WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wiktor Lampart: Grigorij Łaguta jest dla mnie wzorem. On podniesie poziom naszej drużyny (wywiad)

Pozyskanie Grigorija Łaguty przez działaczy Speed Car Motoru Lublin tchnęło wiarę w innych zawodników tego klubu. - Nasze szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze wzrosły. Rosjanin jest doskonałym zawodnikiem - mówi junior Wiktor Lampart.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Wiktor Lampart na prowadzeniu

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Kamil Hynek, WP Sportowe Fakty: Za panem pierwsze, zimowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Jak wrażenia po pobycie w Zakopanem?

Wiktor Lampart, Speed Car Motor Lublin: Świetnie. Praktycznie ze wszystkimi znałem się z toru, dlatego aklimatyzacja przeszła dość gładko. Strzeliłem też sobie samobója, ponieważ zainicjowałem chrzest, który przeszli debiutanci więc w tym i ja. Doszedłem do wniosku, że jak to tak przyjechać pierwszy raz na obóz kadrowy, bez pasowania na reprezentanta kraju?

Lubi pan sporty zimowe?

Od pięciu lat głównie śmigam na "desce", ale narty też nie są mi obce. Lubię zjazdowe, bo za biegówkami nie przepadam.

Musiał pan się do nich przemóc?

W Livigno, gdzie udaliśmy się na obóz z lubelskim klubem, trasy były świetne, dużo bardziej profesjonalne niż tutaj. Ale mimo wszystko nie zmienię zdania, nie fascynują mnie narty biegowe i taka forma codziennego treningu w ogóle mnie nie kręci. We Włoszech trochę zrobiłem się w konia. W grafik wpisano nam dzień w dzień zjazdówki, a jak przyszło, co do czego, trzeba było założyć na nogi biegówki. Nie wyszło zbyt fortunnie (śmiech).

Czytaj także: Prezes ekstraligi o psuciu rynku. KSM lekarstwem?

Awansował pan ze Speed Car Motorem Lublin do PGE Ekstraligi. Najwyższa klasa rozgrywkowa niesie za sobą całkowicie inne wymagania. Czy to oznacza, że jeśli chodzi o sprzęt będzie pan uzbrojony po zęby?

W zeszłym sezonie dostaliśmy mnóstwo części od Taia Woffindena. Nieważne, że używanych, wszystkie zachowane w świetnym stanie. Tym sposobem trochę środków zostało zaoszczędzonych. Teraz już tak nie będzie. Stawiamy tylko na nowe partie. Silniki gotowe leżą w domu, rzeczy wysłaliśmy do chromowania i lakierowania. Jak tylko uporamy się z budową warsztatu, ruszymy z ostatecznym składaniem motocykli.

Odkąd w pana teamie znajduje się menedżer Rafał Trojanowski ma pan od tego typu rzeczy czystą głowę, czy lubi popatrzeć mu na ręce?

Mam pełne zaufanie do Rafała. Świetnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Poza tym w teamie znajduje się jeszcze dwóch mechaników, nad którymi sprawuj pieczę. Rafał wie co w żużlu piszczy, zna się na robocie, m.in. dzięki temu tworzymy zgrany team. A muszę dodać, że pole do nauki było spore. Wziąłem dwóch kolegów z mojej miejscowości, którzy nie byli całkowicie "zieloni", ale jednak w rok czasu przyswoili nieprawdopodobną wiedzę. Wcześniej grzebaliśmy wspólnie przy crossówkach, podpatrywali jak sam to ogarniam i postanowili, że spróbujemy połączyć siły. Sprawdzili się, dlatego myślę, że stworzymy zespół na lata.

Na pozostanie w Motorze zdecydował się również pana brat - Dawid. Dalej stworzycie wspólny team?

