- Kontrakt z Maksem Fricke to efekt naszej długoterminowej polityki transferowej. Odważnie stawiamy na młodych i perspektywicznych żużlowców, jednocześnie staramy się by wiązali się oni z klubem i miastem na wiele lat - mówi Andrzej Rusko, cytowany przez wts.pl.
- Przed Maksem już trzeci sezon we Wrocławiu. W każdym z poprzednich robił krok naprzód i jestem przekonany, że podobnie będzie w przyszłorocznych rozgrywkach - dodaje prezes Betard Sparty Wrocław.
Max Fricke związał się z wicemistrzami Polski nowym, dwuletnim kontraktem. We wrocławskich barwach australijski żużlowiec jeździ od sezonu 2018, w minionych rozgrywkach PGE Ekstraligi notował średnio 1,802 punktu na wyścig.
Warto dodać, że w 2020 roku Max Fricke będzie stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix. Awans do elitarnego cyklu wywalczył w GP Challenge.
Oprócz Fricke'a, w Betard Sparcie w przyszłym sezonie pojadą też m.in. Tai Woffinden, Maciej Janowski, Maksym Drabik czy Gleb Czugunow, ważny kontrakt ma ponadto Andrzej Lebiediew.
Zobacz też:
Żużel. Transfer dnia. Jakub Jamróg w Lublinie może mieć jeszcze lepiej. W Sparcie był niedoceniany
Żużel. Transfery. Nicki Pedersen ryzykiem dla MRGARDEN GKM-u. Bartosz Zmarzlik urządził sobie nowy kącik w domu
ZOBACZ WIDEO Kibice na PGE Narodowym. Tak wygląda największe żużlowe wydarzenie na świecie