KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Piotr Baron: Pojeździmy trochę na cięższych torach. Skłamałbym mówiąc, że jedziemy przegrać w Gorzowie [WYWIAD]

- Pojeździmy trochę na cięższych torach, żeby być przygotowanym na każdą ewentualność - mówi przed pierwszym finałem w Gorzowie Piotr Baron. Trener obrońców tytułu mistrzowskiego nie kryje, że Fogo Unia Leszno chce wygrać już pierwszy finał.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Piotr Pawlicki w rozmowie z Piotrem Baronem WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki w rozmowie z Piotrem Baronem.

Maciej Kmiecik, WP SportoweFakty: W poprzednim roku przed finałem we Wrocławiu mówił pan do swojej drużyny, że tor jest jaki jest i trzeba spiąć poślady. Oglądając półfinał w Gorzowie przeszło panu przez myśl, że w finale przyjdzie panu powtórzyć te słowa?

Piotr Baron (trener Fogo Unii Leszno): Nie wiadomo, jaki ten tor w Gorzowie w piątek faktycznie zastaniemy. Trudno przewidzieć, co będzie trzeba powiedzieć zawodnikom przed meczem i czy odprawa będzie w podobnym tonie jak przed rokiem. Myślę, że jest tyle czasu do piątku, że tor powinien być idealnie przygotowany, tym bardziej, że pewnie Ekstraliga będzie to monitorowała.

Pana zdaniem przykrycie toru w Gorzowie spowodowało, że był taki, a nie inny w niedzielę podczas rewanżowego półfinału?

Wiadomo, że jak tor jest przykryty, to on w życiu nie wyschnie. Kwestia jest taka, czy on teraz też zostanie przykryty do piątku. Jeśli tak się stanie, to pewnie będzie taki sam jak w niedzielę. Jeżeli pozostanie odkryty, będzie mógł "oddychać" i odparuje woda. Wówczas z pewnością uda się zrobić świetny tor.

Moje Bermudy Stal z początku sezonu, kiedy wygrywaliście w Gorzowie 49:41 i obecna Stal to dwie różne drużyny. Z czego pana zdaniem wynika metamorfoza tego zespołu?

Stal oczywiście jest teraz zupełnie na innym poziomie niż na początku sezonu. Wynika to m.in. z tego, że w drugiej części rozgrywek jechali bardzo dużo meczów u siebie. Złapali wiatr w żagle i kontynuują swoją świetną passę.

ZOBACZ WIDEO Prosty i złożony problem Krzysztofa Kasprzaka. Potrzebuje nowych wyzwań?


Na których pozycjach finałowy dwumecz może się rozstrzygnąć? Liderzy zrobią różnice, druga linia czy może juniorzy?

Myślę, że na wynik wpłynie całokształt zespołu. To wszystko zależy od tego, jak cała drużyna będzie jechała. Nie sądzę, by jednostki miały tutaj przechylić szalę zwycięstwa. Siedmiu zawodników z mojej drużyny, siedmiu z gorzowskiej i kto lepiej wypadnie, będzie miał korzystniejszy wynik w finale.

Rozumiem, że nie ma pan jakiegoś minimum punktowego, które Fogo Unia chce wywieźć z Gorzowa? Jedziecie wygrać od razu pierwszy finał?

Jedziemy zrobić dobre widowisko. Mam nadzieję, że zdążymy się przygotować do tego meczu tak jak należy. Pojeździmy trochę na cięższych torach, żeby być przygotowanym na każdą ewentualność. Jedziemy oczywiście walczyć. Skłamałbym, gdybym powiedział, że jedziemy przegrać mecz. Pewnie, że chcemy wygrać. Jesteśmy sportowcami, mamy ambicje, podobnie zresztą jak gorzowianie.

Fogo Unia Leszno wie już, jak smakuje obrona złotego medalu DMP. Z każdym kolejnym rokiem trudniej broni się tytułu mistrzowskiego?