Będziemy ściśle współpracować na zasadzie wymiany wskazówek i poglądów. Nasze teamy składają się w grupę, często wysyłamy sobie zdjęcia. Design motocykli także będzie podobny, o ile nawet nie identyczny. Z Dawidem uczęszczam na zajęcia z trenerem personalnym i jest nas w sumie trzech, nie ma zbędnych ludzi. To tylko pokazuje naszą więź.

Macie nowego kolegę w Lublinie - Grigorija Łagutę. Uważa pan, że z Rosjaninem wasze szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze wzrosły?

Zdecydowanie tak. Cieszę się, że Grigorij do nas dołączy, bo jest doskonałym zawodnikiem i i z całym przekonaniem powiem, że podniesie poziom naszego zespołu. Poza tym podpatruję go, podoba mi się jego styl jazdy. Jestem pewny, że będziemy się świetnie dogadywać.

Czyli Łaguta w Lublinie, to z pana punktu widzenia idealne rozwiązanie, ponieważ wzoruje się pan na tym żużlowcu?

Można tak powiedzieć. Łaguta jest jednym najefektowniej jeżdżących zawodników na świecie. Staram się czerpać z jego sylwetki, układania się na motocyklu jak najwięcej.

Znaliście się wcześniej, czy w Lublinie nastąpi wasze pierwsze spotkanie?

Widywaliśmy się, gdy towarzyszyłem bratu Dawidowi na różnych zawodach i on akurat też brał w nich udział. Udało się zamienić parę słów.

Gdyby zaszła taka konieczność czuje się pan już na siłach zastępować z rezerwy starszych kolegów z podstawowego składu?

Ósemka nie jest w tym momencie dla mnie. Bardziej potrzebny jestem pod numerem dla młodzieżowca. Ale i z tej perspektywy otwiera się furtka na wyjechanie za kogoś do biegu. Czuję, że otrzymam swoją szansę, zmieniając seniora i wezmę udział nie w trzech regulaminowych, ale nawet czterech wyścigach podczas meczu. Wiem, że przeskok między Nice 1 LŻ. a PGE Ekstraligą jest spory, ale skoro radziłem sobie na trudniejszych torach występując poziom niżej, to teraz będzie mi łatwiej. Osobiście cieszę, gdy jeździmy zawody młodzieżowe na torach ekstraligowych. Dzięki temu jestem z nimi obyty. Chyba tylko Wrocław ominąłem w poprzednim roku, a tak resztę mam zaliczoną. O wszystkich mogę się wypowiadać tylko pozytywnie.

Czytaj także: Nie tylko Łaguta zszokował środowisko. Te wybory również były bardzo głośne

Długo musiał się pan uczyć toru w Lublinie. Motoru szmat czasu nie było w najwyższej lidze i dużo wspomina się o tym, że waszym największym handicapem będzie właśnie specyficzny obiekt przy al. Zygmuntowskich, praktycznie dla wszystkich zagadkowy. Czołówka nie miała z nim dawno kontaktu?

Gdy pierwszy raz zbierałem sprzęt z parku maszyn po zawodach w Lublinie, na twarzy próżno było szukać uśmiechu. Pamiętam jak dziś. Podczas MMPPK zdobyłem zaledwie trzy oczka. Strasznie mnie sponiewierało, wywracałem się ze trzy razy. Po takiej prezentacji mógłbym powiedzieć, że tor jest faktycznie trudny, ale okazja do poprawki nadeszła błyskawicznie. Nazajutrz wywalczyłem już dwanaście punktów i aktualnie świetnie się "dogadujemy".

ZOBACZ WIDEO Będzie zz-tka za Joannę Cedrych? Co z Tomaszem Dryłą?

Wspominał pan wcześniej o trenerze personalnym, a pan znajduje się w grupie zawodników, którzy korzystają z porad psychologa?

