Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Klamka zapadła. Nie ma cię w kadrze, nie jedziesz w Grand Prix

W nowym Regulaminie Sportu Żużlowego weszła zmiana, o której trąbiono po sprawie z wystawieniem L-4 przez reprezentantów. Od sezonu 2021 będzie obowiązywała regulacja, że tylko zawodnik powołany do kadry będzie mógł startować w GP.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
reprezentacja Polski przed pierwszym dniem finału SoN 2019 WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: reprezentacja Polski przed pierwszym dniem finału SoN 2019.

Dotąd można było myśleć, że PZM straszy, mówiąc, iż wejdzie przepis uzależniający starty w Grand Prix od tego, czy zawodnik jest kadrowiczem. Pomysł został jednak przelany na papier. W nowym Regulaminie Sportu Żużlowego jest jasno napisane, że jeśli zawodnik nie dostał powołania do szerokiego składu reprezentacji, to nie pojedzie w Grand Prix. Regulacja ma obowiązywać od sezonu 2021.

Zapis jest zero-jedynkowy, wielu uzna go za bardzo mocny, ale w związku chcieli coś zrobić po październikowej aferze przy okazji kończącego sezon meczu Polska - Reszta Świata, kiedy to Maciej Janowski i Maksym Drabik wystawili L-4 tuż przed zawodami. Na dokładkę nie można się było z nimi skontaktować, bo nie odbierali telefonu. Oliwy do ognia dolali bracia Pawliccy, którzy wystawili L-4 przed finałem Złotego Kasku. A przecież i oni byli przed rokiem w reprezentacji.

Czytaj także: W Falubazie wyglądał jak pączek. Czy GKM zrobił dobry interes z Pedersenem?

Nowa regulacja na pewno będzie głośno krytykowana przez szefa stowarzyszenia zawodników Metanol Krzysztofa Cegielskiego. Już na etapie luźnego pomysłu był on jej gorącym przeciwnikiem. - Mnie się czerwona lampka zapala - mówił nam Cegielski jakiś czas temu w #MagazynieBezHamulcow. - Grand Prix to zawody indywidualne. Nikt żużlowcom nie pomaga w organizacji i finansowaniu startu w tej imprezie - dodawał.

ZOBACZ WIDEO Żużel. #MagazynBezHamulców. Prezes Włókniarza w ogniu pytań o Drabika, Cieślaka i Doyle’a

W PZM uznali jednak, że innego wyjścia nie ma, że na lekceważenie kadry przez zawodników jakoś trzeba odpowiedzieć. Zwłaszcza ze względu na okoliczności ostatnich zwolnień. Pamiętamy sprawę Janowskiego, który w trakcie L-4 wrzucał na Instagrama zdjęcia z eventu sponsora. Z kolei Drabik nie chciał przyjechać na mecz kadry, ale bezczelnie wysłał maila do sponsora, żeby ten pocztą przekazał mu nagrodę. Chodziło o talon na benzynę, który ostatecznie, na szczęście, trafił do Bartosza Smektały.

Czytaj także: Drabik musi się liczyć z zawieszeniem na dwa lata

W każdym razie związek stoi na stanowisku, że kadra i Grand Prix to są naczynia połączone, że jednak w GP żużlowcy reprezentują kraj, bo jadą pod polską flagą, a w razie zwycięstwa słuchają Mazurka Dąbrowskiego. I oczywiście związek nie pomaga finansowo wprost, ale przecież miałby prawo zabrać żużlowcom powierzchnię reklamową na kevlarze, a tego nie robi. Dzięki temu zawodnicy mogą pozyskać swoich sponsorów i kasę na występy.

Gdyby przepis obowiązywał już w tym roku, to Janowski nie mógłby startować w GP, bo nie został powołany do kadry przez trenera Marka Cieślaka.



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy to dobrze, że jazda w GP będzie uzależniona od tego, czy zawodnik jest w kadrze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (108):

