Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Dyrektor OSiR-u: Nie było podpalenia na Stali. Stadion będzie wyłączony na 3 tygodnie

- Zakończyliśmy inspekcję rozdzielni na stadionie Stali, w której wybuchł pożar na piątkowym meczu. Wykluczamy działanie osób trzecich. Przyczyną zwarcia i pożaru było to, że nie wytrzymał stycznik - mówi Włodzimierz Rój, dyrektor OSiR-u w Gorzowie.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Stadion Stali Gorzów po awarii prądu WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Stadion Stali Gorzów po awarii prądu.

Znamy wyniki kontroli OSIR-u na stadionie gorzowskiej Moje Bermudy Stali. Włodzimierz Rój, dyrektor OSiR-u był dzisiaj z inżynierami w pomieszczeniu, w którym znajduje się rozdzielnia na stadionie. Tam doszło do pożaru, który doprowadził do awarii na obiekcie. W związku z tym piątkowe spotkanie Stal - Eltrox Włókniarz Częstochowa zostało przerwane po 10. biegu przy stanie 32:28.

- Czekamy jeszcze na nagranie z kamery, która była umieszczona w tym budynku - mówi nam Rój. - Jednak już teraz możemy stwierdzić, że tam nie było żadnego podpalenia, żadnego działania osób trzecich. Oglądaliśmy to pomieszczenie i spaloną szafkę z fachowcami, którzy całkowicie wykluczają taką możliwość.

Oskarżenia o celowe działanie pojawiły się, gdy okazało się, że w pomieszczeniu, w którym znajduje się rozdzielnia, trzymane są też motocykle szkółki. - To rozwiązanie obowiązuje od 50 lat - tłumaczy dyrektor OSiR-u. - Nie znaczy to jednak, że jest tam ułatwiony dostęp do szafek z prądem. Są one odgrodzone od reszty pomieszczenia płotem z siatki. Między szafką i ogrodzeniem jest co najmniej metr odległości, więc nawet jakby ktoś wsadził rękę między siatkę, to nie ma możliwości, żeby sięgnął do tej skrzynki - opowiada Rój, dając do zrozumienia, że rozwiązanie zastosowane na stadionie Stali jest bezpieczne.

- W tym przypadku mamy nic innego jak działanie siły wyższej. Przyczyną zwarcia był drobny stycznik. Jak szef obiektu zobaczył, że dzieje się coś dziwnego z oświetleniem, to poszedł do tej rozdzielni i zauważył, że z jednej z szafek leci dym. Natychmiast wyłączył główne zasilanie, ale więcej nie dało się zrobić. Dodam, że z powodu restrykcji związanych z koronawirusem nawet osoby zarządzające obiektem mają problem z normalnym poruszaniem się po obiekcie. Byłem na inauguracji, na chwilę wyszedłem, ale nigdzie nie mogłem się dostać, bo wszędzie była ochrona - komentuje Rój.

ZOBACZ WIDEO To się Patryk Dudek zagotował: Swoje jaja mam, a tata będzie ze mną tak długo jak będzie chciał

Swoją drogą, niektórych to zastanawia, jak to możliwe, że mimo pożaru rozdzielni na stadionie było światło. Dyrektor wyjaśnia, że rozdzielnia, w której doszło do awarii, była jedną z dwóch głównych i odpowiadała za zasilanie parku maszyn, części oświetlenia na stadionie i za dmuchane bandy. - Mogliśmy próbować ratować sytuację, przeciągając zasilanie w inne miejsce, ale raz, że długo by to trwało, dwa, że i tak nie było gwarancji powodzenia - tłumaczy Rój, dowodząc, że przerwanie meczu było jedynym sensownym rozwiązaniem.

Dyrektor OSiR-u potwierdził informacje przekazane nam przez prezesa PGE Ekstraligi dotyczące tego, że rozdzielnia była regularnie serwisowana. - Mamy protokoły serwisu z dwóch niezależnych podmiotów. Gdyby mecz był rozgrywany na koniec sezonu, to można by mówić, że konserwacja w marcu nie powinna być jedyną, ale to było drugie spotkanie w tym sezonie. To tylko potwierdza, że mieliśmy do czynienia z pechowym zdarzeniem losowym - komentuje Rój.

