Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gleb Czugunow: Wrocław we mnie uwierzył (wywiad)

Dla Gleba Czugunowa sezon 2018 był niezwykle pechowy. Rosjanin wciąż nie powrócił do sprawności po fatalnej kontuzji nogi. Rosjanin opowiedział o urazie, drużynie Betardu Sparty i swoim podejściu do sportu.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Zawodnicy Sparty: Gleb Czugunow, Tai Woffinden WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Zawodnicy Sparty: Gleb Czugunow, Tai Woffinden

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Katarzyna Łapczyńska, WP SportoweFakty: Od feralnego wypadku minęło już sporo czasu. Noga wróciła do pełni sprawności?

Gleb Czugunow, zawodnik Betard Sparty Wrocław: Mogę powiedzieć, że w tej chwili jest sprawna na mniej więcej 80 procent. Mam nadzieję, że do przyszłego sezonu uda mi się osiągnąć pełną sprawność. To była bardzo poważna kontuzja, więc potrzeba czasu. 

Ciężko było powrócić na tor z niedoleczonym urazem?

Wyjeżdżając do wyścigu nie myśli się o bólu, tylko o tym, żeby wygrać. Nie żałuję tego, że ścigałem się nie w pełni sprawny. Byłem w stanie skutecznie rywalizować. W trakcie walki nie ma czasu na analizowanie kontuzji.

Kontuzja była ważną lekcją?

Zdecydowanie. Teraz wiem, że nie warto tracić czasu na mało istotne zawody. Można na nich stracić zdrowie, a przy okazji sporo czasu. A czas to rozwój. Kiedy się nie ścigam, rywale uciekają. Będę mądrzej wybierał imprezy, w których wezmę udział.

Była obawa przez powrotem na tor?

Nie, zdecydowanie nie. Walczyłem o to od pierwszego dnia po kontuzji. To moja praca, kocham to. Jedyne czego pragnąłem, to wrócić do ścigania. Żadnego strachu.

Jaka była pierwsza myśl po wypadku?

Powiem krótko, bo tak też było. Pomyślałem sobie "dlaczego to stało się właśnie teraz?". To był kiepski moment na kontuzję. Naprawdę kiepski.

Udało się panu pojechać w kilku meczach PGE Ekstraligi. Jak wrażenia?

Niesamowite. To naprawdę wspaniałe uczucie rywalizować na oczach 10 000 czy 13 000 kibiców. Dla mnie to było bezcenne doświadczenie. Regularnie zdobywałem jakieś punkty, raz mniej, raz więcej, ale zawsze udawało mi się punktować dla zespołu. Dużo się w tym sezonie nauczyłem, a to dla mnie najważniejsze.

Jaką drużyną jest Betard Sparta?

Bardzo zgraną. W trakcie meczów panuje świetna atmosfera, pomagamy sobie nawzajem. Prezes Andrzej Rusko i Krystyna Kloc tworzą bardzo rodzinny klimat. Podczas treningów trzeba pokazać wszystko, żeby móc pojechać w meczu. Lubię rywalizację, dlatego mi to pasuje.

PGE Ekstraliga przeraża?

To najmocniejsza liga świata, ale nie ma co jej demonizować. Walka z najlepszymi zawodnikami mnie nie przeraża, wręcz motywuje. Po to się ścigam, żeby móc się konfrontować z czołówką. Wiem, że jeśli będę się uczył to pójdę do przodu. Tylko wtedy mam szansę na sukces. Porażki też kształtują. Przegrać z kimś świetnym to nie ujma, a lekcja. Uwielbiam się szkolić i poprawiać.

Dobrze jest być częścią wrocławskiej drużyny?

Betard Sparta dała mi możliwość rozwoju i uwierzyła we mnie. Podpisali kontrakt, kiedy nikt inny nie chciał we mnie inwestować. Nie było zainteresowania. Wyciągnęli do mnie rękę. A sam Wrocław to dla mnie taka trochę zielona wyspa. Uwielbiam drzewa i naturę, a tam jest ich sporo.

Ma pan konkretne cele na przyszły sezon?

Nie, zdecydowanie nie. Chcę dawać z siebie wszystko i mieć przyjemność z jazdy. To najważniejsze. Sukcesy przyjdą same z czasem.

ZOBACZ WIDEO Janusz Kołodziej był na granicy wyczerpania. Krok od anoreksji

Czy Gleb Czugunow będzie jedną z rewelacji PGE Ekstraligi 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5):
  • Aamand Zgłoś komentarz
    Gleb wszystkiego najlepszego i same 3 ki powodzenia
    • thyrtvyska Zgłoś komentarz
      Gleb by nawet i bez nogi dla WTS pojechał, ku uciesze gawiedzi - "bohater" ...ach dlaczego teraz ta kontuzja, przecież tu Rusko - rodzinna atmosfera, zielona wyspa, ach, ach, postawili na
      Czytaj całość
      mnie, 5 minut mam swoje, a tu kontuzja, dlaczego teraz ? dlaczego ? trudno, trzeba jechać z niedoleczoną kontuzją... i pojechał "bohater", a potem wszyscy mu gratulowali, dziękowali, co za heros, teraz już będzie wybierał imprezy, będzie jeździł tylko w Ekstralidze i drugi raz też by pojechał z niedoleczoną kontuzją, bo co tam zdrowie, przecież postawili na niego, uwierzyli, gdy nikt inny nie wierzył, a on tak lubi drzewa, naturę, ach, ach.
      • Hexe Zgłoś komentarz
        Powodzenia Gleb :)
        • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
          Zdrowka Gleb i powodzenia w nowym sezonie:)
          • UniatoMy Zgłoś komentarz
            Gleb powodzenia !!!!
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×