Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Grand Prix. Gdzie dwóch się bije, tam Lindgren korzysta [KOMENTARZ]

Miał być polski weekend w Gorzowie ze wskazaniem na Bartosza Zmarzlika. Miała być polska batalia o złoto, a w myśl powiedzenia, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta, Polaków pogodził Szwed, Fredrik Lindgren, który wygrał i jest nowym liderem.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Fredrik Lindgren na czele WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Fredrik Lindgren na czele

Można było się spodziewać, że największym beneficjentem nowego systemu punktacji w Grand Prix będzie Leon Madsen, który lubił rozkręcać się z wyścigu na wyścig i najlepsze odjeżdżał w decydujących momentach. Teraz w buty Madsena wskoczył Fredrik Lindgren. Szwed już we Wrocławiu jechał bez fajerwerków, ale dwa razy dotarł do wielkiego finału i uzbierał sporo punktów.

W Gorzowie oczy wszystkich skoncentrowane były na walce Polaków: Bartosza Zmarzlika z Maciejem Janowskim. Mistrz świata w piątek wykonał zadanie. Wygrał w pięknym i dramatycznym stylu. W sobotę do pewnego momentu realizował ten misterny plan, powtórzenia sukcesu z pierwszego dnia. Niestety, przegrał start w piątej serii i to samo stało się w półfinale. Choć wygrał serię zasadniczą, ostatecznie do klasyfikacji generalnej dołożył mniej punktów niż wywalczył na torze.

System punktacji jest taki, jaki jest. Jednym się może podobać innym nie. Fakty są takie, że liderem klasyfikacji przejściowej na półmetku rywalizacji o tytuł mistrza świata jest Fredrik Lindgren. Szwed w tym sezonie jakoś szczególnie nie imponuje formą. Jeździł dotąd bez błysku, który prezentował choćby dwa sezony temu, gdy zdobył swój pierwszy medal IMŚ. Rozkręca się jednak z wyścigu na wyścig i jest do bólu skuteczny. W sobotę w Gorzowie był najlepszy i zasłużenie wygrał.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Brak złotego medalu w IMP nie uwiera Zmarzlika. Dopóki będzie jeździł, będzie walczył o tytuł

Wydawało się, że to będzie polski bój o tytuł indywidualnego mistrza świata pomiędzy Bartoszem Zmarzlikiem i Maciejem Janowskim. Z batalii o złoto wypadł niesamowicie wolny w porównaniu z Grand Prix we Wrocławiu, Artiom Łaguta. Zmarzlik zrealizował tylko połowę założonego planu. Polak pewnie marzył o dwóch zwycięstwach, a minimum uczestnictwie w dwóch finałach. Nawet jednak na swoim torze, szczególnie jeśli przy równaniach toru palce maczał Phil Morris, mistrz świata miał prawo się pomylić. Jest tylko człowiekiem, a nie maszyną.

Polacy stracili przodownictwo w klasyfikacji cyklu, ale tragedii nie ma. Praska Marketa za tydzień może okazać się języczkiem u wagi. Fredrik Lindgren, który ma dopiero trzynastą średnią w PGE Ekstralidze 2,000 w Grand Prix jest zupełnie innym zawodnikiem. W lidze miewał kiepskie występy, a w cyklu jedzie jak z nut, nawet gdy przeciętnie zaczyna zawody. 

Szwed urasta do miana jednego z głównych faworytów do tytułu mistrzowskiego, nie przez to, że jeździ jakoś wybitnie, ale jest niesamowicie regularny. Nawet z zasady zimny jak lód Fredrik okazał w Gorzowie spontaniczną radość. Jeśli zachowa taką stabilizację, jak w pierwszych czterech rundach sezonu, możemy mieć w cyklu Grand Prix 2020 niespodziewanego zwycięzcę. Polacy na razie obeszli się smakiem. Gdzie dwóch siłę biło, tam Lindgren skorzystał. Batalia o złoto nie jest na szczęście rozstrzygnięta. Po Grand Prix na Markecie klasyfikacja cyklu może znów wywrócić się do góry nogami.

