Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bez Hamulców 2.0: System płac w żużlu do zmiany. Punkt Woffindena i Liszki wart tyle samo (felieton)

Kwota za przygotowanie do sezonu i premia za punkty, tak wygląda system płacowy w żużlu obecnie. Czas najwyższy, żeby to wyrzucić do kosza i przejść na rozwiązania znane z futbolu. Zwłaszcza, że potrzebę zmian dostrzegają zawodnicy.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Tai Woffinden, Patryk Dudek WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Tai Woffinden, Patryk Dudek

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Bez Hamulców 2.0, to cykl felietonów Dariusza Ostafińskiego, redaktora prowadzącego dział żużel na WP SportoweFakty.

***

W żużlu przyzwyczailiśmy się do tego, że zawodnik ma płacone za punkty. Ten system to swego rodzaju świętość. Skoro jednak sami żużlowcy zaczynają mówić, że może warto by coś zmienić, że może warto skopiować rozwiązania z piłki, to zróbmy to.

PGE Ekstraliga kilka lat temu mocno przymierzała się do systemu, w którym kluby płaciłby premię do podziału na zespół. Były już nawet gotowe wyliczenia i stawki dla każdego rozstrzygnięcia. Za porażki zawodnicy też mieli dostawać pulę do podziału (choć mniejszą niż w przypadku wygranej), bo żużel, to nie piłka, amortyzacja sprzętu kosztuje.

Tamten pomysł PGE Ekstraligi miał dwa cele. Po pierwsze chciano sprawić, by kluby mogły lepiej oszacować wydatki. W przypadku premii za punkty, gdy jeden zespół był mocno osłabiony (a takie mecze wiele razy się zdarzały), księgowa zwycięskiej drużyny rwała włosy z głowy. Przy premii do podziału nawet 75 punktów z bonusami nie robi wrażenia. Premia bowiem zawsze jest taka sama. Po prostu przy większej zdobyczy stawka za punkt jest mniejsza.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga 2020: Wielcy Speedwaya - Jason Crump

Premia do podziału miała też pomóc tym teoretycznie słabszym zawodnikom w zarobieniu pieniędzy. Choćby po to, żeby mieli więcej na inwestycje w sprzęt i rozwój. Teraz jest tak, że stawki za punkty są mocno zróżnicowane. Różnica między najlepiej i najsłabiej opłacanym to prawie 6 tysięcy złotych. Przy premii do podziału punkt Taia Woffindena i Przemysława Liszki kosztowałby tyle samo. I to nie byłoby głupie, bo w istocie każdy punkt waży tyle samo.

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że premia do podziału na zespół powinna być jednym ze składników nowego systemu płac w polskim żużlu. Prócz premii powinna w nim być kwota za podpis i stała miesięczna pensja. W piłce za podpis dostają wolni zawodnicy, gwiazdy. W żużlu powinno być tak samo. A kto nie jest gwiazdą, nie dostaje za podpis nic, względnie jakieś stosunkowo niewielkie pieniądze.

Gdy idzie o pensję, to jej wprowadzenie postulował niedawno Piotr Protasiewicz w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Mówił, że to dałoby mu większą stabilność, że nie martwiłby się wtedy, czy zarobi na części i utrzymanie teamu. W takiej sytuacji zgodziłby się nawet zarabiać mniej. Nic dodać, nic ująć. Na pewno taka stała pensja pozwoliłaby żużlowcom podejść do meczu z chłodną głową.

Do worka z system płac nie wrzucam kwoty na przygotowanie, czy zwrotów za przejazdy. Uważam, że to byłaby już przesada. Zwłaszcza że zawodnicy dysponują miejscami reklamowymi na swoim kevlarze. Wiem, nie są one najlepsze, ale najlepsi potrafią zebrać u sponsorów od 300 tysięcy złotych do pół miliona. Gorsi pewnie mniej, ale krzywdy nie mają.

Teraz tylko mądre głowy musiałyby to wszystko jakoś dobrze poukładać, wyważyć proporcje. Tak, by z jednej strony żużel przestał być wyłącznie bankomatem dla wybranych, ale z drugiej, żeby nagle nie okazało się, że status gwiazdy nic nie znaczy, nie daje żadnych przywilejów. To da się zrobić.