Tak, ale to dość świeża sprawa. Jeszcze w zeszłym sezonie nie chodziłem do takiego człowieka. Uważam jednak, że teraz taka współpraca przyda się i da owoce w postaci dobrej formy w rozgrywkach. Są mankamenty, które ewidentnie muszę poprawić i psycholog może mi w tym pomóc. Mocno kuleje u mnie wyjście spod taśmy i reakcja startowa. Twierdzę, że jeśli popracuję nad głową, rozwinę umysł, poprawię te elementy. Nie da się wprowadzić korekt chodząc wyłącznie na siłownię, szukając rozwiązań siłowych. Niezwykle ważna jest sfera mentalna i poukładanie sobie pewnych zagadnień w mózgu, zakodować je.

Czyli swoją największą bolączkę upatruje pan w kiepskim refleksie i słabym momencie startowym. Akurat w PGE Ekstralidze ten detal ma kolosalne znaczenie. Po przegranej walce na dojściu do pierwszego łuku zazwyczaj nie ma już później przebacz?

Moja teza się różni. Jestem zdania, że na poziomie Nice 1 LŻ. trudniej o wyprzedzanie na dystansie. W najlepszej lidze świata te obiekty są szersze i gwarantuję, że nie ominą nas doskonałe mijanki oraz manewry na trasie.