Tak na marginesie to awaria była stosunkowo nieduża. - Nawet bezpiecznika nie wybiło z powodu przeciążenia - tłumaczy dyrektor OSiR-u. - Spaliła się też tylko jedna z trzech szafek. Problem w tym, że ta najważniejsza, czyli serce całej rozdzielni.

Remont będzie kosztował od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy (prezes Stali mówił nam wczoraj, że pół miliona), a stadion będzie wyłączony z użytkowania na około 3 tygodnie. – Jeśli ma to być sensownie zrobione, to musi tyle potrwać. Trzeba zrobić projekt, wybrać firmę. Prezes Grzyb mówi, że ma sponsora, który chce pomóc w naprawie. Będzie ona kosztowna, bo podjęliśmy decyzję, że wymienimy nie tylko tę szafkę, w której wystąpiła awaria, ale i też te dwie obok - mówi nam Rój.

Czytaj także:
Prezes Stali: przez pożar zostaliśmy trzy tygodnie bez stadionu
Folia, zielona herbata i snus pod wargą miały mu zapewnić złoto

Czy w tej sytuacji należy powtórzyć mecz Stal - Włókniarz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (69):

  • MarekGorzów Zgłoś komentarz
    Ktoś ewidentnie nie chce by nasza Staleczka sięgnęła po zasłużony tytuł Mistrza Polski. Już zaczęły się podchody całej spółdzielni z ekstraligi, żeby tylko nie Stal Gorzów. Chcą
    Czytaj całość
    nas zniszczyć i zabrać naszego Bartka ale on nigdy nie odejdzie!
    • Poldi Zgłoś komentarz
      Stycznik to siła wyższa? Idąc tą zasadą to awaria silnika na prowadzeniu jest mega siłą wyższą, i powinno się zatwierdzić kolejność zawodników przy defekcie :) Dramatyczne
      Czytaj całość
      podejście. Pytam tylko w czym Częstochowa zawiniła, że w Gorzowie zepsuł się stycznik żeby ją karać zaliczeniem wyniku po 10 biegach?
      • pure_speedway Zgłoś komentarz
        Jeżeli zawodnik jadący na 1 miejscu defektuje bo zerwie mu się łańcuch czy pójdzie opona, to nikt nie zastanawia się nad tym czy zaliczyć mu wynik, a przeciez to nie jego wina. sytuacja
        Czytaj całość
        jest nieciekawa ale taki jest regulamin, i powinien być przyznany walkower na korzyść Częstochowy nawet jesli stal nie zawiniła, zwyczajny pech. Jakby inna druzyna straciła przez kontuzje połowe składu to co? Ktoś by im za darmo punkty dawał bi to nie ich wina? Taki jest regulamin i ponoszą ryzyko.
        • tiger Stal Rzeszów Zgłoś komentarz
          tylko walkower dla włokniarza, w przeciwnym razie w innych klubach tez będa płonąc styczniki jak wynik bedzie niekorzystny dla gospodarzy...gospodarz ponosi odpwiedzialnośc od ryzyka
          Czytaj całość
          rowniez. jest początek sezonu, walkower mozna smialo przyznac dla włokniarza, stal ma jeszcze sporo meczów aby udowodnic swoja wartosc, a walkower powstrzyma inne kluby przed brakiem osiwtlenia w czasie meczu... jezeli to byłby ostatni mecz sesonu to byłoby trudniej z walkowerem, ale teraz jest dobry moment aby ukarac gorzów i wyleczyc inne kluby z braku prądu
          • tiger Stal Rzeszów Zgłoś komentarz
            tylko walkower dla włokniarza, w przeciwnym razie w innych klubach tez będa płonąc styczniki jak wynik bedzie niekorzystny dla gospodarzy...gospodarz ponosi odpwiedzialnośc od ryzyka
            Czytaj całość
            rowniez. jest początek sezonu, walkower mozna smialo przyznac dla włokniarza, stal ma jeszcze sporo meczów aby udowodnic swoja wartosc, a walkower powstrzyma inne kluby przed brakiem osiwtlenia w czasie meczu... jezeli to byłby ostatni mecz sesonu to byłoby trudniej z walkowerem, ale teraz jest dobry moment aby ukarac gorzów i wyleczyc inne kluby z braku prądu