Oczywiście, jak ktoś ma ochotę, może zamienić premię za poszczególne mecze na premię za końcowy wynik. To jednak ścieżka dla wybranych, dla tych, którzy są mocni na papierze i tak też się czują. To może zrobić taka żużlowa Legia Warszawa, czyli Fogo Unia Leszno. Macie panowie za podpis, macie pensję, a premia będzie, jak zdobędziecie jakiś medal.

W żużlu od pewnego czasu jest tak, że wprowadzenie każdego pomysłu poprzedza trwająca minimum rok dyskusja. Być może jednak bieda, która przyszła wraz z koronawirusem wymusi pewne decyzje. Wielu działaczy już teraz mówi, że najwygodniej byłoby im podzielić pulę, którą mają na cały rok na poszczególne mecze i tak płacić. Jaki problem wyodrębnić z tego pensje i gwiazdorskie dodatki i stworzyć zupełnie nowy system.

Poza wszystkim, gdybyśmy każdy punkt wycenili tak samo, to być może na żużlowych torach, byłoby mniej egoizmu, a więcej jazdy zespołowej i ciągnięcia słabszego kolegi z drużyny za uszy. W końcu indywidualna zdobycz w przegranym meczu oznaczałaby mniejszy zarobek niż 2, 3 punkty mniej w wygranym spotkaniu.

Czytaj także:
Ostafiński: Pawlicki nie powinien być dłużej kapitanem Unii 
To będzie najbogatszy klub eWinner 1. Ligi, bogatszy od eWinner Apatora