Zobacz także: Patryk Dudek walczył z samym sobą
Zobacz także: Fredrik Lindgren nowym liderem cyklu Grand Prix

Czy Fredrik Lindgren do końca cyklu Grand Prix 2020 utrzyma taką regularność?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9):
  • von Hagen Zgłoś komentarz
    Problem jest taki ze Zmarzlikiem, że to całkiem sympatyczny gość z talentem. Ale mówienie tylko o nim i jak to on nie jest wspaniały jest już niesmaczną przesadą. W kółko tylko
    Czytaj całość
    Zmarzlik i Zmarzlik, pokazywany zmarzlik, tysiąc artykułów o nim. Dziennikarze i "eksperci" już tak wkurzają kibiców którzy kibicują też innym polakom że Bartek staje się nielubiany. Bo ile można mu słodzić i ochy i achy i cholera wie co jeszcze. W TV tylko o nim parę wzmianek o Janowskim i Dudku. I robią mu tym krecią robotę. Bo to naprawdę nie jest jedyny dobry polski żużlowiec. I przez dziennikarzy dochodzi do sytuacji gdzie kibice życzą przegranej zmarzlikowi bo ludzie już tego mają dość.
    • butcherNS Zgłoś komentarz
      nie gdzie się dwóch bije, tylko Fredka pokazał miejsce w szeregu!!
      • romanelli Zgłoś komentarz
        Myślał, że jak tak mu "idzie" to nawet z parkingu mógłby wystartować by wygrać...Mając możliwość wyboru pola startu wybrał w półfinale nonszalancko i bez pokory 4 - te
        Czytaj całość
        pole startowe i tak zakończył imprezę ...A miało być tak pięknie ...Magic 71 we Wrocławiu a Zmarzlik w swoim Gorzowie ...
        • Złocisty Zgłoś komentarz
          Bartek nie pierwszy raz myli się przy wyborze pola startowego. Widać w nim cząstkę Golloba który często sięgał po czwarte pole i notował wpadki. W finale jadą najlepsi i zawsze ktoś
          Czytaj całość
          wystrzeli ze startu, wsadzi koło temu po szerokiej i jest problem. Na takim torze jak wczoraj, wyprzedzanie było praktycznie niemożliwe.
          • Złocisty Zgłoś komentarz
            Jeśli Polak nie zostanie mistrzem, to rozczarowanie będzie spore. W końcu 6 z 8 rund rozgrywamy na naszym podwórku i wypadałoby z tego skorzystać.
            • HR_Sparta Zgłoś komentarz
              Wczoraj i dzisiaj tor był zabetonowany pod Zmarzlika. Ścigania praktycznie nie było. Jak wjechali w drugi łuk. taka była kolejność na mecie. Dopiero pod koniec zawodów Phil zajarzył,
              Czytaj całość
              że zewnętrzna jest za bardzo przyczepna, zebrał nawierzchnie i przestała być. Dziwne, że Bartek tego nie zauważył i źle wybrał pole startowe. Szkoda. Mam nadzieję, że na Markecie popada deszcz (takie są prognozy) i będzie co oglądać.
              • Artek_FUNSPEEDWAY Zgłoś komentarz
                Kur.... " przy równaniach toru maczał palce Phil " to Bartek mógł się pomylić!!!! Naprawdę?? Nikt nie widzi tego ,że jak nie wyszedłeś pierwszy ze startu, to nie mogłeś
                Czytaj całość
                nic zrobić??!!!! Dno dziennikarzy.... jesteście żałośni!!!!! Troszkę obiektywizmu, a nie z klapkami na oczach w zmarzlika!!!!
                • Atito Zgłoś komentarz
                  odkul sie Fredka Zimnemu za Malile
                  • janusz antoni z Poznania Zgłoś komentarz
                    Zmarzlik jeśli chodzi o technikę jazdy...słabizna, szarpak coś podobnego jak Buczkowski.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×