            • tiger Stal Rzeszów Zgłoś komentarz
              tylko walkower dla włokniarza, w przeciwnym razie w innych klubach tez będa płonąc styczniki jak wynik bedzie niekorzystny dla gospodarzy...gospodarz ponosi odpwiedzialnośc od ryzyka
              Czytaj całość
              rowniez. jest początek sezonu, walkower mozna smialo przyznac dla włokniarza, stal ma jeszcze sporo meczów aby udowodnic swoja wartosc, a walkower powstrzyma inne kluby przed brakiem osiwtlenia w czasie meczu... jezeli to byłby ostatni mecz sesonu to byłoby trudniej z walkowerem, ale teraz jest dobry moment aby ukarac gorzów i wyleczyc inne kluby z braku prądu
              • Petrus Zgłoś komentarz
                Coś mamy pecha w Gorzowie do tych pożarów. Trzy lata temu katedra, a teraz pożar na Jancarzu. Oby Filharmonii czy Słowianki to nie spotkało.
                • obserwator SE Zgłoś komentarz
                  Pan Rój co zdanie wypowie, to strzela sobie na przemian w kolano, albo w stopę. Inspekcja zarządzającego obiektem, czyli MOSiR nie ma żadnego znaczenia przy ustalaniu faktycznej przyczyny
                  Czytaj całość
                  pożaru (można nawet uznać, że jej wyniki są stronnicze). Ale hitem jest rozwiązanie będące tradycją od 50 lat, czyli trzymanie motorków i innego szmelcu w pomieszczeniu technicznym. Na to jest konkretny przepis (zakaz składowania materiałów palnych w pomieszczeniach technicznych), więc szykuj Pan siebie albo kogoś na "500 -", a może i coś więcej, jak się okaże, że to była faktyczna przyczyna.
                  • UNIAnista Zgłoś komentarz
                    Nie było podpalenia bo i nie mogło być.Tylko idiota może myśleć,że było podpalenie.Ale jakiś powód zwarcia lub sklejenia stycznika był.
                    • tomson 63 Zgłoś komentarz
                      Czy wy wszyscy nie widzicie do czego doprowadzi nie przyznanie walkowera Włókniarzowi ? Ano do tego że na przykład Rybnik będzie miał korzystny wynik w meczu z Lesznem i trach , prądu nie
                      Czytaj całość
                      ma i wynik zaliczony, albo mecz będzie przegrywał to trach i prądu nie ma , może w powtórzonym meczu będzie lepiej szło. Możliwości i kombinacji będzie sporo.
                      • MyszPolski FZ Zgłoś komentarz
                        po co powtarzac, wina Gorzowa zostala wyeliminowana, pozostaje juz tylko uznac wynik po 10 biegu i tak sie stanie.
                        • Pjacek Zgłoś komentarz
                          Dobre, czyli wszystko było w porządku, niczego nie zaniedbano. Tylko ciekawe w takim razie skąd pożar. Z wypowiedzi wynika, że to siła wyższa, interwencja boska lub z kosmosu. Jak jest
                          Czytaj całość
                          odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, to zwarcie nawet niezawinione oznacza walkowera. To podręcznikowy przykład. Zasada ryzyka oznacza szeroką odpowiedzialność, nawet jak nikt nie zawini. W przeciwieństwie do zasady winy, jak sama nazwa wskazuje. Czyli mamy regulamin, który mówi o ryzyku, ale jak mówi Stępniewski musi być z duchem sportu. Skończy się powtórką, tylko w takim razie po co regulamin robią.
                          • MyszPolski FZ Zgłoś komentarz
                            po co powtrzac, wina Gorzowa zostala wyeliminowana, pozostaje juz tylko uznac wynik po 10 biegu i tak sie stanie.
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×