Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Mecz w Gorzowie przełożony. Nie pomogło nawet dosypanie nawierzchni

Mecz Moje Bermudy Stali Gorzów z Betard Spartą Wrocław został odwołany. Na przeszkodzie w rozegraniu półfinału PGE Ekstraligi stanął kiepski stan toru. W jego przygotowaniu nie pomogło nawet dosypanie suchej nawierzchni.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
mecz Stal - Sparta WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: mecz Stal - Sparta

Pierwotnie półfinał PGE Ekstraligi  pomiędzy Moje Bermudy Stalą Gorzów a Betard Spartą Wrocław  miał się odbyć w niedzielę. Niekorzystne prognozy pogody sprawiły, że jednak już w sobotę władze najlepszej ligi świata podjęły decyzję o przełożeniu zawodów. Tyle że już wtedy część kibiców wskazywała na to, że poniedziałkowy termin jest mocno niefortunny.

Ostatnie dni w Gorzowie były bowiem deszczowe, a prognozy na kolejne również były pesymistyczne. Dlatego nie było zaskoczeniem, że w poniedziałkowy wieczór tor przy ul. Śląskiej pozostawiał sporo do życzenia.

- Niestety, deszcz przez ostatnie trzy dni sprawił, że tor jest bardzo namoczony. Jest do tego bardzo wilgotno. Już dwie godziny temu mówiliśmy, że tor będzie problemowy. Materiał, który został dosypany, zapada się. Jeden zawodnik pojedzie, ale czterech już niekoniecznie. Nie mamy możliwości zobaczenia toru, choć tego chcemy - mówił w nSport+ Tai Woffinden, lider Betard Sparty.

Gospodarze robili jednak wiele, aby mecz doszedł do skutku. Na tor wyjechał ciężki sprzęt - polewaczka oraz ciągniki miały za zadanie ubić nawierzchnię. Do tego na obiekt wysypano też suchy materiał.

- Prace przynoszą jakiś efekt. Dałbym czas osobom pracującym. Wygląda to coraz lepiej. Tylko, że zawodnicy nie mają chyba ochoty wyjeżdżać na próbę toru - komentował w nSport+ obecny w studiu Krzysztof Cegielski.

Sędzia Piotr Lis początkowo podjął decyzję o opóźnieniu spotkania. Próba toru miała się rozpocząć o godz. 20.50, podczas gdy pierwotnie na godz. 20.30 planowano wyjazd do pierwszego wyścigu. Jednak ostatecznie kibice nie obejrzeli nawet próby toru. Zawodnicy nie przebrali się w kevlary i nie wyrazili chęci sprawdzenia nawierzchni.

Problem polega na tym, że PGE Ekstraliga będzie mieć teraz kłopot z ustaleniem nowego terminu półfinałowego starcia pomiędzy zespołami z Gorzowa i Wrocławia. Na wtorek w Bydgoszczy zaplanowano mecz Polski z Rosją, przez co ten termin jest wykluczony. W zawodach ma bowiem wystartować m.in. Bartosz Zmarzlik. Z kolei w środę zaplanowany jest finał indywidualnych mistrzostw Danii, w którym przewidziani do startu są Anders Thomsen i Niels Kristian Iversen.

W pierwszym meczu obu drużyn wygrała Betard Sparta 46:44 i przed rewanżem ma ona dwa punkty zaliczki. W finale PGE Ekstraligi jest już Fogo Unia Leszno, która w poniedziałek nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem RM Solar Falubazu Zielona Góra.

Czytaj także:
Fogo Unia Leszno - wielka potęga w małym mieście
W Gorzowie myślą nad kolejnymi transferami

ZOBACZ WIDEO Żużel. Czy bracia Holderowie zostaną w Apatorze Toruń? Wymowny komentarz prezes klubu