Czy system płac w żużlu powinien ulec zmianie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (17):
  • Japa Zgłoś komentarz
    Karol 3414 na przykładzie Zmarzlika zwrócił uwagę na bzdety tego nibysystemu. Dam inny-Zmarzlik zrobi 15pkt(ogra wszystkich), zespół przegra. Kasa mniejsza. To kpina. Kasa musi
    Czytaj całość
    motywować. 2 punkty Liszki w przegranych biegach 1:5 sa tyle warte co 2-gie miejsce, po przegranej ze Zmarzlikiem?Inna sprawa, że ten 1 pkt w przegranym biegu 1:5 nie powinien być płatny.
    • malin1976 Zgłoś komentarz
      Płatność z góry za cały sezon . W elidze minimum 500 tysięcy zł dla sześciu seniorów i trójki juniorów . Gwiazdom i średniakom można a nawet trzeba płacić więcej . Won z ligi za
      Czytaj całość
      choćby złotówkę długu i żadnych kar za obniżenie formy a jak klub nie płaci już w czasie sezonu to zawodnik może nie jechać a kasa i tak się należy . Jeden zawodnik jedzie w jednej lidze oczywiście . 10 drużyn w ekstra i reszta w lidze drugiej .
      • ROT Zgłoś komentarz
        Naczelny tego burdelu będzie uczył prezesów jak mają płacić zawodnikom buhaha Ostaf. proszę cię skończ
        • karol3414 Zgłoś komentarz
          "Teraz tylko mądre głowy musiałyby to wszystko jakoś dobrze poukładać, wyważyć proporcje. Tak, by z jednej strony żużel przestał być wyłącznie bankomatem dla wybranych, ale z
          Czytaj całość
          drugiej, żeby nagle nie okazało się, że status gwiazdy nic nie znaczy, nie daje żadnych przywilejów. To da się zrobić." Cóż, czyli z jednej strony redaktor jest na tyle mądry żeby wiedzieć, że da się to zrobić, ale z drugiej na tyle niemądry żeby nie potrafić tego zrobić. Naprawdę karkołomna logika. Jestem za zmianami reguł finansowania, ale znając życie i tak zawsze znajdzie się ten pierwszy klub, który złamie go żeby przekonać zawodnika do siebie, a jak znajdzie się pierwszy to potem będzie i drugi i trzeci, aż w końcu naginać regulamin będą wszyscy oprócz Skrzydlewskiego :). Jeszcze jedna sprawa, niby każdy punkt jest warty tyle samo, ale każdy wie że nie każdy punkt jest tak samo łatwo zdobyć. Dajmy na to taki Zmarzlik może powiedzieć, skoro za punkt mam dostać tyle samo co inni, to ja nie chcę być wystawiany na liderów przeciwnika tylko na drugą linię i juniorów, a koledzy niech walczą z liderami.
          • HR_Sparta Zgłoś komentarz
            Red. Ostafiński, żużel i piłka to zupełnie inne sporty i ich porównywanie nie ma najmniejszego sensu. Jedyne co jest warte uwagi, to to, że do zwycięstwa punkt Liszki zliczany jest tak
            Czytaj całość
            samo jak Janowskiego i Woffinena. NIe oznacza to jednak prostej implikacji, że powinien być jednakowo płacony. I wcale nie mówię, że ten Liszki powinien być tańszy. Dużo zależy od tego ile funduszy przyciąga do klubu dany zawodnik. Może być tak, że fani przychodzą na stadion właśnie dla Przemka, a nie Woffinena. Wycena punktu to kwestia negocjacji pomiędzy klubem a zawodnikiem. W jednym się zgadzam. Junior powinien mieć określoną na przyzwoitym poziomie stawkę minimalną stawkę za punkt. Kilka lat spędziłem w parku maszyn i wiem, że bardzo często junior klubu z EL zarabia jakieś symboliczne kwoty i jak mu ojciec albo wujek nie kupi ochraniaczy to jeździ bez nich, bo go nie stać. Często ma dziurawe buty i niepospawaną łyżwę, a kierownica byłą już prostowana 15 razy, chociaż po pierwszym wykrzywieniu powinno się ją wyrzucić do śmieci ze względów bezpieczeństwa. Zrywki na okulary zakłada, ale stara się ich nie zrzucać, bo 1 sztuka to kilka albo kilkanaście złotych. Szkła okularów często są tak zmatowione, że niewiele przez nie widać. Niech szanowny redaktor ruszy dudę i posiedzi w parku maszyn przez kilka treningów i meczy, to będzie wiedział jak to wygląda w praktyce.
            • Saddam Zgłoś komentarz
              Porównywać Unię Leszno do Legii Warszawa to jakieś nieporozumienie. Klub wszech czasów do drużyny, dla której faza grupowa ligi mistrzów to za wysokie progi. A tak w temacie, to nie
              Czytaj całość
              powinno być odgórnie ustalanych norm. Każdy klub powinien płacić jak chce i ile chce.
              • gkm grrudziadz Zgłoś komentarz
                pisałem już o tym jak według mnie powinno wynagradzać się żużlowców i to ta propozycja 1 stała miesięczna pensja w granicach od 10000 do 15000 tysięcy zł 2 dodatkowo do 2000 zł
                Czytaj całość
                za punkt 3 klub przejmuje część zobowiązań zawodnika np. serwisuje motocykle ale zawodnik korzysta z nich tylko w polskiej lidze , dostarcza opony i części w zamian znika jakaś śmieszna kwota za przygotowanie do sezonu 5 można dorzucić drobną sumę za podpis i zwrot kosztów dojazdu na mecze . Najlepsi zawodnicy dostaliby 15000 plus 2000 za punkt co dałoby im 180 tyś rocznie plus ok 300000 za punkty minus utrzymanie teamu ZUS i podatki dodatkowe pieniądze dostaje od sponsorów indywidualnych za powierzchnie reklamowe na motorze
                • Wódka 07 Zgłoś komentarz
                  Komentarz usunięty
                  • Henryk Okła Zgłoś komentarz
                    No może w końcu coś ruszy i młody czy wyga, czy obcy czy nasz zarobią to samo i ruszy nasza krajowa ekipa, jeszcze żeby mieli więcej miejsc a nie tylko zapychanie dziur, zapewne chłopaki
                    Czytaj całość
                    zaczną się wybijac bo będzie się im opłacało, jednak nie bardzo wierzę że to tak szybko nastąpi.
                    • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
                      Pan Darek na profilowym zdjeciu taki niewinny,przystojny jak Clooney,a zarazem mega inteligentny jak Christopher Langan:)
                      • Karol Zgłoś komentarz
                        Ostaf we Wtorek - Pawlicki do wymiany, każdy bez mrugnięcia powinien podpisać aneks z nowym systemem płacowym. Ostaf w środę - nowy system płacowy do wymiany xd
                        • Franek Dolas Zgłoś komentarz
                          A w praktyce wyjdzie na to samo. Część oficjalna i część nieoficjalna. Jak jeden prezes ma więcej pieniędzy w budżecie to kto mu zabroni je wydać? I na dodatek ,nikt nie ma prawa w to
                          Czytaj całość
                          ingerować.
                          • Mossad Zgłoś komentarz
                            he he widze, ze nikt nie chce pisac pod tymi artykulami.
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×