Czy z Grigorijem Łagutą w składzie Speed Car Motor Lublin utrzyma się w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (169):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Zimny81 0
    Nic nie nad interpretuje. Dlaczego Żuk nie dał kasy na KMŻ w 2015 roku, dlaczego nie zdecydował się pomóc w 2016 i klub upadł? A na Motor w 2017 już ją znalazł? No właśnie dlatego, że Kępa z Więckowskim osobiście o całym projekcie z Żukiem rozmawiali, przedstawili mu konkretny plan jak to ma wszystko funkcjonować i jaki mają pomysł na odbudowę żużla w Lublinie. I prezydenta przekonali. Jakoś Sprawce czy Zającowi się to nie udało.
    Fajnie, że dałeś przykład Torunia, czy Trefla. Ale to są wyjątki od reguły. Toruń miał szczęście, że jednego bogacza zmienił drugi. W zdecydowanej większości przypadków kończy się to tak, jak kończyło w przypadku np. Polonii Warszawa za Wojciechowskiego.
    Ja wiem, ze nie w każdym mieście ratusz jest skłonny dokładać do budżetu klubu. Tak jak nie w każdym mieście są sponsorzy gotowi wyłożyć pieniądze na żużel. W Lublinie przez 20 lat nie było. I co mam Ci uwierzyć, że nagle Bogdanka, Speed Car, Azoty, Perła, TBV i kilkunastu innych stwierdziło samo z siebie, ze teraz jest fajny czas, żeby pobawić się w jeżdżenie w lewo? Nie, to właśnie ciężka praca Kępy i Więckowskiego ich do tego przekonało.
    Nie mam zamiaru więcej bić się z koniem. Skoro uważasz, że model funkcjonowania klubu z "sugar daddym" jest lepszy, to Twoje prawo. Nie pozostaje mi nic innego jako życzyć Wam w Rzeszowie, byście znaleźli takiego, który będzie w pojedynkę finansować klub. I mówię to bez ironii, bo mi akurat mocna Stal na żużlowej mapie Polski w niczym nie przeszkadeza
    ksolar W jakich okolicznosciach? Slucham? Dostali? Dostali. Troche nadinterpretujesz i zbaczasz z tematu.Nigdzie nie napisalem o modelu finansowania druzyny zuzlowej tylko o takich ludziach jak Skrzydlewski czy Karkosik,którzy dawali własne pieniadze a nie tak jak pan Kepa. Wyżej ich cenie właśnie przez ten wklad. Cudze się łatwo wydaje. Torun niby tez byl uzalezniony od jednego biznesmena a jakos prosperuje w Ekstralidze,ba nawet po odejściu owego biznesmena zdobył wicemistrzostwo Polski.Wiec tutaj twój argument pada.Kolejnym przykładem może być sytuacja Trefla Gdańsk przed sezonem 2017/2018,gdzie zaraz przed startem ligi wysypał im się tytularny sponsor. Oznaczało to utratę 2-3 mln zl w budżecie. Dali rade,nawet medal zdobyli.Dobrze wiem jak to funkcjonuje,nie przejmuj sie. Za duzo sobie dośpiewujesz. " Z Motoru odchodzą Azoty albo Bogdanka? Będzie mniejszy budżet, ale klub dalej będzie funkcjonować." - ale juz nie w ekstralidze tylko lige nizej. Zrozum też jedną rzecz,że nie w każdym mieście włodarze rzucaja pieniedzmi na lewo i prawo jak to ma miejsce w Lublinie.Jeszcze pare miast bym znalazl.Fakt zazdroscic mozna,ale z drugiej strony do czego to prowadzi? Że budżety klubów są sztucznie pompowane miejskimi pieniedzmi.Tu można dyskutować godzinami,dla mnie to jest przejaw czegos niedobrego w żużlu.Wczoraj bądź przedwczoraj wypowiedzial się na ten temat byly prezes KSM-u Krosno. Co sie stało z Wisłą? Złodzieje zaczeli rozkradac klub stąd zapaść Wisły. Wrócił Błaszczykowski,pozyczyl pieniadze i zobaczymy jak to sie potoczy,raczej wyjda na prostą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ksolar 0
    W jakich okolicznosciach? Slucham? Dostali? Dostali. Troche nadinterpretujesz i zbaczasz z tematu.Nigdzie nie napisalem o modelu finansowania druzyny zuzlowej tylko o takich ludziach jak Skrzydlewski czy Karkosik,którzy dawali własne pieniadze a nie tak jak pan Kepa. Wyżej ich cenie właśnie przez ten wklad. Cudze się łatwo wydaje. Torun niby tez byl uzalezniony od jednego biznesmena a jakos prosperuje w Ekstralidze,ba nawet po odejściu owego biznesmena zdobył wicemistrzostwo Polski.Wiec tutaj twój argument pada.Kolejnym przykładem może być sytuacja Trefla Gdańsk przed sezonem 2017/2018,gdzie zaraz przed startem ligi wysypał im się tytularny sponsor. Oznaczało to utratę 2-3 mln zl w budżecie. Dali rade,nawet medal zdobyli.Dobrze wiem jak to funkcjonuje,nie przejmuj sie. Za duzo sobie dośpiewujesz.
    " Z Motoru odchodzą Azoty albo Bogdanka? Będzie mniejszy budżet, ale klub dalej będzie funkcjonować." - ale juz nie w ekstralidze tylko lige nizej.