Myślę, że tak. Co roku jest trudniej, tym bardziej, że każde nasze potknięcie jest bardziej zauważalne niż u innych drużyn. To jest sport, nowy sezon, nowe rozdanie. Co roku ciężko się walczy o najwyższe laury. Każdy sezon ma swoją nową historię. Ne można rozpamiętywać tego, co było, tylko patrzeć w przyszłość.

Ozdobą meczu w Gorzowie z początku sezonu były pojedynku Piotra Pawlickiego z Bartoszem Zmarzlikiem. Myśli pan, że w finale ci dwaj znakomici żużlowcy mogą uraczyć kibiców podobną walką?

Życzyłbym sobie i pewnie nie tylko ja, żeby widowisko było jak najlepsze, a pojedynki - także liderów - były równie ciekawe, jak w rundzie zasadniczej. Czas pokaże, jak będzie.

Mocno pan zadrżał, widząc groźny upadek Emila Sajfutdinowa w półfinale Grand Prix w Toruniu?

Wyglądało to rzeczywiście nieciekawie. Zaraz po zawodach dzwoniłem do Emila, który dość szybko nas uspokoił, że jest wszystko w porządku.

Ma pan w składzie Janusza Kołodzieja, który uchodzi za specjalistę od play-offów i meczów finałowych. Ten zawodnik może znowu okazać się czarnym koniem decydujących meczów sezonu?

Jestem przekonany, że całe Leszno o tym marzy. Sam Janusz oraz ja również liczymy, że pokaże on w tych finałach to, co najlepiej potrafi robić, czyli świetną jazdę. Jestem przekonany, że będzie mu bardzo zależało, by zaprezentować kawałek dobrego żużla.

Jaimon Lidsey, który w tym sezonie osiągnął niesamowity progres, po zdobyciu tytułu indywidualnego mistrza świata juniorów, może na euforii tego sukcesu być jeszcze lepszy w finałach?

Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że taki sukces nie hamuje, a napędza zawodnika. Każdy młody żużlowiec ma marzenia, by zostać mistrzem świata juniorów. Jaimon Lidsey także o tym marzył, a teraz, gdy one się spełniły, to nie powinno mu w żaden sposób przeszkodzić, a wręcz uskrzydlić na decydujące mecze sezonu w PGE Ekstralidze.

Zobacz także: Kontuzja Nielsa Kristiana Iversena 
Zobacz także: Jaimon Lidsey spełnienie marzeń okupił wyrzeczeniami

