilę mogą pojawić się komentarze dotyczące rozliczenia rodziny Lee Richardsona, kiedy ja byłam prezesem Stali. Pragnę podkreślić, że wszystko zostało dopełnione i z żoną zawodnika mam nawet pewien kontakt mailowy.

Z ust prezesa Ireneusza Nawrockiego słyszeliśmy, że nie ma telefonu do żony Jędrzejaka, innym razem pojawiły się zapowiedzi zapłaty do końca października. To wszystko jest poza jakimkolwiek dobrym obyczajem i co gorsza podważa wiarygodność całego klubu.

Problem z wiarygodnością odnosi się jednak nie tylko do kwestii wypłacenia środków rodzinie jednego z liderów Stali. Były przecież także opowieści o potwierdzeniach przelewów, a potem dowiadywaliśmy się, że te pieniądze nawet nie wyszły z konta. To jednak nie wszystko.

Były zapowiedzi budowy toru, prezes Stali miał zrobić to, miał zrobić tamto. Okazuje się jednak, że są szklane domy i to nie bez Żeromskiego. Należy pogratulować awansu, ale zastanówmy się jakimi środkami do niego doszło. Czy naprawdę cel uświęca środki?

Marta Półtorak

ZOBACZ WIDEO Kołodziej o Unii Tarnów: "Musiałem odejść. Gdybym został, to musiałbym zakończyć karierę"

Czy zgadzasz się z Martą Półtorak?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (55):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Piotr Trzeciak 0
    Półtorakowa i dobre obyczaje-Jednym z jej dobrych obyczajów jest jazgot i nieustająca krytyka.Wypięła się na Rzeszów i teraz ciągle jazgocze-to zapewne wyraz szacunku dla rzeszowskich kibiców-swoim jazgotem i knuciem robi im zapewne przyjemność...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Haszyszowy 0
    Emma o Rudej Grażynie.