  • Nίghtmare Zgłoś komentarz
    @Kacperek: Mi dziasiaj poleciał tylko jeden post, który i tak wkleiłem drugi raz i wisi do teraz. Cenzura? normalny SyF-owy dzień, jak co dzień.
    • Kacperek Zgłoś komentarz
      O cenzura zaczęła obowiązywać nawet w SF co ? PIS nawet tutaj zaczyna mieszać
      • Czubenza Zgłoś komentarz
        Widzę w związku maja zapędy na państwo totalitarne. Czyli jak trener kadry kogoś nie lubi to może komuś zniszczyć karierę. Wspaniały przepis.
        • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
          Coraz to głupsze przepisy wchodzą w życie.
          • pawka9 Zgłoś komentarz
            Po co się bawić ....zawiesić licenję na starty w kraju i czekać aż zmiękną.Do dziś żaden z tych "cwaniaczków" nie uważa by przeprosić kibiców którzy wydali swoje
            Czytaj całość
            pieniądze na bilety...po to by oglądać swoich ulubieńców, w podzięce zostali przez nich "olani".
            • Nίghtmare Zgłoś komentarz
              @saxon: Ciekawe to co poruszyłeś. Rzeczywiście a jak będzie wyglądała sprawa dzikich kart? Zawsze to kluby, na której "ziemi" były zawody SGP promowały i wystawiały swojego
              Czytaj całość
              zawodnika, ale gdy go zabraknie w kadrze, co zrobi nasz "trener 0,7" reprezentacji? Może powoła w ostatniej chwili? Zawsze narzekał na organizowanie kadry na początku roku, panie Marku o opamiętanie proszę. :)
              • HR_Sparta Zgłoś komentarz
                Przemyślałem sprawę w kontekście politycznym i doszedłem do wniosku, że ta decyzna nie utrzyma się dłużej niż do lata tego roku. Uzasadnienie: O ile wykluczenie Maćka z kadry dla
                Czytaj całość
                Sparty była co najmniej obojętna (a może nawet na rękę ze względu na obciążenie i zagrożenie zawodnika kontuzją w nic nie znaczących meczach) o tyle wykluczenie z SGP jest już finansowym obciążeniem dla klubu - mniejsza ilość kibiców na stadionie, mniejsze zainteresowanie sponsorów. Zatem Prezes Rusko nie będzie zadowolony. Powszechnie wiadomo, że wrocławski klub wspiera europoseł Czarnecki - w końcu był kiedyś jego prezesem. Ja akurat jego fanem nie jestem, ale Pan Ryszard wie, za które sznurki trzeba pociągnąć, żeby zmienić władze w PZM. W konsekwencji poleci i zarząd PZM, i trenejro razem z nim. Coś mi się wydaje, że Panowie, przez nieuwagę, zadarli nie z tymi co trzeba.
                • saxon Zgłoś komentarz
                  @HR_Sparta: No i następna ciekawa sytuacja: co jeśli Magic utrzyma sie w cyklu na 2021 rok?:)
                  • saxon Zgłoś komentarz
                    @Nίghtmare: ale SOBOTTA poruszył ciekawy temat - jeśli PePe faktycznie by awansował, a nie jest powołany to co? "Dowołają" go?:)
                    • korn Zgłoś komentarz
                      Od kiedy to jest przymus jazdy w kadrze ,gdzie to pisze jaja sobie robicie.Nie chce jezdzic ,zarabiac,dostawac medali to kazdego indywidualna sprawa,tylko w chorych glowach moze zrodzic sie taki
                      Czytaj całość
                      przepis
                      • Nίghtmare Zgłoś komentarz
                        @SOBOTTA: Oj tam, oj tam, powołani do SGP mają być tylko ci, których wskaże selekcjoner kadry - Marek Cieślak 0,7 i chyba temat się wyczerpał. Jeszcze coś?
                        • SOBOTTA Zgłoś komentarz
                          Nie pojedzie w Grand Prix czy też w eliminacach do GP? A co jeśli taki stary zawodnik - Protasiewicz, dostanie się do Grand Prix? Nikt go nie powołuje do reprezentacji już przecież. Albo
                          Czytaj całość
                          ktoś, kto jest niepowołany, bo jest zbyt słaby, np. Przedpełski? Teraz jest w repce, ale jak znajdą się w niej później Drabik, Janowski i Pawliccy, to już go nie będzie tam. To ma być przepis na stałe rozumiem, a nie tylko na 1-2 lata, więc co z niespodziankami żużlowymi? Kujawa był IMŚJ, Bogińczuk miał medal IMŚJ, do GP awansowali różni zawodnicy jak wielokrotnie Smith czy Harris. Pamiętamy takich stałych uczestników jak Kai Laukkanen, Matej Ferjan, Marian Jirout, Jason Lyons, Magnus Zetterstroem, Niklas Klingberg, Craig Cook, Jesper Monberg czy chociażby Tomasz Chrzanowski i Tomasz Bajerski.
                          • HR_Sparta Zgłoś komentarz
                            Ciekaw jestem czy Panowie w PZM się zastanowili jaki skutek może wywołać taka decyzja. Awantura z FIM i organizatorem cyklu SGP pewna. Może się skończyć tak, że FIM stworzy specjalną
                            Czytaj całość
                            ścieżkę eliminacji dla polskich zawodników spoza kadry kosztem kadrowiczów. Co wtedy? Zabiorą im licencje krajowe? Przymuszą kluby do niewydania zgody na starty w SGP? Sprawa hymnu dla zwycięzcy jest najprostsza do rozwiązania, zagrają "We are the champions" Queen i po sprawie. Kibicom z innych krajów będzie się nawet lepiej podobać. Panowie z PZM za wszelką cenę chcą przyśpieszyć upadek żużla w Polsce. Są na dobrej drodze. Takie awantury odstraszą potencjalnych sponsorów nie tylko od zawodników, w których ta decyzja jest wymierzona, ale od całej dyscypliny. I cała dobra robota, którą wykonał w zeszłym roku Bartek (nie zapominajmy o Maćku, Patryku i Januszu - też mieli w tym swój udział wygrywając pojedyncze rundy SGP) pójdzie na zmarnowanie. Panowie z PZM (do spółki z Cieślakiem) szkodzą też Bartkowi i pozostałym zawodnikom i, nomen omen, samym sobie. Kto jest kibicem żużla ten wie, że cała awantura zaczęła się od finału ZK w Pile, skandalicznego stanu toru i jeszcze bardziej skandalicznego zachowania Cieślaka na tych zawodach. Panie Cieślak, zamiast posypać głowę popiołem i przeprosić za swoje zachowanie, Pan brnie dalej. Niedługo będzie Pan najbardziej znienawidzoną postacią w sporcie żużlowym w Polsce niwecząc wszystkie swoje dotychczasowe zasługi. Nie sądzę, że to jest dobry pomysł na zakończenie kariery.
                            Zobacz więcej komentarzy (95)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×