Czy Fogo Unia Leszno wygra pierwszy finał PGE Ekstraligi na torze w Gorzowie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40)
  • Penhall Zgłoś komentarz
    Byłem na meczu Orła z Polonią. Tam był to selektywny .Upadek Grygolca ale nikt o tym nie mówi.
    • Penhall Zgłoś komentarz
      Normalnie to nie do wiary,znów teksty o torze? Jaki będzie co kogo może spotkać? Można tylko powiedzieć będzie równy dla wszystkich.Śmiać mi się chce kiedy wciska się kity ,źe
      Czytaj całość
      Gorzów zrobił tor pod siebie.A kiedy oni na nim trenowali? Jak byli w rozjazdach[ GP] lub był tor pod folią [pogoda] Cała burze wywołali panowie eksperci na fotelach w studio. Tor na którym robi się czasy zbliżone do rekordu toru nie można nazwać kartofliskiem. Tor był do ścigania. Tai mija Szymona na kresce. Zawodnicy Stali mijali na dystansie. O czym my mówimy. Janowski na trasie przegrywa z Szymonem. Pięknie jedzie Curzytek zawodnik z małym doświadczeniem i jego błąd po co się oglądał. Zobaczył pod łokciem Thomsena i się przestraszył. Gleb nie powinien startować w meczu problemy z sercem a jednak wysiłek podczas biegu jest. W obu drużynach ciśnienie na wynik. Błędy lekarzy i tu jest problem. Bo ten z WTS też nic lepszy. Jestem pewny że wynik ekg wykazał że coś się dzieje. Gospodarze robili wszystko by tor był ok. Nawet rozciągnęli folie i wszyscy widzieli ile wody na niej było. Zawodnicy mniej doświadczeni radzili sobie lepiej jak gwiazdy które wygrywają GP. W pełni się zgadzam z wypowiedzią Szymona. Kontuzja Tają to wynik błędu nie toru jakby nie patrzeć bardzo doświadczonego zawodnika który przez liczne upadki jest całkowicie bez formy sam stwarzając wiele razy zagrożenie. Tor był wymagający przez pogodę ale nie przesadzajmy. Był jak na tą pogodę porę roku jednym z lepszych w Gorzowie. Jak WTS wygrał 5 1 i wracał do gry nikt w studio nie mówił o złym torze. Proponuję zobaczyć bieg 7 i walkę Tai Woźniak jak atakował Tajski po całej szerokości toru wygrał na kresce atakując po dużej. Jak wyglądała walka mlokosa Jasińskiego z gościem co wygrywa 2 dni wcześniej GP. Przypomnieć sobie na jakich trudnych torach swoje GP wygrywał Maciek. Jack upadł bo atakował brata chciał iść za koło dostał taka szpryce że go posadziło. O Iversenie szkoda pisać gość upada co zawody ,przez te upadki daleki jest od swojej formy i popełnia a błędy tak błędy których efektem jest kontuzja Woffindena. Życzę kibicom w finałach dużo emocji i tak wygra lepszy obojętnie jaki będzie tor.
      • Andy Stal Zgłoś komentarz
        Informacja dla Pawlickiego. W Gorzowie w piątek można się przewracać już w trakcie próby toru. Tam jeszcze nie wykluczają ani nie dają żółtych kartek za symulowanie.Różnie może
        Czytaj całość
        być już w trakcie spotkania. Ale Piotruś da radę. Ma to wyćwiczone do perfekcji.
        • paweł d Zgłoś komentarz
          Informacje dla p.Cegielskiego w Gorzowie padało w poniedziałek we wtorek i dziś też padało ...
          • Piotr Biega Zgłoś komentarz
            PIOTR Baron bierzemy agregaty na tą gorzowską sawanne , zaskoczymy ich nową technologią.
            • albert65 Zgłoś komentarz
              ,,No i nadejszła wiekopomna chwila ,, - po sześciu porażkach z rzędu na początku sezonu nawet nie marzyłem o finale . Tu gdzie jest Stal w tej chwili brałbym w ciemno . Dlatego
              Czytaj całość
              uważam że ,,, STAL MOŻE .... I NIC NIE MUSI ,,,, wygrać finału e-ligi .
              • Wiesiek Sosen Zgłoś komentarz
                W Gorzowie pada znów
                • areq Zgłoś komentarz
                  Robienie toru "pod siebie" z ciężkimi warunkami,może sie tylko odbić czkawką dla Stali.Przecież PUK też upadł , a nie daj Boże Zmarzlik leży i Was nie ma w finalach,z 30
                  Czytaj całość
                  nie.wyjdziecie...Życzmy zdrowia dla Wszystkich-to tylko sport,niech wygea lepszy a nie ten który się rzadziej wy****li
                  • Szef na worku Zgłoś komentarz
                    Leszno niech trenuje na okolicznych kartofliskach
                    • Waldemar Kowalski Zgłoś komentarz
                      jedyną drużyną, która nie narzekała na jakość toru w Gorzowie, był "Miś" Motor Lublin, nigdy nie słyszałem, poprawcie jeśli się mylę, aby Miesiąc, Jamróg czy też
                      Czytaj całość
                      któryś z Lampartów, mówię tylko o Polakach, gdziekolwiek i kiedykolwiek pomstowali na stan toru, szkoda że nie weszli do PO, a czy wiadomo gdzie ewentualnie wyląduje Paweł.
                      • Szarold Zgłoś komentarz
                        Leszno niech potrenuje u masażystów i i fizjoterapeutów lepiej i przy okazji naukę bezpiecznego upadania.
                        • zielony pagór Zgłoś komentarz
                          Dzisiaj parę kropli spadało w Gorzowie, ale tak jak ksiądz kropidłem. Nie żaden Gorzów tylko komisarz decyduje czy tor ma być przykryty folią
                          • Sebol Zgłoś komentarz
                            Baron swoje powiedział, także jedziemy i bawimy się żużlem.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×