    Wdowa po Lee Richardsonie poprosiła nas o zamieszczenie jej oficjalnego stanowiska w sprawie wpływów z memoriału pamięci Lee Richardsona, o której jako pierwsi pisaliśmy we wtorek. Jak dodaje będzie to jej ostatni głos w dyskusji na ten temat. Byłam bardzo zaskoczona i zdziwiona, że nie usłyszałam od Marty, że Lee zginął na torze. Pierwszy raz skontaktowała się ze mną 28 maja 2012, po tym, jak wysłałam jej maila, z pytaniem, dlaczego nie daje mi znać. W mailu napisała, że chciałaby zaprosić mnie i moich chłopców na ponad tydzień do Rzeszowa, z opłaconymi hotelem i lotem. Trzy zaległe faktury zostały wysłane Marcie. Po tym, jak sprawdzałam zaległe papiery i maile po Lee, znalazłam 3 bardzo zaskakujące wiadomości, które Lee wysłał Marcie. On przechodził wtedy przez trudny czas, miał problemy sprzętowe, co skutkowało tym że nie punktował. Lee przepraszał za swoje złe występy i prosił nawet o przerwę w startach. Do Marty wysłałam kilka wiadomości dotyczących płatności, ale nie było żadnych odpowiedzi. 22 lipca poleciałam do Polski, aby spotkać się z nią i omówić sprawy kont firmy, które mają zostać zamknięte. Wszystko musiało być sfinalizowane. Podczas spotkania, nie czując się mile widziana, poszłam na trybuny, gdzie zostałam przywitana przez fanów. Siedzieliśmy na trybunach, a wszyscy krzyczeli: Lee Lee Richardson! Fani zbliżyli się do mnie i dziękowali mi uściskami i pocałunkami. Od kibiców dostałam bukiet kwiatów i T-shirty dla chłopców. Powiedziano mi, że koszulki zostały sprzedane i miałam później otrzymać za to czek. Zapłatę dostałam po tygodniu. Potem dostałam wiadomość od jednego z kibiców, że zostanie zorganizowany memoriał dla Lee. Marta skontaktowała się ze mną 16 sierpnia, informując, że spotkanie odbędzie się 1 września. Zaprosiła mnie z osobą towarzyszącą z przylotem 31 sierpnia, a powrotem 2 września. Lot i hotel były zorganizowane i opłacone. Nie chciałam być wtedy tylko z jednym gościem, chciałam być w tym czasie z moją rodziną. Chłopcy byli zdruzgotani, że nie zostali zaproszeni, chcieli odwiedzić Rzeszów ostatni raz, spotkać się z kibicami i podziękować im. W czasie prezentacji, podziękowałam wszystkim żużlowcom i kibicom, co wiele mnie kosztowało, ale wiedziałam, że jestem im to winna po wsparciu, które mi okazali. Nie czuliśmy się dobrze przyjęci, podczas memoriału staliśmy w rogu, do czasu kiedy Maciek (red. dotychczasowy menedżer Lee) znalazł dla nas stolik i 2 krzesła. Podczas przerwy ja, Craig i chłopcy poszliśmy na trybuny, gdzie chciałam znowu podziękować osobiście kibicom. Po tym spotkaniu wróciliśmy do hotelu na kolację. Marta twierdzi, że nadużyliśmy jej gościnności, ale mogę zapewnić wszystkich, że zapłaciliśmy za wszystko jeszcze przed odlotem. 3 września dostałam e-mail, że Marta zamierza napisać bezpośrednio do mnie z podziękowaniami. Zostałam poinformowana, że pieniądze były przeliczane i miały być wysłane niedługo. 21 września dostałam e-mail, z informacją, że pieniądze są dalej przeliczane i mają być przelane pod koniec września. Po tym, nie dostałam już żadnej informacji. 4 października wysłałam maila z zapytaniem, czy jest jakiś problem. Nie było żadnej odpowiedzi, dlatego wysłałam do niej tego samego maila 5 października, myśląc, że może wcześniejsza wiadomość nie doszła. 10 października nadal nie miałam odpowiedzi, dlatego znowu wysłałam maila. 24 października w końcu dostałam maila zwrotnego z informacją, że Marta zamierza mi przesłać 42 955 zł oraz koszty lotu. Nie dostałam żadnych zapytań o szczegóły danych konta, pewno Marta miała dane z faktur z lipca. Zachowałam całą korespondencję z Martą, wraz z pokwitowaniami, które mają dowieść mojej niewinności. Zostałam poinformowana, że Marta miała spotkanie z adwokatem i księgowym, aby dowiedzieć się, jakim najlepszym sposobem będzie można przelać mi pieniądze. W poniedziałek 25 października otrzymałam przelew w wysokości 34 794 zł. Mój przyjazd do Rzeszowa nie miał nic wspólnego z pieniędzmi. Żadna suma nigdy nie zastąpi tak wielkiego człowieka, jakim był Lee. Mojego męża, ojca moich dzieci i po prostu wspaniałego człowieka. Lee był bardzo profesjonalną osobą na i poza torem. Dostałam kilka linków od znajomych z Rzeszowa, które pokazały mi, że w memoriale uczestniczyło 6500 osób, a wejście kosztowało 25 zł od osoby. Zostałam poinformowana, że w ten sposób zebrano 162 500 zł, a przesłano mi 34 794 zł. To nie chodzi o pieniądze, ale jestem zmartwiona, że kibice, którzy pokazali duże wsparcie i hojność mogli być oszukani. Czuję, że nie powinnam zabiegać o pieniądze od Marty kiedy wszystko to, co chce robić to rozpaczać i wspierać moje dzieci. Jest mi bardzo przykro i jestem smutna, że muszę pisać to wyjaśnienie. Przechodzę teraz przez okropny czas, samotnie opiekując się trójką moich dzieci, próbując zmierzyć się z tym, że Lee nigdy nie wróci do domu. Wyjaśniając codziennie mojemu 3-letniemu synowi, gdzie jest tatuś, finalizując z radcą prawnym kwestie dotyczące zatwierdzenia testamentu, z księgowym, z którym muszę zakończyć działalność firmy męża. Po tym wszystkim, wracając w pośpiechu do domu, gdzie mam dwóch synów, którzy płaczą długo przed zaśnięciem każdej nocy. Emma Richardson

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rolando74 1
    Kobieca zazdrość nie ma granic.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (52)
Pokaż więcej komentarzy (55)
Pokaż więcej komentarzy (55)
Pokaż więcej komentarzy (55)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×