Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Jedni grają w wyzwania, a Milik jeździ traktorem. Jak zawodnicy nudzą się w czasach koronawirusa

Żużlowcy przywykli do tego, że w trakcie sezonu przemieszczają się z miejsca na miejsce i mają niewiele wolnego czasu. Koronawirus to zmienił. Większość z nich została w domach i bardzo mocno się nudzi. Widać to w social mediach.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Vaclav Milik WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Vaclav Milik

Gdyby nie koronawirus, bylibyśmy już praktycznie wkręceni w sezon żużlowy, bo w niedzielę czekałaby nas inauguracja PGE Ekstraligi. Kibice byliby już po pierwszych analizach, dokładnie prześwietlaliby wyniki meczów sparingowych, itd. Jednak nie tylko fani mają problem. Zawodnikom też trudno odnaleźć się w obecnych realiach.

Żużlowcy przywykli, że przemieszczają się z miejsca na miejsce. Jednego dnia są w Polsce, następnego w Wielkiej Brytanii, później jeszcze Szwecja, a przy okazji drogi powrotnej czasem jeszcze warto zahaczyć o Danię. Teraz wszyscy są skoszarowani w domach.

Dlatego też wśród żużlowców zapanowała moda na "wyzwania". Jedną z pierwszych akcji było robienie 19 pompek w ramach walki z COVID-19. Zainicjował ją Krystian Plech, a jego śladem poszli m.in. Bartosz Zmarzlik czy Krzysztof Buczkowski. Na pewnym etapie otworzenie któregokolwiek z instastories groziło zobaczeniem "pompującego" żużlowca.

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

Gdy już wszyscy skończyli z pompkami, pojawiła się moda na chwalenie się ze zdjęciami z jazdy na jednym kole. Zawodnik prezentował jedną fotografię i nominował trzech kolejnych. Dobrze podsumował to Nicklas Porsing. "Nominuję nikogo do nominowania mnie do jakichkolwiek wyzwań" - napisał Duńczyk na Instagramie i chyba pomogło, bo żaden z kolegów z toru nie wyznaczył go do zabawy.

Obecnie wśród żużlowców pojawił się kolejny trend. To chwalenie się zdjęciami... wypadków. Zasady są podobne jak przy wcześniejszym wyzwaniu. Zawodnik prezentuje jedną fotografię, nominuje trzech kolejnych i tak cały żużlowy Instagram kręci się wokół wywrotek.

Nie nudzi się za to Vaclav Milik. Z czeskiego żużlowca można by brać przykład. Zawodnik ROW-u Rybnik pracuje na roli. Niemal codziennie wsiada za kierownicę traktora i wyjeżdża w pole. 26-latek miał jednak z kogo czerpać wzorce, bo jego ojciec regularnie brał udział w mistrzostwach kraju i świata w... oraniu pola.

Biorąc pod uwagę, że w kalendarzu nie mamy jeszcze kwietnia, a sezon najwcześniej ruszy w czerwcu, to kibice powinni szykować się na kolejne instagramowe wyzwania. W końcu żużlowcy jakoś muszą zapełnić wolny czas. Nawet Milikowi w pewnym momencie skończą się pola do orania. Dobra wiadomość jest taka, że jego partnerka życiowa spodziewa się dziecka. Przy braku okazji do jazdy, Milik będzie mógł zamienić traktor na wózek dziecięcy. 

Czytaj także:
Czarne charaktery. Rafał Sz. nie jest pierwszy
Australijczycy mają problem z powodu koronawirusa

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Kiedy uda się rozpocząć sezon żużlowy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
    Dobrze,ze Lukasz o oraniu pola napisal,a nie zuzlu,bo pojecie o tym sporcie ma jak Olkowicz,Ryczel,Feddek,Slak,Cugowski,Paczpan i lamotte-"najwiekszy znawca speedwaya w Europie",ten
    Czytaj całość
    ktory twierdzi ze Piotr Swist ma tytul IMP seniorow.
    • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
      Darkus ze swoją mocarną i dość mocno ograniczoną flotą pachołków z redakcji powinien sklecić artykuł o tym czy to rozsądne , że Milik ora pola lub 'nie każdy ma taki luksus jak
      Czytaj całość
      Milik , że posiada pole do orania"
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Każdy zawodnik w czasie sezonu podpisuje kontrakty z klubami wielu lig,co wymaga nieustannego przemieszczania .Piszą się na taki styl bycia, nie ma co im zazdrościć problem zawodnika
        Czytaj całość
        .Można powiedzieć jest to pogoń zawodnika za kasą.Wirus jak wiemy zablokował Europę wiele jest już pozamykanych zakładów wiele jeszcze zaostrzeń rygoru jeszcze będzie zastosowane,Kiedy to się skończy trudno powiedzieć, Zawodnicy nie marnują czasu jak się czyta Milik jeździ traktorem orze bronuje ,jeszcze wiele czynności można robić w rolnictwie traktorem.Drudzy jeżdżą rowerem biegają w zamkniętych swoich posesjach,Pawliccy i nie tylko oni mają własne tory i tam testują swoją formę i sprzęt Pozostali co takich wspaniałości nie mają został domowy rowerek bez kółek taśma do biegania i pompki,Nie widzę tu żadnego zaskoczenia aby ten temat afiszować .Każdy robi to na co ma ochotę i uważa że to pozwoli utrzymać kondycję na otwarcie sezonu ,Tylko nie wiadomo kiedy to nastąpi otwarcie upragnionego sezonu,oraz w jaki sposób będzie przebiegało dojście do tego co było przed zarazą,
        • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
          Oj kurcze, tylu zawodników trenuje i przebywa na świeżym powietrzu,że mam obawy czy Darek nadąży tyle artykułów napisać jak to było w sprawie Pawlickich i Janowskiego aby ich
          Czytaj całość
          skrytykować.:)))
          • Sparta4 Zgłoś komentarz
            Powodzenia Vaszek.
            • Andrzej TRybus Zgłoś komentarz
              Poprostu chłop orze jak może, skoro nie może na torze . :-))
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×