Czy przełożenie meczu w Gorzowie to dobra decyzja?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (102):
  • DonLemon ACM and CKM Zgłoś komentarz
    Proponuję walkower na korzyść Sparty i po problemie ;)
    • Mat.UL. Zgłoś komentarz
      Tylko Walkower!
      • Mój Mistrzu Zgłoś komentarz
        Ale jak to.... Dosypali tyle nawierzchni i nie dostali walkowera??
        • erik stelmacher Zgłoś komentarz
          do poprzedniego wpisu-kto żyje z żużla-jak mogłem zapomnieć o najważniejszych-co tam zawodnicy,mechanicy,trenerzy,prezesi,dziennikarze-no przecież CENTRALA-ci to dopiero żyją z
          Czytaj całość
          żużla-specjaliści od wszystkiego-nadawania obywatelstwa,prawnicy od poruszania się na granicy dozwolonego i właściwej-jedynej interpetacji niedozwolonego,natchnionych zmian w regulaminie,świętych zasad sędziowania i rozdawania kartek,wykluczeń po uważaniu,decydowania o walkowerze/braku walkowera-i podobne słowo wałkowaniu/czy braku wałkowania-o przepraszam tej ostatniej kategorii nie znają
          • Rafał Łukaszyk Zgłoś komentarz
            Co to znaczy...?...nie pomogło nawet dosypanie nawierzchni ...trzeba było ubić przed weekendem tak jak w Lesznie i było by po problemie ...ale nie ...zachciało się zaskoczyć Sparte
            Czytaj całość
            przyczepnym torem i takie są tego skutki ...gdyby coś takiego miało miejsce w Lesznie to wszyscy żużlowi eksperci z bożej łaski mieliby pożywkę żeby jechać po Unii .....
            • erik stelmacher Zgłoś komentarz
              myślę,że lekko licząc ok.1000 osób żyje z żużla w polsce-zawodnicy,mechanicy,trenerzy,prezesi,inni funkcyjni w klubie,dziennikarze portali medialnych,ludzie z telewizji,ich
              Czytaj całość
              rodziny-dlatego my kibice możemy zadawać niewygodne pytania,a oni mają autozcenzurę,boją się utraty stołków,nie mówią wszystkiego-itp-we wczorajszym meczu nie zadawano pytań co z plandeką,dlaczego nie ubito,dlaczego w lesznie-niedaleko gorzowa można było odjechać zawody,dlaczego znowu dodano glinkę-co przy deszczowej pogodzie spowodowało katastrofę-pewnie tor do wiosny nie będzie się nadawał-owszem narzekano na pogodę,chwalono wysiłek organizatorów,żałowano biednych działaczy którzy robili wszystko-po prostu żenada-jednym walkower inni-biedne misie trzeba ich przytulić i dać lizaka-częstochowę przykładnie ukarano,gorzów za silny w centrali-już przykład z meczu w grudziądzu pokazuje jacy są silni-poleciał natychmiast sędzia meczu-w nocy-tego samego dnia co mecz-nie czekano na komisje odwoławcze,inne takie twory orzekające-jednoosobowo od razu sędzia zawieszony-można?,można!-nagły szlag trafił naczelnego kibica gorzowa-dla innych walkowery i brak pobłażania-szopki dalszy ciąg-za całokształt w 2020 gorzów powinien być wykluczony z dalszych playoffów
              • zbanowany Zgłoś komentarz
                Tor był ubity i przygotowany pod opady po czwartkowym treningu. Po nim miała być nałożona folia na tor. Ze względu na późną porę jego zakończenia przykrycie toru przełożono na
                Czytaj całość
                piątek. W piątek od rana lało, komisarz przyjechał o 11 i zakazał rozkładania foli na mokry już tor. Deszcz był w sobotę i caluśką niedzielę aż do wczesnego rana w poniedziałek. To nie lato że wszystko wyschnie w try miga. Zalało ten tor kompletnie i już od rana powinni ten mecz odwołać. Tym czasem komisarz gó...o się znający zasypał cały ten syf tonami uj wie czego i jeszcze bardziej ten tor spi...ił. W meczu z Falubazem jeszcze się udało bo dosypka była niewielka, a wczoraj pseudo fachowiec wysypał tego tyle że to będzie schło nie wiadomo ile bo na pewno to do wtorku nie wyschnie. Skoro ukarali Świącika to powinni teraz wypier...ć tego komisarza na zbity r..j. W Gorzowie od jakiegoś czasu zawsze był beton. Jakby zostawili ten tor w spokoju, odwołali mecz byłby spokój. A tak dostaje się Stali która nie zrobiła nic by przeszkodzić komisarzowi. Ten brak własnego zdania dla mnie jako kibica Stali jest dołujący. Dajemy sobie w kaszę dmuchać, nie dziwcie się potem że kibice wychodzą ze stadionu wku..ni na własny klub bo zostali wystawieni do wiatru. Ale nie mój cyrk i nie moje pieniądze. Skoro klub stać na takie finansowe i wizerunkowe wpadki to nie mam pytań. I tak za to całe nieszczęście winny jest przecież Chomski, Grzyb, Zawodnicy obu ekip tylko nie bogu ducha winny komisarz który osobiście wszystko spier..ił i sędzia czekający uj wie na co...
                • REPRODUKTOR Zgłoś komentarz
                  Ja bym widział Stasia Chomskiego na etacie w Lesznie. Traktor jest gotowy do jazdy.
                  • Vinetu Zgłoś komentarz
                    Gorzowskiej parodii ciąg dalszy !
                    • Anastazy Zgłoś komentarz
                      jechać w Rybniku a co
                      • Kobyłka Zgłoś komentarz
                        W Gorzowie w poniedziałek od rana było wiadomo, że toru nie da się przygotować. Należało odczekać by odprowadzić wodę a następnie usunąć błoto. Okazuje się, że postąpiono
                        Czytaj całość
                        inaczej. Użyto ciężkiego sprzętu, spulchniono tor i dosypano świeżej nawierzchni. Niestety, wody w torze było za dużo i zrobiono coś na wzór Częstochowy. Teraz problem, nawierzchnia jak plastelina i nie da się po niej jeździć, i nie wiadomo jak to zmienić. Otóż mały opad deszczu może doprowadzić, że na tor do końca sezonu nie będzie nadawał się do jazdy.
                        • Anastazy Zgłoś komentarz
                          decyzja powinna być jedna walkower
                          • REPRODUKTOR Zgłoś komentarz
                            Trener Chomski powinien być pociągnięty do odpowiedzialności. Klub powinien dostać karę. To co wczoraj zobaczyła Polska to był jeden wielki kabaret. Tor nazwany " ciastem"
                            Czytaj całość
                            które trzeba lepić przed skonsumowaniem
                            Zobacz więcej komentarzy (89)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×