    Zrozum też jedną rzecz,że nie w każdym mieście włodarze rzucaja pieniedzmi na lewo i prawo jak to ma miejsce w Lublinie.Jeszcze pare miast bym znalazl.Fakt zazdroscic mozna,ale z drugiej strony do czego to prowadzi? Że budżety klubów są sztucznie pompowane miejskimi pieniedzmi.Tu można dyskutować godzinami,dla mnie to jest przejaw czegos niedobrego w żużlu.Wczoraj bądź przedwczoraj wypowiedzial się na ten temat byly prezes KSM-u Krosno.
    Co sie stało z Wisłą? Złodzieje zaczeli rozkradac klub stąd zapaść Wisły. Wrócił Błaszczykowski,pozyczyl pieniadze i zobaczymy jak to sie potoczy,raczej wyjda na prostą.
    Zimny81 Najwyraźniej nie wiesz w jakich okolicznościach przyznano ten 1 mln, więc zanim zaczniesz się wypowiadać na temat, zasięgij jakieś minimalnej wiedzy na ten temat. Z resztą tekstu nie chce mi się dyskutowac. Udowadniasz jedynie, że nie masz pojęcia na czym polega funkcjonowanie klubu. Chwalisz Skrzydlewskiego, co pokazuje jedynie, że nie uczysz się nawet na świeżych błędach. Klub, który jest uzależniony od jednego podmiotu finansowego, to tykajaca bomba. Witek odchodzi z Orła i nie ma żużla w Łodzi, tak jak po odejściu jedynego sponsora zabrakło piłki np. we Wronkach, Grodzisku Wlkp.Pniewach, czy Polonii Warszawa. Z Motoru odchodzą Azoty albo Bogdanka? Będzie mniejszy budżet, ale klub dalej będzie funkcjonować. Możesz chwalić Witka, Karkosika i innych sugar daddych, bo wydają własną kasę. I spoko, wszystko fajnie dopóki to robią. Ale nic nie trwa wiecznie. Cupial w Wiśle też ladował kasę wiele, wiele lat, dużo dłużej od Witka. Co się stało jak przestał? Łatwo sprawdzić. Więc chwal sobie ten model prowadzenia klubu. Ja o każdej porze dnia i nocy wezmę ten, w którym jedna osoba i jej kasa nie decyduje o być albo nie być na sportowej mapie.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zimny81 1
    Najwyraźniej nie wiesz w jakich okolicznościach przyznano ten 1 mln, więc zanim zaczniesz się wypowiadać na temat, zasięgij jakieś minimalnej wiedzy na ten temat. Z resztą tekstu nie chce mi się dyskutowac. Udowadniasz jedynie, że nie masz pojęcia na czym polega funkcjonowanie klubu. Chwalisz Skrzydlewskiego, co pokazuje jedynie, że nie uczysz się nawet na świeżych błędach. Klub, który jest uzależniony od jednego podmiotu finansowego, to tykajaca bomba. Witek odchodzi z Orła i nie ma żużla w Łodzi, tak jak po odejściu jedynego sponsora zabrakło piłki np. we Wronkach, Grodzisku Wlkp.Pniewach, czy Polonii Warszawa. Z Motoru odchodzą Azoty albo Bogdanka? Będzie mniejszy budżet, ale klub dalej będzie funkcjonować. Możesz chwalić Witka, Karkosika i innych sugar daddych, bo wydają własną kasę. I spoko, wszystko fajnie dopóki to robią. Ale nic nie trwa wiecznie. Cupial w Wiśle też ladował kasę wiele, wiele lat, dużo dłużej od Witka. Co się stało jak przestał? Łatwo sprawdzić. Więc chwal sobie ten model prowadzenia klubu. Ja o każdej porze dnia i nocy wezmę ten, w którym jedna osoba i jej kasa nie decyduje o być albo nie być na sportowej mapie.
    ksolar Ta wywalczyc,wystarczy miec dobry uklad.Kepa na start dostal w 2 lidze banie z miasta jak nie wiecej i od tego mogl zaczac dzialac.Bez tego to mogl sobie palcem po mapie pojechac.I to jest fakt.Z taka kasą to i Sprawka zaczalby poprawnie zarzadzac. Leszno akurat poradzi sobie bez miasta,Tarnów od x lat dostaje grosze.Niemniej jednak Czewa czy Grudziadz sa adekwatnymi przykladami. "Jakby Sprawka umiał poprawnie zarządzać klubem, to by te pieniądze dostał. I zatrzymał Bogdankę w klubie. " - nie zartuj,przeciez wiadomo bylo ze Bogdanka odpuszcza zuzel w tamtym czasie i wspiera Górnika.Te gadki o rzekomym wywalczeniu pieniedzy z miasta to takie pitolenie. Zrozumialbym jakby pan Kepa na pierwszy sezon dostal grosze,ale tam poleciala konkretna dotacja potem jeszcze kibice stali pod ratuszem zeby wiecej dali :D Sorry ale "najlepszy dzialacz świata" wymięka przy takim Skrzydlewskim czy Karkosiku,którzy ładowali swoje pieniadze.Witek dorobil sie nowego stadionu,od wielu lat trzyma Orła na powierzchni. To komu kibicuje,a komu nie to jest moja sprawa nie twoja ;)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (166)
Pokaż więcej komentarzy (169)
Pokaż więcej komentarzy (169)
Pokaż więcej komentarzy (169)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×