WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Maciej Kmiecik: Egzotyczny SoN całkiem miły dla oka. O to chodziło FIM (komentarz)

Wciąż tęsknię za Drużynowym Pucharem Świata, który był często imprezą sezonu, ale SoN też da się lubić. Szczególnie, kiedy Ukraińcy czy Włosi mogą pościgać się z gwiazdami światowego żużla, które z reguły oglądają w telewizji.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Patryk Dudek. Finał SoN.

Zacznę cytatem Nicolasa Covattiego, który pokazuje piękno sportu. - Wiem, że to jest inny poziom. Nie patrzę jednak na to, z kim jadę. Puszczam sprzęgło i chcę wygrywać z każdym - mówił Argentyńczyk ścigający się z włoską licencją w wywiadzie dla NC+. Pełen szacunek dla rywali z wyższej półki, z którymi nie na co dzień ma możliwość pojeździć Covatti.

W ogóle dla kogoś, kto ogląda tylko PGE Ekstraligę i cykl Grand Prix, sobotnie zawody w Bawarii były pewnie jakąś egzotyką. Stanisław Melnyczuk, Andriej Rozaliuk czy Marko Lewiszyn pewnie jak się dowiedzieli, że za swoich kontuzjowanych rodaków Aleksandra Łoktajewa i Andrieja Karpowa będą rywalizowali z medalistami mistrzostw świata, Bartoszem Zmarzlikiem, Patrykiem Dudkiem czy Fredrikiem Lindgrenem, byli podekscytowani jak dziecko, gdy dostaje nową zabawkę.

Wyścigi Włochów z Ukraińcami czy Słoweńców z Włochami były całkiem niezłymi pojedynkami. Oczywiście, zachowując proporcje co do umiejętności Covattiego, Nicka Skorji, Melnyczuka czy Lewiszyna. Znam koneserów takiego egzotycznego speedwaya, którzy bardziej ekscytowali się właśnie takimi wyścigami niż tymi z udziałem uczestników cyklu Grand Prix.

ZOBACZ WIDEO Fotokomórka w żużlu jest potrzebna co najmniej od dwóch lat

Czytaj także: Jonsson zawalił mecz Motorowi

Polacy wykonali to, co do nich należało. Awansowali do finału w Togliatti, choć nie zrobili tego w jakimś porywającym stylu. Przegraliśmy z Vaclavem Milikiem. Plecy pokazali nam także Niemcy, z którymi zremisowaliśmy, ale szarża krawężnikiem Michaela Haertela odebrała nam zwycięstwo. Więcej punktów od Polaków zgromadzili Szwedzi. Wiadomo było od początku, że o dwie czołowe lokaty powinny rywalizować te reprezentacje. W finale obie nacje powalczą pewnie także o medale. Do tego jeszcze daleko.

Speedway of Nations da się lubić, choć Drużynowego Pucharu Świata wciąż żal. Nadal upieram się, że obie imprezy mogłyby się odbywać równolegle każdego sezonu, a w najgorszym wypadku przemiennie. Pytanie, co na to FIM? Pewnie po zawodach Landshut będzie chwalić swój zeszłoroczny pomysł.

Czytaj także: Dariusz Śledź nie wini Macieja Janowskiego

Czy Drużynowy Puchar Świata powinien wrócić do kalendarza FIM w 2020 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Gryzoń 0
    Od 1980 roku bez przerwy, nie ryzykuj więcej !Moze pełniąc funkcje nie zainteresował się bliżej egzotycznym żużlem....
    hmm haha to pojechałeś z tym zainteresowaniem Macieja.. Zaryzykuje i powiem ,że jak Maciej chodził na żużel to ciebie na świecie nie było. Pełnił on także funkcję w klubach żużlowych a ty ?!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Abczucharis 0
    Czyli nazwa się zgadza bo na tych zawodach się śpi takie emocje :]
    yes Finał odbędzie się w Togliatti w Rosji. "Son" po rosyjsku znaczy "sen" - u nas takie zawody były Mistrzostwami Świata Par.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mariusz Mariusz 0
    Dudek tylko na zdjęciu ? SON to zawody indywidualne ? To był lider drużyny w tym dniu ? To jakiś idol autora tekstu o SON ?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×